fidelitas.pl Słownika Apologetyczny

  Wtorek, 7 lutego 2012


Strona główna   Minikatechizm   O stronie   Wsparcie dla serwisu   Kontakt   Dokumenty   Liturgia   Wyszukiwarka   Mam wiadomość   Serwisy środowiskowe   Publicystyka   Banery   Zarezerwuj swój podpis   Galerie, zdjęcia, fotorelacje   Ankiety   Kalendarium   Lista przyjaciół Tradycji   Zapiski   Kanały RSS   Słownik Apologetyczny   Forum dyskusyjne (archiwum)


 




   2007-10-03

Konferencji Episkopatu Polski ogranicza papieskie rozporządzenie w sprawie mszy tradycyjnej

- Wskazania Konferencji Episkopatu dla diecezji polskich dotyczące sprawowania Mszy św. według ogłoszonego przez papieża Benedykta XVI listu apostolskiego w formie Motu proprio Summorum Pontificum

    

   Biskupi zebrani na 341. Zebraniu Plenarnym Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie w dniach 2 i 3 października 2007 r. ustalili wskazania dotyczące sprawowania Mszy św. według ogłoszonego przez papieża Benedykta XVI w dniu 7 lipca 2007 r. listu apostolskiego w formie Motu Proprio Summorum Pontificum. W Motu proprio i dołączonym do niego liście do biskupów papież Benedykt XVI określił ramowe warunki dla sprawowania Mszy św. według promulgowanego przez bł. papieża Jana XXIII Missale Romanum jako nadzwyczajnej formy liturgii Kościoła.
    
    1. Liturgię parafialną należy sprawować w formie zwyczajnej. Tam, gdzie będzie zachodziła potrzeba, w niedziele i święta nakazane można dodatkowo sprawować jedną Mszę św. w formie nadzwyczajnej, nie może ona jednak być odprawiana w miejsce Mszy św. w formie zwyczajnej (por. Summorum Pontificum, art. 5 § 2).
    
    2. Możliwość sprawowania Mszy św. we wspólnotach parafialnych w formie nadzwyczajnej musi uwzględniać dobro duchowe całej wspólnoty i proszących o takie Msze św. wiernych. Wprowadzenie tej formy Mszy św. nie może powodować napięć i podziałów w parafii (por. Summorum Pontificum, art. 5 § 1). Życzenie jakiejś grupy wiernych, by mogli na stałe uczestniczyć we Mszy świętej sprawowanej według Missale Romanum bł. Jana XXIII nie może utrudniać pozostałym wiernym uczestniczenia we Mszy świętej w formie zwyczajnej.
    
    3. Zwyczajną formę Mszy św. w języku łacińskim należy sprawować według Missale Romanum 1970 (w wydaniu Editio typica tertia 2002), a w języku polskim według Mszału rzymskiego dla diecezji polskich, Poznań 1986. Do nadzwyczajnej formy Mszy św. należy używać Missale Romanum 1962 z tekstami Proprium Poloniae (por. Summorum Pontificum, art. 1).
    
    4. Wniosek o zezwolenie na Mszę św. w formie nadzwyczajnej mogą składać proboszczowi grupy świeckich działające w danej parafii (por. Summorum Pontificum, art. 5 § 1 i art. 7). Jeśli członkowie grup proszących o Mszę św. w formie nadzwyczajnej są z różnych parafii, wniosek należy skierować do biskupa diecezjalnego.
    
    5. Określenie rodzaju i wielkości grup, które mogą się starać o odprawianie dla nich Mszy św. według formy nadzwyczajnej, pozostawia się biskupom diecezjalnym.
    
    6. Kapłani, którzy mają odprawiać Mszę św. w formie nadzwyczajnej, spełniać powinni następujące wymagania (por. Summorum Pontificum, art. 5 § 4):
    - przyjmować całą liturgię Kościoła w formie zwyczajnej i nadzwyczajnej (por. towarzyszący Motu proprio List papieża Benedykta XVI);
    - posiadać dobrą znajomość nadzwyczajnej formy obrzędu;
    - znać język łaciński;
    - mieć przygotowanych do tej formy Mszy św. ministrantów.
    Spełnieniem tych wymagań powinny weryfikować Diecezjalne Komisje Liturgiczne.
    
    7. Przy sprawowaniu Mszy św. w nadzwyczajnej formie obowiązuje kalendarz i porządek czytań z Missale Romanum 1962. Należy także uwzględnić w odpowiednim czasie zapowiedziane przez Komisję Ecclesia Dei rozszerzenie kalendarza. Do wykonania czytań w języku narodowym (por. Summorum Pontificum, art. 6) należy użyć perykop z zatwier-dzonego lekcjonarza mszalnego, Pallottinum Poznań 1972-2004. Można także użyć Mszału Rzymskiego w opracowaniu OO. Benedyktynów z Opactwa Tynieckiego, Pallotinum Poznań 1963.
    Przepowiadanie w czasie Mszy św. w formie nadzwyczajnej powinno być zgodne z nauczaniem Soboru Watykańskiego II.
    
    8. Biskupi diecezjalni nie widzą aktualnie potrzeby ustanawiania parafii personalnych dla sprawowania nadzwyczajnej formy obrządku rzymskiego (Summorum Pontificum, art. 10).
    
    9. Celem sporządzenia po trzech latach przez biskupa diecezjalnego relacji na temat doświadczeń z wprowadzaniem w życie Motu proprio (por. towarzyszący Motu proprio List papieża Benedykta XVI) proboszczowie wzgl. rektorzy kościołów, w których zezwolono na Mszę św. w nadzwyczajnej formie, powinni informować o tym swego biskupa.
    
    10. Przypominając wskazania Motu proprio należy rozważyć, czy w dużych miastach nie powinna być sprawowana jedna Eucharystia niedzielna w języku łacińskim według mszału Pawła VI. Są osoby, które chcą w takiej Mszy świętej uczestniczyć. W niektórych kościołach taka liturgia w języku łacińskim jest sprawowana i ogólnie dostępna dla wiernych.
    
    Wskazania obowiązują od 15 października 2007 r.
    
    + Arcybiskup Józef Michalik
    Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski
    
    + Bp Stefan Cichy
    Przewodniczący Komisji Episkopatu
    ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów.
    
    
    Warszawa, dnia 3 października 2007 r.
    341. Zebranie Plenarne Konferencji Episkopatu Polski

   
    

Dodano: 2007-10-03 19:44:24, zaktualizowano: 2007-10-15 11:55:19.



Komentarz:

1) Ciekawe, czy „Ecclesia Dei” uchyli te wskazania, jako jaskrawo sprzeczne z Summorum Pontificum Benedykta XVI. O możliwości takowych działań wspominał ostatnio przewodniczący tejże komisji kard. Castrillon Hoyos.
    2) Tydzień temu niemalże identyczny dokument opublikowali biskupi niemieccy. Bawiący tam bp. Budzik – nowy sekretarz KEP, przywiózł nam z za Odry stosowne „wytyczne”. Z niezrozumiałych powodów nasz episkopat utworzył antypapieską koalicji z Niemcami.

WO

Zobacz również:

Polacy nie akceptują udzielanie komunii św. "na rękę" (2007-09-19)
Pierwsza od lat msza trydencka w Toruniu u św. Jakuba (2007-09-19)
Kard. Castrillon Hoyos: nie potrzeba już żadnego pozwolenia na mszę tradycyjną (2007-09-17)
Włochy: biskup zakazuje mszy trydenckiej (2007-09-16)
"Rzeczpospolita": Małe zainteresowanie mszą trydencką (2007-09-14)
„GW”: Papież przywraca mszę łacińską (2007-09-14)
Kontrowersyjna decyzja papieża weszła w życie (Onet.pl/PAP) (2007-09-14)
W „Przewodniku katolickim” o powrocie starej mszy (2007-09-13)
La Repubblica: "Rewolta w Kościele po decyzji Benedykta XVI" (2007-09-13)
Czy powstanie tradycjonalistyczne „martyrologium”? (2007-09-11)


Komentarze:    Dodaj swój komentarz    Wyślij znajomym   Zarezerwuj podpis komentatora

Regulamin komentarzy w serwisie Fidelitas.pl

Komentarze odzwierciedlają TYLKO i WYŁĄCZNIE opinie komentatorów.
Publikowane komentarze świadczą o wolności debaty, a nie o całkowitej zgodności ich treści z opinią redakcji.

Serwis fidelitas.pl jest przedsięwzięciem całkowicie prywatnym. Publikowane tu materiały nie są miarodajnym odzwierciedleniem stanowisk żadnych środowisk, organizacji czy instytucji.


Nie karmić troli!

Zmień sortowanie komentarzy na: najstarsze od góry.


     W Mszy św. sprawowanej w rycie trydenckim uczestniczę od kilku już lat. I robię to coraz bardziej przekonany, że ta forma liturgii pozwala na wyzwolenie we mnie osobiście, a więc daje szansę na to samo i innym, większej żarliwości ducha i trwałości przy Kościele Rzymskim. Niestety ze zdumieniem obserwuję, ja katolik, poczynania polskiego Episkopatu. Zadziwia mnie dziwna opieszałość w zastosowaniu się do decyzji Paoieża Benedykta XVI oraz uparte trwanie w czasie przeszłym - jakby czas zatrzymał się na nieodżałowanym Janie Pawle II. A przecież Kościół Powszechny miał wielu papieży i z Bożej Woli mieć będzie wielu następnych. W mojej osobistej opinii - być może błądzę - polscy hierarchowie zatracili (przynajmniej częściowo) ducha wspólnoty Kościoła - jednego, powszechnego i apostolskiego, na rzecz kościoła partykularnego. Co gorsza, do takich postaw mimo woli skłaniają wiernych. Bóg w swojej dobroci i miłosierdziu niech nie osądza mojej oceny ale pozwoli mi dotrzeć do Prawdy. Deo gratias!
    Amos      2008-01-15 21:17

     Czyżby episkopat przyłączał się do rebelii?
    
    katolicy.net/news.php?readmore=39
    ekort      2007-11-06 20:05

     organik 2007-10-25 23:56
    Ano bo tam(w UPR) mnogo od róznej maści mędrców typu: "ą", "ę", "chę", tudzież: "sądzę", "moim zdaniem".
    Poza tym niedźwiedź zawsze wszystko wie najlepiej.
    Niedzwiedz Litwin      2007-10-26 17:04

     jeszcze Nidźwiedziowi Litwnowi w odpowiedzi
    
    co do politycznej poprawności to jestem zdumiony taką oceną mojej wypowiedzi – zawsze myślałem, że jestem raczej niepoprawny politycznie
    
    a z tym UPR to ciekawa uwaga
    i też nie rozumiem skąd
    
    organik
    jak poprzednio
    organik      2007-10-25 23:56

     Niedźwiedziowi Litwinowi w odpowiedzi
    
    1. nie sięgałem aż tak daleko
    2. na ogół bardziej wierzę w głupotę lub lenistwo, niż w złą wolę (choć może niesłusznie)
    3. przeszłości bym mimo wszystko nie idealizował
    laudamus veteres, sed nostros vivimus annis
    4. na koniec pozwalam sobie zauważyć, że posługiwanie się łaciną mimo wszystko jest bardziej wymagające
    
    organik,
    też w pewnym, sensie Litwin, choć może nie koniecznie niedźwiedź
    organik      2007-10-25 23:53

     - realia "Awansu" Redlińskiego, gdzie postęp i zakłamanie są synonimami tej samej PUSTKI narodu polskiego, który jeszcze raz w wyborach to potwierdza.
    
    Nic dodać, nic ująć. A ten film oglądnąłem w tym roku po raz pierwszy u kolegi na video - rewelacja. Nie dziwię się, że nie jest on puszczany w TVP zbyt często...
    Robert      2007-10-23 11:46

     organik 2007-10-20 21:59
    
    .
     Niechęć do łąciny bierze się z dwóch rzeczy – 1.z nieuctwa i 2. z wygodnictwa. W sumie 7 grzech główny.
    -Tak? A to Pan badania przeprowadzał w tej sprawie? Pan to chyba z UPRu, na wszystko zna właściwą politycznie odpowiedź. Tyle, że zapomniał Pan o jednej możliwości, niechęć do łaciny może się brać z nienawiści do Kościoła katolickiego i jego świetności z przed kilkudziesięciu lat. Ale gdzie tam, to mało prawdopodobne, no nie?
    Niedzwiedz Litwin      2007-10-22 12:23

     bardzo antytradycjonalista 2007-10-16 15:23
    Nie będę się wypowiadał na temat pańskich innowierczych "mądrości", ale przyznam, że pański nick mnie rozbawił do łez. Sam chętnie nazwał bym się "wielce antyjanopawłodrugista".
    Niedzwiedz Litwin      2007-10-22 12:17

     W całej tej sprawie ważne jest:
    1) Zachowanie wierności tekstom oryginalnym
    2) Msza po łacinie
    3) Komunikatywność i realia
    4) Posłuszeństwo
    Najważniejsze ze wszystkiego jest zachowanie wierności treści oryginałów. Zmiany posoborowe wprowadziły drastyczne odejścia od tekstów źródłowych. Zmiany te, niestety, były kontynuowane m.in. przez Wojtyłę-papieża.
    My, Polacy nie jesteśmy, niestety, narodem chrześcijańskim tak, jak wskazują na to "statystyki", bo inaczej nie przyjelibyśmy tych wszystkich "wygodnych i nowoczesnych" nowinek. To wszystko zakrawa na realia "Awansu" Redlińskiego, gdzie postęp i zakłamanie są synonimami tej samej PUSTKI narodu polskiego, który jeszcze raz w wyborach to potwierdza.
    Łacina nie jest w/g mnie potrzebna, ale polskie WIERNE tłumaczenie ORYGINAŁÓW - TAK.
    Wojtyła potrafił ekskomunikować Lefebvre`a za brak posłuszeństwa, ale dzisiejsza władza kościelna nie potrafi zająć ZDECYDOWANEGO stanowiska w tak ewidentnym przykładzie niesubordynacji.
    MkS      2007-10-22 08:05

     Najśmieszniejszy jest p. 10. Przecież Watykan kilka razy już przypominał o konieczności odprawiania mszy (choć nowej) po łacinie.
    Niechęć do łąciny bierze się z dwóch rzeczy – 1.z nieuctwa i 2. z wygodnictwa. W sumie 7 grzech główny.
    organik      2007-10-20 21:59

     Re Jer 2007-10-17 21:28
    "czytając ten bełkot nareszcie do końca zrozumiałem tradycjonalistów i to czego się obawiają. Jesli autor tekstu jest księdzem to... brak mi słów. I rozumiem dlaczego niektórzy mówią o "herezji wojtylianizmu". "
    
    Musisz pamiętać o tym, że Jan Paweł II mianował na bardzo ważne stanowisko prefekta Kongregacji Nauki Wiary Josepha Ratzingera, znając jego poglądy, musisz pamiętać również o tym, że nadając mu funkcję dziekana Kolegium Kardynalskiego namaścił go niejako na swego następcę, musisz również pamiętać o tym, że Jan Paweł II nie cieszył się tak wielkim autorytetem wśród hierarchów pomimo obiegowej opinii jak Benedykt XVI (zwany nie bez powodu intelektualistą) sądzę że Jan Paweł II wiedział, że to nie jemu będzie dane wprowadzić obecną przełomową reformę ponieważ jego decyzja zostałaby odrzucona dużo łatwiej przez liberalnych biskupów niż decyzja niemieckiego papieża.
    J.      2007-10-20 14:50

     Jak donoszą życzliwi ludzie, w Diecezjalnym Seminarium Duchownym w S., "zarząd" podjął decyzję iż WSZYSCY kończący to seminarium MUSZĄ nauczyć się odprawiania Mszy trydenckiej. Nauka ministrantury będzie już na pierwszym roku.
    
    Przy okazji dowiedziałem się iż klerycy uczą się celebracji z filmów potajemnie nagrywanych w kaplicach FSSPX :-)
    
    Kochani Księża, zamówcie sobie płytki instruktażowe z FSSPX - są bardzo solidnie przygotowane, wszystko jest elegancko wytłumaczone i nauka pójdzie sprawniej!
    
    :-)
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-19 18:50

     Szanowny Panie,
    
    Nie jestem żadnym moderatorem i nie mam żadnego wpływu na wygląd, treść, sposób działania, wyświetlane reklamy etc. serwisu Fidelitas. Nie wiem, skąd to Panu przyszo do głowy?
    
    Widocznie właściciel strony z braku innych metod finansowania zgodził się na wyświetlanie na tejże stronie reklam Google - jego decyzja i jemu proszę w tej sprawie gitarę zawracać. Jak już wspominałem - najlepsze wyjście to zablokować sobie wyświetlanie reklam Google w swojej przeglądarce i tyle. Podaję stosowną regułkę do filtra:
    *.googlesyndication.com/pagead/*
    
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-18 20:48

     A wiec Pan jest moderatorem. Milo mi! Napisał Pan: Proszę Pana, bo dla mnie określenie kogoś mianem "reakcyjnej hydry" to KOMPLEMENT, a nie obelga! Chciałbym, aby takich kapłanów było jak najwięcej, również w Polsce! Zachęcam do lektury innych wpisów naszego bloga.
    
    Wiec dlaczego usunał Pan wypowiedz reakcyjnej hydry - milorada? Czy Pan moderuje na zasadzie selekcji negatywnej (ortodoksja do kosza, szambo i śmieci - na świecznik)?
    
     Co się tyczy reklam "google" na portalu Fidelitas[..]
    Tu nie chodzi o banery, ale o stale wyświetlające sie linki do sfer - nazwijmy po imieniu - kloaczych. Teraz znowu pojawil sie link do TAROTA!!!
    
    Ale skoro fidelitas rzadzi sie selekcja negatywna zamieszczanych tresci, to moze poprosilby Pan wlaściciela serwisu o dodanie linkow do pornografii jakiejs lozy masonow? Bedzie komplementarniei ... "tradycjniej"
    Panska niefrasobiliwosc co najmniej dziwna
    M. Pienkosz
    Michal Pienkosz      2007-10-18 18:56

     > Zapoznalem sie z zawartoscia pod ww. adresem i nie znalazem tam niczego,
    > co byloby przeciw katolickiej ortodoksji
    
    Proszę Pana, bo dla mnie określenie kogoś mianem "reakcyjnej hydry" to KOMPLEMENT, a nie obelga! Chciałbym, aby takich kapłanów było jak najwięcej, również w Polsce! Zachęcam do lektury innych wpisów naszego bloga.
    
    Co się tyczy reklam "google" na portalu Fidelitas - to już pytanie do właściciela serwisu. Ja je po prostu zablokowałem u siebie w przeglądarce i nigdzie, na żadnej stronie mi się nie wyświetlają.
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-18 14:07

     Pan pjo (czy to moderator?) napisał w odpowiedzi na moje zapytanie dot. niejakiego milorada:
    
    Reakcyjna hydra podnosi łeb :-)
     breviarium.blogspot.com/2007/10/ks-mundek-blake-o-zmianach-posoborowych.html
    
    Zapoznalem sie z zawartoscia pod ww. adresem i nie znalazem tam niczego, co byloby przeciw katolickiej ortodoksji, chyba, ze sa jakies dwie ortodoskje: tradycyjna i "posoborowa". I pytanie moze trudne dla wlascicieli fidelitas.pl: zauwazylem dzis na Panstwa stronie link do ewanangelia.com prowadzonego przez sekte zielonoswiatkowcow. Teraz jeszcz dodam, ze 2 dni temu, po polnocy, byl na pzstwa stronie link do strony z wrozbami karcianymi itp. Co to m znaczyc, zwlaszcza w sytuacji gdy tradycjonalistycznego ksiedza zdaj sie nazywac reakcjonistyczna hydra, ale linki do jawnie demoniczncyh tresci pozostaja nietkniete?
    
    Michal Pienkosz
    
    Do wiadomosci: inne osoby zwiazane z ruchem na rzecz Tradycji i mszy Trydenckiej.
    Michal Pienkosz      2007-10-18 10:39

     Rekolekcje dla narzeczonych polegające na macaniu monstrancji:
    
    sne.bielsko.pl/index.php?selected_category=111&start=10
    
    To też "Szkoła Nowej Ewangelizacji" rodem z Kielc.
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-17 22:45

     O, comiesięczny "ketoprom" dla chętnych:
    
    www.rmissio.pl/sakrnamchorych.htm
    
    Raz w miesiącu w naszej Wspólnocie przeżywamy Eucharystię z Sakramentem Namaszczenia Chorych. Modlimy się za chorych, prosząc, aby Pan nawiedził i umocnił ich Swoim świętym namaszczeniem, udzielając łaski zdrowia duszy i ciała.
    
    Najbliższa Eucharystia z Sakramentem Namaszczenia Chorych:
    
    28.10.2007
    
    ---
    
    Co tam jakieś bzdety z Kodeksu Prawa Kanonicznego zabraniające nadmiernego powtarzania tego sakramentu... My przecież wiemy lepiej...
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-17 22:28

     www.rmissio.pl/pepsi.htm
    
    PROGRAM "PEPSI"
    
    PErmanentny / Progresywny / Systematyczny / Integralny
    
    a. PErmanentny (posiada dwa warianty)
    1. Szkoły stacjonarne
    2. Ekipy wędrowne
    
    b. Progresywny ( dwa poziomy)
    1. Szkoła Ewangelizacji w trzech etapach (...)
     Etap uzupełniający: pomoce aby formować ewangelizatorów (formacja formatorów ewangelizatorów)
    2. SIR (Seminary International RM)
     Aby formować formatorów formatorów ewangelizatorów = dyrektorów SNE.
    
    ---------
    
    Wygląda na to, że to jakaś mutacja neokatechumenatu. Nawet kikokrzyż z cherubinami na trójnogu się wala po prezbiterium
    
    www.rmissio.pl/foto/1/peregrynacja10.jpg
    
    Miski mające robić za cyboria też jakiemuś burkowi spod budy zabrali...
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-17 21:58

     www.rmissio.pl/3elementy.htm
    
    KErygma (kerygmat): Ogłaszanie Jezusa umarłego, zmartwychwstałego i uwielbionego, Zbawicielem, Panem i Mesjaszem.
    
