Komentarze odzwierciedlają TYLKO i WYŁĄCZNIE opinie komentatorów.
Publikowane komentarze świadczą o wolności debaty, a nie o całkowitej zgodności ich treści z opinią redakcji.
Serwis fidelitas.pl jest przedsięwzięciem całkowicie prywatnym. Publikowane tu materiały nie są miarodajnym odzwierciedleniem stanowisk żadnych środowisk, organizacji czy instytucji.
Proszę księdza, ja myślę, że po prostu niektórzy księża i biskupi zbytnio zawierzyli spiżowym słowom tow. Kiszczaka, który obiecał im w 1990 r., że poniszczył pewne akta. Widać kłamał, jak to komuniści mają w zwyczaju.
Angelli 2006-12-12 22:52
Sfałszowane janioły mogą sobie najwyżej wołać tak na mysz kościelną :-0))
zgorszony 2006-12-13 09:47
Słowo stało się faktem zaciągnąl Pan na siebie karę ekskomuniki :))))) Akysz!!Akysz!!
Angelli 2006-12-12 22:52
Angelli 2006-12-12 18:25
Rozkojarzenia ciąg dalszy - wpierw chwali się wszechmocą, a potem żąda wyznania wiary - jakby nie potrafił czytać w umysłach::))::))::))::))
Jakiś sfałszowany janioł o)o)o)o)
zgorszony 2006-12-12 21:31
Panie Zgorszony to nie rozkojarzenie tylko Wszechmoc :)))) Pan tego nie zrozumie bo Pan nie należy do naszego anielskiego klubu tylko do klubu rogatych tych z dołu :))) Ps. Jeżeli nie złoży Pan Apostolskiego Wyznania Wiary to ukaramy Pana ekskomuniką specjalną :))))))
Angelli 2006-12-12 18:25
odn. "zgorszony 2006-12-12 13:52"
Nic nie kreowałem. Uczyniły to i czynią zwłaszcza media. Wszak chodzi o dyżurne komentatorskie excelencje, zwłaszcza w "gw" itp. ...
Odszczekam z przyjemnością, ale tylko wtedy, gdy nakłoni mnie do tego Święta Inkwizycja... :-)
x. D. 2006-12-12 16:16
x. D. 2006-12-12 10:31
X. sobie nagminnie pochlebia: nie może być mowy o odmitologizowaniu idoli bo sam ich x. wykreował.
Biskupi nazywani są jednak powszechnie w Kościele pasterzami, gdyż działają w imieniu Chrystusa i zastępstwie. Dziwne, iż o takich oczywistościach trzeba x-owi przypominać.
Liczę, iż x. jeszcze kiedyś swoje odszczeka :)
zgorszony 2006-12-12 13:52
odn. "zgorszony 2006-12-11 21:43"
Jeden z przyjaciół prywatnego sekretarza Jego Świątobliwości mawia: niektórzy pasterze przywdziewają owczą skórę, by wyć razem z wilkami...
Nawet jeśli "z." mógłby mnie porównać do owczarka, nie ma podstaw mówić o gryzieniu czy uderzaniu. Ma zaś na myśli demitologizację idola. Cóż innego czynił Chrystus Pan, wołając "wy groby pobielane!" (Mt 23:27) itd. ? Czyż nie wolno wspomnieć publicznie znanych faktów ? Tym bardziej, że nikomu nie dzieje się krzywda, lecz chodzi o dobro zarówno delikwenta, o ile zeche się nawrócić, jak też wiernych, by nie dali się zwodzić. Pasterzem Kościoła jest Chrystus Pan, a nawet Następca św. Piotra nazywa się Jego wikarym (vicarius Christi), który może i powinien być mierzony według wierności wobec Szefa. Czyżby abp Ż. miał być kimś większym?
x. D. 2006-12-12 10:31
odn. "wm 2006-12-11 17:54"
Miła Pani! Widać nie ma Pani choćby nikłego pojęcia ani o kryteriach doboru astronautów ani o ich zadaniach.
Czy naprawdę uważa Pani, że ktoś po 60-tce jest gorzej w stanie ogarnąć problemy i podejmować decyzje? Owszem, może nie tak sprawnie posługuje się komputerem czy porusza się w internecie, lecz dla zadań duszpasterskich o wiele bardziej potrzebne jest doświadczenie życiowe, a nade wszystko wypróbowanie w cnotach. Nawet jeśli ktoś taki nie jest tak przystojny jak 30-o czy 40-olatek i ma jasne zdanie np. w kwestii celibatu itp. ...
