Niebawem Benedykt XVI ogłosi dokument zezwalający na swobodne odprawianie mszy św. w rycie trydenckim. Ujawnił to kard. Jorge Arturo Medina Estévez, członek Papieskiej Komisji "Ecclesia Dei".
Zebrała się ona dziś, 12 grudnia w Watykanie, by na życzenie Ojca Świętego omówić to zagadnienie. "Dyskutowaliśmy przez ponad cztery godziny i dokonaliśmy pewnych zmian w tekście dokumentu" - powiedział chilijski kardynał. Rezultaty obrad Komisji przedłoży Papieżowi przewodniczący komisji, kard. Darío Castrillón Hoyos, emerytowany prefekt Kongregacji Duchowieństwa.
Kard. Medina Estevez powiedział również, że wtedy papież mógłby zaplanować opublikowanie dokumentu. Nie chciał się natomiast wypowiadać, czy Komisja "Ecclesia Dei" będzie się jeszcze w przyszłości zajmowała tym zagadnieniem.
Źródło: CWNews
Komentarze odzwierciedlają TYLKO i WYŁĄCZNIE opinie komentatorów.
Publikowane komentarze świadczą o wolności debaty, a nie o całkowitej zgodności ich treści z opinią redakcji.
Serwis fidelitas.pl jest przedsięwzięciem całkowicie prywatnym. Publikowane tu materiały nie są miarodajnym odzwierciedleniem stanowisk żadnych środowisk, organizacji czy instytucji.
jest: poucza o niestosownosci walki fizycznej (sens dosłowny).
powinno być: poucza o niestosowności walki fizycznej w sprawie Królestwa Bożego (sens moralny).
a w innym miescu powinno być: słowem Bożym, a nie słowem bożym.
Przepraszam za błędy.
Jan Budzyński 2006-12-20 10:10
...zastanawiałem sie jeszcze nad sensem duchowym. Piotr mieczem obcina ucho Malchosowi. Może chodzi tu o to, że posługując się słowem bożym w sposób niezgodny z wolą Bożą można uniezdolnić człowieka do słuchania. Naszczęście dobry Lekarz potrafi zagoić rany...
Jan Budzyński 2006-12-20 09:46
ad ultramaryna
"sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie;( Łk 18,22) - zapewne także i ten miecz..."
Niebardzo. Przytaczana przeze mnie wypowiedź Chrystusa Pana jest późniejsza. Do tego tekst precyzuje sprawę - trzeba sprzedać płaszcz, by kupić miecz. To w sensie dosłownym.
W sensie duchowym podobnie. Nauka ta odnosi się do Kościoła, a miecz symbolizuje słowo Boże, które ma być głoszone ("żywe i skuteczne jest słowo Boże, ostrzejsze niźli miecz obosieczny..."). Chyba, że ktoś chciałby rozumieć to w następujacy sposób: mieczem jest przekazywane słowo Boże, zapłatą wdzięczność przyjmujacego.
Tak czy inaczej porównanie słowa Bożego do miecza wskazuje, że logika walki jest wpisane w życie uczniów i sług Pańskich.
Przytoczony natchniony tekst: "schowaj miecz do pochwy" poucza o niestosownosci walki fizycznej (sens dosłowny). Chrystus jednak łagodnie upomina Piotra. Nie mówi jak innym razem "Idź precz..."
Jan Budzyński 2006-12-20 09:41
ad ultramaryna
Na miarę swoich czasowych możliwości postąpiłem tak, jak mnie pan zachęcił. Wpisałem w googlach pański e-mejl i wyświetliło mi się 242 pańskich wpisów na fidelitas. Z racji niedostatków czasu zapoznałem sie ok. 10%. Swoje wnioski formułuje więc sub conditione, że ta próbka jest reprezentatywna.