    KArisma (charyzmat): Ewangelizowanie z mocą Ducha Świętego, poprzez charyzmaty naturalne (talenty i zwyczajna służba człowiekowi z radością i miłością) oraz nadnaturalne, posługę uwalniania i czyny mocy.
    
    KOinonia (wspólnota): Powstawanie zewangelizowanych wspólnot, w których żyje się miłością, jako pełnych zaangażowania wspólnot ewangelizacyjnych, świadczących o tym, że Królestwo Boże jest pośród nas.
    
    Sekret jest kręgosłupem, utrzymującym, scalającym i kierującym wszystkimi elementami, które składają się na program formacji. Każdy jeden z trzech elementów Programu Redemptoris Missio posiada swoją wartość. Każdy jeden wspiera ewangelizację. Jednak dopiero ZJEDNOCZONE, posiadają wielką moc.
    
    www.rmissio.pl/graf/kekakod.gif
    ----
    
    Czy ktoś z PT czytelników wie może o co chodzi w powyższym bełkocie?
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-17 21:53

     >>www.rmissio.pl/mszal.htm
    
    O żesz...
    
    Poważnie: czytając ten bełkot nareszcie do końca zrozumiałem tradycjonalistów i to czego się obawiają. Jesli autor tekstu jest księdzem to... brak mi słów. I rozumiem dlaczego niektórzy mówią o "herezji wojtylianizmu".
    
    Niesamowite, gdyby nie to gdzie ten tekst jest umieszczony, to pomyślałbym że jakiś sedek przysiadł pół nocy i spłodził parodię "modernistów". Ale to niestety nie jest parodia...
    Jer      2007-10-17 21:28

     " www.rmissio.pl/mszal.htm "
    
    Aż niemiło jest czytać takie pełne przekłamań teksty.
    Mateuszmwroc      2007-10-17 20:58

     Bardzo ubawił mnie artykuł kapłana z koinonii św. Pawła który przeczytałem na:www.rmissio.pl.
    Tenże kapłan chyba bardzo się lęka Tradycji i modlitw tradycyjnego Mszału.Chociaż mam nadzieję że się mylę.W każdym bądź razie jedno "Ave Maria" za tego księdza.
    Major      2007-10-17 19:57

     www.rmissio.pl/mszal.htm
    Fajne jest to: ...zakończmy te rozważania słowami Wielkiego Jana Pawła II, papieża, teologa, duszpasterza i PROROKA...
    
    Mamy nowego proroka?
    
    
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-17 18:04

     A mnie ks. Proboszcz wygwizgał, nawet nie chciał się spotkać w sprawie Mszy katolickiej... Panie! I tak jest za dużo mszy, a pan chce jeszcze jedną! Kto na to przyjdzie! Nie ma mowy...
    To streszczenie rozmowy telefonicznej, do spotkania nie doszło, ponieważ ks. Proboszcz jest zbyt zajęty.
    Parafianin z Koła (Warszawa)      2007-10-17 00:36

     Re: MSG 2007-10-16 21:10
    
    Niektórym nerwy, innym zwieracze :-) Miejmy nadzieję, że ręczne sterowanie już wkrótce zacznie działać. I módlmy się za Ojca Świętego.
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-17 00:15

     Reakcyjna hydra podnosi łeb :-)
    breviarium.blogspot.com/2007/10/ks-mundek-blake-o-zmianach-posoborowych.html
    
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-17 00:12

     A tak z ciekawosci: co takiego napisał ten Milorad, że go trzeba bylo wymoderowac na 100%?
    
    I co takiego wycięto antytradycjonaliscie? Wogole, jak iwdze te nozyczki, to mi sie przypomina cenzura moich prywatnych listow, gdy bylem internowany po grudniu `80.
    
    Michal Pienkosz
    Michal Pienkosz      2007-10-17 00:10

     bardzo antytradycjonalista 2007-10-16 15:23
    
    A skad Pan wie, ze chrzescianami nie jestesmy? Czy dostal Pan jakies specjalne "dary" (jak np. duchacze)i czyta w naszych duszach i myslach?
    A. Hukiewicz      2007-10-16 22:10

    
    Milorad      2007-10-16 21:56

     hoho nerwy już zaczynają puszczać co poniektórym "posoborowcom"
    MSG      2007-10-16 21:10

     Tak wlasnie myslalem ... faryzeizm. Dostaliscie Msze po Lacinie (nie wiem na co ona komu, ale juz jak jest to niech bedzie), 1:0 dla was. Teraz zajmujecie sie nic nie wartymi "wielkimi" problemami, a wiec kolorem szat, czy na kielichu cos jest czy tego nie ma (tu jak zwykle bryluje nasz guru Pan Pjo). Prosilbym was o jedno, zamiast  [ intelektualnie na tym forum pokazcie wlasnym zyciem, ze jestescie chrzescijanami, bo tak naprawde tylko to jest istnotne, chyba (jak mi zaraz powie nasze guru Pan Pjo) sie myle ...
    bardzo antytradycjonalista      2007-10-16 15:23

     Re: Zgorszony
    
    W psychologii jest taki fajny termin projekcja, jak zauważyłem, owa projekcja występuje u każdego człowieka, Panie zgorszony proszę się zastanowić czy te oskarżenia nie są w gruncie rzeczy wypieraniem własnych znienawidzonych cech na innych? Piszę o tym, bo nie życzę sobie aby nazywał mnie Pan faryzeuszem.
    Marek      2007-10-15 12:59

     > Dokumenty mówią „łacina”. Zgadza się. Więc ja uczę
    > swoich harcerzy w parafii, członków Akcji
    > Katolickiej, uczniów.
    
    Ależ te dokumenty ZAWSZE "mówiły: łacina". Dlaczego potrzeba było zmiany na Stolicy Piotrowej, aby łaskawie zaczęto to zauważać? Dlaczego dopiero dzisiaj różni potakiewicze ustawiają się do wiatru mówiąc (jak w znanej komedii), że "przecież zawsze byli za oszczędzaniem"? Ci sami, którzy jeszcze wczoraj szczuli swoch wiernych na "naszych braci pokłóconych", dzisiaj "nagle" chcą się z nimi spotykac i rozmawiać? Oportunizm czystej wody, aż się niedobrze robi...
    
    To chwalebne, co robi Ksiądz Dobrodziej i obiecuję modlitwę w Księdza intencji, ale miałbym do Księdza prośbę o "zarażanie" tą "mentalnością" swoich konfratrów. Bo bez Was, kapłanów, my nie jesteśmy w stanie zrobić nic. My możemy jedynie modlić się i czekać na cud. WY możecie DZIAŁAĆ i DAWAĆ dobry przykład.
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-15 11:23

     > Myślisz, że mnie serce nie boli, jak widzę w
    > mszałach wytarte od palców jedynie karty z II ME?
    
    A czy zwracał Ksiądz kiedy uwagę swoim konfratrom na ten fakt? Napominał ich po bratersku? Jak reagowali? Kapłaństwo jest ślubem zawartym z Chrystusem, z Kościołem. Każda osoba, która kogoś bardzo kocha, podczas spotkania z ukochanym nie zerka na zegarek i nie stara się skrócić spotkania tak jak się to tylko da. A niestety nasi kapłani niejednokrotnie sprawiają takie wrażenie, jakby się gdzieś spieszyli. Jakby ta dodatkowa minuta poświęcona Panu Bogu ich parzyła... Dlaczego?
    
    > Ale Kościół potrzebuje nie Guevarów czy Robespierrów
    
    Domaganie się ŚCISŁEGO PRZESTRZEGANIA OBOWIĄZUJĄCEGO PRAWA nazywa Ksiądz REWOLUCJONIZMEM? W takim razie głównym rewolucjonistą był Jan Paweł II. Ochoczo stanę z Nim w jednym szeregu.
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-15 11:16

     > Wiem, do czego służą rubryki oraz nigeryki i ja
    > się ich trzymam.
    
    Cieszy mnie to niezmiernie. Ciekaw jestem, czy tłumaczy Ksiądz swoim konfratrom, na czym polega ZŁO ignorowania rubryk i nigryk, o czym pisał choćby Jan Paweł II w encyklice Ecclesia de Eucharistia N. 52
    
    > Odnoszę wrażenie, jakbyś chciał udowodnić, że
    > każdy ksiądz „posoborowy”
    
    Gwoli wyjaśnienia - autorami określenia "Kościół posoborowy" nie są przebrzydli tradycjonaliści, tylko obecna hierarchia, która chce się najwyraźniej odciąć od nauczania katolickiego.
    
    > jest niedouczonym leniem z niegodziwymi święceniami.
    
    "Każdy" to gruba przesada. Ale muszę stwierdzić, że bardzo wielu kapłanów w dzisiejszych czasach zamuje się tym, czym się nie powinna zajmować (np. biznesem, rozrywką, szukaniem wygód, itp.), a nie zajmuje się tym, czym powinna się zajmować (częstym spowiadaniem, modlitwą za swój lud, pobożną liturgią, formacją duchową, homiletyką...)
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-15 11:11

     > Egzaminują, przyznam, że zbyt rzadko.
    
    Rozmowa z moim proboszczem podczas wizyty kolędowej:
    - Księże Proboszczu, dlaczego w naszym kościele nie używa się welonu do kielicha (IGMR 118)?
    - Bo nie.
    - Ale przepisy wymagają!
    - Widocznie są złe.
    
    Podobnie wyglądała rozmowa w sprawie nieprzestrzegania przepisów o głębokim pokłonie w Credo (proboszcz: nie kłaniam się, gdyż jest to gest bardzo trudny) oraz o nadużywaniu nadzwyczajnych świeckich szafarzy na każdej Mszy świętej (proboszcz: ale o co panu chodzi? przecież biskup kazał!)
    
    Więc w to "egzaminowanie" niezbyt wierzę.
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-15 10:55

     ks. Grzegorz Ślesicki
    To "zapalanie ludzi do większej miłości do liturgii" psu na budę się zda jeśli nie zapali się "większej miłości do Chrystusa".
    Na tym właśnie polega problem z rytualistami, że mają przestawioną w głowach hierarchię wartości i zabierają się do sprawy od d... strony.
    Jeszcze jedno podobieństwo do faryzezuszy:
    Mt 23,25-26 "Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo dbacie o czystość zewnętrznej strony kubka i misy, a wewnątrz pełne są zdzierstwa i niepowściągliwości. Faryzeuszu ślepy! Oczyść wpierw wnętrze kubka, żeby i zewnętrzna jego strona stała się czysta."
    zgorszony      2007-10-15 10:16

     J. 2007-10-15 07:59
    Przypomnę koledze parę warunków "dobrej wypowiedzi":
    Nie ściemniać, nie spekulować "co autor miał na myśli", nie uprawiać demagogii, a nade wszystko pisać na temat!:))))))))))))))
    zgorszony      2007-10-15 10:07

     Egzaminują, przyznam, że zbyt rzadko. Wiem, do czego służą rubryki oraz nigeryki i ja się ich trzymam. Odnoszę wrażenie, jakbyś chciał udowodnić, że każdy ksiądz „posoborowy” jest niedouczonym leniem z nieważnymi i niegodziwymi święceniami. Myślisz, że mnie serce nie boli, jak widzę w mszałach wytarte od palców jedynie karty z II ME? Ale Kościół potrzebuje nie Guevarów czy Robespierrów lecz Pasterzy wiernych we WSZYSTKIM woli Stolicy Apostolskiej. Dokumenty mówią „łacina”. Zgadza się. Więc ja uczę swoich harcerzy w parafii, członków Akcji Katolickiej, uczniów. Niedługo zaczynamy z chórem. Tak, wg. NOM, ale mam nadzieje, że to zapali ludzi do większej miłości do liturgii. Ty Panie „pio” wzniecaj rewolucję. Ja próbuję iść małymi krokami, ale posuwam się naprzód. Co do wskazań KEP, wypowiedział się abp Ranjith, ma się wypowiedzieć Ecclesia Dei. Cierpliwości Bracie. +
    ks. Grzegorz Ślesicki      2007-10-15 09:17

     Pan zgorszony w ostatnim swoim tekście uprawia czystą sofistykę, próbuje stworzyć wrażenie, że Panu Jezusowi podobają się reformy w Kościele Powszechnym (np wprowadzanie ministrantek, które skutecznie odstraszają młodych chłopaków, każdy wie dlaczego z autopsji) dzięki którym jest np coraz mniej powołań kapłańskich, a ci którzy walczą o powagę i godne odprawianie Mszy św. to faryzeusze, gratuluje sofistycznej akrobatyki ale sądzę, że mało osób da się na nią nabrać, bo działają tutaj ludzie uodpornieni już na takie pokrętne wywody. A co do decyzji Episkopatów który dobrze skomentował Abp Albert Malcolm Ranjith Patabendige Don, sekretarz Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów wywoła efekt odwrotny od spodziewanego przez Episkopat, dlaczego? Bo zwykli księża mają swój rozum i wyznają zasadę Polonia Semper Fidelis.
    J.      2007-10-15 07:59

     > Biskupi muszą troszczyć się...
    
    To dlaczego ci sami biskupi nie egzaminują kapłanów odprawiających NOM, gdzie aż roi się od nadużyć?
    
    Rób to, co CZERWONĄ czcionką, odmawiaj to, co CZARNĄ czcionką. Czy to aż tak skomplikowane?
    
    > Zachęcajmy P.T. Proboszczów, do większą dbałość
    > o liturgię.
    
    Dla mojego proboszcza wystarczającym wyzwaniem jest zamówienie Mszy św. i poproszenie Go o użycie Kanonu. Myli mu się, a zdezorganizowani ministranci nie wiedzą, kiedy dzwonić. Na codzień używa TYLKO i wyłącznie "dwójki". Gdyby była jeszcze krótsza ME, to by pewnie jej używał w zamian. O NADZWYCZAJNYCH świeckich szafarzach posługujacych na KAŻDEJ Mszy - nie wspomnę.
    
    > Zróbmy pierwszy krok w kierunku 10 ptu Wskazań KEP.
    
    Wrzućmy je do niszczarki.
    
    > Zbudujmy silną grupę zafascynowaną językiem,
    
    Ja nie jestem "zafascynowany" łaciną. Po prostu jestem katolikiem rytu łacińskiego i łacina w liturgii to dla mnie NORMA.
    
    Bóg zapłać za kapłańskie błogosławieństwo!
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-14 22:50

     P.S.
    
    www.papanews.it/news.asp?IdNews=3479
    x. D.      2007-10-14 21:06

     Anaksymander 2007-10-14 14:47
    Niemal zawsze w rozmowach z tutejszym środowiskiem odnoszę wrażenie, iż gdyby to byli żydzi z czasów Chrystusa - jako jedni z pierwszych krzyczeliby "Ukrzyżuj Go" (m.in. skoro dziś dla nich postawić w centrum Chrystusa oznacza problem "gdzie ma stać Tabernaculum").
    Chrystus "złamał" (wg nich) wszakże całą masę "przepisów" i "rubryk", a nade wszystko nie chciał zostać przywódcą religijnym czy politycznym i zbudować swojego królestwa. Odszedł i pozostawił coś tak nieopojętego i nieuchwytnego jak Ducha Świętego zamiast solidnej księgi z nowymi przepisami:((((:))))
    Widać, ten typ tak ma i zarówno za czasów Chrystusa musieli istnieć faryzeusze jak i za czasów współczesnych...
    zgorszony      2007-10-14 20:53

     pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-14 14:02
    Dobry, i wystarczy na takich "tytanów" jak kolega:)))))))
    zgorszony      2007-10-14 20:34

     Mateuszmwroc 2007-10-14 14:38
    To się nazywa ściemnianie. Nie ściemniać proszę!
    zgorszony      2007-10-14 20:32

     Kochani. Możemy wybrać różne sposoby patrzenia na dokument Episkopatu. Nie zmienimy jednak faktu, że powstał. Tak samo nie musimy się obawiać o motu proprio. Ono jest i będzie. Za trzy, czy więcej lat. Biskupi, jak to ktoś słusznie napisał, muszą troszczyć się, by jak w przypadku NOM nie pojawili się księża uprawiający radosną twórczość. Oczywiście w tekście KEP jest kilka sformułowań, którym zabrakło papieskich konsultacji i refleksji. Ale pamiętajmy, że w Kościele wszystko dojrzewa powoli. Szybko tylko głowy z szafotu spadają. A przecież nikt nie chce rewolucji wywoływać. Jesteśmy księżmi, katechetami, członkami parafialnych ruchów? Tłumaczmy w swoich grupach dokumenty Stolicy Apostolskiej. Zachęcajmy P.T. Proboszczów, do większą dbałość o liturgię. Zróbmy pierwszy krok w kierunku 10 ptu Wskazań KEP. Zbudujmy silną grupę zafascynowaną językiem, która pokaże innym, że owy język nie jest barierą. Kropla drąży kamień. Benedícat vos omnípotens Deus, Pater, et Fílius, et Spíritus Sanctus.
    ks. Grzegorz Ślesicki      2007-10-14 19:36

     Wróbelki ćwierkają, że Pallottinum przygotowuje do druku: "Ordo Missae w języku łacińskim - reprint z ostatniej wersji mszału św. Piusa V z 1962 r. Format 23x31"
    
    Ciekawe dla kogo, skoro w Polsce taka bibuła (jak zadekretowały Ich Ekscelencje) jest nikomu do niczego niepotrzebna? ;-)
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-14 18:42

     > Ja w parafii mojej a nawet powiem szerzej w mojej
    > diecezji nie spotkałem takiego przypadku o którym
    > Pan mówi.
    
    No w tamtej amerykańskiej parafii też się takich przypadków pewnie nie spotyka. A te polecenia "posprzątania w ławkach" dla "szafarzy chleba" to mają tak tylko dla jaj, ewentualnie lokalny SanEpid im nakazał...
    
    Widział Pan kiedy parlament w Kigali? Pewnie nie. Wniosek: W Rwandzie nie ma parlamentu.
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-14 16:02

     Drogi Panie Pjo mój dawny interlokutorze z forum najgorzej jak część uznaje się za całość. Ja w parafii mojej a nawet powiem szerzej w mojej diecezji nie spotkałem takiego przypadku o którym Pan mówi. A czy w Mszy Trydenckiej nie mogłoby hipotetycznie dojść do takiego przypadku? Co ma piernik do wiatraka. Mam wrażenie, że gdy chce się tutaj postawić Chrystusa a nie przepisy rytualne w centrum to od razu odzywają się okrzyki oburzenia. Wydaje mi się że gdy chce się tu mówić o życiu wiarą a nie o religijności opartej na prawie to od razu słyszy się głosy oburzenia. Drogi Panie Pjo Chrystus Zmartwychwstał nie został na krzyżu a więc do dzieła do głoszenia Jego miłości i radości oraz nadziei że On Jest i Kocha. Nie traćmy czasu na czcze gadanie a głośmy Chrystusa Kościół jest powszechny, misyjny a nie rytualistyczny. NOM czy Trydentina to ten sam Chrystus.
    
    pozdrawiam
    Anaksymander      2007-10-14 14:47

     Tak odnośnie stawiania w Centrum Chrystusa.
    
    Proszę sobie porównać gdzie przed reformą posoborową, a gdzie po niej jest stawiane tabernakulum, w którym jest Chrystus.
    Mateuszmwroc      2007-10-14 14:38

     pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-14 13:44
    ciąg dalszy przykładów:(((( zrozumienia tekstu i logicznego myślenia:((((( Tak typowych dla tutejszego środowiska:((((((( na szczęście marginalnego w Kościele Katolickim.
    p.s. To gdzie, wg kolegi, jest miejsce dla Chrystusa jak nie w centrum?
    
    zgorszony      2007-10-14 14:32

     Re: zgorszony 2007-10-14 11:12
    
    A co ociec miał z logiki? Może spał na zajęciach?
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-14 14:02

     > Postawmy w centrum Chrystusa a nie przepisy rytualne.
    
    W takim razie po co kapłan? Dlaczego nie konsekrować hurtowo hostii i nie rozdawać ich komu popadnie, opakowanych w celofan? Skoro już obecnie w USA rozdaje się do łapy każdemu, kto podejdzie, a po mszach ślubnych czy innych okolicznościowych "To" jest znajdowane pod ławkami, gdyż niektórzy z gości nie wiedzą, co się z "Tym" robi?
    breviarium.blogspot.com/2007/04/po-mszy-pom-sprawdzi-i-posprzta-w.html
    
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-14 13:44

     @ pjo i anaksymander
    ze zacytuję klasyka:
    
    Jak wyglądałby Jezus
    Gdyby żył w naszych czasach
    Czy chodziłby w sandałach
    Czy raczej w adidasach
    Czy piłby coca-colę
    I korzystał z komputera
    Czy miałby długie włosy
    I paszport Izraela
    
    Jak nauczałby Jezus
    Gdyby żył w naszych czasach
    Czy prowadziłby odczyty
    Na śródmiejskich placach
    Czy miałby program w radiu
    Albo show w telewizji
    Czy chciałby iść do wojska
    Czy ufałby policji
    
    Jaki rodzaj śmierci
    Jezusowi by zadano
    Czy umarłby na krześle
    Czy też by go rozstrzelano
    Jaki symbol męczeństwa
    Swojego zbawcy
    Na złotych łańcuszkach
    Nosiliby wyznawcy
    
    Na każde pytanie oczekujesz odpowiedzi
    Chcesz gotowych recept, oczekujesz nadziei
    A co zrobisz, gdy rozkaz zabrzmi groźnie
    Czy będziesz protestował czy podawał gwoździe
    porys      2007-10-14 13:37

     pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-13 22:03
    Wspaniały przykład:(((( zrozumienia tekstu i logicznego myślenia:((((( Tak typowy dla tutejszego środowiska:((((((( na szczęście marginalnego w Kościele Katolickim.
    zgorszony      2007-10-14 11:12

     > gdyby Chrystus dziś chodził po ziemi jak 2000 lat
    > temu to w jakim języku by nauczał?
    
