fidelitas.pl Słownika Apologetyczny

  Wtorek, 7 lutego 2012


Strona główna   Minikatechizm   O stronie   Wsparcie dla serwisu   Kontakt   Dokumenty   Liturgia   Wyszukiwarka   Mam wiadomość   Serwisy środowiskowe   Publicystyka   Banery   Zarezerwuj swój podpis   Galerie, zdjęcia, fotorelacje   Ankiety   Kalendarium   Lista przyjaciół Tradycji   Zapiski   Kanały RSS   Słownik Apologetyczny   Forum dyskusyjne (archiwum)


 




   2007-06-07

Abp Michalik: PiS i PO nie zdały egzaminu moralnego

Abp Michalik (na zdjęciu):

Abp Michalik (na zdjęciu): "Są jeszcze uczciwi politycy, jak były marszałek Sejmu, druga osoba w kraju po prezydencie, który odchodzi, bo jego przekonania zostały podeptane."

W homilii, podczas uroczystościom Bożego Ciała w Przemyślu, abp Michalik powiedział: "Partia, która obecnie rządzi w Polsce i partia, która jest w opozycji nie zdała egzaminu moralnego, etycznego, nie broni, nie promuje życia, nie promuje rodziny w należyty sposób".

     Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, metropolita przemyski abp Józef Michalik, który przewodniczył uroczystościom Bożego Ciała w Przemyślu w homilii sporo miejsca poświęcił arcybiskup rodzinie, która - jego zdaniem - jest dziś zagrożona.
    - Trzeba na nowo przemyśleć wartość rodziny stałej - podkreślił przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.
    Mówiąc o konieczności ochrony życia, zaznaczył, że są jeszcze ludzie broniący je od chwili poczęcia. Zdaniem abpa Michalika, "Partia, która obecnie rządzi w Polsce i partia, która jest w opozycji nie zdała egzaminu moralnego, etycznego, nie broni, nie promuje życia, nie promuje rodziny w należyty sposób ", odmawiając prawa ochrony życia od momentu poczęcia.
    - Są jeszcze uczciwi politycy, jak były marszałek Sejmu, druga osoba w kraju po prezydencie, który odchodzi, bo jego przekonania zostały podeptane. Chcemy otoczyć go modlitwą i wszystkich ludzi uczciwych, którzy w sposób ofiarny patrzą na dobro innego człowieka - stwierdził metropolita przemyski.
    Ostrej krytyce poddał pomysł Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, która - jak podały media - "ruszyła do boju", propagując wśród młodzieży jadącej na kolonie środki antykoncepcyjne. "Przecież to jest dramat. Trzeba uczyć miłości, a nie eksperymentów, bo miłością nie da się eksperymentować. To instrukcja zła, rozpadu moralnego" - ocenił pomysł tej federacji abp Michalik.
    Nawiązując do opinii socjalistów hiszpańskich, którzy - jak powiedział - chcą wykluczenia Polski z UE za rzekomy brak wolności dla homoseksualistów, abp Michalik stwierdził, że "przedstawiciel rządzącej w Hiszpanii partii socjalistycznej ma na pewno wielu popleczników wśród niektórych polskich eurodeputowanych. Ale są to ludzie, którzy się hańbią, donosząc na Matkę Ojczyznę".
    Dodał, że wielkość człowieka, który jest dotknięty tą słabością, ocenia się po tym, jak umie się z niej wyzwolić. - Na homoseksualistów trzeba patrzeć z szacunkiem, ale stawiać im wymagania - zaznaczył przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.
    W konkluzji arcybiskup podkreślił, że ponownie w centrum naszego życia należy umieścić wartości chrześcijańskie, które pomagają w przezwyciężaniu zagrożeń dzisiejszego świata.


     Źródło:   Onet.pl  

Zobacz również:

Papież potwierdza ekskomuniki dla meksykańskich polityków (2007-05-09)
Meksyk: Ekskomunika za poparcie aborcji (2007-04-30)
Abp Amato: Aborcja i eutanazja to terroryzm (2007-04-24)
USA: Triumf obrońców życia (2007-04-19)
Oświadczenie Prezydium Konferencji Episkopatu Polski w sprawie zmiany Konstytucji (2007-04-15)
Meksyk: automatyczna ekskomunika dla parlamentarzystów popierających aborcję? (2007-04-06)
Prezydencka wersja konstytucyjnej ochrony życia (2007-03-21)
Episkopat za konstytucyjną ochroną życia (2007-03-15)
Publikacja Konrada Szymańskiego (eurodeputowanego PiS/UEN) o prawach kobiet i prawie do życia w Unii Europejskiej (2007-03-08)
Papież potępił aborcję, eutanazję i ingerencje w geny (2007-02-24)


Komentarze:    Dodaj swój komentarz    Wyślij znajomym   Zarezerwuj podpis komentatora

Regulamin komentarzy w serwisie Fidelitas.pl

Komentarze odzwierciedlają TYLKO i WYŁĄCZNIE opinie komentatorów.
Publikowane komentarze świadczą o wolności debaty, a nie o całkowitej zgodności ich treści z opinią redakcji.

Serwis fidelitas.pl jest przedsięwzięciem całkowicie prywatnym. Publikowane tu materiały nie są miarodajnym odzwierciedleniem stanowisk żadnych środowisk, organizacji czy instytucji.


Nie karmić troli!

Zmień sortowanie komentarzy na: najstarsze od góry.


     ludzie ale jestescie zmanipulowani. Szkoda ze nie widzicie ze tak naprawde tylko LPR plynie pod prad, przywracajac normalne myslenie. Co zrobil Jurek, co chwila przykleja sie do jednej czy drugiej poprawnie politycznej opcji mogac w niej cos ugrac dla swojego srodowiska, tylko ze to jest droga do nikad tak sie nie zmienia Polski. Co go hamuje przed przylaczeniem sie do LPR - ano to ze za bardzo jest opluwana przez srodki masowego razenia - i to ma byc polityk plynacy pod prad - walczacy o katolicki koserwatyzm w zyciu publicznym - wstyd panowie wstyd. Lecicie na blicht i iluzje. Od wiadomego radyjka niewiele sie roznicie - wszak i oni na blicht sie polaszczyli. Ta tzw. agentura to wladza i pieniadze na rzecz ktorych zatraca sie idealy. Ilez wiecej moglaby LPR gdyby ludzie mieniacy sie katolikami i to tradycyjnymi udzielili jej jednoznacznego wsprcia a nie rozdrabniali sie na drobne.
    WojtekA      2007-07-02 13:39

     Piotr Koc 2007-06-21 23:50
    Ależ ma Pan wspaniałą rodzinę. Będę u Benona. (Poznam Pana po zbroi - przepraszam, to taki żart). Nie mam swojej strony, ale gdyby co to maila na służbowy adres: amgwip@wp.pl
    WniepełnejŁączności      2007-06-22 08:11

     Ad. WniepełnejŁączności 2007-06-21 18:51
    
    Nie jestem z Warszawy lecz z Krakowa ale nie mogę odmówić tak grzecznemu zaproszeniu! Będę więc na 13.30 u św. Benona w najbliższa niedzielę. Pozna mnie Pan jakoś (będe z dwoma synkami). Na wszelki wypadek oto moje zdjęcie:
    www.koc.pl/poczet_rycerski_herbu_dabrowa/copyofja.html
    Piotr Koc      2007-06-21 23:50

     Pan Koc
    Acha, jeszcze!
    Interesująco się z Panem koresponduje. Czy Pan jest z Warszawy. Bo może w najbliższą niedzielę zrezygnowałbym z niepełnej łączności i poszedł na indult. Albo Pana zaprosił na Mszę św. w niepeł...
    Moglibyśmy porozmawiać osobiście?
    Pozdrawiam
    WniepełnejŁączności      2007-06-21 18:51

     Piotr Koc 2007-06-21 14:54
    Wspomina Pan o uprzejmości, mam nadzieję, że nie jest to uwaga do moich wypowiedzi. Gdyby jednak, to proszę o wybaczenie.
    Ale wracam do postawionych przez Pana tez:
    1. Zechciał Pan zauważyć „... my tylko te prawa odkrywamy i stosujemy (albo nie)”. Pozwolę sobie zauważyć, że nasz Boski Mistrz zechciał nam wyłożyć zasady postępowania. Ale rozumiem, że chodzi o odkrywanie praw fizyki...
    2. Pisze Pan o Średniowieczu, jako o okresie, w którym było dozwolone chodzenie w niedzielę na jarmark. Możliwe, nie wiem. Jednak św. Tomasz pisał w tym czasie o zakazie prac służebnych w Dzień Pański. Dotyczyło to m.in. noszenia ciężarów, w tym noszenia przez duszę grzechów ciężkich...
    Gdyby Pan się czuł urażony, to przepraszam.
    WniepełnejŁączności      2007-06-21 18:39

     Ad. WniepełnejŁączności 2007-06-21 11:46
    
    Tak - prawo naturalne ma charakter analogiczny do praw fizyki. Istnieje obiektywnie, działa bezwzględnie a my tylko te prawa odkrywamy i stosujemy (albo nie).
    
    Częścią prawa naturalnego jest nakaz uprzejmości. Trzymajmy się tych analogi fizycznych skoro Pan je wspomina. W tym języku nakaz uprzejmości ma charakter absolutny i jest jakby niezmiennikiem. Skutki jego działania w konkretnych układach odniesienia są WZGLĘDNE. Tu należy się ładnie ukłonić a gdzieś indziej głośno beknąć. Jedno i drugie jest przejawem uprzejmości.
    
    Temat można by rozwinąć i nieco uogólnić. Postawię następująca tezę. Zakazy wynikające z prawa naturalnego (ale też dekalogu) mają charakter niezmienny. Zaś nakazy (np. nakaz uprzejmości albo 4 przykazanie) mogą realizować sie na różne sposoby -są RELATYWNE :-). W Średniowieczu w chrześcijańskiej Europie niedziela była tradycyjnym i głównym dniem handlu. By świętować niedziele należało pójść na mszę a potem na jarmark.
    Piotr Koc      2007-06-21 14:54

     Piotr Koc 2007-06-21 00:31
    Tak, tak, to wszystko prawda. Tylko taka względna. Weźmy za przykład tę jurtę i te bekanie (nic w tym złego nie widzę, bo zdrowe). Ale wieczorem gościnność wymaga od gospodarza zaoferować na noc żonę, lub córkę...
    Panie Piotrze, prawo naturalne jest równie bezwzględne, jak prawo ciążenia. Można spaść z dużej wysokości niezależnie od miejscowych obyczajów.
    WniepełnejŁączności      2007-06-21 11:46

     Ad. WniepełnejŁączności 2007-06-20 16:07
    Ja nie mam żadnych własnych koncepcji i Boże mnie uchowaj od tego bym je miał!!!
    
    Odpowiadam na Pana pytanie. Kwestie związane z obyczajowością nie mają ścisłego charakteru etycznego lecz charakter TETYCZNY. Przykładowo, jest Pan na przyjęciu u Mongoła w jego jurcie daleko na mongolskim stepie. Po poczęstunku powinno się Panu głośno beknąć bo tak WYPADA ... Zasady etyczne można racjonalnie uargumentować. W kwestiach zaś obyczajowych trzeba się kierować wyczuciem ...
    
    Ma Pan racje pisząc że "tylko katolickie obyczaje są odpowiednie" ale katolickie oznacza po prostu wszystko co powszechnie dobre a gdzieniebądź dobrze jest sobie odbić po smacznym i sowitym poczęstunku...
    
    Piotr Koc      2007-06-21 00:31

     ad "Buan 2007-06-20 16:47"
    
    "Nieładnie" to łagodne określenie.
    W każdym razie nie było nic sprzecznego z regulaminem. Była np. definicja "libertarianizmu" z Wikipedii...
    Działania nożyczkowego są widocznie bardzo "libertariańskie".. tak jak "wolność słowa" w komuniźmie..
    x. D.      2007-06-20 20:28

     x. D. 2007-06-20 10:57
    Oj tam zaraz „nieładnie”. Może były po prostu do wyciecia?
    Buan      2007-06-20 16:47

     Ad czytelnik pap 2007-06-20 07:21
    
    Ma Pan racje J. Kaczyński, Zawisza i Ujazdowski nie byli na tym głosowaniu a pozostała część PiSu łacznie z Markiem Jurkiem dnia 22 X 2004 głosowała za tą ustawą. Dlatego nadal uważam że Prawica RP będzie partią socjalistyczną.
    Piotr Koc      2007-06-20 16:15

     No, dobrze Panie Piotrze, przekonał mnie Pan. Tylko proszę powiedzieć, kto ma decydować, które obyczaje są dobre? Pan Jezus powiedział, że nikt nie jest dobry, tylko Bóg. Ja w to wierzę. Tylko katolickie obyczaje są odpowiednie. A nie jakieś okoliczne, miejscowe, czy inne.
    Ale, swoją drogą, interesująco się z Panem dykuteje! Powiedzmy, że prawo grawitacji obowiązywałoby stosownie do miejscowych obyczajów... Prosiłbym o rozwinięcie Pana koncepcji
    WniepełnejŁączności      2007-06-20 16:07

     x.D
    Nożyczkowy zachowuje euroczujność demokratyczną, która jego sumieniu nakazuje troszczyć się o pewną polityczną PO.. prawność. To charakterystyczne dla ludzi dialogu i poszanowania poglądów innych. Podziwiam moderatorów tego forum za poczucie humoru i kawaleryjska wręcz fantazję, jednym słowem; zgrywusy!
    Dionizy Męczyński-Ciężkopięściński      2007-06-20 12:47

     Gdzie są moje wczorajsze wpisy ? Oj nieładnie, szanowny nożyczkowy...
    x. D.      2007-06-20 10:57

     Ad Piotr Koc
    "Zupełnie nie wierzę Jurkowi i Zawiszy. Oni głosowali w Sejmie poprzedniej kadencji za 50 procentową stawką podatku dochodowego."
    
    
    Zawisza nie głosował, ale wiem, wiem, był w partii która głosowała....
    czytelnik pap      2007-06-20 07:21

     WniepełnejŁączności 2007-06-19 04:01
    Eeee.. .tam. Prawo naturalne jak najbardziej uniwersalnie nakazuje stosować się do lokalnych (ale tylko dobrych) obyczajów.
    