Święte Słowa Jezusowe "Schowaj miecz do pochwy" każdy zawsze może odnieść do siebie, stawiając je jako swojego sędziego. I najlepiej żeby każdy robił to sam. Skoro jednak pośrednio zachęcił mnie pan do przemysleń na pański temat, zrobiłem to. Nie zamierzam jednak dzielić się nimi publicznie. Przesyłam na mejla. Z Panem Bogiem!
Jan Budzyński 2006-12-20 08:47
ad x.
Uważam, że w formie alternatywy sformułował Ksiądz taki zarzut pisząc:
"Owo mówienie o "misterium", "mistycyźmie" itp. to nic innego jak bełkot protestancko-liberalnych "religioznawców" i ich naśladowców. Te osoby albo rzeczywiście nie bardzo wiedzą, o co w tym wszystkim chodzi, albo tylko dla publiczności wysuwają conajmniej wątpliwe motywy".
Jeśli jednak nie to miał Ksiądz na myśli, wątek możemy uznać za zamknięty, gdyż nie ma między nami poważnej różnicy zdań w dyskutowanej kwestii :)
Jan Budzyński 2006-12-20 08:16
odn. "Jan Budzyński 2006-12-18 09:26"
Najpierw Pan powinien wykazać, że wypowiedziałem zdanie, które Pan mi każe udowodnić....
x. D. 2006-12-19 19:09
Jan Budzyński 2006-12-19 11:36
Niech pan je za to przeczyta i przemyśli szybciej...:))))
Niech Pan na spokojnie przeczyta swoje teksty umieszczone :)
Pax Christi!
Jan Budzyński 2006-12-19 11:36
Jan Budzyński 2006-12-18 09:12
Niech kupi, a potem go schowa do pochwy:))))
Ten sam powiedział, także: "sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie;( Łk 18,22) - zapewne także i ten miecz...
p.s. Jakążesz to belkę widzi pan u mnie w oku?
Niewątpliwie. Czy jest Ksiądz w stanie udowodnić, że osoba rozmawiająca w autorem artykułu ma błędne rozumienie świętej Liturgii?
Jan Budzyński 2006-12-18 09:26
Ten, który powiedział: "schowaj miecz do pochwy" powiedział też "Lecz teraz [...] kto ma trzos, niech go weźmie; tak samo i torbę; a kto nie ma, niech sprzeda swój płaszcz i kupi miecz" (Łk 22,36)
Ponadto Pan nasz Jezus Chrystus raczył dać wskazanie: "Wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wówczas przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka swego brata" (Łk 6,42)
Z Panem Bogiem!
Jan Budzyński 2006-12-18 09:12
odn. "Jan Budzyński 2006-12-16 17:39"
Zdrowa pietas liczy się z faktami, także w interpretacji...
x. D. 2006-12-17 21:40
Jan Budzyński 2006-12-16 17:56
"Schowaj Piotrze miecz do pochwy", a z pewnością uczynisz mądrzej. Inaczej wybijecie nie tylko swoje otoczenia lecz i samych siebie - zanim dojrzejecie do doformowanej gorliwości:)))
...jeśli jeszcze można, tak obok głównego wątku, ale w sprawie, która wyszła w dyskusji. W Filotei znajduje sie taki piękny tekst:
"Św. Augustyn doskonale powiedział, że nowicjusze pobożności wpadają w pewne wady , które aczkolwiek sa niedoskonałościami, to jednak są chwalebne, ze wzgledu na to, że są wróżbą [w sensie: zapowiedzią] doskonałej pobożności, służą bowiem jako dobre do niej usposobienie". (św. Franciszek Salezy, Filotea, III,2.