    Gdyby babcia miała wąsy, to by była dziadkiem. Gdyby Chrystus nie przyszedł na Ziemię 2000 lat temu, to by nas tu nie było. Nie byłoby naszej cywilizacji. Chrześcijańskiej cywilizacji.
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-13 22:03

     Czytając posty chiałbym poprostu zapytać - a gdzie tutaj jest miejsce dla Chrystusa. Zajmujemy się tylko i wyłącznie rytem a zapominamy że mamy głosić Chrystusa, zatrzymujemy się na waśniach do swoich pasterzy a na zewnątrz czekają Ci którzy są głodni Chrystusa. Postawmy w centrum Chrystusa a nie przepisy rytualne. NOM czy Tridentina to to samo ten sam Chrystus. Jakże moze ostać się Królestwo wewnętrznie skłócone. Zastanówmy się nad tym. Dużo rozmawiamy nad łaciną jakby od tego zależało czy Chrystus przyjdzie czy nie, ale gdyby Chrystus dziś chodził po ziemi jak 2000 lat temu to w jakim języku by nauczał? łacinie? grece? polskim? angielskim? rozyjskim? włoskim? przyjdzie nam zdać relacje z władania tym co otrzymaliśmy a nie z pietyzmu kłotni wewnątrz gdy na zewnątrz łany zborza czekają gdzie wiele ludzi ginie. Gdyby ktoś mający wątpliwości zaczął systematycznie czytać te posty to straciłby wiary kto by za to odpowiadał?
    Bóg jest Miłością a nie nienawiścią
    Pozdrawiam
    
    Anaksymander      2007-10-13 16:02

     Dobra wiadomość:
    Papieska Komisja otrzymuje wiele skarg z całego świata i przygotowuje dekret wykonawczy do postanowień Motu proprio "SP". Trzeba mieć jednak cierpliwość, bowiem procedury kurialne nie są błyskawiczne...
    x. D.      2007-10-13 11:36

     Bp Donald W. Trautman uroczyście promulgował dla swojej diecezji Erie takie "normy", przy których nasze, KEP-owskie jawią się jako oaza swobody...
    
    www.eriercd.org/pdf/Infob/tridentinenorms.pdf
    
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-13 09:28

     re: x. D. 2007-10-12 17:37
    
    Dzwonić trzy razy :)
    
    tradycja.org/ecclesiadei.png
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-12 22:43

     ...nas nie lubią. Zelus 2007-10-08 21:31
    Panie Zelusie, i tak jest postęp, poprzedni proboszcz komentował to dwoma słowami - d*pa i g*wno, ale jest przynajmniej szansa, ze zgodzi sie na prywatne msze katolickie... Takie przynajmniej mam nasłuchy...
    
    WniepełnejŁączności      2007-10-12 21:46

     Będzie ręczne sterowanie!!!
    breviarium.blogspot.com/2007/10/zapowied-przejcia-na-rczne-sterowanie.html
    
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-12 19:52

     Dla zainteresowanych oto adres Papieskiej Komisji "Ecclesia Dei":
    
    Pontificia Commissione "Ecclesia Dei"
    Piazza del S. Uffizio, 11
    I - 00120 Citt? del Vaticano
    
    e-mail: eccdei@ecclsdei.va
    
    
    x. D.      2007-10-12 17:37

     Rozbawiony,
    
    jesteś księdzem?
    
    Pozdrowiciel      2007-10-12 09:15

     Tomko z Torunia (nanook@poczta.fm) 2007-10-11 20:34
    Także samo uważają wszyscy pozostali...
    Tylko dlaczego wy faryzejsko twierdzicie, że robicie Bogu większą chwałę:)))))))))))
    
    rozbawiony      2007-10-11 22:55

     Małgorzata 2007-10-11 11:29
    Czy ja napisałem, że to coś złego?:)))) Wręcz przeciwnie.
    Różne jednak mogą być drogi do tego celu...
    rozbawiony      2007-10-11 22:44

     pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-11 10:44
    No proszę, i koledze również się podoba ten pomysł, tak jakbym to czuł zanim zobaczył.:))))
    rozbawiony      2007-10-11 22:42

     Jak się jest sfrustrowanym katolikiem to co najwyżej można zostać uczestnikiem forum Fidelitas.
    
    Nie jesteśmy sfrustrowanymi katolikami. Jesteśmy wiernymi świętego Kościoła katolickiego, posłusznymi następcy Chrystusa Pana, a na sercu najbardziej leży nam troska o Jego większą chwałę - zwłaszcza o Mszę świętą, która jest źródłem i szczytem liturgii Kościoła. Nie jesteśmy sektą, odgraniczającą się od innych ludzi. Nie żyjemy na księżycu. Pracujemy tak, jak wszyscy, żyjemy tak jak wszyscy - lecz staramy się, by nasze życie podobało się Bogu. Modlimy się o wzrost chwały i wolności świętej Matki Kościoła i o nawrócenie grzeszników. Modlimy się też o pomyślność naszej ziemskiej ojczyzny, pielgrzymując do wiecznej, którą otrzymać spodziewamy się po śmierci. Co w tym jest z frustracji? To, że boli nas grzech rozpanoszony po świecie? Albo pustoszenie winnicy Pana?
    Tomko z Torunia (nanook@poczta.fm) 2007-10-11 20:34

     A ja dziś byłem u spowiedzi w poznańskim kościele Franciszkanów przy Placu Bernardyńskim i spowiednik odmawiał modlitwę rozgrzeszenia po łacinie.
    ------------------
    
    Pewnie trafił Pan na o.Maurycego Czechlewskiego. Znajoma (zwolenniczka ducha soboru;-) opowiadała o nim z oburzeniem, że "gada" po łacinie.
    
    
    silvarerum      2007-10-11 19:42

     dr Ajboli 2007-10-11 12:33
    
    A co pan, doktorze, robi na tym portalu dla \"frustratów\"? Może też jakiś problemik? Zamiast zaglądania tu, proponuję zajrzeć do książek, podszkolić się trochę w dziedzinie psychopatologii i nie używać w przyszłości terminów, których Pan nie rozumie.
    DrM      2007-10-11 14:14

     Jak się jest sfrustrowanym katolikiem to co najwyżej można zostać uczestnikiem forum Fidelitas.
    Ta frustracja niestety prowadzi u niektórych do coraz cięższych zmian w osobowości z symptomami manii i psychozy.
    
    dr Ajboli      2007-10-11 12:33

     Drogi panie Rozbawiony.
    Cóż złego widzi pan w byciu posłusznym parafianinem?
    Przypominam, że przez "posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi".
    Małgorzata      2007-10-11 11:29

     > powrócić do 4-klasowego obowiązku szkolnego - tyle
    > wystarczy by być posłusznym parafianinem.
    
    Do neokatechumenatu przyjmują nawet po przedszkolu. Wystarczy podatność na techiki NLP i umiejętność gry na gitarze. A jak się lubi występować na scenie i potrafi klepać na pamięć wierszyki w dużych ilościach, to nawet katechistą można zostać!
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-11 10:44

     Tomek83 2007-10-10 19:36
    Tak, coś drga, podnoszą się głosy by powrócić do 4-klasowego obowiązku szkolnego - tyle wystarczy by być posłusznym parafianinem.
    rozbawiony      2007-10-11 10:13

     A ja dziś byłem u spowiedzi w poznańskim kościele Franciszkanów przy Placu Bernardyńskim i spowiednik odmawiał modlitwę rozgrzeszenia po łacinie. Aż mnie zatkało!!! W moim życiorysie to zdarzyło się pierwszy raz. Może nie jest aż tak źle i coś wreszcie drgnie?
    Tomek83      2007-10-10 19:36

     Profesorzy na uczelniach wyższych to margines księży w Polsce więc ich nie porównuj z pracującymi na parafiach.
    
    Nie do końca masz rację - część z księży wykładających na Wydziale jest duszpasterzami na parafiach - przecież gdzieś muszą wypełniać swój obowiązek i sprawować codziennie Mszę świętą. Nasz dziekan był np. proboszczem (był nawet w konkursie dla proboszczów, ale nie wiem, czy dostał jakąś z głównych nagród). Po drugie, część z nich pracuje w Kurii. No bo kto miałby znać łacinę i jak nie iudices?
    Tomko z Torunia (nanook@poczta.fm) 2007-10-10 16:18

     Profesorzy na uczelniach wyższych to margines księży w Polsce więc ich nie porównuj z pracującymi na parafiach.
    pio      2007-10-09 21:35

     pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-09 09:20
    "Bardzo lubię dyskusje z dziećmi soboru"
    Nic w tym dziwnego - tylko dzieci dają się nabrać na pseudoprawniczy bełkot i trzęsą portkami na widok niewybrednych epitetów:)))))))))))))))))))
    Piaskownica i tyle....
    rozbawiony      2007-10-09 18:28

     Ponadto należy dodać, iż znajomość łaciny u zdecydowanej większości księży ogranicza się do znaku krzyża i kilku sentencji. Jak któryś umie Ojcze nasz to już orzeł w tej kategorii.
    
    Hi,hi - u nas na Wydziale jest ksiądz, co na wykładach więcej po łacinie niż po polsku mówi... :)))))))
    bez żartów - nie chodzi mi o rzucanie mięsem!
    Tomko z Torunia (nanook@poczta.fm) 2007-10-09 18:17

     > Szafarze to jednak "nadzwyczajna nadzwyczajność"
    
    - Bo ci szafarze... To oni są... Po prostu nadzwyczajni! :-)
    
    Niedawno byłem na Mszy św. wieczornej (19:00) w kościele śś. Piotra i Pawła w Katowicach. Wiernych - na oko z 18-20 osób, dzieci nie stwierdzono. Modlitwa Eucharystyczna - Dwójeczka w wersji "z udziałem dzieci", elewacja Ciała i Krwi - "a` la Wojtyła", czyli prawą ręką omijając mikrofon podczas gdy lewa ręka opera się o nomostolik. Na Komunię świętą oczywiście przylazł świecki żniwiarz, aby wykomunikować tę dziesięcioosobową "rzeszę", gdyż inaczej Msza by się przeciągnęła o całe 280 milisekund. Ksiądz też przylazł, wykomunikował ze dwie osoby, żeby się nazywało, że "nie uchyla się od obowiązku". Czyli - było nadzwyczajnie!
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-09 15:58

     Ratio studiorum dla seminariów duchownych zostało ustanowione przez wszystkich biskupów diecezjalnych w Polsce i zatwierdzone przez Watykan. Podpis pod nim to Jan Paweł II.
    Normy te znacznie ograniczyły łacinę w seminariach.
    
    Ponadto papież nie nakazał księżom sprawować starej liturgii tylko na nią zezwolił. A skoro zezwolił a nie nakazał to księża wcale nie mają obowiązku jej sprawowania.
    pio      2007-10-09 15:35

     + Konferencyjny dokument stoi w tak rażącej sprzeczności z motu proprio,że całkiem logicznie można to nazwać otwartym buntem wobec jasno wyrażonej woli Papieża, było nie było - zwierzchnika naszych Ich Eminencji i Ekscelencji.
    
    Kolega zauważył,że gdyby w jego firmie podwładni tak otwarcie kwestionowaliby jego decyzje,z miejsca trafiliby na zieloną trawkę za niesubordynację i kwestionowanie jego władzy.
    
    A swoją drogą ciekawe jest, że "nadzwyczajność" szafarzy nie przeszkadza naszym Ich Eminencjom i Ekscelencjom w promowaniu tych niby-księży w każdej(!) diecezji i docelowo w każdej parafii.
    
    W Polsce nie ma jednej sytuacji,by owi "szafarze" musieli się fatygować: jest jeszcze sporo księży, a ludzi do kościoła chodzi coraz mniej. Jednak szafarz-promocja trwa w najlepsze.
    
    O, gdyby taka łaska spotkała,było nie było! "nadzwyczajną" formułę Mszy Św,czyli Mszę trydencką!..
    
    Szafarze to jednak "nadzwyczajna nadzwyczajność", a tu..
    
    Kurtyna! (copyright: pjo:-)
    Mariusz Zbanyszek, teolog - Gorzów      2007-10-09 14:51

     re: pio 2007-10-09 13:08
    
    "(...)A skoro tak to znaczy że są zgodne z prawem"
    
     Chyba prawem kaduka!
    
    Panie mądry z mądrym nickiem: o! gdyby nasze Ich Eminencje i Ekscelencje choć trochę przejmowali się Prawem Kościelnym... Nawet tym nowoczesnosoborowym...
    
    Dalej w kościołach rozbrzmiewałaby łacina,
    
    w kościołach stałyby ołtarze z krzyżem, a nie dziwne stoły,
    
    Komunia Św. byłaby rozdzielana jedynie przez kapłanów a nie jakichś dziwnych ćwierćksięży zwanych nadzwyczajnymi szafarzami (czy... szafarkami)
    
    Ciało Pańskie przyjmowano by nadal na klęczkach, a nie do łapsk i nie gęsiego
    
    nie byłoby bieganiny i hałasu w czasie "znaku pokoju"
    
    księża nie robiliby z siebie clownów podczas tzw. mszy z udziałem dzieci bo tych mszy zwyczajnie by nie było.
    
    I wielu, naprawdę wielu! innych wykoślawień i dewiacji podczas Liturgii by nie było, gdyby stosowali prawo, które często sami napisali.
    
    Mariusz Zbanyszek, teolog - Gorzów      2007-10-09 14:40

     > A skoro tak to znaczy że są zgodne z prawem i już
    
    Gdyby każda ustawa, rozporządzenie i instrukcja były ex definitione "zgodne z prawem" przez sam fakt ich uchwalenia i opublikowania, to byśmy nie potrzebowali instytucji typu Trybunał Konstytucyjny, Rota Rzymska itp.
    
    Niech pan odstawi Trybunę Ludu Bożego (czyli Gościa Niedzielnego :-) i spróbuje pomyśleć samemu, zastanowić się nad sprzecznościami w opublikowanych przepisach. Tak, wiem że dzisiaj dzięki myśleniu można się narazić na różne łatki, ale przynajmniej można bez wstrętu potem sobie spojrzeć w twarz w lustrze. Chyba, że wyznaje Pan zasadę Elektrycerza Kwarcowego z książeczek Stanisława Lema?
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-09 14:19

     Skoro tak kształcą w seminariach to znaczy że są to normy wyznaczone przez Konferencje Episkopatu i zatwierdzone przez Watykan. Inaczej się nie da. A skoro tak to znaczy że są zgodne z prawem i już
    pio      2007-10-09 13:08

     Re: pio 2007-10-09 11:36
    
    A co mnie obchodzą jakieś "nowe normy"? Jest Ustawa? Jest. Ktoś ją nowelizował? Nie. Znaczy: obowiązuje? Tak. No to należy jej przestrzegać i szlus.
    
    Jak pan idziesz do banku i chcesz zamknąć konto za pomocą jednozdaniowej dyspozycji (Art. 730 KC) na kawałku papieru, a niedysponentka wyciąga panu czterostronicowy formularz (z pytaniami: a poco, a dlaczego, a może jednak, itp.) i każe go wypełnić (bo tak ma w procedurach wewnętrznych napisane) to co pan zrobisz? Bo ja upieram się przy kartce papieru, jednym zdaniu i podpisie. Procedury wewnętrzne banku mam GDZIEŚ.
    
    I wymyśl se pan jakąś ambitniejszą ksywę :)
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-09 12:20

     A po co znać łacinę? Zresztą nowe normy o edukacji seminarzystów ograniczyły łacinę i to bardzo. Dawniej były 4 godziny przez 4 lata. Dziś 2 godziny przez 3 lata.
    Dawniej musieli zdawać msze po łacinie dziś wystarczy po polsku.
    Ponadto należy dodać, iż znajomość łaciny u zdecydowanej większości księży ogranicza się do znaku krzyża i kilku sentencji. Jak któryś umie Ojcze nasz to już orzeł w tej kategorii.
    I bardzo dobrze języki martwych ludzi niech spoczywają w pokoju razem z nimi.
    pio      2007-10-09 11:36

     > księża nie mają żadnego obowiązku umieć łaciny
    
    A łyżka na to: niemożliwe!
    
    KPK Kan. 249 - W programie kształcenia kapłańskiego należy przewidzieć, by alumni nie tylko nauczyli się dokładnie języka ojczystego, lecz także by DOBRZE ZNALI JĘZYK ŁACIŃSKI oraz posiadali wystarczającą znajomość języków obcych, których umiejętność wyda się konieczna lub pożyteczna do ich formacji albo do wykonywania pasterskiej posługi.
    
    Bardzo lubię dyskusje z "dziećmi soboru". Ja im cytat z ustawy (którą wymyślił i uchwalił ktoś MĄDRZEJSZY od nas wszystkich), a one do mnie: "miłość! swoboda! duch soboru! spontan! czad dla Jezusa!". Ciekawe, że "dzieci soboru" siadając za kierownice swoich bolidów dziwnym trafem starają się stosować do ustawy Prawo o Ruchu Drogowym zamiast do "ducha swobody" i "spontanu". Ktoś wie, dlaczego?
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-09 09:20

     A co to księża nie mają żadnego obowiązku umieć łaciny a co dopiero starego rytu. Łacina to język martwy dla martwych ludzi. Niech się nauczą dobrze angielskiego zamiast tej łaciny.
    Poza tym papież nie nakazał nikomu odprawiać starej mszy tylko zezwolił na nią. A to różnica.
    Carlos78      2007-10-09 00:36

     (2)
    ...nas nie lubią.
    Próbowałem (nie sam) w mojej parafii (słynna, w Warszawie, na Kole). Okazało się, że parafia nie lubi takich parafian, nie zależy jej na parafianach, ksiądz proboszcz nie ma czasu spotkać się z parafianami a najlepiej to, żeby poszli oni sobie do wszystkich... o przepraszam, oczywiście do kościoła Św. Benona. I to oczywiście nie jest wywoływanie konfliktów. Proboszcz uznał też, że przecież nie będzie robił mszy w różnych językach (po angielsku, francusku itp.), skoro ktoś tam domaga się po łacinie. I już. To było jeszcze przed dokumentem KEP.
    Zelus      2007-10-08 21:31

     Oj, ludzie, ludzie! A Wy jak zwykle nic nie rozumiecie! "nie może ona jednak być odprawiana w miejsce Mszy św. w formie zwyczajnej" to znaczy, że nie może być tak, że msze w formie zwyczajnej są np. o 6, 7, 8, 10 i 12 i nagle ktoś przychodzi a tu się okazuje, że dzisiaj o 10 zamiast formy zwyczajnej jest nadzwyczajna. Ale jeżeli ustali się, że o 10 jest co niedzielę odprawiana Msza w formie nadzwyczajnej to to już nie jest w miejsce Mszy w formie zwyczajnej, tylko forma nadzwyczajna jest na swoim miejscu, zawsze o 10 i już.
    
    A co do egzaminów z łaciny w komisjach diecezjalnych to, żeby nie wyszło jak z tymi egzaminami z łaciny, pardon, z angielskiego oczywiście w wojsku. Wzywają pierwszego żołnierza: Do you speak English? Odpowiedź: E? Wzywają drugiego żołnierza: Do you speak English? Odpowiedź: E? Wzywają trzeciego: Do you speak English? Odpowiedź: Yes, I do. Reakcja komisji: E?
    
    Z Panem Bogiem
    
    I piszmy, koniecznie piszmy do Komisji Ecclesia Dei. Trzeba prosić o opiekę...
    Zelus      2007-10-08 21:27

     Służę uprzejmie:
    
    Nadzwyczajna forma rytu łacińskiego (rzymskiego): Msza "przedsoborowa" odprawiana po łacinie z Mszału Rzymskiego promulgowanego przez bł. Jana XXIII, odprawiana powszechnie do 1965 r.
    
    Zwyczajna forma rytu łacińskiego (rzymskiego): Msza "posoborowa" odprawiana:
    - po łacinie z Edycji Typicznej (Watykan 2002)
    - w języku narodowym z Mszału dla Diecezji Polskich, (Warszawa 1986)
    Msza "posoborowa" (ver. 1.0) została dozwolona do stosowania w 1969 r. przez papieża Pawła VI. Okazało się, że jest "nedobra" i dlatego wydawano kolejne "wersje", obecnie w Polsce obowiązuje polska wersja 2.0 i łacińska 3.0. Jeśli chodzi o prace nad lokalizacją wersji 3.0 - nadal trwają. Zapewne zakończą się, gdy Watykan wyda edycję typiczną wer. 4.0 i "localisation team" będzie mógł rozpocząć pracę od nowa :-)
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-08 20:34

     Proszę o wytłumaczenie pojęć -msza nadzwyczajna, zwyczajna, zwyczajna po łacinie. Bez tego wyjaśnienia nie jestem w stanie zrozumieć o co chodzi w wytycznych Episkopatu.
    Małgorzata Lawera      2007-10-08 18:55

     Bardzo przepraszam wszystkich dyskutantów za swoje wybryki. Już mi przeszło.
    Cаrlos78      2007-10-08 18:10

     re: KTOŚ 2007-10-08 13:14
    
    Klub Teologii Orientalnej Światłości?
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-08 13:50

     Bogu niech będą dzięki oby jak najwięcej światłych biskupów na świecie.
    Ciemnota trydencka do lamusa tam jej miejsce.
    KTOŚ      2007-10-08 13:14

     "Nasi" "żondzom". Również w Helsinkach:
    www.catholic.fi/docs/jw_dekreetti_070806.htm
    
    3. Wszystkie publiczne Msze święte muszą być odprawiane według NOM
    
    4. Zakaz zastępowania "rozkładowych" NOM-ów Mszami "po staremu"
    
    5. Zakaz "naciskania" na kapłanów aby odprawiali "Msze po staremu"
    
    9b. Zakaz zapraszania do parafii kapłanów FSSPX
    
    10. Przy wyjątkowej wizycie w kaplicy FSSPX nakaz stosowania się do przepisów o zakazie interkomunii, zakaz przyjmowania Komunii św. u "schizmatyków" (ciekawe, czy Bp. Wróbel zakazuje też przyjmowania Komunii św. u prawosławnych?)
    