    Ale to wszystko było dygresje a mnie chodziło jednak o zaznaczenie że jeśli zgodzimy się na prawo naturalne to jego konieczną logiczna konsekwencją jest libertariański porządek społeczny bo prawo naturalne zakazuje przemocy w innych okolicznościach niż sprawy związane z wąsko pojętą obroną konieczną.
    
    Wracając zaś do poprzedniego wątku. Zupełnie nie wierzę Jurkowi i Zawiszy. Oni głosowali w Sejmie poprzedniej kadencji za 50 procentową stawką podatku dochodowego. Prognozuje więc że Prawica RP będzie partią socjalistyczną.
    Piotr Koc      2007-06-19 11:32

     Piotr Koc 2007-06-18 21:04
    Chyba, że tak to należy rozumieć, jak Pan ujmuje. Ale wtedy prawo naturalne nie ma charakteru uniwersalnego, tylko jakieś lokalne.
    WniepełnejŁączności      2007-06-19 04:01

     Ad. WniepełnejŁączności 2007-06-18 17:50
    Tak jak pisałem. Prawo naturalne wymaga przestrzegania przyjętych dobrych obyczajów nawet jeśli nie sa formalnie kodyfikowane. Obyczaje często zależą od lokalnej kultury. W Polsce idzie się prawą stroną chodnika. Dlatego po ewentualnym zniesieniu Kodeksu Drogowego będzie wypadało jeździć prawą stroną ulicy a jazda lewą stroną będzie sprzeczna z prawem naturalnym choćby ze względu na bezpieczeństwo.
    Piotr Koc      2007-06-18 21:04

     Brawa dla ks. biskupa!
    Wreszcie jakiś odważny duszpasterz, który nie bredzi w kazaniach o \"niesprawiedliwej lustracji\" i problemach społecznych.
    Paladyn      2007-06-18 19:48

     Piotr Koc 2007-06-18 13:52
    Ależ co to za koncept? „Nawet jeśli zniesiono by Kodeks Drogowy to prawo naturalne nakazywałoby jazdę prawa stroną drogi”. Jaka to styczność z prawem naturalnym. Czy zatem w GB nie przestrzega sie prawa naturalnego. To, że w pogańskiej Azji ruch uliczny jest na ogół lewostronny, to może być wg Pana teorii zrozumiały. Ale pytany przeze mnie Japończyk wyjaśnił mi kiedyś, że ruch lewostronny wziął się z praworęczności. Po prostu łatwiej wyjąć miecz gdy jest się po prawej stronie przeciwnika, czyli po lewej stronie drogi. Jak to sie ma do prawa naturalnego? Pytanie zadaje poważnie.
    WniepełnejŁączności      2007-06-18 17:50

     x D
    To jednak X. miesza. Obowiązek szkolny to państwowa uzurpacja w stosunku do rodziny. Urzędnik decyduje jak i czego uczyć dzieci. Lewacka metoda rozbrajania rodziny. Państwo wie lepiej co jest dobre dla dziecka a nie rodzice. X. jak widzę to popiera. Idąc tym tropem należy wprowadzić obowiązek żywienia i ubierania dzieci, najlepiej wg. norm UE. Dlaczego pozostawiać to samowoli rodziców !?
    Kościół oczywiście był sprzymierzeńcem, nigdzie tego nie kwestionuję. Nie znam jednak przypadku katolickiego przymusu szkolnego.
    Dziś są techniczne warunki do edukacji bez pomocy szkoły. Argument historyczny w tym przypadku jest archaizmem.
    
    Praktyczna odmowa katechezy przez księdza to fakt gorszący. "Idzcie i nauczajcie" już nie obowiązuje? Jakiż może być argument? Praktyczny - brak czasu - nie padł taki. Na pseudopielgrzymki zagraniczne "czas jest".
    Pieniądze na ten cel też były przygotowane. Dzięki Bogu znalazł się ksiądz, który odpowiedział cyt: to jest moje kapłańskie powołanie
    Michal      2007-06-18 16:44

     ad "Clermont 2007-06-18 15:01"
    
    Daleki od przypisywania? No to niech sobie Clermont przeczyta, co był napisał..
    Gotowość poszerzenia wiedzy chwalebna.
    Pozwoli Clermont: a takim razie gdzie są przykłady na kapitalizm? USA ? Federacja Rosyjska? Ameryka Pd.?
    To proste w mentalności plemiennej: socjalizm dla swoich - dla swego plemienia, narodu, rasy -, zaś kapitalizm wobec innych, skoro kontroluje się globalne banki, koncerny, media... Tak zawsze było. Poczytać można w Starym Testamencie, w Talmudzie...
    x. D.      2007-06-18 15:55

     ad "Piotr Koc 2007-06-18 13:52"
    
    Cieszę się z postępu w zbieżności.
    x. D.      2007-06-18 15:47

     ad "Michal 2007-06-18 12:23"
    
    Ach tak? Bo ja nie bywałem na wykładach marxizmu... I gdybym wiedział, to bym ostrożniej się był wypowiedział. W każdym razie nie o marxizm mi chodzi, zapewniam! Chodzi o fakty historyczne, aczkolwiek jedynie w sposób uproszczony wspomniane. I nie znane mi jest żadne źródło historyczne, które by zaprzeczało temu, com był napisał.
    I widocznie miesza "Michal" dwie różne sprawy: obowiązek szkolny, czyli zobowiązanie rodziców do zapewnienia edukacji swoim dzieciom, a wolność wyboru szkoły. Powtarzam: nie ma większego sprzymierzeńca praw i obowiązków rodziców wobec dzieci niż Kościół, a to nie tylko w teorii, lecz także we wielowiekowej historii szkolnictwa.
    A zamiast zżymać się na reakcję księży wobec postulatu katechezy indywidualnej, trzeba najpierw zastanowić się nad argumentami. Samo życzenie kursu specjalnego dla swoich dzieci nie wystarczy. Trzeba je uzasadnić i obronić, a także być gotowym ponieść konsekwencje.
    x. D.      2007-06-18 15:45

     Szanowny x.D.
    ależ ja nie wskazuję co x.D."popiera lub nie", jestem daleki od przypisowania czegokolwiek. Jesteśmy katolikami i w rozmowie chcę pogłębiać wiedzę.I tyle. ale przykłady takie jak Polska czy obecna Jewropa to bardzo słabe przykłady na kapitalizm. Chyba że państwowy (a to już ma bliżej do socjalu). wspominał x.D. o narodzie, który co prawda mozę i tam coś wymyślił odnośnie lichwy etc. ale gdzie tylko się pojawi u władzy zaraz wprowadza socjalizm, aż niemiło.(vide Izrael)
    Clermont      2007-06-18 15:01

     Ad. x. D. 2007-06-17 17:16
    
    Prawo naturalne wymaga przestrzegania prawa stanowionego które nie jest przeciwne prawu naturalnemu. Prawo naturalne wymaga też przestrzegania utrwalonych słusznych zasad zwyczajowych. Nawet jeśli zniesiono by Kodeks Drogowy to prawo naturalne nakazywałoby jazdę prawa stroną drogi. Prawo naturalne nakazuje by ze względu na cnotę uprzejmości młodsza osoba kłaniała sie pierwsza itp itd. W ramach prawa naturalnego człowiek może czynić co mu sie żywnie podoba - w tym sensie wolność (w ramach prawa naturalnego) ma charakter absolutny. Jest obowiązek wyboru dobra ale może swobodnie wybierać pomiędzy dobrem mniejszym i większym.
    Piotr Koc      2007-06-18 13:52

     cd.
    Zatrważający jest również stan umysłów wielu osób duchownych. Dla nich kołchoz szkolny i "edukacja" państwowa to złoty cielec.
    Jedna z rodzin nauczająca dzieci w domu, zwróciła się z prośbą do proboszcza o indywidualną katechezę dzieci. (DZiś jak wiadomo katecheza jest wpisana w koszarowy system szkolny.) Po wymijających odpowiedziach i typowych głupich pytaniach (po co, czy tak można, a co z uspołecznieniem etc) odpowiedź była: "Proszę przynieść pisemną zgodę od dyrekcji szkoły".
    Dla katolika to jest szok.
    Nb. czy jest mozliwość katechizacji dzieci poza koszarami szkolnymi? Nie na zasadzie katakumb, partyznatki. Pytanie do duchownych.
    Z moich doświadzczeń wynika, że nie mając znajomego księdza takiej mozliwości nie ma.
    Michal      2007-06-18 12:45

     ad x.D
    "nie można na poważnie żądać zastąpienia obowiązku szkolnego edukacją domową jak to było niegdyś, gdy bogatsi mogli sobie pozwolić na nauczycieli domowych, a pospólstwo było skazane na analfabetyzm."
    Naprawdę poczułem się jak na wykładzie marxizmu-l. Dziś za to mamy analfabetów ze świadectwami.
    
    Zniesienie przymusu szkolnego to przywrócenie rodzicom naturalnego prawa decydowania gdzie i jak kształcić swoje dzieci. Nie proponuję likwidacji panstwowego szkolnictwa. Zapewniam, że 99% rodziców tego nie popiera i nie skorzystałaby, bo obowiązek szkolny doskonale wpisuje się w skrajny egoizm i wygodnictwo współczesnych. Dlaczego tak wielu protestuje przeciw zabieraniu dochodów przez państwo, a nie protestuje przeciw kidnapingowi państwowemu (obowiązek szkolny)? Bo tak jest wygodnie.
    Poza tym nie nazywajmy chaosu serwowanego w szkołach edukacją.
    Dla zainteresowanych tematem:
    konserwatyzm.grupa3g.pl/forum/viewtopic.php?t=1242&postdays=0&postorder=asc&start=0
    
    Michal      2007-06-18 12:23

     Jerzy 2007-06-12 21:05
    Tak trzymać bracie! Ja na przykład zapoznałem się z nauczaniem Jana Pawła II i jego przesłanie jest dla mnie jasne:"Przedewszystkim człowiek". Tylko weź to teraz przetłumacz integrystom, niby takie tęgie głowy a nie potrafią zrozumieć dobrodziejstwa soboru watykańskiego II. Masz rację, lefebryści nie znają nauki katolickiej i dla tego są ekskomunikowani, pozostali inni ludzie na całym świecie znają naukę katolicką i dla tego nie są ekskomunikowani. Myślę więc, podobnie jek ty, że złem tego świata są lefebryści( i głód w afryce), bo nie uznają geniuszu osoby ludzkiej i osobistego dorobku i autorytetu Karola Wojtyły jako człowieka. Ci ludzie napawają mnie zgrozą. Jestem z tobą w jedności, która jest nam dana, dana i zadana.
    Człowiekus      2007-06-18 00:19

     ad "Clermont 2007-06-17 15:18"
    
    Co popieram, a czego nie popieram, może Clermont poczytać w encyklikach społecznych. Warto poczytać, a nie ograniczać się do materiałów propagandowych "libertarianizmu"...
    Nie podawałem był żadnych teorij, lecz fakty historyczne. A poczytać je można w każdym solidnym podręczniku historii. Także wydawanym poza Polską, na tzw. Zachodzie, w obcych językach... I warto znać tzw. kapitalizm nie tylko ze świetlanej perspektywy nowobogackiej (czy ex- i neonomenklaturowej) w Polsce, lecz z bliska, z autopsji w tegoż okrzepłej postaci na tzw. Zachodzie (po obydwu stronach Atlantyku)...
    x. D.      2007-06-17 20:16

     ad "Piotr Koc 2007-06-12 23:26"
    
    Co do pierwszej zasady zupełna zgoda. Powstaje jednak pytanie, co ma ona wspólnego z nazwą "libertarianizm"? O obowiązywaniu prawa naturalnego zawsze uczył i uczy Kościół, nie używając tej nazwy, natomiast mówiąc o etyce społecznej. Jeśli ktoś wynajduje nową nazwę, która zresztą w brzmieniu nie zawiera nic z zasady, to ma widocznie powody takowego ukrywania czy mylenia.
    Zaś definicja wolności jest niedokładna i niewystarczająca. Nie ma bowiem absolutnej swobody człowieka, nawet w ramach prawa naturalnego. Po pierwsze nie może być ona absolutna, skoro jest ograniczona prawem naturalnym. Po drugie prawo naturalne jest wprawdzie niezbędną podstawą życia indywidualnego i społecznego, ma jednak - wzgl. ma mieć - konkretną postać w stanowionym porządku prawnym. Np. prawo naturalne nie stanowi o ruchu prawostronnym na drogach w Polsce, ale nie oznacza to, jakoby wolno było jeździć sobie lewostronnie.
    x. D.      2007-06-17 17:16

     ad Michal 2007-06-12 11:45
    Szanowny Panie,
    ma Pan zaiste rację, niemniej skażenie koniecznością interwencji państwa doprowadziło obecnie do wielu absurdów i fatalnych w skutkach konsekwencji.Ale proszę znaleźć choć kilku znajomych, którzy powiedzą, że szkoła nie powinna być obowiązkowa. O ubezpieczeniach zdrowotnych nie wspominając...
    Clermont      2007-06-17 15:26

     ad x.D.
    "Stoi ono ponad kategoriami socjalizm-kapitalizm." -ależ kapitalizm to wolność, własność i rozporządzanie własnym dobrem, oczywiście, że AMDG. co to znaczy stać nad tymi kategoriami? albo się popiera własność prywatną albo nie. Nie ma żadnej "trzeciej drogi". A z tego co wiem wolny rynek jest chwalony.
    "Skąd się wziął libertianizm i kapitalizm, można poczytać w podręcznikach historii."- pojęcie libertianizmu jest dla mnie nowe. Pisałem o libertarianizmie. Teorie, które x.D. podał na kapitalizm wyglądają jak z książek historycznych wydanych w latach 1956-1988. dzięki temu "strasznemu kapitalizmowi" możemy teraz podyskutować na forum.
    Clermont      2007-06-17 15:18

     Ad Piotr Koc 2007-06-09 17:12
    
    Pisze Pan:
    "przypuszczam że będzie to kolejna partia socjalistyczna."
    