Czyż czymś takim nie jest właśnie skłonność do "wybitki" jako przejaw niedoformowanej gorliwości? Tradycjonaliści, zresztą, nie mają na nią monopolu :)
Swoją drogą redakcja fidelitasu mogłaby zamieścić ten tekst nad każdą kolumną komentarzy :)
Jan Budzyński 2006-12-16 17:56
ad x.D
Nie widzę zbyt optymistycznie, lecz staram się poprostu trzymać piam interpretationem skoro nie mogę porozmawiać z autorem wypowiedzi. Ostatniego Christianitasu jeszcze nie przeglądałem, a chętnie to zrobię.
ad ultramaryna
Ludzie znajdują sie na różnych etapach pielgrzymowania do Boga. Trzeba się modlić, żeby nie zatrzymywali się w połowie drogi. Właśnie rozważam Filoteę św. Franciszka Salezego. Na początku trzeciej części można znaleść piękne pouczenia nt. cnoty słodyczy (właśnie dzisiaj do nich dotarłem). Super sprawa. Zwłaszcza przykład z życia św. Bernarda. Myślę, że jest to wezwanie do nas wszystkich.
Jan Budzyński 2006-12-16 17:39
ad Jan Budzyński
Niestety obawiam się, że widzi Pan okoliczności zbyt optymistycznie. Wystarczy przejrzeć tytuły ostatniego numeru "Christianitas"... To tak jakby o właściwościach pierwiastków chemicznych wypowiadał się teolog (intrygujący z pewnym powodzeniem przeciw konkurencji chemików). Można się spodziewać następnych kwiatków.
x. D. 2006-12-16 12:02
ad x.D
Rzeczywiście, sformułowanie "doprowadziły do odarcia liturgii z mistycyzmu i sacrum", jeżeli rzeczywiscie pojawiło sie w ustach jakiegoś miłośnika tradycyjnego rytu, jest tragiczne.
To tak jakby powiedzieć, że zjednoczenie z Bogiem polega na wykonaniu zewnetrznych czynności, które są same w sobie świętością. Klimaty paramagiczne. Niestety jest całkiem prawdopodobne, że ktoś się wypowiedział właśnie w ten sposób . Można jednak bronić autora takiej wypowiedzi, przyjmując, że dokonał po prostu niefortunnego skrótu myślowego.
Podejrzewam jednak, że podane sformułowanie jest raczej autorskim wytworem ks. Sowy (zdanie nie jest cytatem) w oparciu o czyjś niezbyt precyzyjny wywód.
Jan Budzyński 2006-12-16 09:19
x. D. 2006-12-15 14:49
Słuszna uwaga - większość tzw. tradycjonalistów tak na prawdę, nie wie o co w tym wszystkim chodzi... ale okazja do "wybitki" jest dobra.
O wiele bardziej żenujące są argumenty cytowane przez autora artykułu pochodzące od co niektórych "przedstawicieli". Owo mówienie o "misterium", "mistycyźmie" itp. to nic innego jak bełkot protestancko-liberalnych "religioznawców" i ich naśladowców. Te osoby albo rzeczywiście nie bardzo wiedzą, o co w tym wszystkim chodzi, albo tylko dla publiczności wysuwają conajmniej wątpliwe motywy. Nawiasem mówiąc, jeśli by oceniać większość realnie istniejących celebracyj "tradycyjnych" - zwłaszcza wykonywanych przez rutynowców - pod względem "mistyczności", to pozostawałyby one daleko w tyle za kadzielniano-namaszczoną wzniosłością obrzędów bizantyńskich czy nawet pogańskich (co oczywiście nie świadczy o ich wartości teologicznej...).
x. D. 2006-12-15 14:49
Nie trzeba było skakać do saloniku, tylko na sąsiednią stronę. Łeeh myslałem, że to prawdopodobieństwo jest na poważnie...
Jan Budzyński 2006-12-15 11:49
ad Modernista przerażony
Dzięki - skoczę sobie do saloniku. Ale chyba nie ma co się przejmować. Niejeden już się szykował do kurii rzymskiej, a pozostał w kraju.
Jan Budzyński 2006-12-15 11:13
Re Jan Budzyński
Chodzi o najnowszy numer "Wprost" datowany na 17 grudnia 2006
modernista przerażony 2006-12-14 15:27
ad x D. "Chwała Mu za to. A nie kpiny".