Ponadto czyżby biskup nie miał dość czujnego oka i kontroli nad sobą, i to Najwyższej Instancji ?
x. D. 2006-12-12 10:14
wm 2006-12-11 17:54
Uroczo i subtelnie Pan to ujął. Teraz lepiej. To mogę przyjąć. Rozumiem, że to nie aluzja do ostatnich lat życia naszego Rodaka?
Fidelis 2006-12-11 22:52
p.s. Angelli - Uśmiechnięty Tradycjonalista
Czy anielscy zawsze są tak rozkojarzeni, że rozmawiają z kilkoma osobami na raz?;));));))
zgorszony 2006-12-11 21:59
x. D. 2006-12-11 14:15
Proszę się nie przeceniać to intrygowanie - to gryzienie pasterzy - a nie owiec ani wilków. A kto uderza w pasterza rozprasza owce...
zgorszony 2006-12-11 21:43
Chyba jednak miał pan przyjemność skoro pan taki rozchichotany:):):):):):):):):):):):)
zgorszony 2006-12-11 21:40
ad.x.D.
O podstarzałych austronautach - przyznam - nie słyszałam. Ale jedna jaskółka nie czyni wiosny. Co innego jest wsiąść do rakiety i przelecieć sie pod czujnym okiem specjalistów z ziemi i z nieba, a co innego codzienna, wytężona praca, podejmowanie trudnych decyzji i ogarnianie wszystich problemów, jakie w ostatnich czasach niesie życie w świecie nie tylko katolików.
ad.Fidelis
Popołudniowa drzemka była przeze mnie przywołana nie jako obowiązek i konieczność, a jako jedna z potrzeb często występujących w życiu seniorów. Niestety, istnieje jeszcze szereg innych powazniejszych przyczyn wieku starszego, które stanowią, że naprawdę dla ludzi wieku podeszłego lepszy jest już odpoczynek od czynności nazwijmy to - zawodowych.
wm 2006-12-11 17:54
odn. "zgorszony 2006-12-10 21:54"
Za pozwoleniem: co trzeba udowodnić?
Ponadto: przeciw komu i wobec kogo rzekomo intrygowałem? Oj chyba "z." coś i kogoś tu przecenia. Czyż "z." naprawdę uważa, że w Rzymie odpowiedzialni za kariery kościelne czytają niniejsze komentarze i że mogą się z nich dowiedzieć czegoś, czego jeszcze nie wiedzą? I że słuchają kogoś takiego jak mnie? :-)) No no... jakie mam tu poważanie... :-))
Owszem, owczarek gryzie, ale po pierwsze nie wtedy, kiedy szczeka, a po drugie nie owce, lecz wilki itp. ... :-))
x. D. 2006-12-11 14:15
Ależ Panie Zgrzeszony Ogarnia :)))))) Tylko Pan tego nie pojmie za Chiny i tak.Aha i Proszę nie plagiatować mojego anielskiego uśmieszku ":)))))" bo to ja go pierwszy pokazałem ,a samo plagiatowanie nie najlepiej o Panu świadczy Panie Zgnębiony.Pozdrawiam Pana i dziękuję ,że miałem tą wątpliwą przyjemność z Panem rozmawiać ;-)
Angelli 2006-12-10 13:47
A to w ogóle ktoś komuś tutaj dawał jakiś powód do czegokolwiek? Czy anielski pułap tego nie ogarnia?
zgorszony 2006-12-10 21:58
x. D. 2006-12-10 13:43
Takie ślizganie się po temacie za pomocą tez "udowadnialnych" (choć nie udowodnionych) to czyste intryganctwo.
p.s. Jak się wpierwej uczyniło kogoś idolem to można potem sobie go obalać:))))) - tylko po co? Po to by był ruch w interesie?
n.b. Zdziwiłby się x. jak mocno potrafi ugryźć owczarek...
zgorszony 2006-12-10 21:54
wm 2006-12-10 00:42
Panie młodzian, a ja z doświadczemia życiowego wiem, że po 60-ce potrzebuję 6 godzin snu na dobę bez popołudniowej drzemki. Wszystko jest względne. Zważajmy więc na słowa..juvenes dum sumus.
Fidelis 2006-12-10 21:03
Angelli 2006-12-10 13:47
właśnie, zresztą hierarchia mysli o nas jeszcze gorzej
Edi 2006-12-10 19:16
odn. "wm 2006-12-10 00:42"
A co "wm" powie o astronautach, którzy w zbliżonym wieku wyruszają w kosmos, i to wybrani z conajmniej setek młodszych konkurentów? Jeden z nich był już po siedemdziesiątce (chyba w wyprawie "Apollo"). Najwięcej zależy od charakteru, dyscypliny i doświadczenia.