    Wczoraj przeczytałem depeszę PAP:
    
    "Jesteśmy za tym, aby od 1 lipca zejść z 13 do 10 proc., jeżeli
    chodzi o składkę rentową" - powiedział Zawisza. "Zgadzamy się, że
    obniżka powinna być po stronie pracownika, dzięki temu płace mogą
    wzrosnąć" - podkreślił Zawisza, przedstawiając poprawkę.
    Posłowie PR nie poprą pomysłów Samoobrony czy LPR, które
    zakładały podwyższenie płacy minimalnej, wprowadzenie powszechnego
    zasiłku dla bezrobotnych i dodatku senioralnego, kosztem obniżenia
    składki na ubezpieczenia społeczne.
    Jak powiedział Zawisza, "żadnego z tych marnotrawczych,
    rozdawniczych projektów nie popieramy, ponieważ jesteśmy za
    konsekwentną obniżką podatków w Polsce"
    obserwator pap      2007-06-15 10:54

     Ad Piotr Koc 2007-06-09 17:12
    
    Pisze Pan:
    "PR Marka Jurka nie ogłosiła do tej pory żadnego oficjalnego programu więc o programie tej partii można jedynie spekulować na podstawie wcześniejszej działalności 5 członków założycieli. Dlatego przypuszczam że będzie to kolejna partia socjalistyczna."
    
    Wczoraj przeczytałem depeszę PAP:
    
    "Jesteśmy za tym, aby od 1 lipca zejść z 13 do 10 proc., jeżeli
    chodzi o składkę rentową" - powiedział Zawisza. "Zgadzamy się, że
    obniżka powinna być po stronie pracownika, dzięki temu płace mogą
    wzrosnąć" - podkreślił Zawisza, przedstawiając poprawkę.
    Posłowie PR nie poprą pomysłów Samoobrony czy LPR, które
    zakładały podwyższenie płacy minimalnej, wprowadzenie powszechnego
    zasiłku dla bezrobotnych i dodatku senioralnego, kosztem obniżenia
    składki na ubezpieczenia społeczne.
    Jak powiedział Zawisza, "żadnego z tych marnotrawczych,
    rozdawniczych projektów nie popieramy, ponieważ jesteśmy za
    konsekwentną obniżką podatków w Polsce"
    obserwator pap      2007-06-15 10:54

     Ad. x. D. 2007-06-10 21:01
    Przez libertarianizm rozumiem obowiązywanie prawa nauralnego w życiu indywidualnym, rodzinnym i społeczym i państwowym. Wolność człowieka to absolutna swoboda czynienia wszystkiego tego co mieści się w prawie naturalnym.
    Piotr Koc      2007-06-12 23:26

     Człowiekus 2007-06-12 10:04
    
    Dzięki, człowiekusię! (to z Asteriksa - prawda?)
    
    Też tak myślę, że w domu ojca na drodze potępionego przez lefebrstów ekumenizmu jest mieszkań wiele. Nie tylko dla pokolenia JP2. Także dla nawróconych Instytutu Bordux o którym było tu na stronie - jedność jest potrzeba, wyzwaniem, jest nam dana i zadana.
    
    Schizmatycy z Econe powinni poznać nauczanie Jana Pawła wielkiego~!!! oni nie znają nauki katolickiej i dlatego są eksomunikowani. To wielkie zło :( mi jest przykro jak czytam zwolenników Econe.
    
    Dziękuję bardzo za twoją wypowiedź drogi bracie :):):):):):):):):):)
    Jerzy      2007-06-12 21:05

     ad "Michal 2007-06-12 11:39"
    
    Wreszcie ktoś zaczyna mówić o meritum, a nie powtarza jedynie prymitywnej retoryki Mikke-go & Co.
    Zasada pomocniczości oznacza także ingerencję - pomoc - państwa wtedy, gdy jednostka, rodzina czy grupa społeczna nie jest w stanie czemuś podołać. Oznacza to wzajemne obowiązki jednostek, grup społecznych, państwa tudzież ogółu ludzkości. Nie ma więc absolutnej wolności w znaczeniu: mnie (nam) wszystko wolno i nic mnie (nas) inni nie obchodzą.
    Słuszna uwaga w sprawie wychowania i szkolnictwa. Kościół zawsze stał na straży obowiązków i praw rodziców w tej dziedzinie. Jednak nie można na poważnie żądać zastąpienia obowiązku szkolnego edukacją domową jak to było niegdyś, gdy bogatsi mogli sobie pozwolić na nauczycieli domowych, a pospólstwo było skazane na analfabetyzm. To Kościół właśnie zajmował się jako pierwszy edukacją i szkolnictwem dla mas, także w obronie praw dzieci wobec skazywania ich - nawet przez rodziców - na brak wykształcenia.
    x. D.      2007-06-12 19:44

     Swoją drogą przydałaby się partia proponowana przez p. Marka Jurka. Sam usiłowałem się dodzwonić, a później już tylko przesłać e-mail z poparciem i ew. akcesem... Niestety, przedsięwzięcie nie było przygotowanie organizacyjnie. Telefony nie odpowiadały, skrzynki pocztowe były przepełnione – brak kontaktu.
    Może to skutek nadmiernego wpatrywania się polityków w życie wewnętrzne Sejmu? Wtedy rzeczywiście wszelkie działania mają charakter taktyki wewnętrznej, a świat zewnętrzny jest tylko dodatkiem, coś jakby widownią do oklaskiwania.
    To przedsięwzięcie chyba pozostanie kanapą?
    WniepełnejŁączności      2007-06-12 19:13

     Księże, a nie lepiej przeczytać te encykliki, które wymieniasz?
    WniepełnejŁączności      2007-06-12 18:42

     ad "Ludek 2007-06-12 01:31"
    
    Wygląda na to, że Ludek się doucza. Ale musi się także jeszcze poćwiczyć w myśleniu.
    Fakt, że cesarze z wyznania katoliccy hołdowali zasadzie "cuius regio...", nie oznacza bynajmniej, jakoby ona była z pochodzenia oraz istoty katolicką. Co jest katolickie w swej istocie, a co nie, poznaje się w nauczaniu Kościoła, a nie w zachowaniu czy polityce cesarzy, czy nawet niektórych duchownych.
    A że zasada owa jest zboczeniem cywilizacyjnym, łatwo rozpoznać. Wyklucza ona bowiem pytanie o prawdziwość danej religii, zadowalając się tym, że zobowiązuje poddanych do religii ich władcy. Łagodnie mówiąc jest to relatywizm, a dosadnie nieludzka tyrania.
    x. D.      2007-06-12 15:14

     ad "Clermont 2007-06-11 22:45"
    
    Katolickie nauczanie społeczne, przynajmniej to wyrażone w encyklikach tzw. społecznych (od "Rerum novarum" po "Centesimus annus"), należy do zwyczajnego Magisterium Kościoła i jako takie obowiązuje wiernych w znaczeniu "religijnego posłuszeństwa umysłu i woli" (Kodeks Prawa Kanonicznego, can. 752). Stoi ono ponad kategoriami socjalizm-kapitalizm.
    Skąd się wziął libertianizm i kapitalizm, można poczytać w podręcznikach historii. Podpowiem: libertianizm to ideologia mieszczańsko-masońska, kapitalizm to system oparty na produkcji masowej (na zasadzie: wyprodukować jak najwięcej jak najtańszym kosztem, czyli płącąc robotnikom jak najmniej) i bankowości. Warto zwrócić uwagę, kim byli ideolodzy, propagatorzy i główni przedstawiciele. Podpowiem: przedstawiciele pewnego "narodu" przodowali już od średniowiecza w lichwiarstwie i bankowości, zaś przemysł masowy rozwinął się najpierw w protestanckiej Anglii..
    x. D.      2007-06-12 12:45

     Mnie bardziej martwi inna kwestia: całkowity brak refleksji katolickiej a także krytyki konserwatywnej na temat innego potwora ideowego tzw. obowiązku szkolnego. Ten współczesny rodzaj niewolnictwa, destruktor instytucji rodziny stoi w jawnej sprzeczności choćby z zasadą pomocniczości KNS. Koścół katolicki powinien chronic rodzinę przed edukacyjnym terrorem państwa. Nie jest to tylko kwestia przymusu wcielania do szkoły, ale także przymusowych programów, egzaminów i tej całej degrengolady jaka stanowi tzw. publiczna oświata.
    
    Nb wg. objawień prywatnych NMP sama kształciła Pana Jezusa, mimo żydowskiej tradycji posyłania dzieci do szkoły.
    Michal      2007-06-12 11:45

     zasada pomocniczości w KNS daje pierwszeństwo samoorganizacji społeczeństwa. Przestrzega przed ingerencją państwa w sfery, które mogą dobrze funkcjonować w oparciu o aktywność indywidualną, grupową, czy choćby przez naturalne funkcje rodziny. Kwestia wolności gospodarczej jest dobrze udokumentowana i zasmuca fakt, że tak wielu duchownych godzi ciągoty socjalistyczne z 7 przykazaniem.
    
    Michal      2007-06-12 11:39

     Jerzy 2007-06-11 20:13
    Jurek, jesteś gościem, który rozrusza to forum, bo dotąd są tu same nudy. Jasne,że powinniśmy się zapoznać z nauczaniem Świadka Nadziei jakim był niewątpliwie śp. Jan Paweł II. Lefebvryści to schizmatyki. Gdyby przeczytali choćby jedno z wielu tysięcy dzieł Karola Wojtyły, ich zatwardziałe serca by zmiękły:"Nie lękajcie się" schizmatyki, Apostoł Jedności spogląda na was z domu ojca i nie wyrzuca was ze swoich ust. Jeszcze jest nadzieja i dla was, na dialog, akceptację, poszanowanie podstawowych praw Człowieka i Obywatela Świata. Jurku wniosłeś na to forum świeżość i radość pokolenia Jana Pawła II za co należy ci się muchos gracias!
    Człowiekus      2007-06-12 10:04

     Tomasz 2007-06-11 12:54
    Taaa, istnieją też chrześcijańskie KWASY - i tak po ich zsumowaniu otrzymujemy WODĘ z SOLĄ - nie koniecznie smaczny i zdrowy napój:)))))
    wiedzący      2007-06-12 09:11

     x. D. 2007-06-11 20:49
    Ależ o co te dąsy - ja do waszego "dialogu" się nie wtrącam. Nawet nie usiłuję - i tak mnie wytną prędzej czy później:))))) za "niezgodne racje".
    Prowadzę jedynie swoje własne "badania" i dzielę się wnioskami z opinią publiczną ... materiału ci tu dostatek.
    wiedzący      2007-06-12 08:58

     arcykatolicki cesarz x.D. nigdy bo arcykatoliccy to byli królowie Hiszpani to tak na marginesie Czy sugerujesz młodzieniaszku że nie byli katolikami w/w Cesarze? Myśle że nie jeden papież w grobie się przewraca. Tak samo ta zasada pasowała władcą katolickim jak i protestanckim i nie da się udowodnić tezy że to jakieś zboczenie cywilizacyjne.
    Ludek      2007-06-12 01:31

     kilka wyjaśnień J. Korwin_Mikke nie" jest przywódcą owej partii" choć najbardziej kojarzony.
    jaką rangę nauczania ma KNS? bo jeśli jest "socjalistyczne" to jak można je przyjąć skoro KRK potępił socjalizm? czy też nie jest?a wtedy jest kapitalistyczne: tertium non datur.
     "Zresztą już choćby elementarna znajomość historii daje świadomość, że "libertarianizm" i kapitalizm to wynalazki niekatolickie, a więc także genetycznie obce katolicyzmowi"- a ja czytałem coś przeciwnego, więc proszę o podanie gdzie znajdę, że są to wynalazki niekatolickie?
    „Tyle państwa, ile koniecznie potrzeba, tyle wolności, ile można".- to cytat z opoka.org.pl na temat pomocniczości (i ogólnie KNS) iluż libertarian by się pod tym podpisało:)
    
    Clermont      2007-06-11 22:45

     ad "wiedzący 2007-06-11 10:46"
    
    Ktoś tu z właściwą sobie impertynencją jest właśnie wstrącającym nos w nieswoje sprawy...
    x. D.      2007-06-11 20:49

     Jakbyście się papieża słuchali przez posłuszeństwo to byście wiedzieli a tak macie spory i jesteście w schiźmie Lefebrea.
    
    Wyjasnienie jest w nauczaniu Jana Pawła - papieża Polaka. On nauczył nas jak być człowiekiem. Nie lękajcie się! To jest po soborzes wszystko dostosowane do potrzeb człowieka z którym dialog jest drogą Kościoła.
    Jerzy      2007-06-11 20:13

     Tomasz 2007-06-11 12:54
    Ależ dobra zasada ma swoją wartość:))))
    wiedzący      2007-06-11 16:49

     "warości chrześcijańskie" nie isnieją! istnieją chrześcijańskie zasady. Coś co nie jest logiczne nie jest też teologiczne.
    Tomasz      2007-06-11 12:54

     No i mamy doskonałą ilustrację mojej poniższej tezy w postaci dialogu między P. Kocem, a x.D.
    Brak świadomości fundamentalnych podstaw chrześcijaństwa, brak definicji "wartości chrześcijańskich" rodzi spory, nieporozumienia, śmieszność i impas w jakimkolwiek "pozytywnym działaniu".
    Efekty wszyscy widzimy wokoło nas.
    wiedzący      2007-06-11 10:46

     ad "Piotr Koc 2007-06-10 11:06"
    
    Wobec tego powstaje pytanie, co rozumie Pan przez libertarianizm, i to bardziej libertariański niż rzeczonej partii, a nade wszystko, co rozumie Pan przez wolność człowieka. W każdym razie fakt głosowania na rzeczoną partię pozwala wnioskować, że uważa ją Pan za najbliższą sobie, przynajmniej we wspomnianych kwestiach. Zaś nie ulega wątpliwości, że pojęcie wolności prezentowane przez niejakiego Mikkego - i tegoż partię - ma stosunkowo niewiele wspólnego z nauczaniem Kościoła. Nie chcąc zakładać świadomego sprzeciwu wobec tegoż ostatniego, przypuszczam, że go Pan nie zna bądź zna jedynie niedostatecznie. A to szkoda, a nawet wstyd. W każdym razie już sam fakt poniewierania społecznym nauczaniem Kościoła przez rzeczonego przywódcę powinien u katolika powodować przynajmiej wyraźny dystans wobec tego ostatniego.
    x. D.      2007-06-10 21:01

     x. D. 2007-06-09 22:44
    „c.d.Jeśli z oddawaniem głosów jest tak, jak piszesz, to cieszę się. Zanim jednak będę mógł się cieszyć, chciałbym wiedzieć, w jaki sposób informacja jest sprawdzona i sprawdzalna.”
    Oczywiście, że jest sprawdzalna. Wystarczy przyjechać w „wiadome miejsce” i przepytać „wiadomych wiernych”. A jeśli, Ojcze, jesteś katolikiem, to zapraszam również na Mszę św. w „wiadomym” rycie.
    