    11b. Zakaz celebrowania uroczystości Pierwszej Komunii Świętej w starym rycie
    
    11c. Prośba dla rodziców chodzących z dziećmi na "stare Msze", aby regularnie uczęszczali z nimi na "nowe Msze", aby dzieci "nie wyobcowały się i nie odeszły w przyszłości z Kościoła"
    
    12. Zakaz usuwania posoborowych mebli z kaplic i kościołów bez zgody biskupa.
    
    kurtyna...
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-07 17:52

     Ponadto wytyczne Konferencji Episkopatu nie mają samo przez się mocy wiążącej dla poszczególnych biskupów o ile nie są oficjalnie zatwierdzone przez Stolicę Apostolską. Oczywiście tymczasem każdy biskup diecezjalny może się do nich stosować albo nie, czyli może wybierać między posłuszeństem Papieżowi a uległością wobec lobby konferencyjnego. Jednak same wytyczne - choć nie mają mocy wiążącej - są godne zaskarżenia jako akt sprzeczny z postanowieniami papieskimi.
    x. D.      2007-10-07 13:55

     ad "x. D. 2007-10-07 01:00"
    
    Oczywiście ma być:
    "Wytyczne biskupie są... nie tylko nie obowiązujące..."
    x. D.      2007-10-07 13:48

     > Jest ogolna zasada nie pomnażania ilości mszy i
    > parcelowania wspolnoty eucharystycznej.
    
    I zapewne zgodnie z tą zasadą, jeśli w parafii są np. 4 wspólnoty neokatechumenalne, to parafia zapewnia im 4 osobne ekskluzywne "wieczerze paschalne" w sobotni wieczór.
    
    
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-07 12:16

     Wytyczne KEP wydają się proste:
    1) W parafii X są w niedzielę 4 msze. Parafia ma 2 kapłanów, każdy ma nadane prawo binacji.
    2) Msza tzw. trydencka nie może zastępować dotąd odprawianych - więc musi pozostać 4 x NOM.
    3) Wniosek: aby wprowadzić Mszę trydencką należy albo na 2 miesiące skasować któryś z NOM-ów pod pozorem "nie było zainteresowanych" i potem o tej godzinie wprowadzić Mszę trydencką, narażając się na zdumienie wiernych i protesty do kurii, jak to w demokracji, albo też sprowadzić księdza-emeryta i "wcisnąć" gdzieś dodatkową godzinę (np. o świcie albo w porze obiadu, żeby za dużo chętnych spoza grona inicjatorów nie było).
    Czyli klasycznie - możecie ale nie możecie.
    Jer      2007-10-07 10:07

     Skierowanie skargi do Stolicy Apostolskiej na wytyczne biskupie nie jest ani aktem nieposłuszeństwa ani obrazą władzy biskupiej czy biskupów, lecz właśnie obroną tej władzy przed jej nadużyciem.
    Zresztą z dwóch nazwisk figurujących na "wytycznych" wydaje się, że to drugie jest sprawcą takiej a nie innej postaci tego papieru. Znam jednego z najbliższych współpracowników abpa Michalika i uważam za bardzo mało prawdopodobne, by abp Michalik tak resktrykcyjnie podchodził do liturgii klasycznej i postanowień papieskich. Natomiast bp Cichy ma od dawna osobiste kontakty i jest chyba zaprzyjaźniony ze skrajnymi modernistami w Austrii. Widocznie właśnie jemu, jako że niegdyś "opiekował się" indultem w Katowicach, powierzono przygotowanie "wytycznych" i tak wyszło to, co wyszło...
    x. D.      2007-10-07 01:10

     Wytyczne biskupie są w punktach sprzecznych z postanowieniami motuproprio "Summorum Pontificum" nie tylko obowiązujące, lecz karygodne, jako że występują przeciwko najwyższej władzy w Kościele i tym samym przeciwko boskiej konstytucji Kościoła. Trzeba pisać skargi nie tylko do Papieskiej Komisji "Ecclesia Dei", lecz także do Trybunału Roty Rzymskiej i Kongregacji ds. Biskupów.
    Pisać można zasadniczo także po polsku. Jednak w Komisji P. "ED" nie ma Polaka i tak skarga będzie musiała być najpierw tłumaczona na włoski. Dziekanem Roty Rzymskiej jest Polak, bp Antoni Stankiewicz, związany z Opus Dei, ale nie wrogi liturgii klasycznej. W Kongregacji ds. Biskupów pracuje Polak, ale raczej niechętny liturgii klasycznej i J.Ś. Benedyktowi. Jeśli ktoś nie zna włoskiego, można też pisać np. po angielsku czy francusku. Nie trzeba być prawnikiem, wystarczy znać brzmienie i porównać motuproprio z wytycznymi biskupów. Do dzieła!
    x. D.      2007-10-07 01:00

     > Jaką właściwie rangę prawną mają wytyczne Episkopatu?
    
    Biorąc pod uwagę fakt iż w motu proprio nigdzie nie znajdziemy delegacji prawnej dla Konferencji Episkopatu (są delegacje jedynie dla poszczególnych ordynariuszów) można wskazówki owe potraktować jako instrukcję/dekret ogólny wydany zgodnie z CIC 455 § 4 (o ile faktycznie WSZYSCY biskupi diecezjalni wyrazili na to zgodę). Taki dekret zgodnie z CIC 455 § 1-2 nabywa mocy prawnej dopiero po przejrzeniu go przez Stolicę Apostolską.
    
    Poza tem:
    
    CIC 33 § 1. Ogólne dekrety wykonawcze, chociażby były wydane w formie dyrektoriów lub dokumentów o innej nazwie, nie zmieniają ustaw, a ich przepisy ustawom przeciwne są pozbawione wszelkiej mocy.
    
    CIC 34 § 2. Postanowienia instrukcji nie zmieniają ustaw. Jeśli zaś któreś z nich nie dadzą się pogodzić z przepisami ustaw, są pozbawione wszelkiej mocy.
    
    i to by było na tyle
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-06 23:51

     W papieskim Motu proprio kluczowe są słowa:
    "Niech [proboszcz] zadba o to, by dobro tych wiernych harmonizowało ze zwykłym duszpasterstwem parafii, pod kierunkiem biskupa zgodnie z kanonem 392, unikając niezgody i sprzyjając jedności całego Kościoła".
    Biskupi właśnie odpowiedzieli głównie na ten postulat, by nie ucierpiało zwykłe duszpasterstwo i by unikać niezgody. To stąd własnie postulat, by nie zastępować żadnej dotychczasowej mszy mszą trydencką. Powodowałoby to sprzeciw dotychczasowych uczestników niedzielnej mszy. Zresztą zwyczajna forma mszy nie może ustępować nadzwyczajnej.
    Biskupi są nadto kompetentni w sprawie pozwalanie kapłanom na binowanie i trynowanie mszy. Jest ogolna zasada nie pomnażania ilości mszy i parcelowania wspolnoty eucharystycznej.
    Trad      2007-10-06 22:27

     A więc Tomko sprawa wygląda tak że decyzje KEP obowiązują na terenie Konferencji Episkopatu i nie wymagają żadnego dekretu zatwierdzającego przez Biskupa. A więc wchodzą w życie w całej Konferencji Episkopatu. Wystarczy postudiować normy generalne prawa kanonicznego jak kojarze mówiłeś że Jesteś studentem teologii oj nie uważałeś na wykładach zapewne;) Ale spoko to taki mały żart każdemu może coś umknąć. Hm no jakby nie było mamy sprzeczność z punktem 1.
    
    pozdrawiam
    Anaksymander
    Anaksymander      2007-10-06 21:37

     Nie zgadzam się ze stwierdzeniem, iż
     Tomko z Torunia (nanook@poczta.fm) 2007-10-06 12:33
     "w Toruniu Msza święta o 9.30 jest zgodna raczej z tym dokumentem" - jest bowiem sprzeczna z pkt 1 dokumentu KEP:
    
     "(..)
     nie może ona jednak być odprawiana w miejsce Mszy św. w formie zwyczajnej " (a jak wiadomo, msza weszła w miejsce NOM odprawianego o tej samej godzinie).
    
    Sadzę, że intencją księży biskupów było, by nie uniemożliwiać wiernym uczestnictwa w Mszy św. wg Mszału papieża Pawła VI. Nie miałby ten punkt zastosowania do parafii miejskich gdzie jest łatwość udania się w Niedzielę na Mszę św. w zwyczajnym rycie trochę wcześniej (w Toruniu o 8.30) lub trochę później (o 11.00). Ale to tylko moj wniosek...
    
    Jesu, spero Tibi!
    ·Tomko y Torunia      2007-10-06 20:00

     O właśnie! Ustawa - nie mogłem dojść, jaką rangę ma motu proprio SP. Zdaje się, że Konferencje Episkopatu mogą wydawać dekrety ogólne kiedy daje taką możliwość szczególne polecenie Stolicy Apostolskiej. Nie znalazłem jednak takiego polecenia w SP, chyba, że to z listu:
    
    "Gdyby pojawiły się jakiekolwiek problemy, których proboszcz nie mógłby rozwiązać, Ordynariusz miejsca będzie mógł zawsze interweniować, jednakże w pełnej zgodzie z tym, co stanowią nowe normy motu proprio".
    
    No i dekrety takie muszą być przejrzane przez Watykan. No i o wszystkich aktach sesji plenarnej Konferencji trzeba powiadomić Stolicę Apostolską (CIC, can. 456) - więc powinni się wkrótce dowiedzieć w Watykanie o tej instrukcji.
    
    Jaką właściwie rangę prawną mają wytyczne Episkopatu?
    
    Tomko z Torunia (nanook@poczta.fm) 2007-10-06 19:47

     Nie zgadzam się ze stwierdzeniem, iż
     Tomko z Torunia (nanook@poczta.fm) 2007-10-06 12:33
     "w Toruniu Msza święta o 9.30 jest zgodna raczej z tym dokumentem" - jest bowiem sprzeczna z pkt 1 dokumentu KEP:
    
    "(..)
     nie może ona jednak być odprawiana w miejsce Mszy św. w formie zwyczajnej " (a jak wiadomo, msza weszła w miejsce NOM odprawianego o tej samej godzinie).
    
    Liczę jednak na dobrą wolę x. proboszcza i ks. bp. toruńskiego i mam nadzieję, że msza trydencka o tej godzinie zostanie u św. Jakuba utrzymana...
    wierny z Torunia      2007-10-06 16:51

     > tylko trzeba się dowiedzieć czy wszedł w życie w
    > diecezji toruńskiej
    
    Jeśli nawet biskup podpisał, to i tak wejdzie 15.10.2007 :-)
    
    A wytknięcie biskupowi, że aprobuje rozporządzenie niezgodne z Ustawą, to nie obrażanie, tylko przejaw miłości bliźniego. My możemy tego nie zauważyć, ale Pan Bóg z pewnością zauważy, zapamięta i będzie się na Sądzie domagać od takiego delikwenta wyjaśnień.
    
    Przypominam, że każdy wierny stosownie do swojej wiedzy i kompetencji ma prawo a nawet obowiązek wyjawiania swojego zdania świętym pasterzom w sprawach dotyczących dobra Kościoła (CIC 212§3).
    
    Przysługuje nam również legalne dochodzenie i obrona przysługujących nam w Kościele uprawnień na właściwym forum kościelnym według przepisów prawa.
    (CIC 221§1) nie wspominając już o prawie do otrzymywania pomocy od naszych pasterzy z duchowych dóbr Kościoła, zwłaszcza zaś słowa Bożego i sakramentów (CIC 213) oraz prawo sprawowania kultu Bożego, zgodnie z przepisami własnego obrządku (CIC 214)
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-06 14:16

     Jak potoczy się dalej zobaczymy jutro - w Toruniu Msza święta o 9.30 jest zgodna raczej z tym dokumentem (tylko trzeba się dowiedzieć czy wszedł w życie w diecezji toruńskiej - do tego potrzeba chyba dekretu ordynariusza lub kogoś z nim zrównanego) - kapłan zna ryt klasyczny, Msza święta nie uniemożliwia wiernym uczestnictwa w Mszy świętej celebrowanej wg. Mszału Pawła VI (są jeszcze inne o innych godzinach), ministranci też potrafią - ostatnio przekazałem moim kolegom tekst ministrantury ze striny lubelskiego indultu. Teksty lekcjonarza też się znajdą (BT). Obaczym!
    
    PS. W każdym razie odcinam się od obrażania biskupów - można się nie zgadzać, ale obrażać - nie.
    Tomko z Torunia (nanook@poczta.fm) 2007-10-06 12:33

     "Był las nie było was. Będzie las nie bedzie was"
    witalis      2007-10-06 12:05

     Myślę, że szczególnie to ostatnie.
    
    Dzejpitu odprawiał po polsku i twarzą do ludzi, więc tak trzeba odprawiać - ot i cały problem liturgiczny rozwiązany. Dzejpitu modlił się z braćmi od węży to i my innowiercę zaprosim.
    
    Benedykt XVI długo jeszcze nie przebije się przez te zapadłe w umysły biskupów szablony i nawyki.
    Edi      2007-10-06 10:57

     Jest wiele korzyści wynikających z dokumentu. Nie przemilczeli, episkopat ujawnił swoje jednolite, antytradycyjne, modernistyczne oblicze. Jeśli jesteśmy ludźmi prawymi nie będziemy mieć złudzeń. Nie było żadnego biskupa co miałby ochotę poprzeć Papieża i oprzeć się sitwie. Może jest słaby, może chce świętego spokoju a może wielu jest ograniczonych intelektualnie.  [
    Beata      2007-10-05 22:39

     To może podam link do przedmiotowej wypowiedzi?
    
    www.fidelitas.pl/index2.php?id=1832
    Edi      2007-10-05 15:11

     Nie tak dawno przeczytaliśmy co następuje:
    
    
    
    Widocznie polskim Biskupom trzeba będzie wyjasnić to jeszcze raz, może pare razy. Na tym polega uczenie.
    Edi      2007-10-05 11:41

     Tak sobie jeszcze myślałem nad tym KEP-owskim dokumentem i np. nad punktem, że kapłani, by móc odprawiać Tridentinę muszą ją dobrze znać.
    Niby jest to oczywiste, ale jednocześnie jakie podstępne.
    
    Oto bowiem taki zapis może służyć temu, by Tridentiny, wedle episkopalnego widzimisię, nie mógł odprawić żaden kapłan wysięcony po 1970 r.
    
    No bo niby skąd ma znać ryt trydencki (wedle myślenia biskupów)? W seminariach go przecież nie uczą. Zatem zawsze biskupi mogą powiedzieć, "no dobrze księże. Ale przecież ksiądz nie umie odprawiać tej mszy, więc o co księdzu chodzi".
    
    I tym sposobem KRR będzie jedynie dla księzy emerytów, któych jest coraz mniej...
    Dominik-Toruń      2007-10-05 08:20

     > Mnie tak zastanawia jaka byłaby reakcja, gdyby pod
    > "Summorum Pontificium" widniał podpis Jana Pawła II
    
    - Powiedz, Stasiu, gdzieś ty był???
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-05 07:43

     jasne, nie powinno być zadnych ogranczeń a wierni chodzący na mszę mogliby już w sobotni wieczór obstawiać u bukmacherów czy w niedzielę o 10 będzie oglądali księdza twarz czy księdza plecy, czy czytania będą w jezyklu narodowym czy po łacinie, a potam na język naorodowy tłumaczone, co więcj sam proboszcz by zachodził w głowę czy będzie musiał czekać ze swoją mszą co to ona ma o 11 pół godziny czy tym razem uda mu się zacząć o czasie ....
    Maciej Pakowski      2007-10-05 07:37

     ... i jeszcze jedno: proszę zauważyć, że o pozostałych sakramentach ani mru mru. Chwała Panu!
    Jan Budzyński      2007-10-04 23:06

     A mnie ta instrukcja napawa optymizmem. Albowiem gdyby biskupi na prawdę uważali powrót Mszy św. w rycie trydenckim za nierealny, po prostu przemilczeli by sprawę. Skoro dokonali reinterpretacji Summorum Pontificum w stronę ograniczenia dostępu do tradycyjnego rytu, to znaczy, że są przekonani o realnym i znacznym zaiteresowaniu wśród niższego duchowieństwa.
    
    Przydała by się rzetelna analiza prawno-kanoniczna Instrukcji, aby wiedzieć, które jej punkty są dopuszczalnym uszczegółowieniem wskazań Summorum, które są nadinterpretacją, a które są jawnie sprzeczne.
    
    Księża kanoniści-kryptotradycjonaliści do dzieła!
    Jan Budzyński      2007-10-04 23:04

     Chyba ktoś, kto jest w naszym kraju liderem grup katolików tradycyjnych powinien zredagować list ze skargą do „Ecclesia Dei". W końcu Vox populi, Vox Dei.
    Maveru      2007-10-04 21:48

     Dobry wieczó!
    
    Można ten dokument KEP - jeśli ma jakikolwiek walor prawny - uznać za naruszenie normy wyższej przez normę niższą. "Les superior derogat legi inferiori" (prawo wyższego rzędu uchyla niższe).
    Prawnie niedopuszczalne jest wprowadzanie w akcie niższego rzędu dodatkowych ograniczeń - których nie przewiduje się w akcie nadrzędnym.
    Z uwagi na niebezpieczeństwo upowszechnienia i utwierdzenia tego bezprawia, niezwłocznie należy w skardze do Najwyższego Pasterza wykazać, że normą niższą (czyli przedmiotem kontroli) naruszono normę wyższą (czyli wzorzec kontroli).
    
    Medialny efekt może być większy, jeśli poza skargą do Papieża zostanie skierowana skarga do Strasburga. Należy taką możliwość rozważyć, bo Polska i Stolica Apostolska są stronami Konwencji Europejskiej. Nie będzie to skarga na Papieża, lecz w obronie aktu papieskiego, więc ekskomunika za to nie grozi.
    
    Jeśli jest to akt schizmatycki, to może jedyną ostoją katolicyzmu w Polsce okaże się FSSPX?
    Japolan      2007-10-04 21:40

     "W tym czasie podróżuję po Anglii i Szkocji. Zgodnie z moim skrzywieniem (na które nie cierpię sam, a o którym pisał Evelyn Waugh) zwiedzam głównie zabytki związane z religią. Gdy w edynburskiej St. Gilles Cathedral naszedł mnie pomysł - przyznaję, że nienajgrzeczniejszy wzgledem aktualnych gospodarzy miejsca - wytargania za brodę figury Johna Knoxa, pewien pobożny członek Kościoła Szkocji (jeszcze tacy są) wyzwał mnie od "papisty". Poczułem dumę. "
    
    Czy zauważył Pan kawiarnię w owym miejscu? Bo ja będać parę lat temu w Edynburgu chyba ten element owej świątyni najbardziej zapamiętałem.
    Mateuszmwroc      2007-10-04 21:34

     W tym czasie podróżuję po Anglii i Szkocji. Zgodnie z moim skrzywieniem (na które nie cierpię sam, a o którym pisał Evelyn Waugh) zwiedzam głównie zabytki związane z religią. Gdy w edynburskiej St. Gilles Cathedral naszedł mnie pomysł - przyznaję, że nienajgrzeczniejszy wzgledem aktualnych gospodarzy miejsca - wytargania za brodę figury Johna Knoxa, pewien pobożny członek Kościoła Szkocji (jeszcze tacy są) wyzwał mnie od "papisty". Poczułem dumę.
    
    Po lekturze biskupich wytycznych przez chwilę zazdrościłem prezbiterianom ustroju ich "kościoła", a później uświadomiłem sobie, iż dziś określenia "katolik" i "papista" nie są już synonimami. Także katolicy dzielą się na papistów i... niepapistów. I jest to podział, który przebiega pomiędzy nami zupełnie niezależnie od tego czy posiadamy - czy też nie - święcenia episkopatu. Aż żal, iż KEP nie ogłosiła swoich "95 tez" w Wigilię Wszystkich Świętych i nie przybiła do drzwi Świątyni Opatrzności Bożej.
    Jakub Pytel      2007-10-04 19:43

     Mnie tak zastanawia jaka byłaby reakcja, gdyby pod "Summorum Pontificium" widniał podpis Jana Pawła II, a nie Benedykts XVI...
    