Ponadto Kościół ma swoje reguły. Urząd w Kościele wymaga szczególnego doświadczenia i mądrości życiowej, którą osiąga się normalnie dopiero z wiekiem. Owszem, są wyjątki. Tym niemniej więcej jest przypadków, gdy wczesna kariera kościelna zaszkodziła (niekiedy poważnie) charakterowi delikwenta, a przynajmniej nie przyniosła pożytku ani jemu samemu ani Kościołowi.
Abp Ż. jest stosunkowo młody (rocznik 1948). Zrobił też błyskotliwą karierię. Decydujące jest jednak pytanie: za co i w jaki sposób? Wystarczy przypatrzeć się słowom i poczynaniom, czy poczytać jego książki, powstałe jeszcze za czasów profesorskich. Nie trzeba być fachowcem, by dostrzec, że pod błyskotliwością nie kryje się wiele...
x. D. 2006-12-10 14:02
Panie zgorszony tak samo my tradycjonaliści z tego powodu płakac nie będziemy :))) Bo wszelkie zaszczyty u hierarchii mamy w.... głębokim poważaniu :))) Pozdrawiam Panie Zgrzeszony ;-)
Angelli 2006-12-10 13:47
odn. "zgorszony 2006-12-09 08:38"
Nie wiem, co "z." ma na myśli z "FiM". Wszystko, co napisałem był, to rzeczy powszechnie znane lub udowadnialne. I o jakim "jadzie" jest mowa? Chodzić może jedynie o trzeźwe, pozbawione lukru uwielbienia konstatacje. No cóż, demitologizacja idoli może boleć, zarówno ich samych jak tychże wielbicieli...
Aczkolwiek prawdą jest, że i w środowiskach "tradycyjnych" nie brakuje intryg, plotek i pomówień. Zdarzają się nawet wybitnie zdolni intryganci, bezwzględnie wykańczający konkurentów. Zaś poznać ich można po zaplecowym opowiadaniu "tajemnic", "informacjach poufnych", których nie można sprawdzić, a za to zupełnie "pewnych" i nie podlegających wątpliwości...
P.S.
Taaaak... niektórzy chcieliby doić, ah doić... Tylko że pasterz to nie krowa..
A przecie szczekający pies (owczarek) nie gryzie...
x. D. 2006-12-10 13:43
A ja mam zupełnie inne podejście do mianowania owego biskupa. Otóż moim zdaniem człowiek w wieku 67 lat, choćby i był nie wiem, jak światły i wykształcony, to jednak powinien dać sobie spokój z obejmowaniem nowego i trudnego urzędu. Panowie w wieku 65 lat odchodzą na zasłuzoną emeryturę, a z doświadczenia zyciowego wiem, że po 60-ce panom potrzebna jest już raczej popołudniowa drzemka i nieco wyciszenia. Po co więc w tym wieku mianuje sie ludzi na odpowiedzialne stanowiska?
wm 2006-12-10 00:42
Angelli 2006-12-09 10:35
Niełaska u ludzi o tutejszej proweniencji to nie jest powód do rozpaczy - pan wybaczy:))).
zgorszony 2006-12-09 22:59
A pan "zgorszony" to jeden z tych którzy popadli w niełaskę jak rozumiem i musi odreagowac swoje frustrację? :))) To raczej pan musi czuc się niedoceniony bo następuje koniec epoki modernizmu, och jakież to straszne!!!
Angelli 2006-12-09 10:35
ad Angelli, x.D, etc
O kurcze, to teraz na stronie fidelitas publikuje pismo "FiM"? Czy też inne "Pralnia i magiel"...? Czy to tylko komentatorzy z tamtejszych okolic? Wylewający jady swych frustracji nie(d)ocenieni hiperkatolicy?
p.s. Krowa, która dużo ryczy, mało mleka daje...
zgorszony 2006-12-09 08:38
Ad x.D.
"Na pierwszym już dawno poznali się w Rzymie jako karierowiczu (pilnie zachowuje pozory wierności kościelnej, podobnej raczej do lizusostwa, zaś trzyma ze wszystkimi, którzy mogą być pożyteczni, ale po cichu zwłaszcza z najgorszymi wywrotowcami np. w Austrii). A karierowiczów i natrętnych Benedykt XVI nie lubi.