    WniepełnejŁączności      2007-06-10 14:22

     x. D. 2007-06-09 22:42
    Dziękuję, że zechciałeś Księże, pominąć wszelkie tytuły i pisać mi per ty. Zmusza mnie to do porzucenia tytułu ksiądz i zastąpienia go bardziej adekwatnym - Ojcze...
    Ale do rzeczy. Ustaliliśmy zatem, że solidne podręczniki głoszące rozdział Kościoła i państwa nie odwołują się do tradycji katolickiej (św. Augustyn, św. Tomasz z Akwinu, etc). W stosunkach między Kościołem i państwem nie ma symetrii i być nie może, zaś jurysdykcja nad członkami Kościoła odnosi się do tychże członków jako obywateli państwa przekraczających prawo państwowe, a nie do Kościoła (w logice asymetrii stosować już nie można). A teraz najważniejsze. Święto Chrystusa Króla zostało przeniesione w Kościele Soborowym na koniec roku liturgicznego, aby ukazać, że Pan nasz, Jezus Chrystus będzie królował, ale dopiero na zakończenie czasów. Oto źródło rozdziału.
    WniepełnejŁączności      2007-06-10 13:55

     Ad. x. D. 2007-06-09 23:00
    Mieszane uczucia wynikają z tego że moje poglądy są zdecydowanie BARDZIEJ libertariańskie niż te prezentowane przez UPR. Konieczność ochrony wolności człowieka wypływa TAK SAMO z prawa naturalnego (no i tym samym nauki Kościoła)jak konieczność obrony życia. Nie mam więc w tym kontekście żadnych dylematów moralnych. Życie, wolność i własność powinny podlegać bezwglednej ochronie bo dopiero wszystkie trzy razem wzięte są fundamentem prawa naturalnego. Co więcej, uważam że nie da się skutecznie na dłuższą metę bronić tylko jednej w tych trzech wartości rezygnując z dwu pozostałych.
    Piotr Koc      2007-06-10 11:06

     Panie, co Pan piszesz! To nie jest związane z Po ani z PiS, tylko jest odwrotnie w stosunku do poprzedniego!
    
    A ponadto jak to się odnosi do poprzednich postów obu kolegów? POKORY trochę tradycjonaliści!!!
    Neoludek      2007-06-09 23:58

     ad "Piotr Koc 2007-06-09 17:12"
    
    Tak właśnie przypuszczałem...
    Jak widać, operuje Pan kategoriami rzeczonej partii. Skąd więc "mieszane uczucia"? Czyżby wyrzuty sumienia przynajmniej z powodu tejże ewidentnie i jaskrawie niekatolickich poglądów programowych? Dobrze byłoby się zdecydować: albo być katolikiem i tym samym przyjmować nauczanie społeczne Kościoła - mimo że nazywane jest ono przez guru typu Mikke "socjalizmem" - albo uczciwie przyznać się do jego odrzucania i tym samym do nie bycia w pełni katolikiem. W tym drugim wypadku oczywiście nie ma się prawa do ukrywania braku katolickości pod kryptonimami typu "tradycjonalista" itp.
    Zresztą już choćby elementarna znajomość historii daje świadomość, że "libertarianizm" i kapitalizm to wynalazki niekatolickie, a więc także genetycznie obce katolicyzmowi (a przy tym treściowo w istotnych punktach z nim sprzeczne).
    x. D.      2007-06-09 23:00

     c.d.
    Jeśli z oddawaniem głosów jest tak, jak piszesz, to cieszę się. Zanim jednak będę mógł się cieszyć, chciałbym wiedzieć, w jaki sposób informacja jest sprawdzona i sprawdzalna.
    x. D.      2007-06-09 22:44

     ad "WniepełnejŁączności 2007-06-09 13:53"
    
    Nie przypominam sobie, bym wydawał był tutaj opinie odnośnie osób.
    Słusznie powołujesz się na "Quas primas". Bynajmniej nie neguję nauczania tejże. Zechciej jednak doczytać w niej, na czym polega królowanie Chrystusowe i jak jest czy ma być sprawowane.
    I jeszcze jedno sprecyzowanie: wzajemny stosunek między władzą duchowną i świecką nie jest symetryczny, tzn. nie oznacza równouprawnienia, lecz 1. rozróżnienie dziedzin przy ich 2. wzajemnym przyporządkowaniu. Ma to pewną analogię w stosunku między duchem a ciałem w człowieku: są np. czynności ciała niezależne bezpośrednio od ducha, lecz duch ma czuwać nad ich działaniem zgodnie z ich naturą i przeznaczeniem. Tak Kościół na prawo i obowiązek także np. nakładać kary kościelne na polityków. Z drugiej strony przedstawiciele Kościoła podlegają karom cywilnym, o ile popełnili wykroczenie wobec prawa naturalnego w sprawie podległej kompetencji państwa.
    x. D.      2007-06-09 22:42

     ad "Ludek 2007-06-09 11:18"
    
    Czy Ludek wie
    1. skąd się wzięła owa zasada?
    2. na kim wzorowali się "cesarze rzymscy narodu niemieckiego"?
    3. od kiedy i do kogo stosował się honorowy tytuł "arcykatolicki cesarz"?
    Poucz się nieco, młodzieńcze...
    x. D.      2007-06-09 22:26

     Ad. x. D. 2007-06-08 10:39
    
    Jako libertarianin głosowałem na UPR (z mieszanymi zresztą uczuciami). PR Marka Jurka nie ogłosiła do tej pory żadnego oficjalnego programu więc o programie tej partii można jedynie spekulować na podstawie wcześniejszej działalności 5 członków założycieli. Dlatego przypuszczam że będzie to kolejna partia socjalistyczna.
    Piotr Koc      2007-06-09 17:12

     x. D. 2007-06-08 19:38
    Pozwolisz Przewielebny x. D., że zacznę od spraw istotnych w tej dyskusji, pozostawiając opinię o innych ludziach sumieniu Księdza (zapewne jest, choć subiektywnie, zgodna z katolicką zasadą - nienawidź grzechu, miłuj bliźniego).
    Zatem: życie świeckie i życie duchowe, co się ściśle wiąże z owocami, czyli rozdziałem Kościoła od państwa, co Księże, doskonale zauważasz. Ponieważ jesteś Księże uprzejmy nazywać mnie Drogim Młodzieńcem, rozumiem, że to co piszę może być traktowane tylko jako niedojrzałe rojenia młokosa. Zatem encyklika Quas priams o ustanowieniu święta Chrystusa Króla: wszyscy królowie służyć Mu będą w posłuszeństwie.
    Acha: LPR, PiS, na „wiadomą Unię” zdaje się kilka osób.
    LJCh
    WniepełnejŁączności      2007-06-09 13:53

     cuius regio eius religio to chyba był również dorobek arcykatolickich Cesarzy więc nie psioczmy na to :D
    Ludek      2007-06-09 11:18

     Może Biskupi zobaczą, że tradycjonaliści nie są tacy straszni i jest z nich jakiś porzytek a przeto warto ich łaskawie tolerować :D
    
    Toć ze mnie optymista ;)
    Edi      2007-06-09 11:07

     ad "WniepełnejŁączności 2007-06-08 16:06"
    
    Drogi Młodzieńcze!
    Napisałem to był na podstawie znanych mi informacyj. Jeśli są one nieprawdziwe, tym lepiej. Chętnie dam się douczyć i prosiłbym o sprawdzoną informację, na jaką partię głosuje największa część uczęszczających do wiadomego przeoratu.
    Co ma postać owego polityka? Czyż nie wiadomo, że jest przywódcą owej partii? Ponadto czego dotyczy sympatyczność: wulgarności wyrażania się, groteskowości i niekatolickości poglądów?
    Na jakiej podstawie sugeruje się, że "indult musi uznawać podział na życie świeckie i duchowe"? I cóż to znaczy? Jeśli chodzi o niezależność władzy duchownej od świeckiej i odwrotnie, to nie jest to zasada ani specyficznie "indultowa", ani "posoborowa", lecz zwykła nauka katolicka sięgająca starożytności (a ostatecznie Nowego Testamentu), którą można poczytać w solidnych podręcznikach teologii. Jej przeciwieństwem jest zaś bizantyńska i protestancka (a i mahometańska) zasada "cuius regio eius religio".
    x. D.      2007-06-08 19:38

     x. D. 2007-06-08 14:11
    Najprzewielebniejszy x.D. Proszę wybaczyć, ale nie wie Ksiądz, co pisze! Oto: „Toć i wyznawcy wiadomego prioratu to niemal jednomyślnie aktywiści unii wiadomej polityki niejakiego Mikke-go...” Ależ się wierni „wiadomego prioratu” zdziwią! Czy wypada duchownemu wyrażać tak niesprawdzone opinie? Ale mniejsza. Co ma wspólnego osoba tego sympatycznego, choć niekatolickiego polityka do tematu? Sugestia zawarta w mojej wypowiedzi dotyczyła raczej tego, że indultu musi uznawać podział na życie świeckie i duchowe. Wierzę, że Ksiądz jest chwalebnym wyjątkiem, mimo cokolwiek jaszczurczej odpowiedzi.
    WniepełnejŁączności      2007-06-08 16:06

     re Edi 2007-06-08 13:01
     - Ja już rezerwuję sobie pryczę przy oknie ;-)
    
     Toś Pan optymista, skoro zakłada Pan, że dla nas łaskawie jakieś prycze przygotują... Już kiedyś i w bydlęcych wagonach ludzi przewożono, więc nie będę sią o miejsce przy oknie kłócił gdy nam takie Luxusy zafundują ;)
    Robert      2007-06-08 15:11

     c.d.
    Najpilniejsze jest natomiast pytanie, dlaczego LPR nie jest - przynajmniej dotychczas - taką partią. Chyba zaważyły tutaj ciągoty promoskiewskie i zbyt wybujała ambicja jej przywódców, tudzież przewaga kalkulacji interesowno-partyjnej nad zasadami etyczno-politycznymi. Sukces PR to zagłada dla LPR. Chyba właśnie dlatego wiadoma rozgłośnia tak ujada...
    x. D.      2007-06-08 14:58

     Słowa Arcypasterza prowadzą do wniosków:
    Wygląda na to, że chodzi o wsparcie dla partii M. Jurka. Tejże powstanie ma cechy dzieła Opatrzności, jako że zostało wymuszone przez powstałą sytuację, aczkolwiek jest przedsięwzięciem niejako bardzo ryzykownym, bardzo odważnym. Nawet przychylni postawie byłego Marszałka obawiają się podziałów na prawicy i tym samym jej osłabienia, może nawet rychłej klęski wyborczej. Trzeba jednak podkreślić, że wina za to spadnie nie na b. Marszałka, lecz na sprawców jego odejścia. Oni w swojej arogancji się po prostu przeliczyli, spodziewając się, że zapanują nad sumieniem M. Jurka i jego ludzi. Zaś jeśli nawet nowa partia PR nie odniesie natychmiastowego sukcesu, a może nawet jej powstanie przyczyni się do następnej porażki tzw. prawicy - co zresztą bynajmniej nie jest przesądzone! -, to jednak jest potrzebna. Wszystko zależy teraz tylko od dalszych posunięć. W każdym razie taka partia jest potrzebna, by rozsądni katolicy mieli na kogo głosować.
    x. D.      2007-06-08 14:51

     ad "WniepełnejŁączności 2007-06-08 11:36"
    
    Co ma tutaj rozdział Kościoła od państwa? Czyżby ktoś sugerował tegoż kwestionowanie przez abpa Michalika? A może chodzi o komunistyczne i zarazem "liberalne" hasło, że Kościołowi wara od polityki, że księżom knebel w usta? Toć i wyznawcy wiadomego prioratu to niemal jednomyślnie aktywiści unii wiadomej polityki niejakiego Mikke-go...
    x. D.      2007-06-08 14:11

     Nowy wiatr historii wieje w fidelitasie już można pisać niepochlebnie o pis cenzura się skończyła. Ciekawe jak Christianistas gdzie Semka wypisywał idiotyzmy że PO i PIS to nowa jakość polityki. Każdy przeciętnie rozgarnięty człowiek wiedział że PIS tylko skopiował postulaty chrześcijańskie od LPR a tak naprawdę ma je gdzieś jak o tym Marek Jurek nie wiedział to gratuluje mu nie powinien zajmować się polityką. Jestem dumny że nie głowowałem na pis schowek dla pogrobowców uni demokratycznej jak Ujazdowski cenzor EXTERa za czasów AWS-u
    Ludek      2007-06-08 13:30

     a "wiedzący" jaką ma definicje "wartości chrzescijańskich"?  [
    Tomasz      2007-06-08 13:02

     Ja już rezerwuję sobie pryczę przy oknie ;-)
    Edi      2007-06-08 13:01

     Dajcie Ludzie spokój. Nie od dziś wiadomo, że w Polsce nie ma na kogo głosować i wybieramy często tzw: ,,mniejsze zło`` kierując się w dobrej wierze własnymi kalkulacjami, które okazują się po czasie wielką utopią. Chwytanie się teraz za łby, wypominanie itp. do niczego nie prowadzi, więc lepiej niech każdy pokornie pilnuje własnego podwórka i cierpliwie pracuje nad sobą. Kieruje te słowa również do siebie, więc nie myślcie Państwo, że śmiem się wyróżniać. Trzymajmy za siebie kciuki, módlmy się i jakoś to będzie. Jak nas kiedyś homokomisarze załadują do jednego wagonu to nie będziemy mieli takich problemów... ;) Pozdrawiam.
    Robert      2007-06-08 12:24

     x. D. 2007-06-08 10:39
    Zechciał był Ksiądz zainteresować się: „Pozwoli Pan: a na kogo Pan głosował? Czy zamierza Pan poprzeć PR M. Jurka?”. Ale tak naprawdę, to co za różnica, skoro tam u Was w indulcie jest rozdział Kościoła i państwa?
    WniepełnejŁączności      2007-06-08 11:36

     ad "Piotr Koc 2007-06-07 23:07"
    
