Pierwsza od lat msza trydencka w Toruniu u św. Jakuba
Ks. Andrzej Wawrzyniak z manipularzem. Fot. Jacek Smarz/Nowości
Proboszcz od św. Jakuba w Toruniu jako jeden z pierwszych skorzystał z dobrodziejstwa „Summorum pontificum”.
W kościele nie ma improwizacji
Rozmowa z księdzem Andrzejem Kazimierzem Wawrzyniakiem, proboszczem parafii Św. Jakuba w Toruniu, który odprawia mszę w rycie trydenckim.
Język nieznany - łacina, ksiądz tyłem do wiernych. Znaleźli się chętni do udziału w takiej mszy?
To nie moje widzimisię. Zaczepiano mnie na ulicy, telefonowano nawet z Bydgoszczy. W ostatnią niedzielę, podczas pierwszej takiej mszy, było więcej wiernych niż na pozostałych nabożeństwach. Wyczułem pewną aprobatę. Na razie msza jest eksperymentem, zobaczymy jak się przyjmie.
Obyło się bez omyłek wiernych?
Pierwsze nabożeństwo, przyznam, nie było do końca skoordynowane, ale to wynik jego usytuowania. Trudno wyobrazić sobie, że stanę przy głównym ołtarzu, bo do pierwszych ławek z wiernymi jest ponad 20 metrów i jeszcze ołtarz soborowy stoi w środku, więc wybrałem boczny z pięknym Drzewem Życia. Byłem bliżej ludzi, niech oni się przypatrzą.
Potrzebowali tłumacza?
Miałem komentatora i na razie będę się posługiwał księdzem diakonem. Musimy go inaczej ustawić, bo on mnie nie widział. Był jeszcze problem z mikrofonem, ktoś go nie włączył. Odprawiam i czuję, że jest jakaś trudność, ale odprawiałem dalej, tak jak się to robiło przez wieki.
Jak pomaga komentator?
Stoi z boku, wyjaśnia co się dzieje. Daje wskazówki, powstańmy, usiądźmy, klęknijmy. Dawał krótkie objaśnienia, zatrzymywałem się na moment, tłumaczył w dwóch, trzech zdaniach. Trzeba ludzi nauczyć zachowania się na mszy trydenckiej. Tu nie ma dowolności, wszystko jest z góry ustalone, teksty, sposób zachowania. Nie ma improwizacji.
Komentator tłumaczył także kazanie?
Msza trydencka w pewnej części jest po polsku. Na wejście śpiewano pieśń po polsku, w czasie ofiarowania także, tak samo na komunię i zakończenie mszy. Nie stoimy murem przy łacinie. Stałe pieśni „Chwała na wysokości Bogu”, „Wyznanie wiary”, „Święty, święty” przetłumaczono z łaciny już w latach 60-tych. Ksiądz po łacinie intonuje tylko pierwszy werset. Kazanie i czytania z Pisma Św. są również po polsku.
Jest ksiądz rad, że msza w rycie sprzed soboru wróciła?
Otrzymałem święcenia kapłańskie w 1959 i przyznaję, to jest msza mojej młodości. Taką miałem prymicję i pierwsze dziesięć lat kapłaństwa. Należę do ostatniego pokolenia księży wykształconych w tej mszy. Po dwóch, trzech nabożeństwach zbiorę od wiernych takie deklaracje uczestnictwa. Mam zamiar skontaktować się z filologami klasycznymi z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, może znajdę tam kolejnych do posługi.
Komentarze odzwierciedlają TYLKO i WYŁĄCZNIE opinie komentatorów.
Publikowane komentarze świadczą o wolności debaty, a nie o całkowitej zgodności ich treści z opinią redakcji.
Serwis fidelitas.pl jest przedsięwzięciem całkowicie prywatnym. Publikowane tu materiały nie są miarodajnym odzwierciedleniem stanowisk żadnych środowisk, organizacji czy instytucji.
prosze o info: gdzie i o ktorej godzinie Msza sw. w rycie trydenckim w Toruniu?
marek 2007-12-10 17:55
Byłem w niedziele 21 października na Ordo Missae !