Zaś ów drugi po aferze agenturalnej osiągnął już chyba apogeum swojej kariery. Nadchodzi zmierzch idoli modernizmu..."
bp Życiński i Skworc popadli w niełaskę u Ojca Świętego Benedykta XVI
Hmm to historia jednak lubi się powtarzać :) Nasuwa mi się na myśl analogiczna sytuacja z okresu panowania Ojca Świętego Piusa XII kiedy jak pamiętamy niektórzy z Kardynałów i Arcybiskupów oraz Teologów (moderniści) byli w niełasce,a niektórym już nawet groziła ekskomunika za swe poglądy.
Angelli 2006-12-08 22:11
odn. "Placyd 2006-12-08 12:32"
Na pierwszym już dawno poznali się w Rzymie jako karierowiczu (pilnie zachowuje pozory wierności kościelnej, podobnej raczej do lizusostwa, zaś trzyma ze wszystkimi, którzy mogą być pożyteczni, ale po cichu zwłaszcza z najgorszymi wywrotowcami np. w Austrii). A karierowiczów i natrętnych Benedykt XVI nie lubi. I tak nie wystarczy już błyskać pseudomądrymi i pseudoerudycyjnymi wystąpieniami, bo już nie ma Jana Pawła II, który by chciał całemu światu pokazywać błyskotliwych Polaków (bądź "Polaków"). Oj chyba będzie musiał się obejść bez purpury kardynalskiej...
Zaś ów drugi po aferze agenturalnej osiągnął już chyba apogeum swojej kariery. Nadchodzi zmierzch idoli modernizmu...
Za to abp nominat Wielgus ma mocny atut polegający na tym, że studiował w Monachium... Potwierdza się dotychczasowy klucz nominacyj...
Zaś abp Muszyński osiągnie za 2 lata wiek emerytalny (rocznik 1933) i chyba nie będzie sensowne robienie go prymasem, lecz raczej jego następcę. Chyba że zechce się zdegradować tytuł Prymasa Polski do pociechy emerytalnej...
x. D. 2006-12-07 14:33
x. Lucjusz 2006-12-07 11:00: No i chyba ekumeniczny biskup.
A chyba jeszcze bardziej ekumeniczny będzie prymas Muszyński.
abc 2006-12-07 11:43
no niektórzy pamiętaja akcje anty-tradycjonalistyczna na KUL wobec osób związanych, to chyba byl 1992 rok styczeń-luty.
No i chyba ekumeniczny biskup. Poczynił wiele na rzecz kanonizacji w Kościele Powszechnym Mateczki Kozłowskiej:) Dialog z ta carska sekta jest zatrważający i popieranie go we wspołpracy z Rzymem.
"Kościół nie dysponuje dotąd obrzędem konsekracji wdów o charakterze powszechnym. Łódzka konsekracja dokonała się według obrzędu przyjętego przez Księdza Arcybiskupa i analogicznego do zatwierdzonego przez Stolicę Świętą Obrzędu konsekracji dziewic."
abc 2006-12-07 10:13
Drogi/a Abc. Normalnie, aż mną wstrząsnęło. Konsekracja wdów posoborową nowinką ??? Matko najdroższa czytaj Pan/Pani Nowy Testament. Zgroza...
Missio 2006-12-07 09:56
Ale zdaje się, ze to jednak lepszy wybór niż "gwiazda mediów" JE Arc. Życiśki, tudzież miłośnik tradycji biskup Skworc...Oby tylko nowy Metropolita nie przeszkadzał, a to już dużo. Ukłony
Maciej Andrzejczak 2006-12-07 09:31
z. 2006-12-06 18:37
Dodam, że biskup płocki nie stronił od posoborowych nowinek takich jak ustanawianie świeckich szafarzy czy konsekracja wdów.
abc 2006-12-07 08:47
Zatrważający jest wywiad dla KAI, w którym Arcybiskup lekceważy potrzebę lustracji. Dla mnie a myślę, że dla wielu jest ona jak piąta ewangelia. Nic ciekawego nie było podane o Tradycji. Zalecanie współpracy z PO spowodowało, że niezdążywszy dobrze poznać już sobie odpuściłam.
W dodatku przygotowany dla TV drętwy materiał filmowy w stylu mimiki JPII. Arcybiskup Michalik nigdy nie poniżył się do czegoś takiego.
Beata 2006-12-07 00:33
To jeden z najwybitniejszych polsich biskupów, inetektualista, prawdziwy teolog.
