Niektórzy przełożeni kościelni wszelkimi sposobami chcą zablokować „lustrację” duchownych – tj. ujawnienie informacji o agenturalnej przeszłości części duchownych.
Po spacyfikowaniu w Krakowie jezuitów-lustratorów (www.tezeusz.pl) oraz orzeczeniu kościelnej komisji lustracyjne z Lublina iż akta duchownych zarejestrowanych jako tajni współpracownicy SB są wybrakowane w 95 procentach dlatego też nic z nich nie wynika, doszło kolejne „spacyfikowanie” ks. Isakowicz-Zaleskiego, któremu zakazano publicznych wypowiedzi.
"Kierując się często emocjami, w wielu wystąpieniach i wywiadach, nagłaśnianych w środkach przekazu, zaczął upowszechniać częściowe wyniki swoich poszukiwań, kierując poważne oskarżenia pod adresem niektórych biskupów, księży i zakonników. Ks. Zaleski swoimi publicznymi wypowiedziami oraz listami kierowanymi do oskarżanych przez siebie osób, kwestionuje ich dobre imię. Niektóre z tych osób już zmarły i nie mogą się bronić. Inne nie dysponują materiałami" - głosi komunikat kurii krakowskiej.
Tymczasem sejm w dniu dzisiejszym ustosunkował się do poprawek Senatu odnośnie ustawy lustracyjnej („O ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944 -1990 oraz treści tych dokumentów”). Ustawa ta po podpisaniu jej przez prezydenta szeroko otworzy archiwa IPN.
fidelitas.pl
Komentarz:
Pomimo, spodziewanego w najbliższym czasie, szerokiego otwarcia archiwów IPN część przełożeych kościelnych w Polsce postanowili iść w zaparte w sprawie współpracy niektórych duchownych z komunistycznym aparatem. Krótkowzroczności takiej postawy nie trzeba chyba dowodzić.
Władze kościelne od samego początku niechętnie odnosiły się pomysłu ujawniania zasobów IPN dotyczących duchownych. Jednak pod naporem faktów (ujawnianie kolejnych duchownych-agentów) episkopat przyjął „Memoriał w sprawie współpracy niektórych duchownych z organami bezpieczeństwa w Polsce w latach 1944-1989”. Dlaczego postanowiono sięgnąć po środki dyscyplinujące poszukujących prawdy historycznej duchownych? Wydaje się, że kościelni lustratorzy odkryli zbyt dużo.
Ks. Isakowicz-Zaleski w jednym z wywiadów tak scharakteryzował jednego z księży, który został biskupem:
Jeden z nich, który jest bardzo gorącym przeciwnikiem lustracji w Kościele i bardzo mocno atakuje wszystkie osoby, które cokolwiek mają wspólnego z lustracją, był prowadzony przez trzech oficerów głównie polskiego wywiadu, bo dość często wyjeżdżał i studiował za granicą, miał kontakty i był nie tyle cenny dla IV Wydziału SB czyli tutaj lokalnego, do dla wywiadu polskiego.
Spowodowało to rozpaczliwą, ale solidarną kontrakcje kościelnych ubeków. Oni za wszelką cenę będą bronić swych biurek w kuriach czy katedr na uczelniach. Nie po to przecież wspinali się po szczeblach kościelnej kariery (która to dla wielu z nich jest głównym życiowym celem), donosząc SB w zamian za możliwość zagranicznych studiów, aby teraz gdy są na szczycie odejść w niesławie. O nie! Tak łatwo oni nie zrezygnują z osiągniętej pozycji!
Ochrona przez władze kościelne tej grupki duchownych-judaszy, z których znaczna część to zwykli karierowicze narażą dobro całego Kościoła w Polsce. Jeszcze nie jest za późno, aby odsunąć agentów od kierowniczych stanowisk i dać im szansę na wyznanie swych win oraz na zbawienną pokutę zdała od tego, co po ludzku patrząc jest wielkie. Dla dobra Kościoła swe funkcje powinni utracić wszyscy ci księża, w stosunku do których istnieje uzasadniona obawa, że współpracowali z SB i nie ma to większego znaczenia jakie były powody podjęcia tej współpracy. Tacy ludzie nie mają moralnej legitymacji, aby pełnić zaszczytne funkcje.
Powie ktoś, że obowiązuje zasada domniemanej niewinności oraz, że wątpliwości należy tłumaczyć na korzyść oskarżonego (wiele akt jest niekompletnych). Tak, ale te zasady stosuje się w prawie karnym. Piastowanie wysokich stanowiska w Kościele nie jest niczyim „prawem”, którego chce się kogoś pozbawić! Zresztą – najważniejszą misją duchownego jest sprawowanie sakramentów i głoszenie Słowa Bożego. Dlatego wysłanie kanclerza prześwietnej kurii na prowincjonalną parafie nie będzie żadną karą, a tylko zmianą rodzaju służby w Kościele. Taka „odmiana” z pewnością dobrze im zrobi w perspektywie rzeczy ostatecznych.