Jestem szczęśliwy bo do tej pory miałem okazję uczestniczyć w takiej mszy w Poznaniu, gdzie specjalnie jeździłem, ale wierzyłem, że kiedyś także będzie taka w Toruniu i się doczekałem.
Wierzę, że z czasem Credo, Agnus Dei oraz Gloria będą śpiewane po łacinie można przecież przed mszą spróbować odśpiewać te części mszy, ale i tak jestem szczęśliwy bo cierpliwie czekałem i jest Bogu niech będą dzięki.
Marcin Erski 2007-10-22 20:17
W ostatnią niedzielę (7 października) po raz pierwszy udało mi się pojawić na Mszy (jakoś CICHO w Toruniu o tym, że jest Msza u św. Jakuba).
Może jakieś nagłośnienie? Np. artykuł w Niedzieli?
Dominik Jan Domin 2007-10-09 13:17
Nasz niestety chyba zemdlał. Ale nie wiem, bo jakoś w czasie Kanonu nie zwracałem na niego uwagi....
Dominik-Toruń 2007-09-24 12:30
> Poza pewnym przykrym incydentem na początku Kanonu
Czyżby ministrant się wywalił? ;-) To zabawne, bo ja wczoraj w Bytomiu też narobiłem hałasu, gdy schodząc z chóru pośliznąłem się na schodach i wyrąbałem kolanem w wiązkę złożonych krzeseł :-)
Trwamy. I oby tak dalej i jak najdłużej.Wczoraj było już dużo więcej ludzi, którzy na mszę trydencką nie przyszli przez przypadek, a z potrzeby ducha. Widac było, że wiedzą jak się zachować, kiedy klęknąć, zrobić znak krzyża itd. To cieszy.
Dominik-Toruń 2007-09-24 08:37
Różnice między NOM-em a Mszą Trydencką - dedykuję szczególnie dziennikarzom pracującym w polskojęzycznych środkach masowego rażenia przekazem:
tradycja.org/krr-nom.html
Ten wywiad zrobiła moja koleżanka ze studiów z politologii, p. Alicja Cichocka. Jak kiedyś ją spotkam na ulicy, to porozmawiam trochę o Mszy św. trydenckiej - może nie będzie już więcej takich pytań. A swoją drogą - p. Alicja już wcześniej, w lipcu, napisała coś w "NOWOŚCIACH" o Missam sanctam. Dla mnie to dobry znak - dobrze, że jest ktoś z prasy, kto tym się interesuje - nasza głowa w tym, żeby zainteresować bardziej...
Dziś (23 IX) było już lepiej. Nie było pomyłki z komentarzem. Poza pewnym przykrym incydentem na początku Kanonu - osoby, które były, wiedzą o co chodzi (ministrantowi nic się, dzięki Bogu, nie stało)- i (mea culpa) brakiem dzwonków na Sanctus - przebiegła Msza św. porządnie. Jeszcze długa droga przed nami, żeby wszystko było w pełni dograne, ale jesteśmy na dobrej ścieżce. Trwamy.
Anaksymandrze, ja nie wydałem żadnej opinii, za wyjątkiem zdziwienia, że diakon poprosił o włączenie się do modlitwy Ojcze Nasz. Dzisiaj już zresztą było wszystko w porządku.
Co do aspektów ofiarnych - Proponuję porównać obydwa ryty (oraz NOM-ową praktykę) i wtedy będzie Pan widział różnicę.
Nikt (ani ja, ani szanowny Proboszcz) nie twierdzi, że NOM jest żartem. Ale czymś się jednak różni od Tridentiny. I wcale nie tym, co podają media, a mianowicie, że jest "po łacinie i tyłem do wiernych" oraz, że w ogóle nowy ryt, to tylko polskie tłumaczenie starego. Tych różnic jest znacznie znacznie więcej.