To jeden z najwybitniejszych polsich biskupów, inetektualista, prawdziwy teolog.
z. 2006-12-06 18:37
Zatrważający jest wywiad dla KAI, w którym Arcybiskup lekceważy potrzebę lustracji. Dla mnie a myślę, że dla wielu jest ona jak piąta ewangelia. Nic ciekawego nie było podane o Tradycji. Zalecanie współpracy z PO spowodowało, że niezdążywszy dobrze poznać już sobie odpuściłam.
W dodatku przygotowany dla TV drętwy materiał filmowy w stylu mimiki JPII. Arcybiskup Michalik nigdy nie poniżył się do czegoś takiego.
Beata 2006-12-07 00:33
z. 2006-12-06 18:37
Dodam, że biskup płocki nie stronił od posoborowych nowinek takich jak ustanawianie świeckich szafarzy czy konsekracja wdów.
abc 2006-12-07 08:47
Ale zdaje się, ze to jednak lepszy wybór niż "gwiazda mediów" JE Arc. Życiśki, tudzież miłośnik tradycji biskup Skworc...Oby tylko nowy Metropolita nie przeszkadzał, a to już dużo. Ukłony
Maciej Andrzejczak 2006-12-07 09:31
Drogi/a Abc. Normalnie, aż mną wstrząsnęło. Konsekracja wdów posoborową nowinką ??? Matko najdroższa czytaj Pan/Pani Nowy Testament. Zgroza...
"Kościół nie dysponuje dotąd obrzędem konsekracji wdów o charakterze powszechnym. Łódzka konsekracja dokonała się według obrzędu przyjętego przez Księdza Arcybiskupa i analogicznego do zatwierdzonego przez Stolicę Świętą Obrzędu konsekracji dziewic."
abc 2006-12-07 10:13
no niektórzy pamiętaja akcje anty-tradycjonalistyczna na KUL wobec osób związanych, to chyba byl 1992 rok styczeń-luty.
No i chyba ekumeniczny biskup. Poczynił wiele na rzecz kanonizacji w Kościele Powszechnym Mateczki Kozłowskiej:) Dialog z ta carska sekta jest zatrważający i popieranie go we wspołpracy z Rzymem.
x. Lucjusz 2006-12-07 11:00
x. Lucjusz 2006-12-07 11:00: No i chyba ekumeniczny biskup.
A chyba jeszcze bardziej ekumeniczny będzie prymas Muszyński.
abc 2006-12-07 11:43
Za to abp nominat Wielgus ma mocny atut polegający na tym, że studiował w Monachium... Potwierdza się dotychczasowy klucz nominacyj...
Zaś abp Muszyński osiągnie za 2 lata wiek emerytalny (rocznik 1933) i chyba nie będzie sensowne robienie go prymasem, lecz raczej jego następcę. Chyba że zechce się zdegradować tytuł Prymasa Polski do pociechy emerytalnej...
x. D. 2006-12-07 14:33
> Za to abp nominat Wielgus ma mocny atut polegający na tym, że studiował w Monachium
A ja się kilka razy przesiadałem w Monachium z jednego samolotu na drugi. Może chociaż na jakiś odpust cząstkowy się załapię? ;-)
Hmmm... no to chyba zależy też z jakiego samolotu na jaki... ;-)
x. D. 2006-12-08 13:13
odn. "Placyd 2006-12-08 12:32"
Na pierwszym już dawno poznali się w Rzymie jako karierowiczu (pilnie zachowuje pozory wierności kościelnej, podobnej raczej do lizusostwa, zaś trzyma ze wszystkimi, którzy mogą być pożyteczni, ale po cichu zwłaszcza z najgorszymi wywrotowcami np. w Austrii). A karierowiczów i natrętnych Benedykt XVI nie lubi. I tak nie wystarczy już błyskać pseudomądrymi i pseudoerudycyjnymi wystąpieniami, bo już nie ma Jana Pawła II, który by chciał całemu światu pokazywać błyskotliwych Polaków (bądź "Polaków"). Oj chyba będzie musiał się obejść bez purpury kardynalskiej...
Zaś ów drugi po aferze agenturalnej osiągnął już chyba apogeum swojej kariery. Nadchodzi zmierzch idoli modernizmu...
x. D. 2006-12-08 15:35
Ad x.D.
"Na pierwszym już dawno poznali się w Rzymie jako karierowiczu (pilnie zachowuje pozory wierności kościelnej, podobnej raczej do lizusostwa, zaś trzyma ze wszystkimi, którzy mogą być pożyteczni, ale po cichu zwłaszcza z najgorszymi wywrotowcami np. w Austrii). A karierowiczów i natrętnych Benedykt XVI nie lubi.