Miejmy nadzieję, że za kilka miesięcy żaden kościelny agent nie będzie nasz już pouczał!
Komentarze odzwierciedlają TYLKO i WYŁĄCZNIE opinie komentatorów.
Publikowane komentarze świadczą o wolności debaty, a nie o całkowitej zgodności ich treści z opinią redakcji.
Serwis fidelitas.pl jest przedsięwzięciem całkowicie prywatnym. Publikowane tu materiały nie są miarodajnym odzwierciedleniem stanowisk żadnych środowisk, organizacji czy instytucji.
Do Ojca Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego,
Kochany Ojcze, jestem z Tobą, dlatego proszę i radzę nie występuj w TV24 z Sekielskim !
Spróbuj gdzie indziej, ale nie z tym draniem.
Tadeusz Błasiak 2007-01-08 16:12
Pragnę przestrzec wiernych Diecezji Tarnowskiej przed mackami wilka w owczej skórze!
WIMED 2006-11-03 19:44
Re: Erich 2006-11-02 23:07
A co Panu ci biedni Kubańczycy zrobili, że ich Pan chcesz tak sromotnie doświadczyć?
Marsz, marsz Dąbrowski...może na Kubę z nim? Zaczął wojenkę i ją przegra.
Erich 2006-11-02 23:07
Ostatnie czasy pozwalają głębiej zastanowić się nad swoją wiarą. Czasem myślę, że hierarchowie i kapłani żyjąc na co dzień blisko (w środku) wiary popadli w jakieś zwątpienie, i dają świadectwa nieprawdzie. Starsi ludzie bardziej boją się osądu ludzkiego i starości bez szacunku i splendorów niż potępienia wiecznego. [] Cały Naród lekko recytujący, że Irak musi sie nam opłacać - to tak Kościół nas rozwija? Że wesoło sobie gadamy na knajacką nutę? Pzrecież Kapłani gremialnie nie wierzą jeśli jednogłośnie prtzeforsowano komunię na rękę?
Zaiste wiele trzeba sobie przemodelować by w Wierze wytrwać!
Beata 2006-10-30 00:22
Jan Budzyński "Oskarżanie ks. Issakowicza o dawanie wody na młyn antyklerykałom jest szczytem perwersji"
Nie należę do osób szczególnie perwersyjnych, choć pewnie zależy to od definicji tego określenia. A tak przy okazji, czy słyszeliście Państwo pogłoskę jakoby Ormianie z południowej Polski płacząc po swoim duszpasterzu zamierzali popaść w apostazję i wypowiedzieć posłuszeństwo Stolicy Świętej.
ad Przemek Grabowski "największą uciechę z jego dokonań mają wojujący antyklerykałowie"
Gdyby 16 lat temu kościelni współpracownicy bezpieki wyznali swoje winy i prosili tych, których skrzywdzili o przebaczenie, antyklerykałowie mieliby wtedy niewielką uciechę, a teraz żadnej, bo wszyscy by o sprawie albo zapomnieli, albo traktowali jako przykład skruchy i pokory.
Gdyby dziś ks. TW raczyli zrobić to, czego nie zrobili wówczas, również antyklerykałowie mieli by co najwyżej krótką i niewielką radość.
Oskarżanie ks. Issakowicza o dawanie wody na młyn antyklerykałom jest szczytem perwersji. Broni się ludzi, którzy współpracowali z dziećmi szatana przy niszczeniu Kościoła, którzy nawet wobec ujawnienia faktów nie chcą ani uznać ani wyznać swojej winy. Równocześnie oskarża się ich ofiary, które po prostu domagają ukazania prawdy jako lekarstwa na ból niesprawiedliwości.
Jezus na krzyżu modlił się za swoich prześladowców, ale On miał uczniów, którzy świadczyli o prześladowaniu Go
Jan Budzyński 2006-10-25 12:06
Nie jestem zwolennikiem działań x. TI-Z, moim zdaniem największą uciechę z jego dokonań mają wojujący antyklerykałowie którzy mogą powiedzieć "wy też jesteście uświnieni"
Re: Atimeres 2006-10-23 08:40
> podobnie Jezus NA OSOBNOŚCI nazwał go szatanem.
Tja...
Mk 8:32n
Wtedy Piotr wziął Go na bok i zaczął Go upominać. Lecz On OBRÓCIŁ SIĘ i PATRZĄC NA SWYCH UCZNIÓW, ZGROMIŁ Piotra słowami: «Zejdź Mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie».