Zresztą, co tam Proboszcz i kazania. Radzę zapoznać się z książką kard. Ratzingera "Duch Liturgii". Obecny Papież też ma pewne uwagi do mszału Pawła VI.
Pozdrawiam
Dominik-Toruń 2007-09-23 11:24
Ad Dominik z Torunia
Widze że Ksiądz Diakon został tutaj dość mocno opisany ale zastanawiam się czy któryś z Panów interlokutorów rozmawiał z ks. diakonem lub celebransem tej mszy św ze wydaje taką opinie. W kazaniu ksiądz proboszcz stwierdził że NOM-owi brak aspektów ofiarnych? to do tej niedzieli żartował stojąc przy ołtarzu? Czegoś naprawdę tu nie rozumiem. Dla mnie Tridentina i NOM to ta sama Ofiara i ten sam Chrystus.
pozdrawiam
Anaksymander 2007-09-22 14:06
Jest jest u Bractwa św. Piusa X i chwała Bractwu za to i jeszcze większa chwała dla ks. Wesołka za jego cotygodniowe wizyty.
Gość2 2007-09-21 12:16
U Św. Jakuba może pierwsza od wielu lat, ale w Toruniu od wielu lat jest co tydzień.
gość 2007-09-21 10:25
ad "Dominik-Toruń 2007-09-20 09:15"
Takie rumieńce nie hańbią. Errare humanum est... Trzeba tylko wyciągać wnioski i się douczać.
Pozdrawiam!
x.D. 2007-09-20 11:35
Po polsku niestety, moze w przyszlosci bedzie tak jak trzeba, czyli po lacinie
Ania22 2007-09-20 11:30
Ad x.D
Faktycznie. Dziękuję bardzo za wytknięcie błędu i pouczenie. Na razie rumienie się ze wstydu, ale na przyszłość będę wiedział i o to przecież chodzi. Również pozdrawiam.
Dominik-Toruń 2007-09-20 09:15
A Gloria i Credo były po polsku? Bo tak pośrednio wynika z tekstu?
Komentatora następnym razem wysłać po piwo. Może chociaż do tego się nadaje?
Proszę więc może pouczyć komentatora, żeby w przyszłości wyszło lepiej.
A i Dominikowi trzeba korektury: "Trishagion" to nie "Sanctus" po prefacji, lecz "Hagios ho Theos, Hagios ischyros, Hagios athanatos", czyli refren z improperiów wielkopiątkowych.
Pozdrawiam Toruń!
x. D. 2007-09-19 18:15
Faktycznie ludzi było b. dużo, choć większośc nie bardzo wiedziała, o co chodzi.Ale tak widać musi być.
Proboszcz wygłosił znakomite kazanie. Wielokrotnie mówił, że NOM brakuje akcentów ofiarnych. Wspomniał też, że na Zachodzie liturgia, to często przedstawienie z sakralnością nie mające nic wspólnego.
Wyjaśnił dlaczego podczas mszy ważne jest milczenie i kontemplacja i że może w ten sposób, a nie przez dialog, bardziej zbliżamy się do Jezusa.
Były i pomyłki.Diakon-komentator-katastrofa. Pasował do Tridentiny jak trampki do garnituru.
Nic to,że nie wiedział co dzieje się na ołtarzu -stał głeboko schowany,więc w trakcie Kanonu kazał grać organiście pieśń, a podczas prefacji o Trójcy Św. też dał sygnał do grania Tryschagionu.
Gorsze jest to, że np. tuż przed Ojcze Nasz powiedział: -\"Włączmy się z celebransem do wspólnego śpiewu modlity Pańskiej\".
Gdzie jak gdzie,ale w seminarium powinno się uczyć, że w KRR,to kapłan sam śpiewa Ojcze Nasz, do ostatniego wersu
Faktycznie ludzi było b. dużo, choć większośc nie bardzo wiedziała, o co chodzi.Ale tak widać musi być.