Zaś ów drugi po aferze agenturalnej osiągnął już chyba apogeum swojej kariery. Nadchodzi zmierzch idoli modernizmu..."
bp Życiński i Skworc popadli w niełaskę u Ojca Świętego Benedykta XVI
Hmm to historia jednak lubi się powtarzać :) Nasuwa mi się na myśl analogiczna sytuacja z okresu panowania Ojca Świętego Piusa XII kiedy jak pamiętamy niektórzy z Kardynałów i Arcybiskupów oraz Teologów (moderniści) byli w niełasce,a niektórym już nawet groziła ekskomunika za swe poglądy.
Angelli 2006-12-08 22:11
ad Angelli, x.D, etc
O kurcze, to teraz na stronie fidelitas publikuje pismo "FiM"? Czy też inne "Pralnia i magiel"...? Czy to tylko komentatorzy z tamtejszych okolic? Wylewający jady swych frustracji nie(d)ocenieni hiperkatolicy?
p.s. Krowa, która dużo ryczy, mało mleka daje...
zgorszony 2006-12-09 08:38
A pan "zgorszony" to jeden z tych którzy popadli w niełaskę jak rozumiem i musi odreagowac swoje frustrację? :))) To raczej pan musi czuc się niedoceniony bo następuje koniec epoki modernizmu, och jakież to straszne!!!
Angelli 2006-12-09 10:35
Angelli 2006-12-09 10:35
Niełaska u ludzi o tutejszej proweniencji to nie jest powód do rozpaczy - pan wybaczy:))).
zgorszony 2006-12-09 22:59
A ja mam zupełnie inne podejście do mianowania owego biskupa. Otóż moim zdaniem człowiek w wieku 67 lat, choćby i był nie wiem, jak światły i wykształcony, to jednak powinien dać sobie spokój z obejmowaniem nowego i trudnego urzędu. Panowie w wieku 65 lat odchodzą na zasłuzoną emeryturę, a z doświadczenia zyciowego wiem, że po 60-ce panom potrzebna jest już raczej popołudniowa drzemka i nieco wyciszenia. Po co więc w tym wieku mianuje sie ludzi na odpowiedzialne stanowiska?
wm 2006-12-10 00:42
odn. "zgorszony 2006-12-09 08:38"
Nie wiem, co "z." ma na myśli z "FiM". Wszystko, co napisałem był, to rzeczy powszechnie znane lub udowadnialne. I o jakim "jadzie" jest mowa? Chodzić może jedynie o trzeźwe, pozbawione lukru uwielbienia konstatacje. No cóż, demitologizacja idoli może boleć, zarówno ich samych jak tychże wielbicieli...
Aczkolwiek prawdą jest, że i w środowiskach "tradycyjnych" nie brakuje intryg, plotek i pomówień. Zdarzają się nawet wybitnie zdolni intryganci, bezwzględnie wykańczający konkurentów. Zaś poznać ich można po zaplecowym opowiadaniu "tajemnic", "informacjach poufnych", których nie można sprawdzić, a za to zupełnie "pewnych" i nie podlegających wątpliwości...
P.S.
Taaaak... niektórzy chcieliby doić, ah doić... Tylko że pasterz to nie krowa..
A przecie szczekający pies (owczarek) nie gryzie...
x. D. 2006-12-10 13:43
Panie zgorszony tak samo my tradycjonaliści z tego powodu płakac nie będziemy :))) Bo wszelkie zaszczyty u hierarchii mamy w.... głębokim poważaniu :))) Pozdrawiam Panie Zgrzeszony ;-)
Angelli 2006-12-10 13:47
odn. "wm 2006-12-10 00:42"
A co "wm" powie o astronautach, którzy w zbliżonym wieku wyruszają w kosmos, i to wybrani z conajmniej setek młodszych konkurentów? Jeden z nich był już po siedemdziesiątce (chyba w wyprawie "Apollo"). Najwięcej zależy od charakteru, dyscypliny i doświadczenia.
Ponadto Kościół ma swoje reguły. Urząd w Kościele wymaga szczególnego doświadczenia i mądrości życiowej, którą osiąga się normalnie dopiero z wiekiem. Owszem, są wyjątki. Tym niemniej więcej jest przypadków, gdy wczesna kariera kościelna zaszkodziła (niekiedy poważnie) charakterowi delikwenta, a przynajmniej nie przyniosła pożytku ani jemu samemu ani Kościołowi.