    Pozwoli Pan: a na kogo Pan głosował? Czy zamierza Pan poprzeć PR M. Jurka?
    x. D.      2007-06-08 10:39

     Zgoda, ale problem tkwi właśnie w tym - co należy rozumieć przez "wartości chrześcijańskie"? Zdaje się, że nawet ultrakatolicy nie potrafią ich zdefiniować, a co mówić stosować w życiu.
    wiedzący      2007-06-08 10:30

     Piotr Koc 2007-06-07 23:07
    
    a jak się czują koledzy tradycjonaliści, którzy głosowali na PO?
    Ja głosowałem na PO i, mówiąć szczerze, chyba w czasie następnych wyborów pójdę sobie z rodziną na spacer.
    łacinnik      2007-06-08 10:25

     I pomyśleć, że jedna, ostatnio bardzo modernistyczna stacja radiowo telewizyjna, uchodząca za konserwatywno katolicką udziela głosu takim osobom jak red. Michalkiewicz, którzy krytykują wyjście marszałka Jurka z tego układu, nazywając je wspieraniem wrogów rządu. Co ciekawe RM utrzymuje silne związki z niektórymi z braci bliźniaków, pomimo, iż PiS i oni sami są przeciwnikami całkowitego zakazu aborcji. Obserwuję od lat te polityczne i religijne "slalomy" prowadzących znaną nam rozgłosnię, i dochodzę do wniosku, że to jest jakaś agentura, to są jacyś zoologicznie arcyobłudni ludzie. Trudno jest to pojąć, zwłaszcza, że komuchy i liberały nie szczędzą im krytyki, ale może dla tego, żeby ich uwiarygodnić w oczach prawicy? No nie wiem.
    Wiera Badalska      2007-06-08 09:46

     Słusznie. Zastanawiam się jak się teraz czują koledzy tradycjonaliści kórzy głosowali na PiS.
    Piotr Koc      2007-06-07 23:07

     Nareszcie ktoś się wziął za K.A.C.Z.K.I.* - symbol pseudokatolicyzmu :-)
    
    *skrót od Karna Administracja Czasu Złego Która Idiotyzuje.
    Edi      2007-06-07 17:59

Zmień sortowanie komentarzy na: najnowsze od góry


     Nareszcie ktoś się wziął za K.A.C.Z.K.I.* - symbol pseudokatolicyzmu :-)
    
    *skrót od Karna Administracja Czasu Złego Która Idiotyzuje.
    Edi      2007-06-07 17:59

     Słusznie. Zastanawiam się jak się teraz czują koledzy tradycjonaliści kórzy głosowali na PiS.
    Piotr Koc      2007-06-07 23:07

     I pomyśleć, że jedna, ostatnio bardzo modernistyczna stacja radiowo telewizyjna, uchodząca za konserwatywno katolicką udziela głosu takim osobom jak red. Michalkiewicz, którzy krytykują wyjście marszałka Jurka z tego układu, nazywając je wspieraniem wrogów rządu. Co ciekawe RM utrzymuje silne związki z niektórymi z braci bliźniaków, pomimo, iż PiS i oni sami są przeciwnikami całkowitego zakazu aborcji. Obserwuję od lat te polityczne i religijne "slalomy" prowadzących znaną nam rozgłosnię, i dochodzę do wniosku, że to jest jakaś agentura, to są jacyś zoologicznie arcyobłudni ludzie. Trudno jest to pojąć, zwłaszcza, że komuchy i liberały nie szczędzą im krytyki, ale może dla tego, żeby ich uwiarygodnić w oczach prawicy? No nie wiem.
    Wiera Badalska      2007-06-08 09:46

     Piotr Koc 2007-06-07 23:07
    
    a jak się czują koledzy tradycjonaliści, którzy głosowali na PO?
    Ja głosowałem na PO i, mówiąć szczerze, chyba w czasie następnych wyborów pójdę sobie z rodziną na spacer.
    łacinnik      2007-06-08 10:25

     Zgoda, ale problem tkwi właśnie w tym - co należy rozumieć przez "wartości chrześcijańskie"? Zdaje się, że nawet ultrakatolicy nie potrafią ich zdefiniować, a co mówić stosować w życiu.
    wiedzący      2007-06-08 10:30

     ad "Piotr Koc 2007-06-07 23:07"
    
    Pozwoli Pan: a na kogo Pan głosował? Czy zamierza Pan poprzeć PR M. Jurka?
    x. D.      2007-06-08 10:39

     x. D. 2007-06-08 10:39
    Zechciał był Ksiądz zainteresować się: „Pozwoli Pan: a na kogo Pan głosował? Czy zamierza Pan poprzeć PR M. Jurka?”. Ale tak naprawdę, to co za różnica, skoro tam u Was w indulcie jest rozdział Kościoła i państwa?
    WniepełnejŁączności      2007-06-08 11:36

     Dajcie Ludzie spokój. Nie od dziś wiadomo, że w Polsce nie ma na kogo głosować i wybieramy często tzw: ,,mniejsze zło`` kierując się w dobrej wierze własnymi kalkulacjami, które okazują się po czasie wielką utopią. Chwytanie się teraz za łby, wypominanie itp. do niczego nie prowadzi, więc lepiej niech każdy pokornie pilnuje własnego podwórka i cierpliwie pracuje nad sobą. Kieruje te słowa również do siebie, więc nie myślcie Państwo, że śmiem się wyróżniać. Trzymajmy za siebie kciuki, módlmy się i jakoś to będzie. Jak nas kiedyś homokomisarze załadują do jednego wagonu to nie będziemy mieli takich problemów... ;) Pozdrawiam.
    Robert      2007-06-08 12:24

     Ja już rezerwuję sobie pryczę przy oknie ;-)
    Edi      2007-06-08 13:01

     a "wiedzący" jaką ma definicje "wartości chrzescijańskich"?  [
    Tomasz      2007-06-08 13:02

     Nowy wiatr historii wieje w fidelitasie już można pisać niepochlebnie o pis cenzura się skończyła. Ciekawe jak Christianistas gdzie Semka wypisywał idiotyzmy że PO i PIS to nowa jakość polityki. Każdy przeciętnie rozgarnięty człowiek wiedział że PIS tylko skopiował postulaty chrześcijańskie od LPR a tak naprawdę ma je gdzieś jak o tym Marek Jurek nie wiedział to gratuluje mu nie powinien zajmować się polityką. Jestem dumny że nie głowowałem na pis schowek dla pogrobowców uni demokratycznej jak Ujazdowski cenzor EXTERa za czasów AWS-u
    Ludek      2007-06-08 13:30

     ad "WniepełnejŁączności 2007-06-08 11:36"
    
    Co ma tutaj rozdział Kościoła od państwa? Czyżby ktoś sugerował tegoż kwestionowanie przez abpa Michalika? A może chodzi o komunistyczne i zarazem "liberalne" hasło, że Kościołowi wara od polityki, że księżom knebel w usta? Toć i wyznawcy wiadomego prioratu to niemal jednomyślnie aktywiści unii wiadomej polityki niejakiego Mikke-go...
    x. D.      2007-06-08 14:11

     Słowa Arcypasterza prowadzą do wniosków:
    Wygląda na to, że chodzi o wsparcie dla partii M. Jurka. Tejże powstanie ma cechy dzieła Opatrzności, jako że zostało wymuszone przez powstałą sytuację, aczkolwiek jest przedsięwzięciem niejako bardzo ryzykownym, bardzo odważnym. Nawet przychylni postawie byłego Marszałka obawiają się podziałów na prawicy i tym samym jej osłabienia, może nawet rychłej klęski wyborczej. Trzeba jednak podkreślić, że wina za to spadnie nie na b. Marszałka, lecz na sprawców jego odejścia. Oni w swojej arogancji się po prostu przeliczyli, spodziewając się, że zapanują nad sumieniem M. Jurka i jego ludzi. Zaś jeśli nawet nowa partia PR nie odniesie natychmiastowego sukcesu, a może nawet jej powstanie przyczyni się do następnej porażki tzw. prawicy - co zresztą bynajmniej nie jest przesądzone! -, to jednak jest potrzebna. Wszystko zależy teraz tylko od dalszych posunięć. W każdym razie taka partia jest potrzebna, by rozsądni katolicy mieli na kogo głosować.
    x. D.      2007-06-08 14:51

     c.d.
    Najpilniejsze jest natomiast pytanie, dlaczego LPR nie jest - przynajmniej dotychczas - taką partią. Chyba zaważyły tutaj ciągoty promoskiewskie i zbyt wybujała ambicja jej przywódców, tudzież przewaga kalkulacji interesowno-partyjnej nad zasadami etyczno-politycznymi. Sukces PR to zagłada dla LPR. Chyba właśnie dlatego wiadoma rozgłośnia tak ujada...
    x. D.      2007-06-08 14:58

     re Edi 2007-06-08 13:01
     - Ja już rezerwuję sobie pryczę przy oknie ;-)
    
     Toś Pan optymista, skoro zakłada Pan, że dla nas łaskawie jakieś prycze przygotują... Już kiedyś i w bydlęcych wagonach ludzi przewożono, więc nie będę sią o miejsce przy oknie kłócił gdy nam takie Luxusy zafundują ;)
    Robert      2007-06-08 15:11

     x. D. 2007-06-08 14:11
    Najprzewielebniejszy x.D. Proszę wybaczyć, ale nie wie Ksiądz, co pisze! Oto: „Toć i wyznawcy wiadomego prioratu to niemal jednomyślnie aktywiści unii wiadomej polityki niejakiego Mikke-go...” Ależ się wierni „wiadomego prioratu” zdziwią! Czy wypada duchownemu wyrażać tak niesprawdzone opinie? Ale mniejsza. Co ma wspólnego osoba tego sympatycznego, choć niekatolickiego polityka do tematu? Sugestia zawarta w mojej wypowiedzi dotyczyła raczej tego, że indultu musi uznawać podział na życie świeckie i duchowe. Wierzę, że Ksiądz jest chwalebnym wyjątkiem, mimo cokolwiek jaszczurczej odpowiedzi.
    WniepełnejŁączności      2007-06-08 16:06

     ad "WniepełnejŁączności 2007-06-08 16:06"
    
    Drogi Młodzieńcze!
    Napisałem to był na podstawie znanych mi informacyj. Jeśli są one nieprawdziwe, tym lepiej. Chętnie dam się douczyć i prosiłbym o sprawdzoną informację, na jaką partię głosuje największa część uczęszczających do wiadomego przeoratu.
    Co ma postać owego polityka? Czyż nie wiadomo, że jest przywódcą owej partii? Ponadto czego dotyczy sympatyczność: wulgarności wyrażania się, groteskowości i niekatolickości poglądów?
    Na jakiej podstawie sugeruje się, że "indult musi uznawać podział na życie świeckie i duchowe"? I cóż to znaczy? Jeśli chodzi o niezależność władzy duchownej od świeckiej i odwrotnie, to nie jest to zasada ani specyficznie "indultowa", ani "posoborowa", lecz zwykła nauka katolicka sięgająca starożytności (a ostatecznie Nowego Testamentu), którą można poczytać w solidnych podręcznikach teologii. Jej przeciwieństwem jest zaś bizantyńska i protestancka (a i mahometańska) zasada "cuius regio eius religio".
    x. D.      2007-06-08 19:38

     Może Biskupi zobaczą, że tradycjonaliści nie są tacy straszni i jest z nich jakiś porzytek a przeto warto ich łaskawie tolerować :D
    
    Toć ze mnie optymista ;)
    Edi      2007-06-09 11:07

     cuius regio eius religio to chyba był również dorobek arcykatolickich Cesarzy więc nie psioczmy na to :D
    Ludek      2007-06-09 11:18

     x. D. 2007-06-08 19:38
    Pozwolisz Przewielebny x. D., że zacznę od spraw istotnych w tej dyskusji, pozostawiając opinię o innych ludziach sumieniu Księdza (zapewne jest, choć subiektywnie, zgodna z katolicką zasadą - nienawidź grzechu, miłuj bliźniego).
    Zatem: życie świeckie i życie duchowe, co się ściśle wiąże z owocami, czyli rozdziałem Kościoła od państwa, co Księże, doskonale zauważasz. Ponieważ jesteś Księże uprzejmy nazywać mnie Drogim Młodzieńcem, rozumiem, że to co piszę może być traktowane tylko jako niedojrzałe rojenia młokosa. Zatem encyklika Quas priams o ustanowieniu święta Chrystusa Króla: wszyscy królowie służyć Mu będą w posłuszeństwie.
    Acha: LPR, PiS, na „wiadomą Unię” zdaje się kilka osób.
    LJCh
    WniepełnejŁączności      2007-06-09 13:53

     Ad. x. D. 2007-06-08 10:39
    
    Jako libertarianin głosowałem na UPR (z mieszanymi zresztą uczuciami). PR Marka Jurka nie ogłosiła do tej pory żadnego oficjalnego programu więc o programie tej partii można jedynie spekulować na podstawie wcześniejszej działalności 5 członków założycieli. Dlatego przypuszczam że będzie to kolejna partia socjalistyczna.
    Piotr Koc      2007-06-09 17:12

     ad "Ludek 2007-06-09 11:18"
    
    Czy Ludek wie
    1. skąd się wzięła owa zasada?
    2. na kim wzorowali się "cesarze rzymscy narodu niemieckiego"?
    3. od kiedy i do kogo stosował się honorowy tytuł "arcykatolicki cesarz"?
    Poucz się nieco, młodzieńcze...
    x. D.      2007-06-09 22:26

     ad "WniepełnejŁączności 2007-06-09 13:53"
    