Jeżeli tak rzeczywiście jest - Papieżowi chwała. Co nie zmienia tego, że kpić można (a nawet trzeba) z pojawiajacych się od iks czasu coraz to nowych przecieków prasowych, które informują , że to już jutro, a właściwie wczoraj.
ad modernista przerażony "ks. Kazimierz Sowa [...] ma np. skończone podyplomowe studia dziennikarskie".
W którym numerze "Wprost" ów as się wypowiada?
Jan Budzyński 2006-12-14 14:14
Przewodniczącym Komisji jest nadal kard. Darío Castrillón Hoyos (papież przyjął jego rezygnację 31 października br. tylko ze stanowiska Prefekta Kongregacji ds. Duchowieństwa), natomiast kard. Angelo Felici od 13 kwietnia 2000 r. jest Przewodniczącym emerytowanym Komisji "Ecclesia Dei". Prawdopodobnie do funkcji członka komisji sposobi się ks. Kazimierz Sowa, czytając jego artykuł we "Wprost" widać, że to gość przygotowany do tej roli, ma np. skończone podyplomowe studia dziennikarskie.
modernista przerażony 2006-12-14 11:10
Tak sobie podumałem. Z tym indultem generalnym jest jak z końcem świata u świadków Jehowy. Mówią, że przyjdzie, a gdzy nadchodzi wyznaczona data, nie ma go.
Mateuszmwroc 2006-12-13 18:58
"Dyskutowaliśmy przez ponad cztery godziny i dokonaliśmy pewnych zmian w tekście dokumentu"
Ile minut w godzinie, a ile godzin w wieczności? :)
Angelli 2006-12-13 16:40
O tym, że temat nie jest zabawny, świadczą doniesienia ostatnich miesięcy nt. reakcji biskupów francuskich czy niemieckich na plotki o indulcie. Faktem jest, że w obecnej dobie "kolegializmu" i kurializmu nie jest papieżowi łatwo przeforsować choćby nawet najsłuszniejszą decyzję. Jan Paweł II był osobiście zwolennikiem wolności dla liturgii tradycyjnej, chociaż nie uważał liturgii za najważniejszy problem w Kościele. Od podjęcia decyzji o akcie formalnym powstrzymywały Go poburkiwania i pogróżki co niektórych purpuratów z Kurii i ze świata (zwłaszcza pieniężnodajnych krajów). Benedykt XVI ma więcej odwagi i zdecydowania w tej kwestii, lecz nalega na solidne przygotowanie i dopracowanie sprawy bez pośpiechu. Chwała Mu za to. A nie kpiny.
x. D. 2006-12-13 15:06
ad. "Niebawem Benedykt XVI ogłosi dokument zezwalający na swobodne odprawianie mszy św. w rycie trydenckim".
Czy określenie "niebawem" należy interpretować w świetle natchnionych słów: "Jeden dzień u Pana jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień" (2P 3,8; zob. Ps 90[89], 4)?
"Dyskutowaliśmy przez ponad cztery godziny i dokonaliśmy pewnych zmian w tekście dokumentu".
:]
Jan Budzyński 2006-12-13 12:23
łowczy 2006-12-13 08:30
>Bacz, by ktoś Cię nie wziął za łosia...
-Dzięki za ostrzeżenie i, że dzielisz się ze mną życiowymi niepowodzeniami. Darz so bór!
Hubertus 2006-12-13 11:27
Hubertus
Bacz, by ktoś Cię nie wziął za łosia...
Darz bór!
łowczy 2006-12-13 08:30
Korzystając z chwili zamieszania, pozdrawiam serdecznie braci indultowców z całej Polski. Cieszę się, że wciąż interesujecie się niektórymi, dawnymi formami pobożności. Jesteście w ten sposób, siostry i bracia bardziej orginalni od pozostałych dzieci soboru. Macie prawo do swoich klubów na Mszy trydenckiej i spotkań teoretycznodyskusyjnych w chwilę po ITE,MISSA EST. Ja mam daleko do indultu, a ponieważ też chcę być oryginalny, zapisałem się do koła łowieckiego" Dziki Wąż", tam też są sami intelektualiści i ważni goście. Ja to się wogóle tam nie odzywam bo by mnie tam zgasili jak świeczkę.... w nagonce chodzę, przed sforą.