    P.S. Oczywiście to rozważanie abstrakcyjne, Jan Paweł II nigdy by takiego dokumentu nie wydał.
    Mateuszmwroc      2007-10-04 18:57

     W jaki sposób i do kogo pisać skargę (do kard. Castrillona-Hoyosa?), czy do kogoś niższego rangą w Ecclesia Dei? Trzeba to zrobić, nawet 1000 wpisów na forach nie pomoże. Rzucam hasło i propozycję działania. Jeśli ktoś ma pomysł jak to zrobić, to mogę pomóc. Sam na razie nie wiem jak się za to zabrać, w jakim języku itd. Ale bedę myślał. Najważniejsze jest jednak, by zareagować! Sami w swoim gronie możemy się oburzać, efektów i tak nie będzie żadnych.
    A swoją drogą, to biskupi pokazali jak bardzo \"są w łączności\" i jak bardzo \"są posłuszni Papieżowi\".
    Dominik-Toruń      2007-10-04 18:43

     Wydaje się, że przepisy te mają na celu ograniczenie księży we swobodnejdecyzji o sprawowaniu liturgii w rycie nadzwyczajnym i większy wpływ biskupów i centralnych intytucji diecezjalnych. A to wydaje się niezgodne z intencją dokuentu papieskiego. Z drugiej strony znajomośc łaciny i samego rytu powinna być jakoś sprawdzona, żeby uniknąć sytuacji mogących zaszkodzić świętości i godności obrzędu kiedy kapłan wyraźnie nie będzie rozumiał wypowiadanych słów lub przeinaczał gesty i symbolikę. Wydaje się, że całe rzesze młodszych kapłanów nie posiadają żadnego przygotownia do celbracji mszy św. w starym rycie.
    Maciej z Poznania      2007-10-04 18:33

     Pomijając jednak sprawę mszy trydenckiej, obawy moje wzbudza coś zupełnie innego. Kościół nie był tak skłócony już dawno. Spór dotyczy i dotyka wszystkich od świeckich po papieża. To jest najbardziej w tym wszystkim bolące.
    Carlos78      2007-10-04 18:00

     Ciekawe po której stronie stoją polscy biskupi. Są z Papieżem czy przeciw. Cza ja wiem czy jeszcze obowiązuje mnie posłuszeństwo wobec tych ludzi?
    Bungo      2007-10-04 16:36

     A ja się cieszę, bo tym działaniem Episkopat dorzucił chrustu do ogniska. Wiadomo że te decyzje zostaną podważone, papież nie po to ogłosił Motu proprio Summorum Pontificum, żeby Episkopat skutecznie go omijał, więc już niedługo usłyszymy o następnym dokumencie.
    Marek      2007-10-04 15:31

     Decyzja KEP to cios, gdyż „zamiana” to jedyna skuteczna potwierdzona w historii (vide: protestantyzm, NOM i in.) droga do "wdrożenia". Nie widzę odtąd możliwości powrotu Mszy do parafii, pozostanie ona niestety ograniczona do wąskiego kręgu. Jest nas odsetkowo bardzo niewielu, może byłoby więcej, gdyby ludzie więcej wiedzieli. Nawet w dużym mieście i w największych parafiach, nie uzbiera się tylu wiernych by proboszczom ekonomicznie opłacało się (Boże, wybacz te słowa!) odprawiać Mszę klasyczną. Za 3 lata napiszą raport - brak chętnych. Cieszcie się moderniści!
    Eochaid      2007-10-04 13:24

     cz. 1)
    Oto KEP robi wszystko by nie dopuścić do upowszechnienia się KRR. Widać to już w p. 1, gdzie zabraniają „zamiany”. Wiedzą, że gdy zamienić NOM odprawiany np. o 10:00 na Tridentinę, to ludzie będą chodzić na tę Mszę dlatego tylko, że zwykle chodzą właśnie o 10:00. Uznaliby, że „msza jest mszą” — i niewielu unikałoby KRR tylko dlatego, że jest „tyłem po łacinie”. A stąd już krok do akceptacji a nawet fascynacji.
    Eochaid      2007-10-04 13:22

     Pkt 5 KEP jasno wykazuje brak dobrej woli i niechęć polskich biskupów do tradycji i mszy trydenckiej - to po prostu szykana. "Określenie rodzaju i wielkości grup". Jak rozumieć "rodzaj"? Poziom wykształcenia, płeć, wiek (dla młodzieży zabroniona, bo nigdy przedtem w niej nie brała udziału)? Jak rozumieć "wielkość"? Czy to kryterium demokratyczno-ilościowe (tylko wielka liczba wiernych ma siłę i prawa)? KAŻDY ksiądz ma prawo do odprawiania mszy wszechczasów i KAŻDY wierny ma prawo do uczestnictwa w niej. To nadużycie władzy. Wedle pkt 2 msza trydencka nie musi "utrudniać" wiernych uczestniczących w mszy zwyczajnej, w jaki sposób? Czy proboszczy nie mają zdolności do organizacji obrzędów w parafii? To przebiegła forma, aby wyrażić lekceważenie do mszy tradycyjnej.
    Irydion      2007-10-04 12:04

     > No bo już się nie da na tym papierze nim nic
    > napisać i można go oddać jedynie do recyklingu.
    
    Ewentualnie podetrzeć... spocone czoło.
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-04 11:59

     Biskupi mają rozeznanie i wiedzą że niektórzy księża to wariaci i aby nie uprawiać prywaty wydali dobry dokument.
    Carlos78      2007-10-04 11:44

     Po chwili spokojnego zastanowienia uważam że problem jest BARDZO poważny. Nawet w czasach gdy Zygmunt August wraz z częścią biskupów planował utworzenie w Polsce kościoła narodowego (na wzór Henryka VIII) nikt tak otwarcie nie negował decyzji papieskich! Szczęśliwie dokument ze względu na nakaz oczywisty papieski nie jest obowiązujący bo Ojciec Święty pisze:
    
    "Zarządzamy, aby WSZYSTKO to, co zostało postanowione przez Nas w tym Liście Apostolskim wydanym w formie motu proprio, było OBOWIĄZUJĄCE i PRAWOMOCNE oraz było ZACHOWYWANE od dnia 14 września tego roku, czyli od święta Podwyższenia Krzyża Świętego, BEZ WZGLĘDU NA WSZELKIE PRZECIWNE ZARZĄDZENIA"
    
    Ojciec Święty wybór formy rytu oddaje w ręce kapłanów a Konferencja Episkopatu w punkcie 5 ogranicza ten wybór pozostawiając go de facto biskupom.
    
    Wskazania KEP są więc MNIEJ warte niż papier na którym je napisano. No bo już się nie da na tym papieże nim nic napisać i można go oddać jedynie do recyklingu.
    
    
    Piotr Koc      2007-10-04 11:20

     A jakie to prawo, co dało?
    Jedną wielką wojnę w kościele i podział.
    Pawełek      2007-10-04 11:07

     Tak, trzeba pisać skargi:
    1. do Komisji Papieskiej "Ecclesia Dei",
    2. do Trybunału Roty Rzymskiej,
    3. do Kongregacji ds. Biskupów.
    
    I to jak najrychlej.
    Nie trzeba specjalnych umiejętności prawniczych. Chodzi o egzekwowanie prawa ustanowionego w "Summorum Pontificum". W przeciwnym razie pasterze będą sobie coraz bardziej poczynać jak większość biskupów niemieckich, która dość bezczelnie igra sobie z postanowień papieskich. I widocznie udało im się pozyskać do towarzystwa biskupów w Polsce. Ciekawe ile euro popłynęło czy teraz popłynie przez granicę...
    x. D.      2007-10-04 10:54

     Art. 5. § 1. omawianego motu proprio wyraźnie stanowi że ocena "stałości grupy" jest pozostawiona proboszczowi. Zaś pkt 5 powyższego dokumentu takie prawo zabiera proboszczowi i dodatkowo wprowadza kryterium wielkości grupy. Rzeczywiście Konferencja Episkopatu Polski ewidentnie falandyzuje rozporządzenie papieskie. Na pewno w naszym gronie jest jakiś prawnik. Piszmy donos do Rzymu!!!
    Piotr Koc      2007-10-04 10:21

     ad x Tomasz
    
    Moim zdaniem regulacje episkopatu dotycza tylko mszy "publicznych", takich ktore sa oficjalnie odprawiane w parafii. Jesli chodzi o msze "prywatne" w rycie rzymskim to episkopat nie ustala jakis dodatkowych regulacji. Kazdy kaplan moze je odprawiac. (I, jezeli wierni o to prosza, to moga w nich uczestniczyc :)
    alojzy      2007-10-04 09:40

     Oczywiście jak zwykle na tych stronach brak dyskusji tylko opluwanie drugiego. Tradycjonaliści plucia na człowieka.
    Pawełek      2007-10-04 08:52

     Niech żyje Episkopat Polski. Cenne to dopowiedzenia które zostały sformułowane.
    Pawełek      2007-10-04 08:52

     Dlaczego episkopat nie martwi sie tym, żeby msza św. "posoborowa" była odprawiana zgodnie z rubrykami? Dlaczego pozwala się na cyrki i tańce w kościołach, które budzą w ludziach (nawet tych nie związanych z tradycją) niesmak i zdziwienie? Czy to jest celowe działanie czy aż tak duże zaślepienie biskupów i księży? Ilu biskupów zna łacinę? Kto dał im prawo ograniczania rozporządzenia papieskiego? Czy środowiska tradycji w Polsce zwrócą się do Rzymu w tej sprawie?
    
    AM      2007-10-04 07:53

     Naszym arcypasterzom pragnę zadedykować następujący tekst: Dz 5:34-39
    "Lecz pewien faryzeusz, imieniem Gamaliel, uczony w Prawie i poważany przez cały lud, kazał na chwilę usunąć Apostołów i zabrał głos w Radzie:
    Mężowie izraelscy - przemówił do nich - zastanówcie się dobrze, co macie uczynić z tymi ludźmi. Bo niedawno temu wystąpił Teodas, podając się za kogoś niezwykłego. Przyłączyło się do niego około czterystu ludzi, został on zabity, a wszyscy jego zwolennicy zostali rozproszeni i ślad po nich zaginął. Potem podczas spisu ludności wystąpił Judasz Galilejczyk i pociągnął lud za sobą. Zginął sam i wszyscy jego zwolennicy zostali rozproszeni. Więc i teraz wam mówię: Odstąpcie od tych ludzi i puśćcie ich. Jeżeli bowiem od ludzi pochodzi ta myśl czy sprawa, rozpadnie się, a jeżeli rzeczywiście od Boga pochodzi, nie potraficie ich zniszczyć i może się czasem okazać, że walczycie z Bogiem. Usłuchali go".
    (BT)
    
    Aspirant Wójcik      2007-10-04 00:04

     Świat według KEPskich
    breviarium.blogspot.com/2007/10/wiat-wedug-kepskich.html
    
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-03 22:14

     Summorum pontificum: Art. 2. W Mszach odprawianych bez udziału ludu każdy kapłan katolicki obrządku łacińskiego, diecezjalny czy zakonny, może używać albo Mszału Rzymskiego ogłoszonego przez błogosławionego Jana XXIII w 1962, albo Mszału Rzymskiego ogłoszonego przez Pawła VI w 1970, i to każdego dnia z wyjątkiem Triduum Wielkanocnego. Dla takiej celebracji, przy użyciu tego czy drugiego Mszału, kapłan NIE POTRZEBUJE ŻADNEGO POZWOLENIA ze strony ani Stolicy Świętej, ani Ordynariusza.
    
    To ja już nic nie rozumiem... Kto tu z kogo durnia robi?
    x Tomasz      2007-10-03 21:58

     "Wprowadzenie tej formy Mszy św. nie może powodować napięć i podziałów w parafii" ...
    Właśnie. I dlatego w żadnej parafii jej nie będzie. A parafie personalne są niepotrzebne - bo i po co? Wszak, w modernistycznych parafiach jest miejsc wiele - na stojąco i na rękę z big-bitem i tańcem. A to, że zamiast ołtarza jest stół? A jaka to różnica? Wszak WIELE MUSI SIĘ ZMIENIĆ BY WSZYSTKO MOGŁO ZOSTAĆ PO STAREMU.
    Idzie stare, wraca nowe. Tylko po co piszecie o kościołach rektoralnych i mamicie nam tym oczy?
    Wystarczy przecież NOM po łacinie, wszak tego wierni się domagają, a za trzy lata napiszemy, że nie ma zainteresowania, bo wierni nic nie rozumieją, a nasi kapłani z dyplomami Komisji Liturgicznych nie mają na to ochoty, bo łacina to taki wulgarny język, a motłoch nawet po polsku nie rozumie.
    Chcecie pokoju, szykujcie wojnę ... ze schizmatykami w KEP
    Pacendi ...      2007-10-03 21:39

     No cóż... To właściwie powielenie wskazań biskupów niemieckich, opublikowanych w ubiegłym tygodniu, a nawet częściowo ich zaostrzenie.... Teraz wiadomo, po co w obradach biskupów niemieckich brał udział sekretarz bp Budzik... Studiował on zresztą w gnieździe rahneryzmu w Innsbrucku....
    
    x. D.      2007-10-03 21:26

     Czy nasz episkopat rozumie znaczenie słów:
    
    Zarządzamy, aby WSZYSTKO to, co zostało postanowione przez Nas w tym Liście Apostolskim wydanym w formie motu proprio, było OBOWIĄZUJĄCE i PRAWOMOCNE oraz było ZACHOWYWANE od dnia 14 września tego roku, czyli od święta Podwyższenia Krzyża Świętego, BEZ WZGLĘDU NA WSZELKIE PRZECIWNE ZARZĄDZENIA
    
    ???
    
    Konie! Łby pospuszczać!
    Czy konie mnie słyszą?
    
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-03 21:20

     W dokumencie zapomniano nadmienić, że kapłani pragnący odprawiać Mszę Świętą po łacinie według mszału Pawła VI też powinni znać łacinę. Nadmienię, że nasz umiłowany Benedykt XVI życzy sobie, by kapłani opuszczający seminaria potrafili sprawować Mszę po łacinie. Czy planuje się zwiększenie łaciny w seminariach? (KPK pozwala każdemu kapłanowi na odprawianie Mszy Świetej po łacinie, a zatem zakłada się jej dostateczną znajomość w chwili święceń)
     Ponadto Księża Biskupi pominęli fakt, że już ks. Kardynał Augustym Mayer w liśce do Biskupów Ameryki wypowiedział się (jako przedstawiciel Ecclesia Dei), że nie można narzucić lekcjonarza posoborowego we Mszy Trydenckiej, można go jedynie zalecić.
    x amicus      2007-10-03 21:10

     Ta msza jest nadzwyczajna czyli dodatkowa i nie może zastąpić czegoś powszechnie przyjętego.
    
    Każdy kapłan nie może odprawiać tej mszy z jednej prostej przyczyny zdecydowana większość nie umie starego rytu. Ba więcej nie umie łaciny.
    
    To dokładnie jak gdyby zawieźć księdza do Moskwy i kazać mu odprawiać Msze prawosławną. Nie zna rytu ani języka.
    Carlos78      2007-10-03 21:08

     1. "...nie może ona jednak być odprawiana w miejsce Mszy św. w formie zwyczajnej" -czy w motu proprio jest gdzieś taki zapis?
    
    4. "...Jeśli członkowie grup proszących o Mszę św. w formie nadzwyczajnej są z różnych parafii, wniosek należy skierować do biskupa diecezjalnego". - jeśli dobrze zrozumiałem MP każdy kapłan może odprawić mszę trydencką jeśli znajdą się wierni, którzy go o to poproszą. A co to biskupów obchodzi, że wolę chodzić nie do swojej parafii?
    
    5. "Określenie rodzaju i wielkości grup, które mogą się starać o odprawianie dla nich Mszy św. według formy nadzwyczajnej,pozostawia się biskupom diecezjalnym"- chyba po to Benedykt XVI wydał tak oczekiwany dokument,żeby ten właśnie punkt mógł być wyeliminowany.
    
    
    Tomek83      2007-10-03 21:01

     A niby w czym się biskupi sprzeciwili papieżowi? - Niczemu
    Czy biskupi zabronili starego rytu? - Ni
    Co wyraża ten tekst? - Troskę duszpasterską
    Kto wam broni się organizować w stabilne grupy i zabiegać o taką Msze w starym rycie? - Nikt
    To o co tyle piany? - wy chcecie, że wam podadzą na tacy a sami nawet palcem nie kiwniecie tylko krytykujecie.
    Carlos78      2007-10-03 20:46

     Szanowni Państwo,
    
    Módlmy się za naszych biskupów! Różańce w dłoń! Powyższy bubel świadczy dobitnie o tym, że Oni naprawdę potrzebują naszej za Nich modlitwy!
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-03 20:14

     A ja się takiego stanowiska KEP spodziewałem, nawet ostrzejszego w formie. Dlaczego? Proszę mi wskazać choć jednego biskupa , który by odprawiał Mszę Swięteą Wszechczasów, lub choćby wykazywał jakąkolwiek sympatię do liturgii tradycyjnej.
    Smutne, ale prawdziwe.
    
    IWO      2007-10-03 20:03

     Mówiąc krótko: Biskupi odpowiedzialni za w.w. formuły SPRZECZNE Z ROZKAZAMI PAPIEŻA są SCHIZMATYKAMI. Niejeden z nich zapłacze jeszcze, dopust Boży się kończy tak jak czas panowania/okupacji co niektórych. Poleciał abp. Marini - polecą i inni...
    Robert      2007-10-03 19:58

     "5. Określenie rodzaju i wielkości grup, które mogą się starać o odprawianie dla nich Mszy św. według formy nadzwyczajnej, pozostawia się biskupom diecezjalnym. "
    
    Ciekawe kto im dał takie prawo?
    
    A tak w ogóle, to dobrze, że coś ogłosili poza lakonicznym komentarzem.
    Mateuszmwroc      2007-10-03 19:55

     A myślałem już że wczorajszą krytyką wymierzoną w polskich postępowych duchownych trochę przesadziłem .... a tu taki kwiatek.
    A. Babczuk      2007-10-03 19:54

Zmień sortowanie komentarzy na: najnowsze od góry


     A myślałem już że wczorajszą krytyką wymierzoną w polskich postępowych duchownych trochę przesadziłem .... a tu taki kwiatek.
    A. Babczuk      2007-10-03 19:54

     "5. Określenie rodzaju i wielkości grup, które mogą się starać o odprawianie dla nich Mszy św. według formy nadzwyczajnej, pozostawia się biskupom diecezjalnym. "
    
    Ciekawe kto im dał takie prawo?
    
    A tak w ogóle, to dobrze, że coś ogłosili poza lakonicznym komentarzem.
    Mateuszmwroc      2007-10-03 19:55

     Mówiąc krótko: Biskupi odpowiedzialni za w.w. formuły SPRZECZNE Z ROZKAZAMI PAPIEŻA są SCHIZMATYKAMI. Niejeden z nich zapłacze jeszcze, dopust Boży się kończy tak jak czas panowania/okupacji co niektórych. Poleciał abp. Marini - polecą i inni...
    Robert      2007-10-03 19:58

     A ja się takiego stanowiska KEP spodziewałem, nawet ostrzejszego w formie. Dlaczego? Proszę mi wskazać choć jednego biskupa , który by odprawiał Mszę Swięteą Wszechczasów, lub choćby wykazywał jakąkolwiek sympatię do liturgii tradycyjnej.
    Smutne, ale prawdziwe.
    
    IWO      2007-10-03 20:03

     Szanowni Państwo,
    
    Módlmy się za naszych biskupów! Różańce w dłoń! Powyższy bubel świadczy dobitnie o tym, że Oni naprawdę potrzebują naszej za Nich modlitwy!
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-03 20:14

     A niby w czym się biskupi sprzeciwili papieżowi? - Niczemu
    Czy biskupi zabronili starego rytu? - Ni
    Co wyraża ten tekst? - Troskę duszpasterską
    Kto wam broni się organizować w stabilne grupy i zabiegać o taką Msze w starym rycie? - Nikt
    To o co tyle piany? - wy chcecie, że wam podadzą na tacy a sami nawet palcem nie kiwniecie tylko krytykujecie.
    Carlos78      2007-10-03 20:46

     1. "...nie może ona jednak być odprawiana w miejsce Mszy św. w formie zwyczajnej" -czy w motu proprio jest gdzieś taki zapis?
    
    4. "...Jeśli członkowie grup proszących o Mszę św. w formie nadzwyczajnej są z różnych parafii, wniosek należy skierować do biskupa diecezjalnego". - jeśli dobrze zrozumiałem MP każdy kapłan może odprawić mszę trydencką jeśli znajdą się wierni, którzy go o to poproszą. A co to biskupów obchodzi, że wolę chodzić nie do swojej parafii?
    
    5. "Określenie rodzaju i wielkości grup, które mogą się starać o odprawianie dla nich Mszy św. według formy nadzwyczajnej,pozostawia się biskupom diecezjalnym"- chyba po to Benedykt XVI wydał tak oczekiwany dokument,żeby ten właśnie punkt mógł być wyeliminowany.
    
    
    Tomek83      2007-10-03 21:01

     Ta msza jest nadzwyczajna czyli dodatkowa i nie może zastąpić czegoś powszechnie przyjętego.
    
    Każdy kapłan nie może odprawiać tej mszy z jednej prostej przyczyny zdecydowana większość nie umie starego rytu. Ba więcej nie umie łaciny.
    
    To dokładnie jak gdyby zawieźć księdza do Moskwy i kazać mu odprawiać Msze prawosławną. Nie zna rytu ani języka.
    Carlos78      2007-10-03 21:08

     W dokumencie zapomniano nadmienić, że kapłani pragnący odprawiać Mszę Świętą po łacinie według mszału Pawła VI też powinni znać łacinę. Nadmienię, że nasz umiłowany Benedykt XVI życzy sobie, by kapłani opuszczający seminaria potrafili sprawować Mszę po łacinie. Czy planuje się zwiększenie łaciny w seminariach? (KPK pozwala każdemu kapłanowi na odprawianie Mszy Świetej po łacinie, a zatem zakłada się jej dostateczną znajomość w chwili święceń)
     Ponadto Księża Biskupi pominęli fakt, że już ks. Kardynał Augustym Mayer w liśce do Biskupów Ameryki wypowiedział się (jako przedstawiciel Ecclesia Dei), że nie można narzucić lekcjonarza posoborowego we Mszy Trydenckiej, można go jedynie zalecić.
    x amicus      2007-10-03 21:10

     Czy nasz episkopat rozumie znaczenie słów:
    
    Zarządzamy, aby WSZYSTKO to, co zostało postanowione przez Nas w tym Liście Apostolskim wydanym w formie motu proprio, było OBOWIĄZUJĄCE i PRAWOMOCNE oraz było ZACHOWYWANE od dnia 14 września tego roku, czyli od święta Podwyższenia Krzyża Świętego, BEZ WZGLĘDU NA WSZELKIE PRZECIWNE ZARZĄDZENIA
    
    ???
    
    Konie! Łby pospuszczać!
    Czy konie mnie słyszą?
    