Czyli wygłosił te ostre słowa W TAKI SPOSÓB, ABY WSZYSCY UCZNIOWIE SŁYSZELI. A przynajmniej św. Marek usłyszał i zanotował.
A tak swoją drogą - jak tam upływa przymusowa emerytura, księże Stanisławie? ;-)
Do sprawy tzw. spacyfikowania ks. Zaleskiego znalazłem jakby komentarz w 1Kor 6,6: "... Tymczasem brat oskarża brata, i to przed niewierzącymi!"
Gdyby ks. Zaleskiemu udało sie zmusić pasterzy Kościoła i winowajców do dokonania skutecznego oczyszczenia wewnątrz Kościoła, miałbym dla niego wielkie uznanie.
Tymczasem daje nam do zrozumienia, że nie rozumie, co to wpólnota i rodzina kapłańska, w której ksiądz do księdza powinien mieć pełne zaufanie i byc jego spowiednikiem.
A przykład z Ewangelii. Piotr, aby upomnieć Jezusa, wziął Go NA OSOBNOŚĆ; podobnie Jezus na osobności nazwal go szatanem.
Atimeres 2006-10-23 08:40
Arek Babczuk 2006-10-23 08:00
To kompletna bzdura: żaden ryt nie może sprzyjać nadużyciom - bo w jaki sposób? Ryt to tylko pewna formuła, którą się stosuje lub nie. Nadużycia powstają w wyniku prywatnej inicjatywy kapłanów - to znak naszych czasów. Gdzie większa wolność, tam zawsze jest większe ryzyko popełniania błędów. Jednak tylko ten nie popełnia błędów, który nic nie robi.
Doskonale pana zrozumiałem - celowo przypomniałem panu by nie nadużywał argumentów obciążających nie tego winnego. Proszę czytać ze zrozumieniem:))))
pamiętliwy 2006-10-23 08:26
Wiemy już wszyscy że pamietliwy , jak niestety wielu naszych rodaków nie posiadł umiejętności czytania ze zrozumieniem, tylko to może tłumaczyć jego ostatni komentarz do mojego wpisu. Nie napisałęm że obecny ryt jest nadużyciem, tylko że sprzyja nadużyciom. Proponuję zacząć ignorować tego Pana
Arek Babczuk 2006-10-23 08:00
pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2006-10-22 10:05
Najwyraźniej grono osób i ugrupowań używających do swoich celów tego uniwersalnego wytrycha jest dużo szersza niż obecni na tym forum:))))))
pamiętliwy 2006-10-22 21:59
Arek Babczuk 2006-10-20 14:25
Ryt obowiązujęcy obecnie w Kościele nie jest żadnym nadużyciem - proszę nie plątać i nie mataczyć. Owoce wydają ludzie nie ryty i nie obrządki. Gdyby poprzedni ryt również oceniać wg podobnych kategorii - należałoby go zmienieć 300 lat wcześniej.
Proszę nie wybierać za mnie .... moich kolegów. Jeśli będzie Pan tak łaskaw wolę to czynić sam. Za co Pan mnie atakuje? Chyba za to że Papież i coraz więcej teologów dostrzega zgubne konsekwencje nadużyć liturgicznych, któym sprzyja obecny ryt? A może za to że postępowa większość /głośna postępowa mniejszość/ się myliły co do skutków "nowej wiosny`?
Więcej pokory drogi Panie .... zwłaszcza wobec faktów - to już ponad 30 lat NOM i nawet ślepi mogą już dostrzec owoce. Pańska złość tego nie zmieni
Arek Babczuk 2006-10-20 14:25
Arek Babczuk 2006-10-19 18:27
[] P.s. Na stronach www cały czas można poczytać o herezjach Kard. Ratzingera - tak go uznają za autorytet pańscy koledzy:))))).
pamiętliwy 2006-10-20 09:50
Jeśli Ksiądz Kardynał Stanisław Dziwisz jest konsekwentny w swoim postępowaniu, to zapewne w podległych sobie placówkach kościelnych zakaże odczytywania fragmentu z Eawangelii Świętej o słudze złym, co dwóm panom służy(ł).
Ponadto, zakazane powinno być wspominanie o tym, że Bóg nie patrzy łaskawie na wyznawców kultów pogańskich i aktywistów takich kultów.
Zaskakujące jest, że Ksiądz Kardynał zdaje się nie dostrzegać zła w tym, że niektórzy duchowni poza jawnymi swoimi przełożonymi diecezjalnymi lub zakonnymi mieli także innych przełożonych - przełożonych tajnych, czyli tak zwanych oficerów prowadzących.
Działania bezpieki miały coś z cech tajnego bractwa lub zakonu, w którym "bracia" TW otrzymywali nawet swoiste nowe imiona, czyli pseudonimy operacyjne. Przy szerokim ujęciu owej bezpieczniackiej struktury, można nawet doszukiwać się podległości TW "czerwonemu papieżowi", czyli pierwszemu sekretarzowi Komunistycznej Partii ZSRR.