Hubertus 2006-12-12 23:42
Przewodniczącym "Ecclesia Dei" jest ciągle Ks. Darió Kard. Castrillón-Hoyos. Papież nie przyjął jego rezygnacji w tym zakresie.
Mateuszmwroc 2006-12-12 22:52
wydaje mi sie ze przewodniczacym jest teraz kard Felici a nie Hoyos. Jestem w bledzie?
ciekawy 2006-12-12 21:10
@mateusz
Może chodzi o indult w Radomiu, lub Wieluniu - tam podobno jest on już tuż tuż :-)
@mateusz
Może chodzi o indult w Radomiu, lub Wieluniu - tam podobno jest on już tuż tuż :-)
porys 2006-12-12 21:00
wydaje mi sie ze przewodniczacym jest teraz kard Felici a nie Hoyos. Jestem w bledzie?
ciekawy 2006-12-12 21:10
Przewodniczącym "Ecclesia Dei" jest ciągle Ks. Darió Kard. Castrillón-Hoyos. Papież nie przyjął jego rezygnacji w tym zakresie.
Mateuszmwroc 2006-12-12 22:52
Korzystając z chwili zamieszania, pozdrawiam serdecznie braci indultowców z całej Polski. Cieszę się, że wciąż interesujecie się niektórymi, dawnymi formami pobożności. Jesteście w ten sposób, siostry i bracia bardziej orginalni od pozostałych dzieci soboru. Macie prawo do swoich klubów na Mszy trydenckiej i spotkań teoretycznodyskusyjnych w chwilę po ITE,MISSA EST. Ja mam daleko do indultu, a ponieważ też chcę być oryginalny, zapisałem się do koła łowieckiego" Dziki Wąż", tam też są sami intelektualiści i ważni goście. Ja to się wogóle tam nie odzywam bo by mnie tam zgasili jak świeczkę.... w nagonce chodzę, przed sforą.
Hubertus 2006-12-12 23:42
Hubertus
Bacz, by ktoś Cię nie wziął za łosia...
Darz bór!
łowczy 2006-12-13 08:30
łowczy 2006-12-13 08:30
>Bacz, by ktoś Cię nie wziął za łosia...
-Dzięki za ostrzeżenie i, że dzielisz się ze mną życiowymi niepowodzeniami. Darz so bór!
Hubertus 2006-12-13 11:27
ad. "Niebawem Benedykt XVI ogłosi dokument zezwalający na swobodne odprawianie mszy św. w rycie trydenckim".
Czy określenie "niebawem" należy interpretować w świetle natchnionych słów: "Jeden dzień u Pana jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień" (2P 3,8; zob. Ps 90[89], 4)?
"Dyskutowaliśmy przez ponad cztery godziny i dokonaliśmy pewnych zmian w tekście dokumentu".
:]
Jan Budzyński 2006-12-13 12:23
O tym, że temat nie jest zabawny, świadczą doniesienia ostatnich miesięcy nt. reakcji biskupów francuskich czy niemieckich na plotki o indulcie. Faktem jest, że w obecnej dobie "kolegializmu" i kurializmu nie jest papieżowi łatwo przeforsować choćby nawet najsłuszniejszą decyzję. Jan Paweł II był osobiście zwolennikiem wolności dla liturgii tradycyjnej, chociaż nie uważał liturgii za najważniejszy problem w Kościele. Od podjęcia decyzji o akcie formalnym powstrzymywały Go poburkiwania i pogróżki co niektórych purpuratów z Kurii i ze świata (zwłaszcza pieniężnodajnych krajów). Benedykt XVI ma więcej odwagi i zdecydowania w tej kwestii, lecz nalega na solidne przygotowanie i dopracowanie sprawy bez pośpiechu. Chwała Mu za to. A nie kpiny.
x. D. 2006-12-13 15:06
"Dyskutowaliśmy przez ponad cztery godziny i dokonaliśmy pewnych zmian w tekście dokumentu"
Ile minut w godzinie, a ile godzin w wieczności? :)
Angelli 2006-12-13 16:40
Tak sobie podumałem. Z tym indultem generalnym jest jak z końcem świata u świadków Jehowy. Mówią, że przyjdzie, a gdzy nadchodzi wyznaczona data, nie ma go.