Abp Ż. jest stosunkowo młody (rocznik 1948). Zrobił też błyskotliwą karierię. Decydujące jest jednak pytanie: za co i w jaki sposób? Wystarczy przypatrzeć się słowom i poczynaniom, czy poczytać jego książki, powstałe jeszcze za czasów profesorskich. Nie trzeba być fachowcem, by dostrzec, że pod błyskotliwością nie kryje się wiele...
x. D. 2006-12-10 14:02
Angelli 2006-12-10 13:47
właśnie, zresztą hierarchia mysli o nas jeszcze gorzej
Edi 2006-12-10 19:16
wm 2006-12-10 00:42
Panie młodzian, a ja z doświadczemia życiowego wiem, że po 60-ce potrzebuję 6 godzin snu na dobę bez popołudniowej drzemki. Wszystko jest względne. Zważajmy więc na słowa..juvenes dum sumus.
Fidelis 2006-12-10 21:03
x. D. 2006-12-10 13:43
Takie ślizganie się po temacie za pomocą tez "udowadnialnych" (choć nie udowodnionych) to czyste intryganctwo.
p.s. Jak się wpierwej uczyniło kogoś idolem to można potem sobie go obalać:))))) - tylko po co? Po to by był ruch w interesie?
n.b. Zdziwiłby się x. jak mocno potrafi ugryźć owczarek...
zgorszony 2006-12-10 21:54
Angelli 2006-12-10 13:47
A to w ogóle ktoś komuś tutaj dawał jakiś powód do czegokolwiek? Czy anielski pułap tego nie ogarnia?
zgorszony 2006-12-10 21:58
Ależ Panie Zgrzeszony Ogarnia :)))))) Tylko Pan tego nie pojmie za Chiny i tak.Aha i Proszę nie plagiatować mojego anielskiego uśmieszku ":)))))" bo to ja go pierwszy pokazałem ,a samo plagiatowanie nie najlepiej o Panu świadczy Panie Zgnębiony.Pozdrawiam Pana i dziękuję ,że miałem tą wątpliwą przyjemność z Panem rozmawiać ;-)
Ponadto: przeciw komu i wobec kogo rzekomo intrygowałem? Oj chyba "z." coś i kogoś tu przecenia. Czyż "z." naprawdę uważa, że w Rzymie odpowiedzialni za kariery kościelne czytają niniejsze komentarze i że mogą się z nich dowiedzieć czegoś, czego jeszcze nie wiedzą? I że słuchają kogoś takiego jak mnie? :-)) No no... jakie mam tu poważanie... :-))
Owszem, owczarek gryzie, ale po pierwsze nie wtedy, kiedy szczeka, a po drugie nie owce, lecz wilki itp. ... :-))
x. D. 2006-12-11 14:15
ad.x.D.
O podstarzałych austronautach - przyznam - nie słyszałam. Ale jedna jaskółka nie czyni wiosny. Co innego jest wsiąść do rakiety i przelecieć sie pod czujnym okiem specjalistów z ziemi i z nieba, a co innego codzienna, wytężona praca, podejmowanie trudnych decyzji i ogarnianie wszystich problemów, jakie w ostatnich czasach niesie życie w świecie nie tylko katolików.
ad.Fidelis
Popołudniowa drzemka była przeze mnie przywołana nie jako obowiązek i konieczność, a jako jedna z potrzeb często występujących w życiu seniorów. Niestety, istnieje jeszcze szereg innych powazniejszych przyczyn wieku starszego, które stanowią, że naprawdę dla ludzi wieku podeszłego lepszy jest już odpoczynek od czynności nazwijmy to - zawodowych.
wm 2006-12-11 17:54
Chyba jednak miał pan przyjemność skoro pan taki rozchichotany:):):):):):):):):):):):)
zgorszony 2006-12-11 21:40
x. D. 2006-12-11 14:15
Proszę się nie przeceniać to intrygowanie - to gryzienie pasterzy - a nie owiec ani wilków. A kto uderza w pasterza rozprasza owce...
zgorszony 2006-12-11 21:43
p.s. Angelli - Uśmiechnięty Tradycjonalista
Czy anielscy zawsze są tak rozkojarzeni, że rozmawiają z kilkoma osobami na raz?;));));))
zgorszony 2006-12-11 21:59
wm 2006-12-11 17:54
Uroczo i subtelnie Pan to ujął. Teraz lepiej. To mogę przyjąć. Rozumiem, że to nie aluzja do ostatnich lat życia naszego Rodaka?