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-03 21:20

     No cóż... To właściwie powielenie wskazań biskupów niemieckich, opublikowanych w ubiegłym tygodniu, a nawet częściowo ich zaostrzenie.... Teraz wiadomo, po co w obradach biskupów niemieckich brał udział sekretarz bp Budzik... Studiował on zresztą w gnieździe rahneryzmu w Innsbrucku....
    
    x. D.      2007-10-03 21:26

     "Wprowadzenie tej formy Mszy św. nie może powodować napięć i podziałów w parafii" ...
    Właśnie. I dlatego w żadnej parafii jej nie będzie. A parafie personalne są niepotrzebne - bo i po co? Wszak, w modernistycznych parafiach jest miejsc wiele - na stojąco i na rękę z big-bitem i tańcem. A to, że zamiast ołtarza jest stół? A jaka to różnica? Wszak WIELE MUSI SIĘ ZMIENIĆ BY WSZYSTKO MOGŁO ZOSTAĆ PO STAREMU.
    Idzie stare, wraca nowe. Tylko po co piszecie o kościołach rektoralnych i mamicie nam tym oczy?
    Wystarczy przecież NOM po łacinie, wszak tego wierni się domagają, a za trzy lata napiszemy, że nie ma zainteresowania, bo wierni nic nie rozumieją, a nasi kapłani z dyplomami Komisji Liturgicznych nie mają na to ochoty, bo łacina to taki wulgarny język, a motłoch nawet po polsku nie rozumie.
    Chcecie pokoju, szykujcie wojnę ... ze schizmatykami w KEP
    Pacendi ...      2007-10-03 21:39

     Summorum pontificum: Art. 2. W Mszach odprawianych bez udziału ludu każdy kapłan katolicki obrządku łacińskiego, diecezjalny czy zakonny, może używać albo Mszału Rzymskiego ogłoszonego przez błogosławionego Jana XXIII w 1962, albo Mszału Rzymskiego ogłoszonego przez Pawła VI w 1970, i to każdego dnia z wyjątkiem Triduum Wielkanocnego. Dla takiej celebracji, przy użyciu tego czy drugiego Mszału, kapłan NIE POTRZEBUJE ŻADNEGO POZWOLENIA ze strony ani Stolicy Świętej, ani Ordynariusza.
    
    To ja już nic nie rozumiem... Kto tu z kogo durnia robi?
    x Tomasz      2007-10-03 21:58

     Świat według KEPskich
    breviarium.blogspot.com/2007/10/wiat-wedug-kepskich.html
    
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-03 22:14

     Naszym arcypasterzom pragnę zadedykować następujący tekst: Dz 5:34-39
    "Lecz pewien faryzeusz, imieniem Gamaliel, uczony w Prawie i poważany przez cały lud, kazał na chwilę usunąć Apostołów i zabrał głos w Radzie:
    Mężowie izraelscy - przemówił do nich - zastanówcie się dobrze, co macie uczynić z tymi ludźmi. Bo niedawno temu wystąpił Teodas, podając się za kogoś niezwykłego. Przyłączyło się do niego około czterystu ludzi, został on zabity, a wszyscy jego zwolennicy zostali rozproszeni i ślad po nich zaginął. Potem podczas spisu ludności wystąpił Judasz Galilejczyk i pociągnął lud za sobą. Zginął sam i wszyscy jego zwolennicy zostali rozproszeni. Więc i teraz wam mówię: Odstąpcie od tych ludzi i puśćcie ich. Jeżeli bowiem od ludzi pochodzi ta myśl czy sprawa, rozpadnie się, a jeżeli rzeczywiście od Boga pochodzi, nie potraficie ich zniszczyć i może się czasem okazać, że walczycie z Bogiem. Usłuchali go".
    (BT)
    
    Aspirant Wójcik      2007-10-04 00:04

     Dlaczego episkopat nie martwi sie tym, żeby msza św. "posoborowa" była odprawiana zgodnie z rubrykami? Dlaczego pozwala się na cyrki i tańce w kościołach, które budzą w ludziach (nawet tych nie związanych z tradycją) niesmak i zdziwienie? Czy to jest celowe działanie czy aż tak duże zaślepienie biskupów i księży? Ilu biskupów zna łacinę? Kto dał im prawo ograniczania rozporządzenia papieskiego? Czy środowiska tradycji w Polsce zwrócą się do Rzymu w tej sprawie?
    
    AM      2007-10-04 07:53

     Niech żyje Episkopat Polski. Cenne to dopowiedzenia które zostały sformułowane.
    Pawełek      2007-10-04 08:52

     Oczywiście jak zwykle na tych stronach brak dyskusji tylko opluwanie drugiego. Tradycjonaliści plucia na człowieka.
    Pawełek      2007-10-04 08:52

     ad x Tomasz
    
    Moim zdaniem regulacje episkopatu dotycza tylko mszy "publicznych", takich ktore sa oficjalnie odprawiane w parafii. Jesli chodzi o msze "prywatne" w rycie rzymskim to episkopat nie ustala jakis dodatkowych regulacji. Kazdy kaplan moze je odprawiac. (I, jezeli wierni o to prosza, to moga w nich uczestniczyc :)
    alojzy      2007-10-04 09:40

     Art. 5. § 1. omawianego motu proprio wyraźnie stanowi że ocena "stałości grupy" jest pozostawiona proboszczowi. Zaś pkt 5 powyższego dokumentu takie prawo zabiera proboszczowi i dodatkowo wprowadza kryterium wielkości grupy. Rzeczywiście Konferencja Episkopatu Polski ewidentnie falandyzuje rozporządzenie papieskie. Na pewno w naszym gronie jest jakiś prawnik. Piszmy donos do Rzymu!!!
    Piotr Koc      2007-10-04 10:21

     Tak, trzeba pisać skargi:
    1. do Komisji Papieskiej "Ecclesia Dei",
    2. do Trybunału Roty Rzymskiej,
    3. do Kongregacji ds. Biskupów.
    
    I to jak najrychlej.
    Nie trzeba specjalnych umiejętności prawniczych. Chodzi o egzekwowanie prawa ustanowionego w "Summorum Pontificum". W przeciwnym razie pasterze będą sobie coraz bardziej poczynać jak większość biskupów niemieckich, która dość bezczelnie igra sobie z postanowień papieskich. I widocznie udało im się pozyskać do towarzystwa biskupów w Polsce. Ciekawe ile euro popłynęło czy teraz popłynie przez granicę...
    x. D.      2007-10-04 10:54

     A jakie to prawo, co dało?
    Jedną wielką wojnę w kościele i podział.
    Pawełek      2007-10-04 11:07

     Po chwili spokojnego zastanowienia uważam że problem jest BARDZO poważny. Nawet w czasach gdy Zygmunt August wraz z częścią biskupów planował utworzenie w Polsce kościoła narodowego (na wzór Henryka VIII) nikt tak otwarcie nie negował decyzji papieskich! Szczęśliwie dokument ze względu na nakaz oczywisty papieski nie jest obowiązujący bo Ojciec Święty pisze:
    
    "Zarządzamy, aby WSZYSTKO to, co zostało postanowione przez Nas w tym Liście Apostolskim wydanym w formie motu proprio, było OBOWIĄZUJĄCE i PRAWOMOCNE oraz było ZACHOWYWANE od dnia 14 września tego roku, czyli od święta Podwyższenia Krzyża Świętego, BEZ WZGLĘDU NA WSZELKIE PRZECIWNE ZARZĄDZENIA"
    
    Ojciec Święty wybór formy rytu oddaje w ręce kapłanów a Konferencja Episkopatu w punkcie 5 ogranicza ten wybór pozostawiając go de facto biskupom.
    
    Wskazania KEP są więc MNIEJ warte niż papier na którym je napisano. No bo już się nie da na tym papieże nim nic napisać i można go oddać jedynie do recyklingu.
    
    
    Piotr Koc      2007-10-04 11:20

     Biskupi mają rozeznanie i wiedzą że niektórzy księża to wariaci i aby nie uprawiać prywaty wydali dobry dokument.
    Carlos78      2007-10-04 11:44

     > No bo już się nie da na tym papierze nim nic
    > napisać i można go oddać jedynie do recyklingu.
    
    Ewentualnie podetrzeć... spocone czoło.
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-04 11:59

     Pkt 5 KEP jasno wykazuje brak dobrej woli i niechęć polskich biskupów do tradycji i mszy trydenckiej - to po prostu szykana. "Określenie rodzaju i wielkości grup". Jak rozumieć "rodzaj"? Poziom wykształcenia, płeć, wiek (dla młodzieży zabroniona, bo nigdy przedtem w niej nie brała udziału)? Jak rozumieć "wielkość"? Czy to kryterium demokratyczno-ilościowe (tylko wielka liczba wiernych ma siłę i prawa)? KAŻDY ksiądz ma prawo do odprawiania mszy wszechczasów i KAŻDY wierny ma prawo do uczestnictwa w niej. To nadużycie władzy. Wedle pkt 2 msza trydencka nie musi "utrudniać" wiernych uczestniczących w mszy zwyczajnej, w jaki sposób? Czy proboszczy nie mają zdolności do organizacji obrzędów w parafii? To przebiegła forma, aby wyrażić lekceważenie do mszy tradycyjnej.
    Irydion      2007-10-04 12:04

     cz. 1)
    Oto KEP robi wszystko by nie dopuścić do upowszechnienia się KRR. Widać to już w p. 1, gdzie zabraniają „zamiany”. Wiedzą, że gdy zamienić NOM odprawiany np. o 10:00 na Tridentinę, to ludzie będą chodzić na tę Mszę dlatego tylko, że zwykle chodzą właśnie o 10:00. Uznaliby, że „msza jest mszą” — i niewielu unikałoby KRR tylko dlatego, że jest „tyłem po łacinie”. A stąd już krok do akceptacji a nawet fascynacji.
    Eochaid      2007-10-04 13:22

     Decyzja KEP to cios, gdyż „zamiana” to jedyna skuteczna potwierdzona w historii (vide: protestantyzm, NOM i in.) droga do "wdrożenia". Nie widzę odtąd możliwości powrotu Mszy do parafii, pozostanie ona niestety ograniczona do wąskiego kręgu. Jest nas odsetkowo bardzo niewielu, może byłoby więcej, gdyby ludzie więcej wiedzieli. Nawet w dużym mieście i w największych parafiach, nie uzbiera się tylu wiernych by proboszczom ekonomicznie opłacało się (Boże, wybacz te słowa!) odprawiać Mszę klasyczną. Za 3 lata napiszą raport - brak chętnych. Cieszcie się moderniści!
    Eochaid      2007-10-04 13:24

     A ja się cieszę, bo tym działaniem Episkopat dorzucił chrustu do ogniska. Wiadomo że te decyzje zostaną podważone, papież nie po to ogłosił Motu proprio Summorum Pontificum, żeby Episkopat skutecznie go omijał, więc już niedługo usłyszymy o następnym dokumencie.
    Marek      2007-10-04 15:31

     Ciekawe po której stronie stoją polscy biskupi. Są z Papieżem czy przeciw. Cza ja wiem czy jeszcze obowiązuje mnie posłuszeństwo wobec tych ludzi?
    Bungo      2007-10-04 16:36

     Pomijając jednak sprawę mszy trydenckiej, obawy moje wzbudza coś zupełnie innego. Kościół nie był tak skłócony już dawno. Spór dotyczy i dotyka wszystkich od świeckich po papieża. To jest najbardziej w tym wszystkim bolące.
    Carlos78      2007-10-04 18:00

     Wydaje się, że przepisy te mają na celu ograniczenie księży we swobodnejdecyzji o sprawowaniu liturgii w rycie nadzwyczajnym i większy wpływ biskupów i centralnych intytucji diecezjalnych. A to wydaje się niezgodne z intencją dokuentu papieskiego. Z drugiej strony znajomośc łaciny i samego rytu powinna być jakoś sprawdzona, żeby uniknąć sytuacji mogących zaszkodzić świętości i godności obrzędu kiedy kapłan wyraźnie nie będzie rozumiał wypowiadanych słów lub przeinaczał gesty i symbolikę. Wydaje się, że całe rzesze młodszych kapłanów nie posiadają żadnego przygotownia do celbracji mszy św. w starym rycie.
    Maciej z Poznania      2007-10-04 18:33

     W jaki sposób i do kogo pisać skargę (do kard. Castrillona-Hoyosa?), czy do kogoś niższego rangą w Ecclesia Dei? Trzeba to zrobić, nawet 1000 wpisów na forach nie pomoże. Rzucam hasło i propozycję działania. Jeśli ktoś ma pomysł jak to zrobić, to mogę pomóc. Sam na razie nie wiem jak się za to zabrać, w jakim języku itd. Ale bedę myślał. Najważniejsze jest jednak, by zareagować! Sami w swoim gronie możemy się oburzać, efektów i tak nie będzie żadnych.
    A swoją drogą, to biskupi pokazali jak bardzo \"są w łączności\" i jak bardzo \"są posłuszni Papieżowi\".
    Dominik-Toruń      2007-10-04 18:43

     Mnie tak zastanawia jaka byłaby reakcja, gdyby pod "Summorum Pontificium" widniał podpis Jana Pawła II, a nie Benedykts XVI...
    
    P.S. Oczywiście to rozważanie abstrakcyjne, Jan Paweł II nigdy by takiego dokumentu nie wydał.
    Mateuszmwroc      2007-10-04 18:57

     W tym czasie podróżuję po Anglii i Szkocji. Zgodnie z moim skrzywieniem (na które nie cierpię sam, a o którym pisał Evelyn Waugh) zwiedzam głównie zabytki związane z religią. Gdy w edynburskiej St. Gilles Cathedral naszedł mnie pomysł - przyznaję, że nienajgrzeczniejszy wzgledem aktualnych gospodarzy miejsca - wytargania za brodę figury Johna Knoxa, pewien pobożny członek Kościoła Szkocji (jeszcze tacy są) wyzwał mnie od "papisty". Poczułem dumę.
    
    Po lekturze biskupich wytycznych przez chwilę zazdrościłem prezbiterianom ustroju ich "kościoła", a później uświadomiłem sobie, iż dziś określenia "katolik" i "papista" nie są już synonimami. Także katolicy dzielą się na papistów i... niepapistów. I jest to podział, który przebiega pomiędzy nami zupełnie niezależnie od tego czy posiadamy - czy też nie - święcenia episkopatu. Aż żal, iż KEP nie ogłosiła swoich "95 tez" w Wigilię Wszystkich Świętych i nie przybiła do drzwi Świątyni Opatrzności Bożej.
    Jakub Pytel      2007-10-04 19:43

     "W tym czasie podróżuję po Anglii i Szkocji. Zgodnie z moim skrzywieniem (na które nie cierpię sam, a o którym pisał Evelyn Waugh) zwiedzam głównie zabytki związane z religią. Gdy w edynburskiej St. Gilles Cathedral naszedł mnie pomysł - przyznaję, że nienajgrzeczniejszy wzgledem aktualnych gospodarzy miejsca - wytargania za brodę figury Johna Knoxa, pewien pobożny członek Kościoła Szkocji (jeszcze tacy są) wyzwał mnie od "papisty". Poczułem dumę. "
    
    Czy zauważył Pan kawiarnię w owym miejscu? Bo ja będać parę lat temu w Edynburgu chyba ten element owej świątyni najbardziej zapamiętałem.
    Mateuszmwroc      2007-10-04 21:34

     Dobry wieczó!
    
    Można ten dokument KEP - jeśli ma jakikolwiek walor prawny - uznać za naruszenie normy wyższej przez normę niższą. "Les superior derogat legi inferiori" (prawo wyższego rzędu uchyla niższe).
    Prawnie niedopuszczalne jest wprowadzanie w akcie niższego rzędu dodatkowych ograniczeń - których nie przewiduje się w akcie nadrzędnym.
    Z uwagi na niebezpieczeństwo upowszechnienia i utwierdzenia tego bezprawia, niezwłocznie należy w skardze do Najwyższego Pasterza wykazać, że normą niższą (czyli przedmiotem kontroli) naruszono normę wyższą (czyli wzorzec kontroli).
    
    Medialny efekt może być większy, jeśli poza skargą do Papieża zostanie skierowana skarga do Strasburga. Należy taką możliwość rozważyć, bo Polska i Stolica Apostolska są stronami Konwencji Europejskiej. Nie będzie to skarga na Papieża, lecz w obronie aktu papieskiego, więc ekskomunika za to nie grozi.
    
    Jeśli jest to akt schizmatycki, to może jedyną ostoją katolicyzmu w Polsce okaże się FSSPX?
    Japolan      2007-10-04 21:40

     Chyba ktoś, kto jest w naszym kraju liderem grup katolików tradycyjnych powinien zredagować list ze skargą do „Ecclesia Dei". W końcu Vox populi, Vox Dei.
    Maveru      2007-10-04 21:48

     A mnie ta instrukcja napawa optymizmem. Albowiem gdyby biskupi na prawdę uważali powrót Mszy św. w rycie trydenckim za nierealny, po prostu przemilczeli by sprawę. Skoro dokonali reinterpretacji Summorum Pontificum w stronę ograniczenia dostępu do tradycyjnego rytu, to znaczy, że są przekonani o realnym i znacznym zaiteresowaniu wśród niższego duchowieństwa.
    
    Przydała by się rzetelna analiza prawno-kanoniczna Instrukcji, aby wiedzieć, które jej punkty są dopuszczalnym uszczegółowieniem wskazań Summorum, które są nadinterpretacją, a które są jawnie sprzeczne.
    
    Księża kanoniści-kryptotradycjonaliści do dzieła!
    Jan Budzyński      2007-10-04 23:04

     ... i jeszcze jedno: proszę zauważyć, że o pozostałych sakramentach ani mru mru. Chwała Panu!
    Jan Budzyński      2007-10-04 23:06

     jasne, nie powinno być zadnych ogranczeń a wierni chodzący na mszę mogliby już w sobotni wieczór obstawiać u bukmacherów czy w niedzielę o 10 będzie oglądali księdza twarz czy księdza plecy, czy czytania będą w jezyklu narodowym czy po łacinie, a potam na język naorodowy tłumaczone, co więcj sam proboszcz by zachodził w głowę czy będzie musiał czekać ze swoją mszą co to ona ma o 11 pół godziny czy tym razem uda mu się zacząć o czasie ....
    Maciej Pakowski      2007-10-05 07:37

     > Mnie tak zastanawia jaka byłaby reakcja, gdyby pod
    > "Summorum Pontificium" widniał podpis Jana Pawła II
    
    - Powiedz, Stasiu, gdzieś ty był???
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-05 07:43

     Tak sobie jeszcze myślałem nad tym KEP-owskim dokumentem i np. nad punktem, że kapłani, by móc odprawiać Tridentinę muszą ją dobrze znać.
    Niby jest to oczywiste, ale jednocześnie jakie podstępne.
    
    Oto bowiem taki zapis może służyć temu, by Tridentiny, wedle episkopalnego widzimisię, nie mógł odprawić żaden kapłan wysięcony po 1970 r.
    
    No bo niby skąd ma znać ryt trydencki (wedle myślenia biskupów)? W seminariach go przecież nie uczą. Zatem zawsze biskupi mogą powiedzieć, "no dobrze księże. Ale przecież ksiądz nie umie odprawiać tej mszy, więc o co księdzu chodzi".
    
    I tym sposobem KRR będzie jedynie dla księzy emerytów, któych jest coraz mniej...
    Dominik-Toruń      2007-10-05 08:20

     Nie tak dawno przeczytaliśmy co następuje:
    
    
    
    Widocznie polskim Biskupom trzeba będzie wyjasnić to jeszcze raz, może pare razy. Na tym polega uczenie.
    Edi      2007-10-05 11:41

     To może podam link do przedmiotowej wypowiedzi?
    
    www.fidelitas.pl/index2.php?id=1832
    Edi      2007-10-05 15:11

     Jest wiele korzyści wynikających z dokumentu. Nie przemilczeli, episkopat ujawnił swoje jednolite, antytradycyjne, modernistyczne oblicze. Jeśli jesteśmy ludźmi prawymi nie będziemy mieć złudzeń. Nie było żadnego biskupa co miałby ochotę poprzeć Papieża i oprzeć się sitwie. Może jest słaby, może chce świętego spokoju a może wielu jest ograniczonych intelektualnie.  [
    Beata      2007-10-05 22:39

     Myślę, że szczególnie to ostatnie.
    
    Dzejpitu odprawiał po polsku i twarzą do ludzi, więc tak trzeba odprawiać - ot i cały problem liturgiczny rozwiązany. Dzejpitu modlił się z braćmi od węży to i my innowiercę zaprosim.
    
    Benedykt XVI długo jeszcze nie przebije się przez te zapadłe w umysły biskupów szablony i nawyki.
    Edi      2007-10-06 10:57

     "Był las nie było was. Będzie las nie bedzie was"
    witalis      2007-10-06 12:05

     Jak potoczy się dalej zobaczymy jutro - w Toruniu Msza święta o 9.30 jest zgodna raczej z tym dokumentem (tylko trzeba się dowiedzieć czy wszedł w życie w diecezji toruńskiej - do tego potrzeba chyba dekretu ordynariusza lub kogoś z nim zrównanego) - kapłan zna ryt klasyczny, Msza święta nie uniemożliwia wiernym uczestnictwa w Mszy świętej celebrowanej wg. Mszału Pawła VI (są jeszcze inne o innych godzinach), ministranci też potrafią - ostatnio przekazałem moim kolegom tekst ministrantury ze striny lubelskiego indultu. Teksty lekcjonarza też się znajdą (BT). Obaczym!
    
    PS. W każdym razie odcinam się od obrażania biskupów - można się nie zgadzać, ale obrażać - nie.
    Tomko z Torunia (nanook@poczta.fm) 2007-10-06 12:33

     > tylko trzeba się dowiedzieć czy wszedł w życie w
    > diecezji toruńskiej
    
    Jeśli nawet biskup podpisał, to i tak wejdzie 15.10.2007 :-)
    
    A wytknięcie biskupowi, że aprobuje rozporządzenie niezgodne z Ustawą, to nie obrażanie, tylko przejaw miłości bliźniego. My możemy tego nie zauważyć, ale Pan Bóg z pewnością zauważy, zapamięta i będzie się na Sądzie domagać od takiego delikwenta wyjaśnień.
    
    Przypominam, że każdy wierny stosownie do swojej wiedzy i kompetencji ma prawo a nawet obowiązek wyjawiania swojego zdania świętym pasterzom w sprawach dotyczących dobra Kościoła (CIC 212§3).
    
    Przysługuje nam również legalne dochodzenie i obrona przysługujących nam w Kościele uprawnień na właściwym forum kościelnym według przepisów prawa.
    (CIC 221§1) nie wspominając już o prawie do otrzymywania pomocy od naszych pasterzy z duchowych dóbr Kościoła, zwłaszcza zaś słowa Bożego i sakramentów (CIC 213) oraz prawo sprawowania kultu Bożego, zgodnie z przepisami własnego obrządku (CIC 214)
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-06 14:16

     Nie zgadzam się ze stwierdzeniem, iż
     Tomko z Torunia (nanook@poczta.fm) 2007-10-06 12:33
     "w Toruniu Msza święta o 9.30 jest zgodna raczej z tym dokumentem" - jest bowiem sprzeczna z pkt 1 dokumentu KEP:
    
    "(..)
     nie może ona jednak być odprawiana w miejsce Mszy św. w formie zwyczajnej " (a jak wiadomo, msza weszła w miejsce NOM odprawianego o tej samej godzinie).
    