Mateuszmwroc 2006-12-13 18:58
Przewodniczącym Komisji jest nadal kard. Darío Castrillón Hoyos (papież przyjął jego rezygnację 31 października br. tylko ze stanowiska Prefekta Kongregacji ds. Duchowieństwa), natomiast kard. Angelo Felici od 13 kwietnia 2000 r. jest Przewodniczącym emerytowanym Komisji "Ecclesia Dei". Prawdopodobnie do funkcji członka komisji sposobi się ks. Kazimierz Sowa, czytając jego artykuł we "Wprost" widać, że to gość przygotowany do tej roli, ma np. skończone podyplomowe studia dziennikarskie.
modernista przerażony 2006-12-14 11:10
ad x D. "Chwała Mu za to. A nie kpiny".
Jeżeli tak rzeczywiście jest - Papieżowi chwała. Co nie zmienia tego, że kpić można (a nawet trzeba) z pojawiajacych się od iks czasu coraz to nowych przecieków prasowych, które informują , że to już jutro, a właściwie wczoraj.
ad modernista przerażony "ks. Kazimierz Sowa [...] ma np. skończone podyplomowe studia dziennikarskie".
W którym numerze "Wprost" ów as się wypowiada?
Jan Budzyński 2006-12-14 14:14
Re Jan Budzyński
Chodzi o najnowszy numer "Wprost" datowany na 17 grudnia 2006
modernista przerażony 2006-12-14 15:27
ad Modernista przerażony
Dzięki - skoczę sobie do saloniku. Ale chyba nie ma co się przejmować. Niejeden już się szykował do kurii rzymskiej, a pozostał w kraju.
Jan Budzyński 2006-12-15 11:13
Nie trzeba było skakać do saloniku, tylko na sąsiednią stronę. Łeeh myslałem, że to prawdopodobieństwo jest na poważnie...
Jan Budzyński 2006-12-15 11:49
O wiele bardziej żenujące są argumenty cytowane przez autora artykułu pochodzące od co niektórych "przedstawicieli". Owo mówienie o "misterium", "mistycyźmie" itp. to nic innego jak bełkot protestancko-liberalnych "religioznawców" i ich naśladowców. Te osoby albo rzeczywiście nie bardzo wiedzą, o co w tym wszystkim chodzi, albo tylko dla publiczności wysuwają conajmniej wątpliwe motywy. Nawiasem mówiąc, jeśli by oceniać większość realnie istniejących celebracyj "tradycyjnych" - zwłaszcza wykonywanych przez rutynowców - pod względem "mistyczności", to pozostawałyby one daleko w tyle za kadzielniano-namaszczoną wzniosłością obrzędów bizantyńskich czy nawet pogańskich (co oczywiście nie świadczy o ich wartości teologicznej...).
x. D. 2006-12-15 14:49
x. D. 2006-12-15 14:49
Słuszna uwaga - większość tzw. tradycjonalistów tak na prawdę, nie wie o co w tym wszystkim chodzi... ale okazja do "wybitki" jest dobra.
Rzeczywiście, sformułowanie "doprowadziły do odarcia liturgii z mistycyzmu i sacrum", jeżeli rzeczywiscie pojawiło sie w ustach jakiegoś miłośnika tradycyjnego rytu, jest tragiczne.
To tak jakby powiedzieć, że zjednoczenie z Bogiem polega na wykonaniu zewnetrznych czynności, które są same w sobie świętością. Klimaty paramagiczne. Niestety jest całkiem prawdopodobne, że ktoś się wypowiedział właśnie w ten sposób . Można jednak bronić autora takiej wypowiedzi, przyjmując, że dokonał po prostu niefortunnego skrótu myślowego.