    Nie przypominam sobie, bym wydawał był tutaj opinie odnośnie osób.
    Słusznie powołujesz się na "Quas primas". Bynajmniej nie neguję nauczania tejże. Zechciej jednak doczytać w niej, na czym polega królowanie Chrystusowe i jak jest czy ma być sprawowane.
    I jeszcze jedno sprecyzowanie: wzajemny stosunek między władzą duchowną i świecką nie jest symetryczny, tzn. nie oznacza równouprawnienia, lecz 1. rozróżnienie dziedzin przy ich 2. wzajemnym przyporządkowaniu. Ma to pewną analogię w stosunku między duchem a ciałem w człowieku: są np. czynności ciała niezależne bezpośrednio od ducha, lecz duch ma czuwać nad ich działaniem zgodnie z ich naturą i przeznaczeniem. Tak Kościół na prawo i obowiązek także np. nakładać kary kościelne na polityków. Z drugiej strony przedstawiciele Kościoła podlegają karom cywilnym, o ile popełnili wykroczenie wobec prawa naturalnego w sprawie podległej kompetencji państwa.
    x. D.      2007-06-09 22:42

     c.d.
    Jeśli z oddawaniem głosów jest tak, jak piszesz, to cieszę się. Zanim jednak będę mógł się cieszyć, chciałbym wiedzieć, w jaki sposób informacja jest sprawdzona i sprawdzalna.
    x. D.      2007-06-09 22:44

     ad "Piotr Koc 2007-06-09 17:12"
    
    Tak właśnie przypuszczałem...
    Jak widać, operuje Pan kategoriami rzeczonej partii. Skąd więc "mieszane uczucia"? Czyżby wyrzuty sumienia przynajmniej z powodu tejże ewidentnie i jaskrawie niekatolickich poglądów programowych? Dobrze byłoby się zdecydować: albo być katolikiem i tym samym przyjmować nauczanie społeczne Kościoła - mimo że nazywane jest ono przez guru typu Mikke "socjalizmem" - albo uczciwie przyznać się do jego odrzucania i tym samym do nie bycia w pełni katolikiem. W tym drugim wypadku oczywiście nie ma się prawa do ukrywania braku katolickości pod kryptonimami typu "tradycjonalista" itp.
    Zresztą już choćby elementarna znajomość historii daje świadomość, że "libertarianizm" i kapitalizm to wynalazki niekatolickie, a więc także genetycznie obce katolicyzmowi (a przy tym treściowo w istotnych punktach z nim sprzeczne).
    x. D.      2007-06-09 23:00

     Panie, co Pan piszesz! To nie jest związane z Po ani z PiS, tylko jest odwrotnie w stosunku do poprzedniego!
    
    A ponadto jak to się odnosi do poprzednich postów obu kolegów? POKORY trochę tradycjonaliści!!!
    Neoludek      2007-06-09 23:58

     Ad. x. D. 2007-06-09 23:00
    Mieszane uczucia wynikają z tego że moje poglądy są zdecydowanie BARDZIEJ libertariańskie niż te prezentowane przez UPR. Konieczność ochrony wolności człowieka wypływa TAK SAMO z prawa naturalnego (no i tym samym nauki Kościoła)jak konieczność obrony życia. Nie mam więc w tym kontekście żadnych dylematów moralnych. Życie, wolność i własność powinny podlegać bezwglednej ochronie bo dopiero wszystkie trzy razem wzięte są fundamentem prawa naturalnego. Co więcej, uważam że nie da się skutecznie na dłuższą metę bronić tylko jednej w tych trzech wartości rezygnując z dwu pozostałych.
    Piotr Koc      2007-06-10 11:06

     x. D. 2007-06-09 22:42
    Dziękuję, że zechciałeś Księże, pominąć wszelkie tytuły i pisać mi per ty. Zmusza mnie to do porzucenia tytułu ksiądz i zastąpienia go bardziej adekwatnym - Ojcze...
    Ale do rzeczy. Ustaliliśmy zatem, że solidne podręczniki głoszące rozdział Kościoła i państwa nie odwołują się do tradycji katolickiej (św. Augustyn, św. Tomasz z Akwinu, etc). W stosunkach między Kościołem i państwem nie ma symetrii i być nie może, zaś jurysdykcja nad członkami Kościoła odnosi się do tychże członków jako obywateli państwa przekraczających prawo państwowe, a nie do Kościoła (w logice asymetrii stosować już nie można). A teraz najważniejsze. Święto Chrystusa Króla zostało przeniesione w Kościele Soborowym na koniec roku liturgicznego, aby ukazać, że Pan nasz, Jezus Chrystus będzie królował, ale dopiero na zakończenie czasów. Oto źródło rozdziału.
    WniepełnejŁączności      2007-06-10 13:55

     x. D. 2007-06-09 22:44
    „c.d.Jeśli z oddawaniem głosów jest tak, jak piszesz, to cieszę się. Zanim jednak będę mógł się cieszyć, chciałbym wiedzieć, w jaki sposób informacja jest sprawdzona i sprawdzalna.”
    Oczywiście, że jest sprawdzalna. Wystarczy przyjechać w „wiadome miejsce” i przepytać „wiadomych wiernych”. A jeśli, Ojcze, jesteś katolikiem, to zapraszam również na Mszę św. w „wiadomym” rycie.
    
    WniepełnejŁączności      2007-06-10 14:22

     ad "Piotr Koc 2007-06-10 11:06"
    
    Wobec tego powstaje pytanie, co rozumie Pan przez libertarianizm, i to bardziej libertariański niż rzeczonej partii, a nade wszystko, co rozumie Pan przez wolność człowieka. W każdym razie fakt głosowania na rzeczoną partię pozwala wnioskować, że uważa ją Pan za najbliższą sobie, przynajmniej we wspomnianych kwestiach. Zaś nie ulega wątpliwości, że pojęcie wolności prezentowane przez niejakiego Mikkego - i tegoż partię - ma stosunkowo niewiele wspólnego z nauczaniem Kościoła. Nie chcąc zakładać świadomego sprzeciwu wobec tegoż ostatniego, przypuszczam, że go Pan nie zna bądź zna jedynie niedostatecznie. A to szkoda, a nawet wstyd. W każdym razie już sam fakt poniewierania społecznym nauczaniem Kościoła przez rzeczonego przywódcę powinien u katolika powodować przynajmiej wyraźny dystans wobec tego ostatniego.
    x. D.      2007-06-10 21:01

     No i mamy doskonałą ilustrację mojej poniższej tezy w postaci dialogu między P. Kocem, a x.D.
    Brak świadomości fundamentalnych podstaw chrześcijaństwa, brak definicji "wartości chrześcijańskich" rodzi spory, nieporozumienia, śmieszność i impas w jakimkolwiek "pozytywnym działaniu".
    Efekty wszyscy widzimy wokoło nas.
    wiedzący      2007-06-11 10:46

     "warości chrześcijańskie" nie isnieją! istnieją chrześcijańskie zasady. Coś co nie jest logiczne nie jest też teologiczne.
    Tomasz      2007-06-11 12:54

     Tomasz 2007-06-11 12:54
    Ależ dobra zasada ma swoją wartość:))))
    wiedzący      2007-06-11 16:49

     Jakbyście się papieża słuchali przez posłuszeństwo to byście wiedzieli a tak macie spory i jesteście w schiźmie Lefebrea.
    
    Wyjasnienie jest w nauczaniu Jana Pawła - papieża Polaka. On nauczył nas jak być człowiekiem. Nie lękajcie się! To jest po soborzes wszystko dostosowane do potrzeb człowieka z którym dialog jest drogą Kościoła.
    Jerzy      2007-06-11 20:13

     ad "wiedzący 2007-06-11 10:46"
    
    Ktoś tu z właściwą sobie impertynencją jest właśnie wstrącającym nos w nieswoje sprawy...
    x. D.      2007-06-11 20:49

     kilka wyjaśnień J. Korwin_Mikke nie" jest przywódcą owej partii" choć najbardziej kojarzony.
    jaką rangę nauczania ma KNS? bo jeśli jest "socjalistyczne" to jak można je przyjąć skoro KRK potępił socjalizm? czy też nie jest?a wtedy jest kapitalistyczne: tertium non datur.
     "Zresztą już choćby elementarna znajomość historii daje świadomość, że "libertarianizm" i kapitalizm to wynalazki niekatolickie, a więc także genetycznie obce katolicyzmowi"- a ja czytałem coś przeciwnego, więc proszę o podanie gdzie znajdę, że są to wynalazki niekatolickie?
    „Tyle państwa, ile koniecznie potrzeba, tyle wolności, ile można".- to cytat z opoka.org.pl na temat pomocniczości (i ogólnie KNS) iluż libertarian by się pod tym podpisało:)
    
    Clermont      2007-06-11 22:45

     arcykatolicki cesarz x.D. nigdy bo arcykatoliccy to byli królowie Hiszpani to tak na marginesie Czy sugerujesz młodzieniaszku że nie byli katolikami w/w Cesarze? Myśle że nie jeden papież w grobie się przewraca. Tak samo ta zasada pasowała władcą katolickim jak i protestanckim i nie da się udowodnić tezy że to jakieś zboczenie cywilizacyjne.
    Ludek      2007-06-12 01:31

     x. D. 2007-06-11 20:49
    Ależ o co te dąsy - ja do waszego "dialogu" się nie wtrącam. Nawet nie usiłuję - i tak mnie wytną prędzej czy później:))))) za "niezgodne racje".
    Prowadzę jedynie swoje własne "badania" i dzielę się wnioskami z opinią publiczną ... materiału ci tu dostatek.
    wiedzący      2007-06-12 08:58

     Tomasz 2007-06-11 12:54
    Taaa, istnieją też chrześcijańskie KWASY - i tak po ich zsumowaniu otrzymujemy WODĘ z SOLĄ - nie koniecznie smaczny i zdrowy napój:)))))
    wiedzący      2007-06-12 09:11

     Jerzy 2007-06-11 20:13
    Jurek, jesteś gościem, który rozrusza to forum, bo dotąd są tu same nudy. Jasne,że powinniśmy się zapoznać z nauczaniem Świadka Nadziei jakim był niewątpliwie śp. Jan Paweł II. Lefebvryści to schizmatyki. Gdyby przeczytali choćby jedno z wielu tysięcy dzieł Karola Wojtyły, ich zatwardziałe serca by zmiękły:"Nie lękajcie się" schizmatyki, Apostoł Jedności spogląda na was z domu ojca i nie wyrzuca was ze swoich ust. Jeszcze jest nadzieja i dla was, na dialog, akceptację, poszanowanie podstawowych praw Człowieka i Obywatela Świata. Jurku wniosłeś na to forum świeżość i radość pokolenia Jana Pawła II za co należy ci się muchos gracias!
    Człowiekus      2007-06-12 10:04

     zasada pomocniczości w KNS daje pierwszeństwo samoorganizacji społeczeństwa. Przestrzega przed ingerencją państwa w sfery, które mogą dobrze funkcjonować w oparciu o aktywność indywidualną, grupową, czy choćby przez naturalne funkcje rodziny. Kwestia wolności gospodarczej jest dobrze udokumentowana i zasmuca fakt, że tak wielu duchownych godzi ciągoty socjalistyczne z 7 przykazaniem.
    
    Michal      2007-06-12 11:39

     Mnie bardziej martwi inna kwestia: całkowity brak refleksji katolickiej a także krytyki konserwatywnej na temat innego potwora ideowego tzw. obowiązku szkolnego. Ten współczesny rodzaj niewolnictwa, destruktor instytucji rodziny stoi w jawnej sprzeczności choćby z zasadą pomocniczości KNS. Koścół katolicki powinien chronic rodzinę przed edukacyjnym terrorem państwa. Nie jest to tylko kwestia przymusu wcielania do szkoły, ale także przymusowych programów, egzaminów i tej całej degrengolady jaka stanowi tzw. publiczna oświata.
    
    Nb wg. objawień prywatnych NMP sama kształciła Pana Jezusa, mimo żydowskiej tradycji posyłania dzieci do szkoły.
    Michal      2007-06-12 11:45

     ad "Clermont 2007-06-11 22:45"
    
    Katolickie nauczanie społeczne, przynajmniej to wyrażone w encyklikach tzw. społecznych (od "Rerum novarum" po "Centesimus annus"), należy do zwyczajnego Magisterium Kościoła i jako takie obowiązuje wiernych w znaczeniu "religijnego posłuszeństwa umysłu i woli" (Kodeks Prawa Kanonicznego, can. 752). Stoi ono ponad kategoriami socjalizm-kapitalizm.
    Skąd się wziął libertianizm i kapitalizm, można poczytać w podręcznikach historii. Podpowiem: libertianizm to ideologia mieszczańsko-masońska, kapitalizm to system oparty na produkcji masowej (na zasadzie: wyprodukować jak najwięcej jak najtańszym kosztem, czyli płącąc robotnikom jak najmniej) i bankowości. Warto zwrócić uwagę, kim byli ideolodzy, propagatorzy i główni przedstawiciele. Podpowiem: przedstawiciele pewnego "narodu" przodowali już od średniowiecza w lichwiarstwie i bankowości, zaś przemysł masowy rozwinął się najpierw w protestanckiej Anglii..
    x. D.      2007-06-12 12:45

     ad "Ludek 2007-06-12 01:31"
    
    Wygląda na to, że Ludek się doucza. Ale musi się także jeszcze poćwiczyć w myśleniu.
    Fakt, że cesarze z wyznania katoliccy hołdowali zasadzie "cuius regio...", nie oznacza bynajmniej, jakoby ona była z pochodzenia oraz istoty katolicką. Co jest katolickie w swej istocie, a co nie, poznaje się w nauczaniu Kościoła, a nie w zachowaniu czy polityce cesarzy, czy nawet niektórych duchownych.
    A że zasada owa jest zboczeniem cywilizacyjnym, łatwo rozpoznać. Wyklucza ona bowiem pytanie o prawdziwość danej religii, zadowalając się tym, że zobowiązuje poddanych do religii ich władcy. Łagodnie mówiąc jest to relatywizm, a dosadnie nieludzka tyrania.
    x. D.      2007-06-12 15:14

     Księże, a nie lepiej przeczytać te encykliki, które wymieniasz?
    WniepełnejŁączności      2007-06-12 18:42

     Swoją drogą przydałaby się partia proponowana przez p. Marka Jurka. Sam usiłowałem się dodzwonić, a później już tylko przesłać e-mail z poparciem i ew. akcesem... Niestety, przedsięwzięcie nie było przygotowanie organizacyjnie. Telefony nie odpowiadały, skrzynki pocztowe były przepełnione – brak kontaktu.
    Może to skutek nadmiernego wpatrywania się polityków w życie wewnętrzne Sejmu? Wtedy rzeczywiście wszelkie działania mają charakter taktyki wewnętrznej, a świat zewnętrzny jest tylko dodatkiem, coś jakby widownią do oklaskiwania.
    To przedsięwzięcie chyba pozostanie kanapą?
    WniepełnejŁączności      2007-06-12 19:13

     ad "Michal 2007-06-12 11:39"
    
    Wreszcie ktoś zaczyna mówić o meritum, a nie powtarza jedynie prymitywnej retoryki Mikke-go & Co.
    Zasada pomocniczości oznacza także ingerencję - pomoc - państwa wtedy, gdy jednostka, rodzina czy grupa społeczna nie jest w stanie czemuś podołać. Oznacza to wzajemne obowiązki jednostek, grup społecznych, państwa tudzież ogółu ludzkości. Nie ma więc absolutnej wolności w znaczeniu: mnie (nam) wszystko wolno i nic mnie (nas) inni nie obchodzą.
    Słuszna uwaga w sprawie wychowania i szkolnictwa. Kościół zawsze stał na straży obowiązków i praw rodziców w tej dziedzinie. Jednak nie można na poważnie żądać zastąpienia obowiązku szkolnego edukacją domową jak to było niegdyś, gdy bogatsi mogli sobie pozwolić na nauczycieli domowych, a pospólstwo było skazane na analfabetyzm. To Kościół właśnie zajmował się jako pierwszy edukacją i szkolnictwem dla mas, także w obronie praw dzieci wobec skazywania ich - nawet przez rodziców - na brak wykształcenia.
    x. D.      2007-06-12 19:44

     Człowiekus 2007-06-12 10:04
    
    Dzięki, człowiekusię! (to z Asteriksa - prawda?)
    