    Liczę jednak na dobrą wolę x. proboszcza i ks. bp. toruńskiego i mam nadzieję, że msza trydencka o tej godzinie zostanie u św. Jakuba utrzymana...
    wierny z Torunia      2007-10-06 16:51

     O właśnie! Ustawa - nie mogłem dojść, jaką rangę ma motu proprio SP. Zdaje się, że Konferencje Episkopatu mogą wydawać dekrety ogólne kiedy daje taką możliwość szczególne polecenie Stolicy Apostolskiej. Nie znalazłem jednak takiego polecenia w SP, chyba, że to z listu:
    
    "Gdyby pojawiły się jakiekolwiek problemy, których proboszcz nie mógłby rozwiązać, Ordynariusz miejsca będzie mógł zawsze interweniować, jednakże w pełnej zgodzie z tym, co stanowią nowe normy motu proprio".
    
    No i dekrety takie muszą być przejrzane przez Watykan. No i o wszystkich aktach sesji plenarnej Konferencji trzeba powiadomić Stolicę Apostolską (CIC, can. 456) - więc powinni się wkrótce dowiedzieć w Watykanie o tej instrukcji.
    
    Jaką właściwie rangę prawną mają wytyczne Episkopatu?
    
    Tomko z Torunia (nanook@poczta.fm) 2007-10-06 19:47

     Nie zgadzam się ze stwierdzeniem, iż
     Tomko z Torunia (nanook@poczta.fm) 2007-10-06 12:33
     "w Toruniu Msza święta o 9.30 jest zgodna raczej z tym dokumentem" - jest bowiem sprzeczna z pkt 1 dokumentu KEP:
    
     "(..)
     nie może ona jednak być odprawiana w miejsce Mszy św. w formie zwyczajnej " (a jak wiadomo, msza weszła w miejsce NOM odprawianego o tej samej godzinie).
    
    Sadzę, że intencją księży biskupów było, by nie uniemożliwiać wiernym uczestnictwa w Mszy św. wg Mszału papieża Pawła VI. Nie miałby ten punkt zastosowania do parafii miejskich gdzie jest łatwość udania się w Niedzielę na Mszę św. w zwyczajnym rycie trochę wcześniej (w Toruniu o 8.30) lub trochę później (o 11.00). Ale to tylko moj wniosek...
    
    Jesu, spero Tibi!
    ·Tomko y Torunia      2007-10-06 20:00

     A więc Tomko sprawa wygląda tak że decyzje KEP obowiązują na terenie Konferencji Episkopatu i nie wymagają żadnego dekretu zatwierdzającego przez Biskupa. A więc wchodzą w życie w całej Konferencji Episkopatu. Wystarczy postudiować normy generalne prawa kanonicznego jak kojarze mówiłeś że Jesteś studentem teologii oj nie uważałeś na wykładach zapewne;) Ale spoko to taki mały żart każdemu może coś umknąć. Hm no jakby nie było mamy sprzeczność z punktem 1.
    
    pozdrawiam
    Anaksymander
    Anaksymander      2007-10-06 21:37

     W papieskim Motu proprio kluczowe są słowa:
    "Niech [proboszcz] zadba o to, by dobro tych wiernych harmonizowało ze zwykłym duszpasterstwem parafii, pod kierunkiem biskupa zgodnie z kanonem 392, unikając niezgody i sprzyjając jedności całego Kościoła".
    Biskupi właśnie odpowiedzieli głównie na ten postulat, by nie ucierpiało zwykłe duszpasterstwo i by unikać niezgody. To stąd własnie postulat, by nie zastępować żadnej dotychczasowej mszy mszą trydencką. Powodowałoby to sprzeciw dotychczasowych uczestników niedzielnej mszy. Zresztą zwyczajna forma mszy nie może ustępować nadzwyczajnej.
    Biskupi są nadto kompetentni w sprawie pozwalanie kapłanom na binowanie i trynowanie mszy. Jest ogolna zasada nie pomnażania ilości mszy i parcelowania wspolnoty eucharystycznej.
    Trad      2007-10-06 22:27

     > Jaką właściwie rangę prawną mają wytyczne Episkopatu?
    
    Biorąc pod uwagę fakt iż w motu proprio nigdzie nie znajdziemy delegacji prawnej dla Konferencji Episkopatu (są delegacje jedynie dla poszczególnych ordynariuszów) można wskazówki owe potraktować jako instrukcję/dekret ogólny wydany zgodnie z CIC 455 § 4 (o ile faktycznie WSZYSCY biskupi diecezjalni wyrazili na to zgodę). Taki dekret zgodnie z CIC 455 § 1-2 nabywa mocy prawnej dopiero po przejrzeniu go przez Stolicę Apostolską.
    
    Poza tem:
    
    CIC 33 § 1. Ogólne dekrety wykonawcze, chociażby były wydane w formie dyrektoriów lub dokumentów o innej nazwie, nie zmieniają ustaw, a ich przepisy ustawom przeciwne są pozbawione wszelkiej mocy.
    
    CIC 34 § 2. Postanowienia instrukcji nie zmieniają ustaw. Jeśli zaś któreś z nich nie dadzą się pogodzić z przepisami ustaw, są pozbawione wszelkiej mocy.
    
    i to by było na tyle
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-06 23:51

     Wytyczne biskupie są w punktach sprzecznych z postanowieniami motuproprio "Summorum Pontificum" nie tylko obowiązujące, lecz karygodne, jako że występują przeciwko najwyższej władzy w Kościele i tym samym przeciwko boskiej konstytucji Kościoła. Trzeba pisać skargi nie tylko do Papieskiej Komisji "Ecclesia Dei", lecz także do Trybunału Roty Rzymskiej i Kongregacji ds. Biskupów.
    Pisać można zasadniczo także po polsku. Jednak w Komisji P. "ED" nie ma Polaka i tak skarga będzie musiała być najpierw tłumaczona na włoski. Dziekanem Roty Rzymskiej jest Polak, bp Antoni Stankiewicz, związany z Opus Dei, ale nie wrogi liturgii klasycznej. W Kongregacji ds. Biskupów pracuje Polak, ale raczej niechętny liturgii klasycznej i J.Ś. Benedyktowi. Jeśli ktoś nie zna włoskiego, można też pisać np. po angielsku czy francusku. Nie trzeba być prawnikiem, wystarczy znać brzmienie i porównać motuproprio z wytycznymi biskupów. Do dzieła!
    x. D.      2007-10-07 01:00

     Skierowanie skargi do Stolicy Apostolskiej na wytyczne biskupie nie jest ani aktem nieposłuszeństwa ani obrazą władzy biskupiej czy biskupów, lecz właśnie obroną tej władzy przed jej nadużyciem.
    Zresztą z dwóch nazwisk figurujących na "wytycznych" wydaje się, że to drugie jest sprawcą takiej a nie innej postaci tego papieru. Znam jednego z najbliższych współpracowników abpa Michalika i uważam za bardzo mało prawdopodobne, by abp Michalik tak resktrykcyjnie podchodził do liturgii klasycznej i postanowień papieskich. Natomiast bp Cichy ma od dawna osobiste kontakty i jest chyba zaprzyjaźniony ze skrajnymi modernistami w Austrii. Widocznie właśnie jemu, jako że niegdyś "opiekował się" indultem w Katowicach, powierzono przygotowanie "wytycznych" i tak wyszło to, co wyszło...
    x. D.      2007-10-07 01:10

     Wytyczne KEP wydają się proste:
    1) W parafii X są w niedzielę 4 msze. Parafia ma 2 kapłanów, każdy ma nadane prawo binacji.
    2) Msza tzw. trydencka nie może zastępować dotąd odprawianych - więc musi pozostać 4 x NOM.
    3) Wniosek: aby wprowadzić Mszę trydencką należy albo na 2 miesiące skasować któryś z NOM-ów pod pozorem "nie było zainteresowanych" i potem o tej godzinie wprowadzić Mszę trydencką, narażając się na zdumienie wiernych i protesty do kurii, jak to w demokracji, albo też sprowadzić księdza-emeryta i "wcisnąć" gdzieś dodatkową godzinę (np. o świcie albo w porze obiadu, żeby za dużo chętnych spoza grona inicjatorów nie było).
    Czyli klasycznie - możecie ale nie możecie.
    Jer      2007-10-07 10:07

     > Jest ogolna zasada nie pomnażania ilości mszy i
    > parcelowania wspolnoty eucharystycznej.
    
    I zapewne zgodnie z tą zasadą, jeśli w parafii są np. 4 wspólnoty neokatechumenalne, to parafia zapewnia im 4 osobne ekskluzywne "wieczerze paschalne" w sobotni wieczór.
    
    
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-07 12:16

     ad "x. D. 2007-10-07 01:00"
    
    Oczywiście ma być:
    "Wytyczne biskupie są... nie tylko nie obowiązujące..."
    x. D.      2007-10-07 13:48

     Ponadto wytyczne Konferencji Episkopatu nie mają samo przez się mocy wiążącej dla poszczególnych biskupów o ile nie są oficjalnie zatwierdzone przez Stolicę Apostolską. Oczywiście tymczasem każdy biskup diecezjalny może się do nich stosować albo nie, czyli może wybierać między posłuszeństem Papieżowi a uległością wobec lobby konferencyjnego. Jednak same wytyczne - choć nie mają mocy wiążącej - są godne zaskarżenia jako akt sprzeczny z postanowieniami papieskimi.
    x. D.      2007-10-07 13:55

     "Nasi" "żondzom". Również w Helsinkach:
    www.catholic.fi/docs/jw_dekreetti_070806.htm
    
    3. Wszystkie publiczne Msze święte muszą być odprawiane według NOM
    
    4. Zakaz zastępowania "rozkładowych" NOM-ów Mszami "po staremu"
    
    5. Zakaz "naciskania" na kapłanów aby odprawiali "Msze po staremu"
    
    9b. Zakaz zapraszania do parafii kapłanów FSSPX
    
    10. Przy wyjątkowej wizycie w kaplicy FSSPX nakaz stosowania się do przepisów o zakazie interkomunii, zakaz przyjmowania Komunii św. u "schizmatyków" (ciekawe, czy Bp. Wróbel zakazuje też przyjmowania Komunii św. u prawosławnych?)
    
    11b. Zakaz celebrowania uroczystości Pierwszej Komunii Świętej w starym rycie
    
    11c. Prośba dla rodziców chodzących z dziećmi na "stare Msze", aby regularnie uczęszczali z nimi na "nowe Msze", aby dzieci "nie wyobcowały się i nie odeszły w przyszłości z Kościoła"
    
    12. Zakaz usuwania posoborowych mebli z kaplic i kościołów bez zgody biskupa.
    
    kurtyna...
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-07 17:52

     Bogu niech będą dzięki oby jak najwięcej światłych biskupów na świecie.
    Ciemnota trydencka do lamusa tam jej miejsce.
    KTOŚ      2007-10-08 13:14

     re: KTOŚ 2007-10-08 13:14
    
    Klub Teologii Orientalnej Światłości?
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-08 13:50

     Bardzo przepraszam wszystkich dyskutantów za swoje wybryki. Już mi przeszło.
    Cаrlos78      2007-10-08 18:10

     Proszę o wytłumaczenie pojęć -msza nadzwyczajna, zwyczajna, zwyczajna po łacinie. Bez tego wyjaśnienia nie jestem w stanie zrozumieć o co chodzi w wytycznych Episkopatu.
    Małgorzata Lawera      2007-10-08 18:55

     Służę uprzejmie:
    
    Nadzwyczajna forma rytu łacińskiego (rzymskiego): Msza "przedsoborowa" odprawiana po łacinie z Mszału Rzymskiego promulgowanego przez bł. Jana XXIII, odprawiana powszechnie do 1965 r.
    
    Zwyczajna forma rytu łacińskiego (rzymskiego): Msza "posoborowa" odprawiana:
    - po łacinie z Edycji Typicznej (Watykan 2002)
    - w języku narodowym z Mszału dla Diecezji Polskich, (Warszawa 1986)
    Msza "posoborowa" (ver. 1.0) została dozwolona do stosowania w 1969 r. przez papieża Pawła VI. Okazało się, że jest "nedobra" i dlatego wydawano kolejne "wersje", obecnie w Polsce obowiązuje polska wersja 2.0 i łacińska 3.0. Jeśli chodzi o prace nad lokalizacją wersji 3.0 - nadal trwają. Zapewne zakończą się, gdy Watykan wyda edycję typiczną wer. 4.0 i "localisation team" będzie mógł rozpocząć pracę od nowa :-)
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-08 20:34

     Oj, ludzie, ludzie! A Wy jak zwykle nic nie rozumiecie! "nie może ona jednak być odprawiana w miejsce Mszy św. w formie zwyczajnej" to znaczy, że nie może być tak, że msze w formie zwyczajnej są np. o 6, 7, 8, 10 i 12 i nagle ktoś przychodzi a tu się okazuje, że dzisiaj o 10 zamiast formy zwyczajnej jest nadzwyczajna. Ale jeżeli ustali się, że o 10 jest co niedzielę odprawiana Msza w formie nadzwyczajnej to to już nie jest w miejsce Mszy w formie zwyczajnej, tylko forma nadzwyczajna jest na swoim miejscu, zawsze o 10 i już.
    
    A co do egzaminów z łaciny w komisjach diecezjalnych to, żeby nie wyszło jak z tymi egzaminami z łaciny, pardon, z angielskiego oczywiście w wojsku. Wzywają pierwszego żołnierza: Do you speak English? Odpowiedź: E? Wzywają drugiego żołnierza: Do you speak English? Odpowiedź: E? Wzywają trzeciego: Do you speak English? Odpowiedź: Yes, I do. Reakcja komisji: E?
    
    Z Panem Bogiem
    
    I piszmy, koniecznie piszmy do Komisji Ecclesia Dei. Trzeba prosić o opiekę...
    Zelus      2007-10-08 21:27

     (2)
    ...nas nie lubią.
    Próbowałem (nie sam) w mojej parafii (słynna, w Warszawie, na Kole). Okazało się, że parafia nie lubi takich parafian, nie zależy jej na parafianach, ksiądz proboszcz nie ma czasu spotkać się z parafianami a najlepiej to, żeby poszli oni sobie do wszystkich... o przepraszam, oczywiście do kościoła Św. Benona. I to oczywiście nie jest wywoływanie konfliktów. Proboszcz uznał też, że przecież nie będzie robił mszy w różnych językach (po angielsku, francusku itp.), skoro ktoś tam domaga się po łacinie. I już. To było jeszcze przed dokumentem KEP.
    Zelus      2007-10-08 21:31

     A co to księża nie mają żadnego obowiązku umieć łaciny a co dopiero starego rytu. Łacina to język martwy dla martwych ludzi. Niech się nauczą dobrze angielskiego zamiast tej łaciny.
    Poza tym papież nie nakazał nikomu odprawiać starej mszy tylko zezwolił na nią. A to różnica.
    Carlos78      2007-10-09 00:36

     > księża nie mają żadnego obowiązku umieć łaciny
    
    A łyżka na to: niemożliwe!
    
    KPK Kan. 249 - W programie kształcenia kapłańskiego należy przewidzieć, by alumni nie tylko nauczyli się dokładnie języka ojczystego, lecz także by DOBRZE ZNALI JĘZYK ŁACIŃSKI oraz posiadali wystarczającą znajomość języków obcych, których umiejętność wyda się konieczna lub pożyteczna do ich formacji albo do wykonywania pasterskiej posługi.
    
    Bardzo lubię dyskusje z "dziećmi soboru". Ja im cytat z ustawy (którą wymyślił i uchwalił ktoś MĄDRZEJSZY od nas wszystkich), a one do mnie: "miłość! swoboda! duch soboru! spontan! czad dla Jezusa!". Ciekawe, że "dzieci soboru" siadając za kierownice swoich bolidów dziwnym trafem starają się stosować do ustawy Prawo o Ruchu Drogowym zamiast do "ducha swobody" i "spontanu". Ktoś wie, dlaczego?
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-09 09:20

     A po co znać łacinę? Zresztą nowe normy o edukacji seminarzystów ograniczyły łacinę i to bardzo. Dawniej były 4 godziny przez 4 lata. Dziś 2 godziny przez 3 lata.
    Dawniej musieli zdawać msze po łacinie dziś wystarczy po polsku.
    Ponadto należy dodać, iż znajomość łaciny u zdecydowanej większości księży ogranicza się do znaku krzyża i kilku sentencji. Jak któryś umie Ojcze nasz to już orzeł w tej kategorii.
    I bardzo dobrze języki martwych ludzi niech spoczywają w pokoju razem z nimi.
    pio      2007-10-09 11:36

     Re: pio 2007-10-09 11:36
    
    A co mnie obchodzą jakieś "nowe normy"? Jest Ustawa? Jest. Ktoś ją nowelizował? Nie. Znaczy: obowiązuje? Tak. No to należy jej przestrzegać i szlus.
    
    Jak pan idziesz do banku i chcesz zamknąć konto za pomocą jednozdaniowej dyspozycji (Art. 730 KC) na kawałku papieru, a niedysponentka wyciąga panu czterostronicowy formularz (z pytaniami: a poco, a dlaczego, a może jednak, itp.) i każe go wypełnić (bo tak ma w procedurach wewnętrznych napisane) to co pan zrobisz? Bo ja upieram się przy kartce papieru, jednym zdaniu i podpisie. Procedury wewnętrzne banku mam GDZIEŚ.
    
    I wymyśl se pan jakąś ambitniejszą ksywę :)
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-09 12:20

     Skoro tak kształcą w seminariach to znaczy że są to normy wyznaczone przez Konferencje Episkopatu i zatwierdzone przez Watykan. Inaczej się nie da. A skoro tak to znaczy że są zgodne z prawem i już
    pio      2007-10-09 13:08

     > A skoro tak to znaczy że są zgodne z prawem i już
    
    Gdyby każda ustawa, rozporządzenie i instrukcja były ex definitione "zgodne z prawem" przez sam fakt ich uchwalenia i opublikowania, to byśmy nie potrzebowali instytucji typu Trybunał Konstytucyjny, Rota Rzymska itp.
    
    Niech pan odstawi Trybunę Ludu Bożego (czyli Gościa Niedzielnego :-) i spróbuje pomyśleć samemu, zastanowić się nad sprzecznościami w opublikowanych przepisach. Tak, wiem że dzisiaj dzięki myśleniu można się narazić na różne łatki, ale przynajmniej można bez wstrętu potem sobie spojrzeć w twarz w lustrze. Chyba, że wyznaje Pan zasadę Elektrycerza Kwarcowego z książeczek Stanisława Lema?
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-09 14:19

     re: pio 2007-10-09 13:08
    
    "(...)A skoro tak to znaczy że są zgodne z prawem"
    
     Chyba prawem kaduka!
    
    Panie mądry z mądrym nickiem: o! gdyby nasze Ich Eminencje i Ekscelencje choć trochę przejmowali się Prawem Kościelnym... Nawet tym nowoczesnosoborowym...
    
    Dalej w kościołach rozbrzmiewałaby łacina,
    
    w kościołach stałyby ołtarze z krzyżem, a nie dziwne stoły,
    
    Komunia Św. byłaby rozdzielana jedynie przez kapłanów a nie jakichś dziwnych ćwierćksięży zwanych nadzwyczajnymi szafarzami (czy... szafarkami)
    
    Ciało Pańskie przyjmowano by nadal na klęczkach, a nie do łapsk i nie gęsiego
    
    nie byłoby bieganiny i hałasu w czasie "znaku pokoju"
    
    księża nie robiliby z siebie clownów podczas tzw. mszy z udziałem dzieci bo tych mszy zwyczajnie by nie było.
    
    I wielu, naprawdę wielu! innych wykoślawień i dewiacji podczas Liturgii by nie było, gdyby stosowali prawo, które często sami napisali.
    
    Mariusz Zbanyszek, teolog - Gorzów      2007-10-09 14:40

     + Konferencyjny dokument stoi w tak rażącej sprzeczności z motu proprio,że całkiem logicznie można to nazwać otwartym buntem wobec jasno wyrażonej woli Papieża, było nie było - zwierzchnika naszych Ich Eminencji i Ekscelencji.
    
    Kolega zauważył,że gdyby w jego firmie podwładni tak otwarcie kwestionowaliby jego decyzje,z miejsca trafiliby na zieloną trawkę za niesubordynację i kwestionowanie jego władzy.
    
    A swoją drogą ciekawe jest, że "nadzwyczajność" szafarzy nie przeszkadza naszym Ich Eminencjom i Ekscelencjom w promowaniu tych niby-księży w każdej(!) diecezji i docelowo w każdej parafii.
    
    W Polsce nie ma jednej sytuacji,by owi "szafarze" musieli się fatygować: jest jeszcze sporo księży, a ludzi do kościoła chodzi coraz mniej. Jednak szafarz-promocja trwa w najlepsze.
    
    O, gdyby taka łaska spotkała,było nie było! "nadzwyczajną" formułę Mszy Św,czyli Mszę trydencką!..
    
    Szafarze to jednak "nadzwyczajna nadzwyczajność", a tu..
    
    Kurtyna! (copyright: pjo:-)
    Mariusz Zbanyszek, teolog - Gorzów      2007-10-09 14:51

     Ratio studiorum dla seminariów duchownych zostało ustanowione przez wszystkich biskupów diecezjalnych w Polsce i zatwierdzone przez Watykan. Podpis pod nim to Jan Paweł II.
    Normy te znacznie ograniczyły łacinę w seminariach.
    