Podejrzewam jednak, że podane sformułowanie jest raczej autorskim wytworem ks. Sowy (zdanie nie jest cytatem) w oparciu o czyjś niezbyt precyzyjny wywód.
Jan Budzyński 2006-12-16 09:19
ad Jan Budzyński
Niestety obawiam się, że widzi Pan okoliczności zbyt optymistycznie. Wystarczy przejrzeć tytuły ostatniego numeru "Christianitas"... To tak jakby o właściwościach pierwiastków chemicznych wypowiadał się teolog (intrygujący z pewnym powodzeniem przeciw konkurencji chemików). Można się spodziewać następnych kwiatków.
x. D. 2006-12-16 12:02
ad x.D
Nie widzę zbyt optymistycznie, lecz staram się poprostu trzymać piam interpretationem skoro nie mogę porozmawiać z autorem wypowiedzi. Ostatniego Christianitasu jeszcze nie przeglądałem, a chętnie to zrobię.
ad ultramaryna
Ludzie znajdują sie na różnych etapach pielgrzymowania do Boga. Trzeba się modlić, żeby nie zatrzymywali się w połowie drogi. Właśnie rozważam Filoteę św. Franciszka Salezego. Na początku trzeciej części można znaleść piękne pouczenia nt. cnoty słodyczy (właśnie dzisiaj do nich dotarłem). Super sprawa. Zwłaszcza przykład z życia św. Bernarda. Myślę, że jest to wezwanie do nas wszystkich.
Jan Budzyński 2006-12-16 17:39
...jeśli jeszcze można, tak obok głównego wątku, ale w sprawie, która wyszła w dyskusji. W Filotei znajduje sie taki piękny tekst:
"Św. Augustyn doskonale powiedział, że nowicjusze pobożności wpadają w pewne wady , które aczkolwiek sa niedoskonałościami, to jednak są chwalebne, ze wzgledu na to, że są wróżbą [w sensie: zapowiedzią] doskonałej pobożności, służą bowiem jako dobre do niej usposobienie". (św. Franciszek Salezy, Filotea, III,2.
Czyż czymś takim nie jest właśnie skłonność do "wybitki" jako przejaw niedoformowanej gorliwości? Tradycjonaliści, zresztą, nie mają na nią monopolu :)
Swoją drogą redakcja fidelitasu mogłaby zamieścić ten tekst nad każdą kolumną komentarzy :)
Jan Budzyński 2006-12-16 17:56
Jan Budzyński 2006-12-16 17:56
"Schowaj Piotrze miecz do pochwy", a z pewnością uczynisz mądrzej. Inaczej wybijecie nie tylko swoje otoczenia lecz i samych siebie - zanim dojrzejecie do doformowanej gorliwości:)))
Zdrowa pietas liczy się z faktami, także w interpretacji...
x. D. 2006-12-17 21:40
Ten, który powiedział: "schowaj miecz do pochwy" powiedział też "Lecz teraz [...] kto ma trzos, niech go weźmie; tak samo i torbę; a kto nie ma, niech sprzeda swój płaszcz i kupi miecz" (Łk 22,36)
Ponadto Pan nasz Jezus Chrystus raczył dać wskazanie: "Wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wówczas przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka swego brata" (Łk 6,42)
Z Panem Bogiem!
Jan Budzyński 2006-12-18 09:12
ad x D.
Niewątpliwie. Czy jest Ksiądz w stanie udowodnić, że osoba rozmawiająca w autorem artykułu ma błędne rozumienie świętej Liturgii?
Jan Budzyński 2006-12-18 09:26
Jan Budzyński 2006-12-18 09:12
Niech kupi, a potem go schowa do pochwy:))))
Ten sam powiedział, także: "sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie;( Łk 18,22) - zapewne także i ten miecz...
p.s. Jakążesz to belkę widzi pan u mnie w oku?