    Też tak myślę, że w domu ojca na drodze potępionego przez lefebrstów ekumenizmu jest mieszkań wiele. Nie tylko dla pokolenia JP2. Także dla nawróconych Instytutu Bordux o którym było tu na stronie - jedność jest potrzeba, wyzwaniem, jest nam dana i zadana.
    
    Schizmatycy z Econe powinni poznać nauczanie Jana Pawła wielkiego~!!! oni nie znają nauki katolickiej i dlatego są eksomunikowani. To wielkie zło :( mi jest przykro jak czytam zwolenników Econe.
    
    Dziękuję bardzo za twoją wypowiedź drogi bracie :):):):):):):):):):)
    Jerzy      2007-06-12 21:05

     Ad. x. D. 2007-06-10 21:01
    Przez libertarianizm rozumiem obowiązywanie prawa nauralnego w życiu indywidualnym, rodzinnym i społeczym i państwowym. Wolność człowieka to absolutna swoboda czynienia wszystkiego tego co mieści się w prawie naturalnym.
    Piotr Koc      2007-06-12 23:26

     Ad Piotr Koc 2007-06-09 17:12
    
    Pisze Pan:
    "PR Marka Jurka nie ogłosiła do tej pory żadnego oficjalnego programu więc o programie tej partii można jedynie spekulować na podstawie wcześniejszej działalności 5 członków założycieli. Dlatego przypuszczam że będzie to kolejna partia socjalistyczna."
    
    Wczoraj przeczytałem depeszę PAP:
    
    "Jesteśmy za tym, aby od 1 lipca zejść z 13 do 10 proc., jeżeli
    chodzi o składkę rentową" - powiedział Zawisza. "Zgadzamy się, że
    obniżka powinna być po stronie pracownika, dzięki temu płace mogą
    wzrosnąć" - podkreślił Zawisza, przedstawiając poprawkę.
    Posłowie PR nie poprą pomysłów Samoobrony czy LPR, które
    zakładały podwyższenie płacy minimalnej, wprowadzenie powszechnego
    zasiłku dla bezrobotnych i dodatku senioralnego, kosztem obniżenia
    składki na ubezpieczenia społeczne.
    Jak powiedział Zawisza, "żadnego z tych marnotrawczych,
    rozdawniczych projektów nie popieramy, ponieważ jesteśmy za
    konsekwentną obniżką podatków w Polsce"
    obserwator pap      2007-06-15 10:54

     Ad Piotr Koc 2007-06-09 17:12
    
    Pisze Pan:
    "przypuszczam że będzie to kolejna partia socjalistyczna."
    
    Wczoraj przeczytałem depeszę PAP:
    
    "Jesteśmy za tym, aby od 1 lipca zejść z 13 do 10 proc., jeżeli
    chodzi o składkę rentową" - powiedział Zawisza. "Zgadzamy się, że
    obniżka powinna być po stronie pracownika, dzięki temu płace mogą
    wzrosnąć" - podkreślił Zawisza, przedstawiając poprawkę.
    Posłowie PR nie poprą pomysłów Samoobrony czy LPR, które
    zakładały podwyższenie płacy minimalnej, wprowadzenie powszechnego
    zasiłku dla bezrobotnych i dodatku senioralnego, kosztem obniżenia
    składki na ubezpieczenia społeczne.
    Jak powiedział Zawisza, "żadnego z tych marnotrawczych,
    rozdawniczych projektów nie popieramy, ponieważ jesteśmy za
    konsekwentną obniżką podatków w Polsce"
    obserwator pap      2007-06-15 10:54

     ad x.D.
    "Stoi ono ponad kategoriami socjalizm-kapitalizm." -ależ kapitalizm to wolność, własność i rozporządzanie własnym dobrem, oczywiście, że AMDG. co to znaczy stać nad tymi kategoriami? albo się popiera własność prywatną albo nie. Nie ma żadnej "trzeciej drogi". A z tego co wiem wolny rynek jest chwalony.
    "Skąd się wziął libertianizm i kapitalizm, można poczytać w podręcznikach historii."- pojęcie libertianizmu jest dla mnie nowe. Pisałem o libertarianizmie. Teorie, które x.D. podał na kapitalizm wyglądają jak z książek historycznych wydanych w latach 1956-1988. dzięki temu "strasznemu kapitalizmowi" możemy teraz podyskutować na forum.
    Clermont      2007-06-17 15:18

     ad Michal 2007-06-12 11:45
    Szanowny Panie,
    ma Pan zaiste rację, niemniej skażenie koniecznością interwencji państwa doprowadziło obecnie do wielu absurdów i fatalnych w skutkach konsekwencji.Ale proszę znaleźć choć kilku znajomych, którzy powiedzą, że szkoła nie powinna być obowiązkowa. O ubezpieczeniach zdrowotnych nie wspominając...
    Clermont      2007-06-17 15:26

     ad "Piotr Koc 2007-06-12 23:26"
    
    Co do pierwszej zasady zupełna zgoda. Powstaje jednak pytanie, co ma ona wspólnego z nazwą "libertarianizm"? O obowiązywaniu prawa naturalnego zawsze uczył i uczy Kościół, nie używając tej nazwy, natomiast mówiąc o etyce społecznej. Jeśli ktoś wynajduje nową nazwę, która zresztą w brzmieniu nie zawiera nic z zasady, to ma widocznie powody takowego ukrywania czy mylenia.
    Zaś definicja wolności jest niedokładna i niewystarczająca. Nie ma bowiem absolutnej swobody człowieka, nawet w ramach prawa naturalnego. Po pierwsze nie może być ona absolutna, skoro jest ograniczona prawem naturalnym. Po drugie prawo naturalne jest wprawdzie niezbędną podstawą życia indywidualnego i społecznego, ma jednak - wzgl. ma mieć - konkretną postać w stanowionym porządku prawnym. Np. prawo naturalne nie stanowi o ruchu prawostronnym na drogach w Polsce, ale nie oznacza to, jakoby wolno było jeździć sobie lewostronnie.
    x. D.      2007-06-17 17:16

     ad "Clermont 2007-06-17 15:18"
    
    Co popieram, a czego nie popieram, może Clermont poczytać w encyklikach społecznych. Warto poczytać, a nie ograniczać się do materiałów propagandowych "libertarianizmu"...
    Nie podawałem był żadnych teorij, lecz fakty historyczne. A poczytać je można w każdym solidnym podręczniku historii. Także wydawanym poza Polską, na tzw. Zachodzie, w obcych językach... I warto znać tzw. kapitalizm nie tylko ze świetlanej perspektywy nowobogackiej (czy ex- i neonomenklaturowej) w Polsce, lecz z bliska, z autopsji w tegoż okrzepłej postaci na tzw. Zachodzie (po obydwu stronach Atlantyku)...
    x. D.      2007-06-17 20:16

     Jerzy 2007-06-12 21:05
    Tak trzymać bracie! Ja na przykład zapoznałem się z nauczaniem Jana Pawła II i jego przesłanie jest dla mnie jasne:"Przedewszystkim człowiek". Tylko weź to teraz przetłumacz integrystom, niby takie tęgie głowy a nie potrafią zrozumieć dobrodziejstwa soboru watykańskiego II. Masz rację, lefebryści nie znają nauki katolickiej i dla tego są ekskomunikowani, pozostali inni ludzie na całym świecie znają naukę katolicką i dla tego nie są ekskomunikowani. Myślę więc, podobnie jek ty, że złem tego świata są lefebryści( i głód w afryce), bo nie uznają geniuszu osoby ludzkiej i osobistego dorobku i autorytetu Karola Wojtyły jako człowieka. Ci ludzie napawają mnie zgrozą. Jestem z tobą w jedności, która jest nam dana, dana i zadana.
    Człowiekus      2007-06-18 00:19

     ad x.D
    "nie można na poważnie żądać zastąpienia obowiązku szkolnego edukacją domową jak to było niegdyś, gdy bogatsi mogli sobie pozwolić na nauczycieli domowych, a pospólstwo było skazane na analfabetyzm."
    Naprawdę poczułem się jak na wykładzie marxizmu-l. Dziś za to mamy analfabetów ze świadectwami.
    
    Zniesienie przymusu szkolnego to przywrócenie rodzicom naturalnego prawa decydowania gdzie i jak kształcić swoje dzieci. Nie proponuję likwidacji panstwowego szkolnictwa. Zapewniam, że 99% rodziców tego nie popiera i nie skorzystałaby, bo obowiązek szkolny doskonale wpisuje się w skrajny egoizm i wygodnictwo współczesnych. Dlaczego tak wielu protestuje przeciw zabieraniu dochodów przez państwo, a nie protestuje przeciw kidnapingowi państwowemu (obowiązek szkolny)? Bo tak jest wygodnie.
    Poza tym nie nazywajmy chaosu serwowanego w szkołach edukacją.
    Dla zainteresowanych tematem:
    konserwatyzm.grupa3g.pl/forum/viewtopic.php?t=1242&postdays=0&postorder=asc&start=0
    
    Michal      2007-06-18 12:23

     cd.
    Zatrważający jest również stan umysłów wielu osób duchownych. Dla nich kołchoz szkolny i "edukacja" państwowa to złoty cielec.
    Jedna z rodzin nauczająca dzieci w domu, zwróciła się z prośbą do proboszcza o indywidualną katechezę dzieci. (DZiś jak wiadomo katecheza jest wpisana w koszarowy system szkolny.) Po wymijających odpowiedziach i typowych głupich pytaniach (po co, czy tak można, a co z uspołecznieniem etc) odpowiedź była: "Proszę przynieść pisemną zgodę od dyrekcji szkoły".
    Dla katolika to jest szok.
    Nb. czy jest mozliwość katechizacji dzieci poza koszarami szkolnymi? Nie na zasadzie katakumb, partyznatki. Pytanie do duchownych.
    Z moich doświadzczeń wynika, że nie mając znajomego księdza takiej mozliwości nie ma.
    Michal      2007-06-18 12:45

     Ad. x. D. 2007-06-17 17:16
    
    Prawo naturalne wymaga przestrzegania prawa stanowionego które nie jest przeciwne prawu naturalnemu. Prawo naturalne wymaga też przestrzegania utrwalonych słusznych zasad zwyczajowych. Nawet jeśli zniesiono by Kodeks Drogowy to prawo naturalne nakazywałoby jazdę prawa stroną drogi. Prawo naturalne nakazuje by ze względu na cnotę uprzejmości młodsza osoba kłaniała sie pierwsza itp itd. W ramach prawa naturalnego człowiek może czynić co mu sie żywnie podoba - w tym sensie wolność (w ramach prawa naturalnego) ma charakter absolutny. Jest obowiązek wyboru dobra ale może swobodnie wybierać pomiędzy dobrem mniejszym i większym.
    Piotr Koc      2007-06-18 13:52

     Szanowny x.D.
    ależ ja nie wskazuję co x.D."popiera lub nie", jestem daleki od przypisowania czegokolwiek. Jesteśmy katolikami i w rozmowie chcę pogłębiać wiedzę.I tyle. ale przykłady takie jak Polska czy obecna Jewropa to bardzo słabe przykłady na kapitalizm. Chyba że państwowy (a to już ma bliżej do socjalu). wspominał x.D. o narodzie, który co prawda mozę i tam coś wymyślił odnośnie lichwy etc. ale gdzie tylko się pojawi u władzy zaraz wprowadza socjalizm, aż niemiło.(vide Izrael)
    Clermont      2007-06-18 15:01

     ad "Michal 2007-06-18 12:23"
    
    Ach tak? Bo ja nie bywałem na wykładach marxizmu... I gdybym wiedział, to bym ostrożniej się był wypowiedział. W każdym razie nie o marxizm mi chodzi, zapewniam! Chodzi o fakty historyczne, aczkolwiek jedynie w sposób uproszczony wspomniane. I nie znane mi jest żadne źródło historyczne, które by zaprzeczało temu, com był napisał.
    I widocznie miesza "Michal" dwie różne sprawy: obowiązek szkolny, czyli zobowiązanie rodziców do zapewnienia edukacji swoim dzieciom, a wolność wyboru szkoły. Powtarzam: nie ma większego sprzymierzeńca praw i obowiązków rodziców wobec dzieci niż Kościół, a to nie tylko w teorii, lecz także we wielowiekowej historii szkolnictwa.
    A zamiast zżymać się na reakcję księży wobec postulatu katechezy indywidualnej, trzeba najpierw zastanowić się nad argumentami. Samo życzenie kursu specjalnego dla swoich dzieci nie wystarczy. Trzeba je uzasadnić i obronić, a także być gotowym ponieść konsekwencje.
    x. D.      2007-06-18 15:45

     ad "Piotr Koc 2007-06-18 13:52"
    
    Cieszę się z postępu w zbieżności.
    x. D.      2007-06-18 15:47

     ad "Clermont 2007-06-18 15:01"
    
    Daleki od przypisywania? No to niech sobie Clermont przeczyta, co był napisał..
    Gotowość poszerzenia wiedzy chwalebna.
    Pozwoli Clermont: a takim razie gdzie są przykłady na kapitalizm? USA ? Federacja Rosyjska? Ameryka Pd.?
    To proste w mentalności plemiennej: socjalizm dla swoich - dla swego plemienia, narodu, rasy -, zaś kapitalizm wobec innych, skoro kontroluje się globalne banki, koncerny, media... Tak zawsze było. Poczytać można w Starym Testamencie, w Talmudzie...
    x. D.      2007-06-18 15:55

     x D
    To jednak X. miesza. Obowiązek szkolny to państwowa uzurpacja w stosunku do rodziny. Urzędnik decyduje jak i czego uczyć dzieci. Lewacka metoda rozbrajania rodziny. Państwo wie lepiej co jest dobre dla dziecka a nie rodzice. X. jak widzę to popiera. Idąc tym tropem należy wprowadzić obowiązek żywienia i ubierania dzieci, najlepiej wg. norm UE. Dlaczego pozostawiać to samowoli rodziców !?
    Kościół oczywiście był sprzymierzeńcem, nigdzie tego nie kwestionuję. Nie znam jednak przypadku katolickiego przymusu szkolnego.
    Dziś są techniczne warunki do edukacji bez pomocy szkoły. Argument historyczny w tym przypadku jest archaizmem.
    