Quo vadis, Don Stanislao???
Japolan 2006-10-20 01:25
"Działalność Ks. Zaleskiego przeczy tym podstawowym wartościom, narusza poważnie komunię Kościoła. Wypacza obraz kapłana, który staje się inkwizytorem, niemiłosiernym i bezwzględnym oskarżycielem."
Widocznie lepszy jest obraz kapłana ktory był, czy jest szpiclem, niemiłosiernym i bezwzględnym donosicielem, jakoś odpowiedzialnym za prześladowanie szpiegowanych. Postępowanie takiego kapłana nie przeczy widocznie podstawowym wartościom, ani nie narusza komunii Kościoła.
Ciekawe, dlaczego Jezus ujawnił TW faryzeuszów, zdrajcę-donosiciela. Co więcej, potępił ostro jego postępek. Przecież to także naruszyło poważnie komunię powstającego Kościoła. Czy był wobec tego niemiłosiernym i bezwzględnym oskarżycielem ?
Wiktoria 2006-10-19 23:01
Re Pamiętliwy
Trzydziestkę przekroczyłem parę lat temu. Mieć w swoim towarzystwie Papieża to rzeczywiście miłe, ale cóż poradzę na to że On nie jest zwolennikiem wygibasów przed Tabernakulum (jeśli chce Pan poznać Jego zdanie zapraszam do lektury Jego książek - ja przeczytałem wszystkie wydane w Polsce, a Pan szanowny ile ??).
Arek Babczuk 2006-10-19 18:27
Gdyby ks.T.I.Z został zamordowany jak ks. Popiełuszko, ks.Prymas dzisaj klękałby przy jego grobie i wygłaszał wzniosłe kazania o poświęceniu, prawdzie itp. Gdyby ks. Jerzy żył do dzisiaj i głosił potrzebę prawdy, także w kościele, ks. Prymas nazwałby go również nad-ubekiem. Dziwna i gorsząca jest logika tego Prymasa, który nigdy, jednym słowem nie potępił komunistów, natomiast dzisiaj knebluje - niegdyś wiązanego i torturowanego przez komunistów kapłana. Żałosne, czy tylko ?...
Wiktoria 2006-10-19 17:30
p.s. bis Baczuk
Mam nadzieję, że gdy kolega przekroczy trzydziestkę - zrozumie jakie nadużycie popełnił w swoim postscriptum.
pamiętliwy 2006-10-19 16:09
Arkadiusz Babczuk 2006-10-19 15:30
Jak widać z tych samych wytrychów lubią korzystać i przeciwnicy tzw "progresistów" czyli "regresiści" :))))).
A już najlepiej mieć w swoim gronie samego papieża (nawet jeśli jeszcze sprzed pontyfikatu):)))))).
A może by tak Jego samego zapytać, w której grupie chciałby się widzieć?
p.s. o wykorzystaniu Osoby Zbawiciela do nędznych przepychanek słownych nawet nie wspomnę - bo to hańba.
pamiętliwy 2006-10-19 15:58
Miejmy nadzieję, że "ducha soboru" (nie mylić z Soborem Watykańskim II) nie krzewi 99% duchowieństwa. Pojęcie "duch soboru" to progresistowskie słowo wytrych, które ma uzasadaniać wszelki wysiłki prowadzące do destrukcji Kościoła od wewnątrz, a które przemycane są pod pozorem realizacji postanowień Soboru, nie majac w istocie z nim wiele wspólnego. Najlepszy przykłąd stanowi nieszczęsna reforma liturgiczna, krytykowana przez przedstawiciela jednej z takich "grup mniejszościowych" niejakiego Ratzingera Josefa (obecnie B XVI). Zapomniałem przecież "Pan pamiętliwy" pogardza mniejszościami.
PS.
Trudno o większe osamotnienie i "mniejszościowość" niż ta której Zbawiciel doświadczał na Golgocie. Widocznie Pan zapmniał, ale większość nie zawsze ma rację, większość wołała: "Ukrzyżuj go !!!!!!"
Arkadiusz Babczuk 2006-10-19 15:30
Arek Babczuk 2006-10-19 09:25
Kolejny przejaw rojeń grup mniejszościowych.