Najpierw Pan powinien wykazać, że wypowiedziałem zdanie, które Pan mi każe udowodnić....
x. D. 2006-12-19 19:09
ad x.
Uważam, że w formie alternatywy sformułował Ksiądz taki zarzut pisząc:
"Owo mówienie o "misterium", "mistycyźmie" itp. to nic innego jak bełkot protestancko-liberalnych "religioznawców" i ich naśladowców. Te osoby albo rzeczywiście nie bardzo wiedzą, o co w tym wszystkim chodzi, albo tylko dla publiczności wysuwają conajmniej wątpliwe motywy".
Jeśli jednak nie to miał Ksiądz na myśli, wątek możemy uznać za zamknięty, gdyż nie ma między nami poważnej różnicy zdań w dyskutowanej kwestii :)
Jan Budzyński 2006-12-20 08:16
ad ultramaryna
Na miarę swoich czasowych możliwości postąpiłem tak, jak mnie pan zachęcił. Wpisałem w googlach pański e-mejl i wyświetliło mi się 242 pańskich wpisów na fidelitas. Z racji niedostatków czasu zapoznałem sie ok. 10%. Swoje wnioski formułuje więc sub conditione, że ta próbka jest reprezentatywna.
Święte Słowa Jezusowe "Schowaj miecz do pochwy" każdy zawsze może odnieść do siebie, stawiając je jako swojego sędziego. I najlepiej żeby każdy robił to sam. Skoro jednak pośrednio zachęcił mnie pan do przemysleń na pański temat, zrobiłem to. Nie zamierzam jednak dzielić się nimi publicznie. Przesyłam na mejla. Z Panem Bogiem!
Jan Budzyński 2006-12-20 08:47
ad ultramaryna
"sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie;( Łk 18,22) - zapewne także i ten miecz..."
Niebardzo. Przytaczana przeze mnie wypowiedź Chrystusa Pana jest późniejsza. Do tego tekst precyzuje sprawę - trzeba sprzedać płaszcz, by kupić miecz. To w sensie dosłownym.
W sensie duchowym podobnie. Nauka ta odnosi się do Kościoła, a miecz symbolizuje słowo Boże, które ma być głoszone ("żywe i skuteczne jest słowo Boże, ostrzejsze niźli miecz obosieczny..."). Chyba, że ktoś chciałby rozumieć to w następujacy sposób: mieczem jest przekazywane słowo Boże, zapłatą wdzięczność przyjmujacego.
Tak czy inaczej porównanie słowa Bożego do miecza wskazuje, że logika walki jest wpisane w życie uczniów i sług Pańskich.
Przytoczony natchniony tekst: "schowaj miecz do pochwy" poucza o niestosownosci walki fizycznej (sens dosłowny). Chrystus jednak łagodnie upomina Piotra. Nie mówi jak innym razem "Idź precz..."
Jan Budzyński 2006-12-20 09:41
...zastanawiałem sie jeszcze nad sensem duchowym. Piotr mieczem obcina ucho Malchosowi. Może chodzi tu o to, że posługując się słowem bożym w sposób niezgodny z wolą Bożą można uniezdolnić człowieka do słuchania. Naszczęście dobry Lekarz potrafi zagoić rany...
Jan Budzyński 2006-12-20 09:46
ERRATA:
w mojej wiadomości
jest: poucza o niestosownosci walki fizycznej (sens dosłowny).
powinno być: poucza o niestosowności walki fizycznej w sprawie Królestwa Bożego (sens moralny).
a w innym miescu powinno być: słowem Bożym, a nie słowem bożym.
Przepraszam za błędy.
Jan Budzyński 2006-12-20 10:10
Masz wiadomość???
Masz ciekawą wiadomość, pomysł na ankietę lub link do intersującego tekstu?
Chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami fidelitas.pl...
Internetowy Serwis Fidelitas.pl - Religia * Kultura * Społeczeństwo