    Praktyczna odmowa katechezy przez księdza to fakt gorszący. "Idzcie i nauczajcie" już nie obowiązuje? Jakiż może być argument? Praktyczny - brak czasu - nie padł taki. Na pseudopielgrzymki zagraniczne "czas jest".
    Pieniądze na ten cel też były przygotowane. Dzięki Bogu znalazł się ksiądz, który odpowiedział cyt: to jest moje kapłańskie powołanie
    Michal      2007-06-18 16:44

     Piotr Koc 2007-06-18 13:52
    Ależ co to za koncept? „Nawet jeśli zniesiono by Kodeks Drogowy to prawo naturalne nakazywałoby jazdę prawa stroną drogi”. Jaka to styczność z prawem naturalnym. Czy zatem w GB nie przestrzega sie prawa naturalnego. To, że w pogańskiej Azji ruch uliczny jest na ogół lewostronny, to może być wg Pana teorii zrozumiały. Ale pytany przeze mnie Japończyk wyjaśnił mi kiedyś, że ruch lewostronny wziął się z praworęczności. Po prostu łatwiej wyjąć miecz gdy jest się po prawej stronie przeciwnika, czyli po lewej stronie drogi. Jak to sie ma do prawa naturalnego? Pytanie zadaje poważnie.
    WniepełnejŁączności      2007-06-18 17:50

     Brawa dla ks. biskupa!
    Wreszcie jakiś odważny duszpasterz, który nie bredzi w kazaniach o \"niesprawiedliwej lustracji\" i problemach społecznych.
    Paladyn      2007-06-18 19:48

     Ad. WniepełnejŁączności 2007-06-18 17:50
    Tak jak pisałem. Prawo naturalne wymaga przestrzegania przyjętych dobrych obyczajów nawet jeśli nie sa formalnie kodyfikowane. Obyczaje często zależą od lokalnej kultury. W Polsce idzie się prawą stroną chodnika. Dlatego po ewentualnym zniesieniu Kodeksu Drogowego będzie wypadało jeździć prawą stroną ulicy a jazda lewą stroną będzie sprzeczna z prawem naturalnym choćby ze względu na bezpieczeństwo.
    Piotr Koc      2007-06-18 21:04

     Piotr Koc 2007-06-18 21:04
    Chyba, że tak to należy rozumieć, jak Pan ujmuje. Ale wtedy prawo naturalne nie ma charakteru uniwersalnego, tylko jakieś lokalne.
    WniepełnejŁączności      2007-06-19 04:01

     WniepełnejŁączności 2007-06-19 04:01
    Eeee.. .tam. Prawo naturalne jak najbardziej uniwersalnie nakazuje stosować się do lokalnych (ale tylko dobrych) obyczajów.
    
    Ale to wszystko było dygresje a mnie chodziło jednak o zaznaczenie że jeśli zgodzimy się na prawo naturalne to jego konieczną logiczna konsekwencją jest libertariański porządek społeczny bo prawo naturalne zakazuje przemocy w innych okolicznościach niż sprawy związane z wąsko pojętą obroną konieczną.
    
    Wracając zaś do poprzedniego wątku. Zupełnie nie wierzę Jurkowi i Zawiszy. Oni głosowali w Sejmie poprzedniej kadencji za 50 procentową stawką podatku dochodowego. Prognozuje więc że Prawica RP będzie partią socjalistyczną.
    Piotr Koc      2007-06-19 11:32

     Ad Piotr Koc
    "Zupełnie nie wierzę Jurkowi i Zawiszy. Oni głosowali w Sejmie poprzedniej kadencji za 50 procentową stawką podatku dochodowego."
    
    
    Zawisza nie głosował, ale wiem, wiem, był w partii która głosowała....
    czytelnik pap      2007-06-20 07:21

     Gdzie są moje wczorajsze wpisy ? Oj nieładnie, szanowny nożyczkowy...
    x. D.      2007-06-20 10:57

     x.D
    Nożyczkowy zachowuje euroczujność demokratyczną, która jego sumieniu nakazuje troszczyć się o pewną polityczną PO.. prawność. To charakterystyczne dla ludzi dialogu i poszanowania poglądów innych. Podziwiam moderatorów tego forum za poczucie humoru i kawaleryjska wręcz fantazję, jednym słowem; zgrywusy!
    Dionizy Męczyński-Ciężkopięściński      2007-06-20 12:47

     No, dobrze Panie Piotrze, przekonał mnie Pan. Tylko proszę powiedzieć, kto ma decydować, które obyczaje są dobre? Pan Jezus powiedział, że nikt nie jest dobry, tylko Bóg. Ja w to wierzę. Tylko katolickie obyczaje są odpowiednie. A nie jakieś okoliczne, miejscowe, czy inne.
    Ale, swoją drogą, interesująco się z Panem dykuteje! Powiedzmy, że prawo grawitacji obowiązywałoby stosownie do miejscowych obyczajów... Prosiłbym o rozwinięcie Pana koncepcji
    WniepełnejŁączności      2007-06-20 16:07

     Ad czytelnik pap 2007-06-20 07:21
    
    Ma Pan racje J. Kaczyński, Zawisza i Ujazdowski nie byli na tym głosowaniu a pozostała część PiSu łacznie z Markiem Jurkiem dnia 22 X 2004 głosowała za tą ustawą. Dlatego nadal uważam że Prawica RP będzie partią socjalistyczną.
    Piotr Koc      2007-06-20 16:15

     x. D. 2007-06-20 10:57
    Oj tam zaraz „nieładnie”. Może były po prostu do wyciecia?
    Buan      2007-06-20 16:47

     ad "Buan 2007-06-20 16:47"
    
    "Nieładnie" to łagodne określenie.
    W każdym razie nie było nic sprzecznego z regulaminem. Była np. definicja "libertarianizmu" z Wikipedii...
    Działania nożyczkowego są widocznie bardzo "libertariańskie".. tak jak "wolność słowa" w komuniźmie..
    x. D.      2007-06-20 20:28

     Ad. WniepełnejŁączności 2007-06-20 16:07
    Ja nie mam żadnych własnych koncepcji i Boże mnie uchowaj od tego bym je miał!!!
    
    Odpowiadam na Pana pytanie. Kwestie związane z obyczajowością nie mają ścisłego charakteru etycznego lecz charakter TETYCZNY. Przykładowo, jest Pan na przyjęciu u Mongoła w jego jurcie daleko na mongolskim stepie. Po poczęstunku powinno się Panu głośno beknąć bo tak WYPADA ... Zasady etyczne można racjonalnie uargumentować. W kwestiach zaś obyczajowych trzeba się kierować wyczuciem ...
    
    Ma Pan racje pisząc że "tylko katolickie obyczaje są odpowiednie" ale katolickie oznacza po prostu wszystko co powszechnie dobre a gdzieniebądź dobrze jest sobie odbić po smacznym i sowitym poczęstunku...
    
    Piotr Koc      2007-06-21 00:31

     Piotr Koc 2007-06-21 00:31
    Tak, tak, to wszystko prawda. Tylko taka względna. Weźmy za przykład tę jurtę i te bekanie (nic w tym złego nie widzę, bo zdrowe). Ale wieczorem gościnność wymaga od gospodarza zaoferować na noc żonę, lub córkę...
    Panie Piotrze, prawo naturalne jest równie bezwzględne, jak prawo ciążenia. Można spaść z dużej wysokości niezależnie od miejscowych obyczajów.
    WniepełnejŁączności      2007-06-21 11:46

     Ad. WniepełnejŁączności 2007-06-21 11:46
    
    Tak - prawo naturalne ma charakter analogiczny do praw fizyki. Istnieje obiektywnie, działa bezwzględnie a my tylko te prawa odkrywamy i stosujemy (albo nie).
    
    Częścią prawa naturalnego jest nakaz uprzejmości. Trzymajmy się tych analogi fizycznych skoro Pan je wspomina. W tym języku nakaz uprzejmości ma charakter absolutny i jest jakby niezmiennikiem. Skutki jego działania w konkretnych układach odniesienia są WZGLĘDNE. Tu należy się ładnie ukłonić a gdzieś indziej głośno beknąć. Jedno i drugie jest przejawem uprzejmości.
    
    Temat można by rozwinąć i nieco uogólnić. Postawię następująca tezę. Zakazy wynikające z prawa naturalnego (ale też dekalogu) mają charakter niezmienny. Zaś nakazy (np. nakaz uprzejmości albo 4 przykazanie) mogą realizować sie na różne sposoby -są RELATYWNE :-). W Średniowieczu w chrześcijańskiej Europie niedziela była tradycyjnym i głównym dniem handlu. By świętować niedziele należało pójść na mszę a potem na jarmark.
    Piotr Koc      2007-06-21 14:54

     Piotr Koc 2007-06-21 14:54
    Wspomina Pan o uprzejmości, mam nadzieję, że nie jest to uwaga do moich wypowiedzi. Gdyby jednak, to proszę o wybaczenie.
    Ale wracam do postawionych przez Pana tez:
    1. Zechciał Pan zauważyć „... my tylko te prawa odkrywamy i stosujemy (albo nie)”. Pozwolę sobie zauważyć, że nasz Boski Mistrz zechciał nam wyłożyć zasady postępowania. Ale rozumiem, że chodzi o odkrywanie praw fizyki...
    2. Pisze Pan o Średniowieczu, jako o okresie, w którym było dozwolone chodzenie w niedzielę na jarmark. Możliwe, nie wiem. Jednak św. Tomasz pisał w tym czasie o zakazie prac służebnych w Dzień Pański. Dotyczyło to m.in. noszenia ciężarów, w tym noszenia przez duszę grzechów ciężkich...
    Gdyby Pan się czuł urażony, to przepraszam.
    WniepełnejŁączności      2007-06-21 18:39

     Pan Koc
    Acha, jeszcze!
    Interesująco się z Panem koresponduje. Czy Pan jest z Warszawy. Bo może w najbliższą niedzielę zrezygnowałbym z niepełnej łączności i poszedł na indult. Albo Pana zaprosił na Mszę św. w niepeł...
    Moglibyśmy porozmawiać osobiście?
    Pozdrawiam
    WniepełnejŁączności      2007-06-21 18:51

     Ad. WniepełnejŁączności 2007-06-21 18:51
    
    Nie jestem z Warszawy lecz z Krakowa ale nie mogę odmówić tak grzecznemu zaproszeniu! Będę więc na 13.30 u św. Benona w najbliższa niedzielę. Pozna mnie Pan jakoś (będe z dwoma synkami). Na wszelki wypadek oto moje zdjęcie:
    www.koc.pl/poczet_rycerski_herbu_dabrowa/copyofja.html
    Piotr Koc      2007-06-21 23:50

     Piotr Koc 2007-06-21 23:50
    Ależ ma Pan wspaniałą rodzinę. Będę u Benona. (Poznam Pana po zbroi - przepraszam, to taki żart). Nie mam swojej strony, ale gdyby co to maila na służbowy adres: amgwip@wp.pl
    WniepełnejŁączności      2007-06-22 08:11

     ludzie ale jestescie zmanipulowani. Szkoda ze nie widzicie ze tak naprawde tylko LPR plynie pod prad, przywracajac normalne myslenie. Co zrobil Jurek, co chwila przykleja sie do jednej czy drugiej poprawnie politycznej opcji mogac w niej cos ugrac dla swojego srodowiska, tylko ze to jest droga do nikad tak sie nie zmienia Polski. Co go hamuje przed przylaczeniem sie do LPR - ano to ze za bardzo jest opluwana przez srodki masowego razenia - i to ma byc polityk plynacy pod prad - walczacy o katolicki koserwatyzm w zyciu publicznym - wstyd panowie wstyd. Lecicie na blicht i iluzje. Od wiadomego radyjka niewiele sie roznicie - wszak i oni na blicht sie polaszczyli. Ta tzw. agentura to wladza i pieniadze na rzecz ktorych zatraca sie idealy. Ilez wiecej moglaby LPR gdyby ludzie mieniacy sie katolikami i to tradycyjnymi udzielili jej jednoznacznego wsprcia a nie rozdrabniali sie na drobne.
    WojtekA      2007-07-02 13:39


Masz wiadomość???

Masz ciekawą wiadomość, pomysł na ankietę lub link do intersującego tekstu?
Chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami fidelitas.pl...

Internetowy Serwis Fidelitas.pl - Religia * Kultura * Społeczeństwo

© Fidelitas.pl 2003-2011; Webdesign © Włodzimierz Operacz

AMDG & BVMH