"Ducha soboru" krzewi 99% duchowieństwa katolickiego, natomiast agentami było ponoć tylko ok. 10-12%. Oczywiście panu zależy na tym by wyglądało to odwrotnie?
pamiętliwy 2006-10-19 12:53
Niestety Japolan może mieć rację. Bezpieka miała wiele powodów, aby krzewić "ducha soboru", w tym ten najważniejszy - nic tak skutecznie nie rozwalało wroga ideologicznego bezpieki, jak "nowa wiosna" w wykonaniu x.Czajkowskiego, JE Życińskiego i JE Pieronka (towarzystwo nieprzypadkowe, wnioski proszę wysunąć samemu)
Arek Babczuk 2006-10-19 09:25
To naprawdę przykre: patrzeć, jak znany i obdarzony zaufaniem Hierarcha trwoni autorytet. Trudno będzie owemu Hierarsze autorytet odzyskać, gdyż w wielkiej mierze autorytet ów stanowi swoiste "światło odbite" znaczenia i autorytetu Papieża, któremu ten Hierarcha przez dziesięciolecia asytował.
Ciekawe, czy godzi się Biskupowi Kościoła Świętego pełnić faktycznie funkcję, którą po łacinie można by nazwać: "Defensor agentorum"?
Ciekawe, czy na znanej powszechnie - także z mediów - ścianie gmachu Kurii Krakowskiej zostanie upublicznione hasło: "Agentów bezpieki spośród naszego grona chronić przyrzekamy!!! I nie wydamy!!!"
Warto się zastanowić nad tym, ilu owych "bezpieczników" wśród kleru zabezpieczało ucieleśnianie w praktyce kościelnej ducha Vaticanum II. Jeśli wielu, to obrona "wtyczek" może być przejawem obrony ducha soborowego.
Tylko czekać, jak w kościołach nakażą śpiewać "suplikację": "Od lustracji uchroń nas, Panie!!!".
Japolan 2006-10-19 01:28
W każdej sytuacji należy usilnie próbować znaleźć jakieś plusy. Nawet jak to się wydaje na pierwszy rzut oka trudne to i tak trzeba szukać plusów.
I tej smutnej sytuacji widać plusy: kardynał krakowski zachował się lepiej niż kardynał warszawski który nazwał krakowskiego księdza kanonika "nadubekiem". W komunikacie kanclerza kurii krakowskiej nie ma żadnych takich wulgaryzmów.
Piotr Koc 2006-10-18 23:26
z Komunikatu Kurii Metropolitalnej w Krakowie:
"Działalność Ks. Zaleskiego przeczy tym podstawowym wartościom, narusza poważnie komunię Kościoła. Wypacza obraz kapłana, który staje się inkwizytorem, niemiłosiernym i bezwzględnym oskarżycielem."
Szanowni Państwo - proszę zapamiętać: INKWIZYCJA = BRAK MIŁOSIERDZIA I BEZWZGLĘDNE OSKARŻANIE (w domyśle: również bezpodstawne)
To jest prawdziwy dramat, kiedy uczciwy i przyzwoity człowiek, jeśli chce takim pozostać, nie może już ufać swoim biskupom.
Arek Babczuk 2006-10-18 20:56
z Komunikatu Kurii Metropolitalnej w Krakowie:
"Działalność Ks. Zaleskiego przeczy tym podstawowym wartościom, narusza poważnie komunię Kościoła. Wypacza obraz kapłana, który staje się inkwizytorem, niemiłosiernym i bezwzględnym oskarżycielem."
Szanowni Państwo - proszę zapamiętać: INKWIZYCJA = BRAK MIŁOSIERDZIA I BEZWZGLĘDNE OSKARŻANIE (w domyśle: również bezpodstawne)
W każdej sytuacji należy usilnie próbować znaleźć jakieś plusy. Nawet jak to się wydaje na pierwszy rzut oka trudne to i tak trzeba szukać plusów.
I tej smutnej sytuacji widać plusy: kardynał krakowski zachował się lepiej niż kardynał warszawski który nazwał krakowskiego księdza kanonika "nadubekiem". W komunikacie kanclerza kurii krakowskiej nie ma żadnych takich wulgaryzmów.
Piotr Koc 2006-10-18 23:26
To naprawdę przykre: patrzeć, jak znany i obdarzony zaufaniem Hierarcha trwoni autorytet. Trudno będzie owemu Hierarsze autorytet odzyskać, gdyż w wielkiej mierze autorytet ów stanowi swoiste "światło odbite" znaczenia i autorytetu Papieża, któremu ten Hierarcha przez dziesięciolecia asytował.
Ciekawe, czy godzi się Biskupowi Kościoła Świętego pełnić faktycznie funkcję, którą po łacinie można by nazwać: "Defensor agentorum"?
Ciekawe, czy na znanej powszechnie - także z mediów - ścianie gmachu Kurii Krakowskiej zostanie upublicznione hasło: "Agentów bezpieki spośród naszego grona chronić przyrzekamy!!! I nie wydamy!!!"
Warto się zastanowić nad tym, ilu owych "bezpieczników" wśród kleru zabezpieczało ucieleśnianie w praktyce kościelnej ducha Vaticanum II. Jeśli wielu, to obrona "wtyczek" może być przejawem obrony ducha soborowego.