Fidelis 2006-12-11 22:52
odn. "wm 2006-12-11 17:54"
Miła Pani! Widać nie ma Pani choćby nikłego pojęcia ani o kryteriach doboru astronautów ani o ich zadaniach.
Czy naprawdę uważa Pani, że ktoś po 60-tce jest gorzej w stanie ogarnąć problemy i podejmować decyzje? Owszem, może nie tak sprawnie posługuje się komputerem czy porusza się w internecie, lecz dla zadań duszpasterskich o wiele bardziej potrzebne jest doświadczenie życiowe, a nade wszystko wypróbowanie w cnotach. Nawet jeśli ktoś taki nie jest tak przystojny jak 30-o czy 40-olatek i ma jasne zdanie np. w kwestii celibatu itp. ...
Ponadto czyżby biskup nie miał dość czujnego oka i kontroli nad sobą, i to Najwyższej Instancji ?
x. D. 2006-12-12 10:14
odn. "zgorszony 2006-12-11 21:43"
Jeden z przyjaciół prywatnego sekretarza Jego Świątobliwości mawia: niektórzy pasterze przywdziewają owczą skórę, by wyć razem z wilkami...
Nawet jeśli "z." mógłby mnie porównać do owczarka, nie ma podstaw mówić o gryzieniu czy uderzaniu. Ma zaś na myśli demitologizację idola. Cóż innego czynił Chrystus Pan, wołając "wy groby pobielane!" (Mt 23:27) itd. ? Czyż nie wolno wspomnieć publicznie znanych faktów ? Tym bardziej, że nikomu nie dzieje się krzywda, lecz chodzi o dobro zarówno delikwenta, o ile zeche się nawrócić, jak też wiernych, by nie dali się zwodzić. Pasterzem Kościoła jest Chrystus Pan, a nawet Następca św. Piotra nazywa się Jego wikarym (vicarius Christi), który może i powinien być mierzony według wierności wobec Szefa. Czyżby abp Ż. miał być kimś większym?
x. D. 2006-12-12 10:31
x. D. 2006-12-12 10:31
X. sobie nagminnie pochlebia: nie może być mowy o odmitologizowaniu idoli bo sam ich x. wykreował.
Biskupi nazywani są jednak powszechnie w Kościele pasterzami, gdyż działają w imieniu Chrystusa i zastępstwie. Dziwne, iż o takich oczywistościach trzeba x-owi przypominać.
Liczę, iż x. jeszcze kiedyś swoje odszczeka :)
zgorszony 2006-12-12 13:52
odn. "zgorszony 2006-12-12 13:52"
Nic nie kreowałem. Uczyniły to i czynią zwłaszcza media. Wszak chodzi o dyżurne komentatorskie excelencje, zwłaszcza w "gw" itp. ...
Odszczekam z przyjemnością, ale tylko wtedy, gdy nakłoni mnie do tego Święta Inkwizycja... :-)
x. D. 2006-12-12 16:16
Panie Zgorszony to nie rozkojarzenie tylko Wszechmoc :)))) Pan tego nie zrozumie bo Pan nie należy do naszego anielskiego klubu tylko do klubu rogatych tych z dołu :))) Ps. Jeżeli nie złoży Pan Apostolskiego Wyznania Wiary to ukaramy Pana ekskomuniką specjalną :))))))
Angelli 2006-12-12 18:25
Angelli 2006-12-12 18:25
Rozkojarzenia ciąg dalszy - wpierw chwali się wszechmocą, a potem żąda wyznania wiary - jakby nie potrafił czytać w umysłach::))::))::))::))
Jakiś sfałszowany janioł o)o)o)o)
zgorszony 2006-12-12 21:31
Słowo stało się faktem zaciągnąl Pan na siebie karę ekskomuniki :))))) Akysz!!Akysz!!
Angelli 2006-12-12 22:52
Angelli 2006-12-12 22:52
Sfałszowane janioły mogą sobie najwyżej wołać tak na mysz kościelną :-0))
Za to nie brakuje kompromitujących siebie gazet, a tutaj komentatorów...
x. D. 2006-12-20 13:12
Re: x. D. 2006-12-20 13:12
Proszę księdza, ja myślę, że po prostu niektórzy księża i biskupi zbytnio zawierzyli spiżowym słowom tow. Kiszczaka, który obiecał im w 1990 r., że poniszczył pewne akta. Widać kłamał, jak to komuniści mają w zwyczaju.