Proboszcz wygłosił znakomite kazanie. Wielokrotnie mówił, że NOM brakuje akcentów ofiarnych. Wspomniał też, że na Zachodzie liturgia, to często przedstawienie z sakralnością nie mające nic wspólnego.
Wyjaśnił dlaczego podczas mszy ważne jest milczenie i kontemplacja i że może w ten sposób, a nie przez dialog, bardziej zbliżamy się do Jezusa.
Były i pomyłki.Diakon-komentator-katastrofa. Pasował do Tridentiny jak trampki do garnituru.
Nic to,że nie wiedział co dzieje się na ołtarzu -stał głeboko schowany,więc w trakcie Kanonu kazał grać organiście pieśń, a podczas prefacji o Trójcy Św. też dał sygnał do grania Tryschagionu.
Gorsze jest to, że np. tuż przed Ojcze Nasz powiedział: -\"Włączmy się z celebransem do wspólnego śpiewu modlity Pańskiej\".
Gdzie jak gdzie,ale w seminarium powinno się uczyć, że w KRR,to kapłan sam śpiewa Ojcze Nasz, do ostatniego wersu
Dominik-Toruń 2007-09-19 16:00
ad "Dominik-Toruń 2007-09-19 16:00"
Proszę więc może pouczyć komentatora, żeby w przyszłości wyszło lepiej.
A i Dominikowi trzeba korektury: "Trishagion" to nie "Sanctus" po prefacji, lecz "Hagios ho Theos, Hagios ischyros, Hagios athanatos", czyli refren z improperiów wielkopiątkowych.
Pozdrawiam Toruń!
x. D. 2007-09-19 18:15
A Gloria i Credo były po polsku? Bo tak pośrednio wynika z tekstu?
Komentatora następnym razem wysłać po piwo. Może chociaż do tego się nadaje?
Ad x.D
Faktycznie. Dziękuję bardzo za wytknięcie błędu i pouczenie. Na razie rumienie się ze wstydu, ale na przyszłość będę wiedział i o to przecież chodzi. Również pozdrawiam.
Dominik-Toruń 2007-09-20 09:15
Po polsku niestety, moze w przyszlosci bedzie tak jak trzeba, czyli po lacinie
Ania22 2007-09-20 11:30
ad "Dominik-Toruń 2007-09-20 09:15"
Takie rumieńce nie hańbią. Errare humanum est... Trzeba tylko wyciągać wnioski i się douczać.
Pozdrawiam!
x.D. 2007-09-20 11:35
U Św. Jakuba może pierwsza od wielu lat, ale w Toruniu od wielu lat jest co tydzień.
gość 2007-09-21 10:25
Jest jest u Bractwa św. Piusa X i chwała Bractwu za to i jeszcze większa chwała dla ks. Wesołka za jego cotygodniowe wizyty.
Gość2 2007-09-21 12:16
Ad Dominik z Torunia
Widze że Ksiądz Diakon został tutaj dość mocno opisany ale zastanawiam się czy któryś z Panów interlokutorów rozmawiał z ks. diakonem lub celebransem tej mszy św ze wydaje taką opinie. W kazaniu ksiądz proboszcz stwierdził że NOM-owi brak aspektów ofiarnych? to do tej niedzieli żartował stojąc przy ołtarzu? Czegoś naprawdę tu nie rozumiem. Dla mnie Tridentina i NOM to ta sama Ofiara i ten sam Chrystus.
pozdrawiam
Anaksymander 2007-09-22 14:06
Ad Anaksymander
Anaksymandrze, ja nie wydałem żadnej opinii, za wyjątkiem zdziwienia, że diakon poprosił o włączenie się do modlitwy Ojcze Nasz. Dzisiaj już zresztą było wszystko w porządku.
Co do aspektów ofiarnych - Proponuję porównać obydwa ryty (oraz NOM-ową praktykę) i wtedy będzie Pan widział różnicę.