Tylko czekać, jak w kościołach nakażą śpiewać "suplikację": "Od lustracji uchroń nas, Panie!!!".
Japolan 2006-10-19 01:28
Niestety Japolan może mieć rację. Bezpieka miała wiele powodów, aby krzewić "ducha soboru", w tym ten najważniejszy - nic tak skutecznie nie rozwalało wroga ideologicznego bezpieki, jak "nowa wiosna" w wykonaniu x.Czajkowskiego, JE Życińskiego i JE Pieronka (towarzystwo nieprzypadkowe, wnioski proszę wysunąć samemu)
Arek Babczuk 2006-10-19 09:25
Arek Babczuk 2006-10-19 09:25
Kolejny przejaw rojeń grup mniejszościowych.
"Ducha soboru" krzewi 99% duchowieństwa katolickiego, natomiast agentami było ponoć tylko ok. 10-12%. Oczywiście panu zależy na tym by wyglądało to odwrotnie?
pamiętliwy 2006-10-19 12:53
Miejmy nadzieję, że "ducha soboru" (nie mylić z Soborem Watykańskim II) nie krzewi 99% duchowieństwa. Pojęcie "duch soboru" to progresistowskie słowo wytrych, które ma uzasadaniać wszelki wysiłki prowadzące do destrukcji Kościoła od wewnątrz, a które przemycane są pod pozorem realizacji postanowień Soboru, nie majac w istocie z nim wiele wspólnego. Najlepszy przykłąd stanowi nieszczęsna reforma liturgiczna, krytykowana przez przedstawiciela jednej z takich "grup mniejszościowych" niejakiego Ratzingera Josefa (obecnie B XVI). Zapomniałem przecież "Pan pamiętliwy" pogardza mniejszościami.
PS.
Trudno o większe osamotnienie i "mniejszościowość" niż ta której Zbawiciel doświadczał na Golgocie. Widocznie Pan zapmniał, ale większość nie zawsze ma rację, większość wołała: "Ukrzyżuj go !!!!!!"
Arkadiusz Babczuk 2006-10-19 15:30
Arkadiusz Babczuk 2006-10-19 15:30
Jak widać z tych samych wytrychów lubią korzystać i przeciwnicy tzw "progresistów" czyli "regresiści" :))))).
A już najlepiej mieć w swoim gronie samego papieża (nawet jeśli jeszcze sprzed pontyfikatu):)))))).
A może by tak Jego samego zapytać, w której grupie chciałby się widzieć?
p.s. o wykorzystaniu Osoby Zbawiciela do nędznych przepychanek słownych nawet nie wspomnę - bo to hańba.
pamiętliwy 2006-10-19 15:58
p.s. bis Baczuk
Mam nadzieję, że gdy kolega przekroczy trzydziestkę - zrozumie jakie nadużycie popełnił w swoim postscriptum.
pamiętliwy 2006-10-19 16:09
Gdyby ks.T.I.Z został zamordowany jak ks. Popiełuszko, ks.Prymas dzisaj klękałby przy jego grobie i wygłaszał wzniosłe kazania o poświęceniu, prawdzie itp. Gdyby ks. Jerzy żył do dzisiaj i głosił potrzebę prawdy, także w kościele, ks. Prymas nazwałby go również nad-ubekiem. Dziwna i gorsząca jest logika tego Prymasa, który nigdy, jednym słowem nie potępił komunistów, natomiast dzisiaj knebluje - niegdyś wiązanego i torturowanego przez komunistów kapłana. Żałosne, czy tylko ?...
Wiktoria 2006-10-19 17:30
Re Pamiętliwy
Trzydziestkę przekroczyłem parę lat temu. Mieć w swoim towarzystwie Papieża to rzeczywiście miłe, ale cóż poradzę na to że On nie jest zwolennikiem wygibasów przed Tabernakulum (jeśli chce Pan poznać Jego zdanie zapraszam do lektury Jego książek - ja przeczytałem wszystkie wydane w Polsce, a Pan szanowny ile ??).
Arek Babczuk 2006-10-19 18:27
"Działalność Ks. Zaleskiego przeczy tym podstawowym wartościom, narusza poważnie komunię Kościoła. Wypacza obraz kapłana, który staje się inkwizytorem, niemiłosiernym i bezwzględnym oskarżycielem."
Widocznie lepszy jest obraz kapłana ktory był, czy jest szpiclem, niemiłosiernym i bezwzględnym donosicielem, jakoś odpowiedzialnym za prześladowanie szpiegowanych. Postępowanie takiego kapłana nie przeczy widocznie podstawowym wartościom, ani nie narusza komunii Kościoła.
Ciekawe, dlaczego Jezus ujawnił TW faryzeuszów, zdrajcę-donosiciela. Co więcej, potępił ostro jego postępek. Przecież to także naruszyło poważnie komunię powstającego Kościoła. Czy był wobec tego niemiłosiernym i bezwzględnym oskarżycielem ?
Wiktoria 2006-10-19 23:01
Jeśli Ksiądz Kardynał Stanisław Dziwisz jest konsekwentny w swoim postępowaniu, to zapewne w podległych sobie placówkach kościelnych zakaże odczytywania fragmentu z Eawangelii Świętej o słudze złym, co dwóm panom służy(ł).
Ponadto, zakazane powinno być wspominanie o tym, że Bóg nie patrzy łaskawie na wyznawców kultów pogańskich i aktywistów takich kultów.
Zaskakujące jest, że Ksiądz Kardynał zdaje się nie dostrzegać zła w tym, że niektórzy duchowni poza jawnymi swoimi przełożonymi diecezjalnymi lub zakonnymi mieli także innych przełożonych - przełożonych tajnych, czyli tak zwanych oficerów prowadzących.
Działania bezpieki miały coś z cech tajnego bractwa lub zakonu, w którym "bracia" TW otrzymywali nawet swoiste nowe imiona, czyli pseudonimy operacyjne. Przy szerokim ujęciu owej bezpieczniackiej struktury, można nawet doszukiwać się podległości TW "czerwonemu papieżowi", czyli pierwszemu sekretarzowi Komunistycznej Partii ZSRR.
Quo vadis, Don Stanislao???
Japolan 2006-10-20 01:25
Arek Babczuk 2006-10-19 18:27
[] P.s. Na stronach www cały czas można poczytać o herezjach Kard. Ratzingera - tak go uznają za autorytet pańscy koledzy:))))).
pamiętliwy 2006-10-20 09:50
Proszę nie wybierać za mnie .... moich kolegów. Jeśli będzie Pan tak łaskaw wolę to czynić sam. Za co Pan mnie atakuje? Chyba za to że Papież i coraz więcej teologów dostrzega zgubne konsekwencje nadużyć liturgicznych, któym sprzyja obecny ryt? A może za to że postępowa większość /głośna postępowa mniejszość/ się myliły co do skutków "nowej wiosny`?
Więcej pokory drogi Panie .... zwłaszcza wobec faktów - to już ponad 30 lat NOM i nawet ślepi mogą już dostrzec owoce. Pańska złość tego nie zmieni
Arek Babczuk 2006-10-20 14:25
Ryt obowiązujęcy obecnie w Kościele nie jest żadnym nadużyciem - proszę nie plątać i nie mataczyć. Owoce wydają ludzie nie ryty i nie obrządki. Gdyby poprzedni ryt również oceniać wg podobnych kategorii - należałoby go zmienieć 300 lat wcześniej.
pamiętliwy 2006-10-22 21:57
pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2006-10-22 10:05
Najwyraźniej grono osób i ugrupowań używających do swoich celów tego uniwersalnego wytrycha jest dużo szersza niż obecni na tym forum:))))))
pamiętliwy 2006-10-22 21:59
Wiemy już wszyscy że pamietliwy , jak niestety wielu naszych rodaków nie posiadł umiejętności czytania ze zrozumieniem, tylko to może tłumaczyć jego ostatni komentarz do mojego wpisu. Nie napisałęm że obecny ryt jest nadużyciem, tylko że sprzyja nadużyciom. Proponuję zacząć ignorować tego Pana
Arek Babczuk 2006-10-23 08:00
Arek Babczuk 2006-10-23 08:00
To kompletna bzdura: żaden ryt nie może sprzyjać nadużyciom - bo w jaki sposób? Ryt to tylko pewna formuła, którą się stosuje lub nie. Nadużycia powstają w wyniku prywatnej inicjatywy kapłanów - to znak naszych czasów. Gdzie większa wolność, tam zawsze jest większe ryzyko popełniania błędów. Jednak tylko ten nie popełnia błędów, który nic nie robi.
Doskonale pana zrozumiałem - celowo przypomniałem panu by nie nadużywał argumentów obciążających nie tego winnego. Proszę czytać ze zrozumieniem:))))
pamiętliwy 2006-10-23 08:26
Do sprawy tzw. spacyfikowania ks. Zaleskiego znalazłem jakby komentarz w 1Kor 6,6: "... Tymczasem brat oskarża brata, i to przed niewierzącymi!"
Gdyby ks. Zaleskiemu udało sie zmusić pasterzy Kościoła i winowajców do dokonania skutecznego oczyszczenia wewnątrz Kościoła, miałbym dla niego wielkie uznanie.
Tymczasem daje nam do zrozumienia, że nie rozumie, co to wpólnota i rodzina kapłańska, w której ksiądz do księdza powinien mieć pełne zaufanie i byc jego spowiednikiem.