Nikt (ani ja, ani szanowny Proboszcz) nie twierdzi, że NOM jest żartem. Ale czymś się jednak różni od Tridentiny. I wcale nie tym, co podają media, a mianowicie, że jest "po łacinie i tyłem do wiernych" oraz, że w ogóle nowy ryt, to tylko polskie tłumaczenie starego. Tych różnic jest znacznie znacznie więcej.
Zresztą, co tam Proboszcz i kazania. Radzę zapoznać się z książką kard. Ratzingera "Duch Liturgii". Obecny Papież też ma pewne uwagi do mszału Pawła VI.
Pozdrawiam
Dominik-Toruń 2007-09-23 11:24
Dziś (23 IX) było już lepiej. Nie było pomyłki z komentarzem. Poza pewnym przykrym incydentem na początku Kanonu - osoby, które były, wiedzą o co chodzi (ministrantowi nic się, dzięki Bogu, nie stało)- i (mea culpa) brakiem dzwonków na Sanctus - przebiegła Msza św. porządnie. Jeszcze długa droga przed nami, żeby wszystko było w pełni dograne, ale jesteśmy na dobrej ścieżce. Trwamy.
Ten wywiad zrobiła moja koleżanka ze studiów z politologii, p. Alicja Cichocka. Jak kiedyś ją spotkam na ulicy, to porozmawiam trochę o Mszy św. trydenckiej - może nie będzie już więcej takich pytań. A swoją drogą - p. Alicja już wcześniej, w lipcu, napisała coś w "NOWOŚCIACH" o Missam sanctam. Dla mnie to dobry znak - dobrze, że jest ktoś z prasy, kto tym się interesuje - nasza głowa w tym, żeby zainteresować bardziej...
Różnice między NOM-em a Mszą Trydencką - dedykuję szczególnie dziennikarzom pracującym w polskojęzycznych środkach masowego rażenia przekazem:
tradycja.org/krr-nom.html
Trwamy. I oby tak dalej i jak najdłużej.Wczoraj było już dużo więcej ludzi, którzy na mszę trydencką nie przyszli przez przypadek, a z potrzeby ducha. Widac było, że wiedzą jak się zachować, kiedy klęknąć, zrobić znak krzyża itd. To cieszy.
Dominik-Toruń 2007-09-24 08:37
> Poza pewnym przykrym incydentem na początku Kanonu
Czyżby ministrant się wywalił? ;-) To zabawne, bo ja wczoraj w Bytomiu też narobiłem hałasu, gdy schodząc z chóru pośliznąłem się na schodach i wyrąbałem kolanem w wiązkę złożonych krzeseł :-)
Nasz niestety chyba zemdlał. Ale nie wiem, bo jakoś w czasie Kanonu nie zwracałem na niego uwagi....
Dominik-Toruń 2007-09-24 12:30
W ostatnią niedzielę (7 października) po raz pierwszy udało mi się pojawić na Mszy (jakoś CICHO w Toruniu o tym, że jest Msza u św. Jakuba).
Może jakieś nagłośnienie? Np. artykuł w Niedzieli?
Dominik Jan Domin 2007-10-09 13:17
Byłem w niedziele 21 października na Ordo Missae !
Jestem szczęśliwy bo do tej pory miałem okazję uczestniczyć w takiej mszy w Poznaniu, gdzie specjalnie jeździłem, ale wierzyłem, że kiedyś także będzie taka w Toruniu i się doczekałem.
Wierzę, że z czasem Credo, Agnus Dei oraz Gloria będą śpiewane po łacinie można przecież przed mszą spróbować odśpiewać te części mszy, ale i tak jestem szczęśliwy bo cierpliwie czekałem i jest Bogu niech będą dzięki.
Marcin Erski 2007-10-22 20:17
prosze o info: gdzie i o ktorej godzinie Msza sw. w rycie trydenckim w Toruniu?
marek 2007-12-10 17:55
Masz wiadomość???
Masz ciekawą wiadomość, pomysł na ankietę lub link do intersującego tekstu?
Chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami fidelitas.pl...
Internetowy Serwis Fidelitas.pl - Religia * Kultura * Społeczeństwo