A przykład z Ewangelii. Piotr, aby upomnieć Jezusa, wziął Go NA OSOBNOŚĆ; podobnie Jezus na osobności nazwal go szatanem.
Atimeres 2006-10-23 08:40
Re: Atimeres 2006-10-23 08:40
> podobnie Jezus NA OSOBNOŚCI nazwał go szatanem.
Tja...
Mk 8:32n
Wtedy Piotr wziął Go na bok i zaczął Go upominać. Lecz On OBRÓCIŁ SIĘ i PATRZĄC NA SWYCH UCZNIÓW, ZGROMIŁ Piotra słowami: «Zejdź Mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie».
Czyli wygłosił te ostre słowa W TAKI SPOSÓB, ABY WSZYSCY UCZNIOWIE SŁYSZELI. A przynajmniej św. Marek usłyszał i zanotował.
A tak swoją drogą - jak tam upływa przymusowa emerytura, księże Stanisławie? ;-)
Nie jestem zwolennikiem działań x. TI-Z, moim zdaniem największą uciechę z jego dokonań mają wojujący antyklerykałowie którzy mogą powiedzieć "wy też jesteście uświnieni"
ad Przemek Grabowski "największą uciechę z jego dokonań mają wojujący antyklerykałowie"
Gdyby 16 lat temu kościelni współpracownicy bezpieki wyznali swoje winy i prosili tych, których skrzywdzili o przebaczenie, antyklerykałowie mieliby wtedy niewielką uciechę, a teraz żadnej, bo wszyscy by o sprawie albo zapomnieli, albo traktowali jako przykład skruchy i pokory.
Gdyby dziś ks. TW raczyli zrobić to, czego nie zrobili wówczas, również antyklerykałowie mieli by co najwyżej krótką i niewielką radość.
Oskarżanie ks. Issakowicza o dawanie wody na młyn antyklerykałom jest szczytem perwersji. Broni się ludzi, którzy współpracowali z dziećmi szatana przy niszczeniu Kościoła, którzy nawet wobec ujawnienia faktów nie chcą ani uznać ani wyznać swojej winy. Równocześnie oskarża się ich ofiary, które po prostu domagają ukazania prawdy jako lekarstwa na ból niesprawiedliwości.
Jezus na krzyżu modlił się za swoich prześladowców, ale On miał uczniów, którzy świadczyli o prześladowaniu Go
Jan Budzyński 2006-10-25 12:06
Wywiad z ks. Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim w zeszłotygodniowym Najwyższym Czas!ie.
Jan Budzyński "Oskarżanie ks. Issakowicza o dawanie wody na młyn antyklerykałom jest szczytem perwersji"
Nie należę do osób szczególnie perwersyjnych, choć pewnie zależy to od definicji tego określenia. A tak przy okazji, czy słyszeliście Państwo pogłoskę jakoby Ormianie z południowej Polski płacząc po swoim duszpasterzu zamierzali popaść w apostazję i wypowiedzieć posłuszeństwo Stolicy Świętej.
Ostatnie czasy pozwalają głębiej zastanowić się nad swoją wiarą. Czasem myślę, że hierarchowie i kapłani żyjąc na co dzień blisko (w środku) wiary popadli w jakieś zwątpienie, i dają świadectwa nieprawdzie. Starsi ludzie bardziej boją się osądu ludzkiego i starości bez szacunku i splendorów niż potępienia wiecznego. [] Cały Naród lekko recytujący, że Irak musi sie nam opłacać - to tak Kościół nas rozwija? Że wesoło sobie gadamy na knajacką nutę? Pzrecież Kapłani gremialnie nie wierzą jeśli jednogłośnie prtzeforsowano komunię na rękę?
Zaiste wiele trzeba sobie przemodelować by w Wierze wytrwać!
Beata 2006-10-30 00:22
Marsz, marsz Dąbrowski...może na Kubę z nim? Zaczął wojenkę i ją przegra.
Erich 2006-11-02 23:07
Re: Erich 2006-11-02 23:07
A co Panu ci biedni Kubańczycy zrobili, że ich Pan chcesz tak sromotnie doświadczyć?
Pragnę przestrzec wiernych Diecezji Tarnowskiej przed mackami wilka w owczej skórze!
WIMED 2006-11-03 19:44
Do Ojca Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego,
Kochany Ojcze, jestem z Tobą, dlatego proszę i radzę nie występuj w TV24 z Sekielskim !
Spróbuj gdzie indziej, ale nie z tym draniem.
Tadeusz Błasiak 2007-01-08 16:12
Masz wiadomość???
Masz ciekawą wiadomość, pomysł na ankietę lub link do intersującego tekstu?
Chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami fidelitas.pl...
Internetowy Serwis Fidelitas.pl - Religia * Kultura * Społeczeństwo