    Ponadto papież nie nakazał księżom sprawować starej liturgii tylko na nią zezwolił. A skoro zezwolił a nie nakazał to księża wcale nie mają obowiązku jej sprawowania.
    pio      2007-10-09 15:35

     > Szafarze to jednak "nadzwyczajna nadzwyczajność"
    
    - Bo ci szafarze... To oni są... Po prostu nadzwyczajni! :-)
    
    Niedawno byłem na Mszy św. wieczornej (19:00) w kościele śś. Piotra i Pawła w Katowicach. Wiernych - na oko z 18-20 osób, dzieci nie stwierdzono. Modlitwa Eucharystyczna - Dwójeczka w wersji "z udziałem dzieci", elewacja Ciała i Krwi - "a` la Wojtyła", czyli prawą ręką omijając mikrofon podczas gdy lewa ręka opera się o nomostolik. Na Komunię świętą oczywiście przylazł świecki żniwiarz, aby wykomunikować tę dziesięcioosobową "rzeszę", gdyż inaczej Msza by się przeciągnęła o całe 280 milisekund. Ksiądz też przylazł, wykomunikował ze dwie osoby, żeby się nazywało, że "nie uchyla się od obowiązku". Czyli - było nadzwyczajnie!
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-09 15:58

     Ponadto należy dodać, iż znajomość łaciny u zdecydowanej większości księży ogranicza się do znaku krzyża i kilku sentencji. Jak któryś umie Ojcze nasz to już orzeł w tej kategorii.
    
    Hi,hi - u nas na Wydziale jest ksiądz, co na wykładach więcej po łacinie niż po polsku mówi... :)))))))
    bez żartów - nie chodzi mi o rzucanie mięsem!
    Tomko z Torunia (nanook@poczta.fm) 2007-10-09 18:17

     pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-09 09:20
    "Bardzo lubię dyskusje z dziećmi soboru"
    Nic w tym dziwnego - tylko dzieci dają się nabrać na pseudoprawniczy bełkot i trzęsą portkami na widok niewybrednych epitetów:)))))))))))))))))))
    Piaskownica i tyle....
    rozbawiony      2007-10-09 18:28

     Profesorzy na uczelniach wyższych to margines księży w Polsce więc ich nie porównuj z pracującymi na parafiach.
    pio      2007-10-09 21:35

     Profesorzy na uczelniach wyższych to margines księży w Polsce więc ich nie porównuj z pracującymi na parafiach.
    
    Nie do końca masz rację - część z księży wykładających na Wydziale jest duszpasterzami na parafiach - przecież gdzieś muszą wypełniać swój obowiązek i sprawować codziennie Mszę świętą. Nasz dziekan był np. proboszczem (był nawet w konkursie dla proboszczów, ale nie wiem, czy dostał jakąś z głównych nagród). Po drugie, część z nich pracuje w Kurii. No bo kto miałby znać łacinę i jak nie iudices?
    Tomko z Torunia (nanook@poczta.fm) 2007-10-10 16:18

     A ja dziś byłem u spowiedzi w poznańskim kościele Franciszkanów przy Placu Bernardyńskim i spowiednik odmawiał modlitwę rozgrzeszenia po łacinie. Aż mnie zatkało!!! W moim życiorysie to zdarzyło się pierwszy raz. Może nie jest aż tak źle i coś wreszcie drgnie?
    Tomek83      2007-10-10 19:36

     Tomek83 2007-10-10 19:36
    Tak, coś drga, podnoszą się głosy by powrócić do 4-klasowego obowiązku szkolnego - tyle wystarczy by być posłusznym parafianinem.
    rozbawiony      2007-10-11 10:13

     > powrócić do 4-klasowego obowiązku szkolnego - tyle
    > wystarczy by być posłusznym parafianinem.
    
    Do neokatechumenatu przyjmują nawet po przedszkolu. Wystarczy podatność na techiki NLP i umiejętność gry na gitarze. A jak się lubi występować na scenie i potrafi klepać na pamięć wierszyki w dużych ilościach, to nawet katechistą można zostać!
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-11 10:44

     Drogi panie Rozbawiony.
    Cóż złego widzi pan w byciu posłusznym parafianinem?
    Przypominam, że przez "posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi".
    Małgorzata      2007-10-11 11:29

     Jak się jest sfrustrowanym katolikiem to co najwyżej można zostać uczestnikiem forum Fidelitas.
    Ta frustracja niestety prowadzi u niektórych do coraz cięższych zmian w osobowości z symptomami manii i psychozy.
    
    dr Ajboli      2007-10-11 12:33

     dr Ajboli 2007-10-11 12:33
    
    A co pan, doktorze, robi na tym portalu dla \"frustratów\"? Może też jakiś problemik? Zamiast zaglądania tu, proponuję zajrzeć do książek, podszkolić się trochę w dziedzinie psychopatologii i nie używać w przyszłości terminów, których Pan nie rozumie.
    DrM      2007-10-11 14:14

     A ja dziś byłem u spowiedzi w poznańskim kościele Franciszkanów przy Placu Bernardyńskim i spowiednik odmawiał modlitwę rozgrzeszenia po łacinie.
    ------------------
    
    Pewnie trafił Pan na o.Maurycego Czechlewskiego. Znajoma (zwolenniczka ducha soboru;-) opowiadała o nim z oburzeniem, że "gada" po łacinie.
    
    
    silvarerum      2007-10-11 19:42

     Jak się jest sfrustrowanym katolikiem to co najwyżej można zostać uczestnikiem forum Fidelitas.
    
    Nie jesteśmy sfrustrowanymi katolikami. Jesteśmy wiernymi świętego Kościoła katolickiego, posłusznymi następcy Chrystusa Pana, a na sercu najbardziej leży nam troska o Jego większą chwałę - zwłaszcza o Mszę świętą, która jest źródłem i szczytem liturgii Kościoła. Nie jesteśmy sektą, odgraniczającą się od innych ludzi. Nie żyjemy na księżycu. Pracujemy tak, jak wszyscy, żyjemy tak jak wszyscy - lecz staramy się, by nasze życie podobało się Bogu. Modlimy się o wzrost chwały i wolności świętej Matki Kościoła i o nawrócenie grzeszników. Modlimy się też o pomyślność naszej ziemskiej ojczyzny, pielgrzymując do wiecznej, którą otrzymać spodziewamy się po śmierci. Co w tym jest z frustracji? To, że boli nas grzech rozpanoszony po świecie? Albo pustoszenie winnicy Pana?
    Tomko z Torunia (nanook@poczta.fm) 2007-10-11 20:34

     pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-11 10:44
    No proszę, i koledze również się podoba ten pomysł, tak jakbym to czuł zanim zobaczył.:))))
    rozbawiony      2007-10-11 22:42

     Małgorzata 2007-10-11 11:29
    Czy ja napisałem, że to coś złego?:)))) Wręcz przeciwnie.
    Różne jednak mogą być drogi do tego celu...
    rozbawiony      2007-10-11 22:44

     Tomko z Torunia (nanook@poczta.fm) 2007-10-11 20:34
    Także samo uważają wszyscy pozostali...
    Tylko dlaczego wy faryzejsko twierdzicie, że robicie Bogu większą chwałę:)))))))))))
    
    rozbawiony      2007-10-11 22:55

     Rozbawiony,
    
    jesteś księdzem?
    
    Pozdrowiciel      2007-10-12 09:15

     Dla zainteresowanych oto adres Papieskiej Komisji "Ecclesia Dei":
    
    Pontificia Commissione "Ecclesia Dei"
    Piazza del S. Uffizio, 11
    I - 00120 Citt? del Vaticano
    
    e-mail: eccdei@ecclsdei.va
    
    
    x. D.      2007-10-12 17:37

     Będzie ręczne sterowanie!!!
    breviarium.blogspot.com/2007/10/zapowied-przejcia-na-rczne-sterowanie.html
    
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-12 19:52

     ...nas nie lubią. Zelus 2007-10-08 21:31
    Panie Zelusie, i tak jest postęp, poprzedni proboszcz komentował to dwoma słowami - d*pa i g*wno, ale jest przynajmniej szansa, ze zgodzi sie na prywatne msze katolickie... Takie przynajmniej mam nasłuchy...
    
    WniepełnejŁączności      2007-10-12 21:46

     re: x. D. 2007-10-12 17:37
    
    Dzwonić trzy razy :)
    
    tradycja.org/ecclesiadei.png
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-12 22:43

     Bp Donald W. Trautman uroczyście promulgował dla swojej diecezji Erie takie "normy", przy których nasze, KEP-owskie jawią się jako oaza swobody...
    
    www.eriercd.org/pdf/Infob/tridentinenorms.pdf
    
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-13 09:28

     Dobra wiadomość:
    Papieska Komisja otrzymuje wiele skarg z całego świata i przygotowuje dekret wykonawczy do postanowień Motu proprio "SP". Trzeba mieć jednak cierpliwość, bowiem procedury kurialne nie są błyskawiczne...
    x. D.      2007-10-13 11:36

     Czytając posty chiałbym poprostu zapytać - a gdzie tutaj jest miejsce dla Chrystusa. Zajmujemy się tylko i wyłącznie rytem a zapominamy że mamy głosić Chrystusa, zatrzymujemy się na waśniach do swoich pasterzy a na zewnątrz czekają Ci którzy są głodni Chrystusa. Postawmy w centrum Chrystusa a nie przepisy rytualne. NOM czy Tridentina to to samo ten sam Chrystus. Jakże moze ostać się Królestwo wewnętrznie skłócone. Zastanówmy się nad tym. Dużo rozmawiamy nad łaciną jakby od tego zależało czy Chrystus przyjdzie czy nie, ale gdyby Chrystus dziś chodził po ziemi jak 2000 lat temu to w jakim języku by nauczał? łacinie? grece? polskim? angielskim? rozyjskim? włoskim? przyjdzie nam zdać relacje z władania tym co otrzymaliśmy a nie z pietyzmu kłotni wewnątrz gdy na zewnątrz łany zborza czekają gdzie wiele ludzi ginie. Gdyby ktoś mający wątpliwości zaczął systematycznie czytać te posty to straciłby wiary kto by za to odpowiadał?
    Bóg jest Miłością a nie nienawiścią
    Pozdrawiam
    
    Anaksymander      2007-10-13 16:02

     > gdyby Chrystus dziś chodził po ziemi jak 2000 lat
    > temu to w jakim języku by nauczał?
    
    Gdyby babcia miała wąsy, to by była dziadkiem. Gdyby Chrystus nie przyszedł na Ziemię 2000 lat temu, to by nas tu nie było. Nie byłoby naszej cywilizacji. Chrześcijańskiej cywilizacji.
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-13 22:03

     pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-13 22:03
    Wspaniały przykład:(((( zrozumienia tekstu i logicznego myślenia:((((( Tak typowy dla tutejszego środowiska:((((((( na szczęście marginalnego w Kościele Katolickim.
    zgorszony      2007-10-14 11:12

     @ pjo i anaksymander
    ze zacytuję klasyka:
    
    Jak wyglądałby Jezus
    Gdyby żył w naszych czasach
    Czy chodziłby w sandałach
    Czy raczej w adidasach
    Czy piłby coca-colę
    I korzystał z komputera
    Czy miałby długie włosy
    I paszport Izraela
    
    Jak nauczałby Jezus
    Gdyby żył w naszych czasach
    Czy prowadziłby odczyty
    Na śródmiejskich placach
    Czy miałby program w radiu
    Albo show w telewizji
    Czy chciałby iść do wojska
    Czy ufałby policji
    
    Jaki rodzaj śmierci
    Jezusowi by zadano
    Czy umarłby na krześle
    Czy też by go rozstrzelano
    Jaki symbol męczeństwa
    Swojego zbawcy
    Na złotych łańcuszkach
    Nosiliby wyznawcy
    
    Na każde pytanie oczekujesz odpowiedzi
    Chcesz gotowych recept, oczekujesz nadziei
    A co zrobisz, gdy rozkaz zabrzmi groźnie
    Czy będziesz protestował czy podawał gwoździe
    porys      2007-10-14 13:37

     > Postawmy w centrum Chrystusa a nie przepisy rytualne.
    
    W takim razie po co kapłan? Dlaczego nie konsekrować hurtowo hostii i nie rozdawać ich komu popadnie, opakowanych w celofan? Skoro już obecnie w USA rozdaje się do łapy każdemu, kto podejdzie, a po mszach ślubnych czy innych okolicznościowych "To" jest znajdowane pod ławkami, gdyż niektórzy z gości nie wiedzą, co się z "Tym" robi?
    breviarium.blogspot.com/2007/04/po-mszy-pom-sprawdzi-i-posprzta-w.html
    
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-14 13:44

     Re: zgorszony 2007-10-14 11:12
    
    A co ociec miał z logiki? Może spał na zajęciach?
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-14 14:02

     pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-14 13:44
    ciąg dalszy przykładów:(((( zrozumienia tekstu i logicznego myślenia:((((( Tak typowych dla tutejszego środowiska:((((((( na szczęście marginalnego w Kościele Katolickim.
    p.s. To gdzie, wg kolegi, jest miejsce dla Chrystusa jak nie w centrum?
    
    zgorszony      2007-10-14 14:32

     Tak odnośnie stawiania w Centrum Chrystusa.
    
    Proszę sobie porównać gdzie przed reformą posoborową, a gdzie po niej jest stawiane tabernakulum, w którym jest Chrystus.
    Mateuszmwroc      2007-10-14 14:38

     Drogi Panie Pjo mój dawny interlokutorze z forum najgorzej jak część uznaje się za całość. Ja w parafii mojej a nawet powiem szerzej w mojej diecezji nie spotkałem takiego przypadku o którym Pan mówi. A czy w Mszy Trydenckiej nie mogłoby hipotetycznie dojść do takiego przypadku? Co ma piernik do wiatraka. Mam wrażenie, że gdy chce się tutaj postawić Chrystusa a nie przepisy rytualne w centrum to od razu odzywają się okrzyki oburzenia. Wydaje mi się że gdy chce się tu mówić o życiu wiarą a nie o religijności opartej na prawie to od razu słyszy się głosy oburzenia. Drogi Panie Pjo Chrystus Zmartwychwstał nie został na krzyżu a więc do dzieła do głoszenia Jego miłości i radości oraz nadziei że On Jest i Kocha. Nie traćmy czasu na czcze gadanie a głośmy Chrystusa Kościół jest powszechny, misyjny a nie rytualistyczny. NOM czy Trydentina to ten sam Chrystus.
    
    pozdrawiam
    Anaksymander      2007-10-14 14:47

     > Ja w parafii mojej a nawet powiem szerzej w mojej
    > diecezji nie spotkałem takiego przypadku o którym
    > Pan mówi.
    
    No w tamtej amerykańskiej parafii też się takich przypadków pewnie nie spotyka. A te polecenia "posprzątania w ławkach" dla "szafarzy chleba" to mają tak tylko dla jaj, ewentualnie lokalny SanEpid im nakazał...
    
    Widział Pan kiedy parlament w Kigali? Pewnie nie. Wniosek: W Rwandzie nie ma parlamentu.
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-14 16:02

     Wróbelki ćwierkają, że Pallottinum przygotowuje do druku: "Ordo Missae w języku łacińskim - reprint z ostatniej wersji mszału św. Piusa V z 1962 r. Format 23x31"
    
    Ciekawe dla kogo, skoro w Polsce taka bibuła (jak zadekretowały Ich Ekscelencje) jest nikomu do niczego niepotrzebna? ;-)
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-14 18:42

     Kochani. Możemy wybrać różne sposoby patrzenia na dokument Episkopatu. Nie zmienimy jednak faktu, że powstał. Tak samo nie musimy się obawiać o motu proprio. Ono jest i będzie. Za trzy, czy więcej lat. Biskupi, jak to ktoś słusznie napisał, muszą troszczyć się, by jak w przypadku NOM nie pojawili się księża uprawiający radosną twórczość. Oczywiście w tekście KEP jest kilka sformułowań, którym zabrakło papieskich konsultacji i refleksji. Ale pamiętajmy, że w Kościele wszystko dojrzewa powoli. Szybko tylko głowy z szafotu spadają. A przecież nikt nie chce rewolucji wywoływać. Jesteśmy księżmi, katechetami, członkami parafialnych ruchów? Tłumaczmy w swoich grupach dokumenty Stolicy Apostolskiej. Zachęcajmy P.T. Proboszczów, do większą dbałość o liturgię. Zróbmy pierwszy krok w kierunku 10 ptu Wskazań KEP. Zbudujmy silną grupę zafascynowaną językiem, która pokaże innym, że owy język nie jest barierą. Kropla drąży kamień. Benedícat vos omnípotens Deus, Pater, et Fílius, et Spíritus Sanctus.
    ks. Grzegorz Ślesicki      2007-10-14 19:36

     Mateuszmwroc 2007-10-14 14:38
    To się nazywa ściemnianie. Nie ściemniać proszę!
    zgorszony      2007-10-14 20:32

     pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-14 14:02
    Dobry, i wystarczy na takich "tytanów" jak kolega:)))))))
    zgorszony      2007-10-14 20:34

     Anaksymander 2007-10-14 14:47
    Niemal zawsze w rozmowach z tutejszym środowiskiem odnoszę wrażenie, iż gdyby to byli żydzi z czasów Chrystusa - jako jedni z pierwszych krzyczeliby "Ukrzyżuj Go" (m.in. skoro dziś dla nich postawić w centrum Chrystusa oznacza problem "gdzie ma stać Tabernaculum").
    Chrystus "złamał" (wg nich) wszakże całą masę "przepisów" i "rubryk", a nade wszystko nie chciał zostać przywódcą religijnym czy politycznym i zbudować swojego królestwa. Odszedł i pozostawił coś tak nieopojętego i nieuchwytnego jak Ducha Świętego zamiast solidnej księgi z nowymi przepisami:((((:))))
    Widać, ten typ tak ma i zarówno za czasów Chrystusa musieli istnieć faryzeusze jak i za czasów współczesnych...
    zgorszony      2007-10-14 20:53

     P.S.
    
    www.papanews.it/news.asp?IdNews=3479
    x. D.      2007-10-14 21:06

     > Biskupi muszą troszczyć się...
    
    To dlaczego ci sami biskupi nie egzaminują kapłanów odprawiających NOM, gdzie aż roi się od nadużyć?
    
    Rób to, co CZERWONĄ czcionką, odmawiaj to, co CZARNĄ czcionką. Czy to aż tak skomplikowane?
    
    > Zachęcajmy P.T. Proboszczów, do większą dbałość
    > o liturgię.
    
    Dla mojego proboszcza wystarczającym wyzwaniem jest zamówienie Mszy św. i poproszenie Go o użycie Kanonu. Myli mu się, a zdezorganizowani ministranci nie wiedzą, kiedy dzwonić. Na codzień używa TYLKO i wyłącznie "dwójki". Gdyby była jeszcze krótsza ME, to by pewnie jej używał w zamian. O NADZWYCZAJNYCH świeckich szafarzach posługujacych na KAŻDEJ Mszy - nie wspomnę.
    
    > Zróbmy pierwszy krok w kierunku 10 ptu Wskazań KEP.
    
    Wrzućmy je do niszczarki.
    
    > Zbudujmy silną grupę zafascynowaną językiem,
    
    Ja nie jestem "zafascynowany" łaciną. Po prostu jestem katolikiem rytu łacińskiego i łacina w liturgii to dla mnie NORMA.
    
    Bóg zapłać za kapłańskie błogosławieństwo!
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-14 22:50

     Pan zgorszony w ostatnim swoim tekście uprawia czystą sofistykę, próbuje stworzyć wrażenie, że Panu Jezusowi podobają się reformy w Kościele Powszechnym (np wprowadzanie ministrantek, które skutecznie odstraszają młodych chłopaków, każdy wie dlaczego z autopsji) dzięki którym jest np coraz mniej powołań kapłańskich, a ci którzy walczą o powagę i godne odprawianie Mszy św. to faryzeusze, gratuluje sofistycznej akrobatyki ale sądzę, że mało osób da się na nią nabrać, bo działają tutaj ludzie uodpornieni już na takie pokrętne wywody. A co do decyzji Episkopatów który dobrze skomentował Abp Albert Malcolm Ranjith Patabendige Don, sekretarz Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów wywoła efekt odwrotny od spodziewanego przez Episkopat, dlaczego? Bo zwykli księża mają swój rozum i wyznają zasadę Polonia Semper Fidelis.
    J.      2007-10-15 07:59

     Egzaminują, przyznam, że zbyt rzadko. Wiem, do czego służą rubryki oraz nigeryki i ja się ich trzymam. Odnoszę wrażenie, jakbyś chciał udowodnić, że każdy ksiądz „posoborowy” jest niedouczonym leniem z nieważnymi i niegodziwymi święceniami. Myślisz, że mnie serce nie boli, jak widzę w mszałach wytarte od palców jedynie karty z II ME? Ale Kościół potrzebuje nie Guevarów czy Robespierrów lecz Pasterzy wiernych we WSZYSTKIM woli Stolicy Apostolskiej. Dokumenty mówią „łacina”. Zgadza się. Więc ja uczę swoich harcerzy w parafii, członków Akcji Katolickiej, uczniów. Niedługo zaczynamy z chórem. Tak, wg. NOM, ale mam nadzieje, że to zapali ludzi do większej miłości do liturgii. Ty Panie „pio” wzniecaj rewolucję. Ja próbuję iść małymi krokami, ale posuwam się naprzód. Co do wskazań KEP, wypowiedział się abp Ranjith, ma się wypowiedzieć Ecclesia Dei. Cierpliwości Bracie. +
    ks. Grzegorz Ślesicki      2007-10-15 09:17

     J. 2007-10-15 07:59
    Przypomnę koledze parę warunków "dobrej wypowiedzi":
    Nie ściemniać, nie spekulować "co autor miał na myśli", nie uprawiać demagogii, a nade wszystko pisać na temat!:))))))))))))))
    zgorszony      2007-10-15 10:07

     ks. Grzegorz Ślesicki
    To "zapalanie ludzi do większej miłości do liturgii" psu na budę się zda jeśli nie zapali się "większej miłości do Chrystusa".
    Na tym właśnie polega problem z rytualistami, że mają przestawioną w głowach hierarchię wartości i zabierają się do sprawy od d... strony.
    Jeszcze jedno podobieństwo do faryzezuszy:
    Mt 23,25-26 "Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo dbacie o czystość zewnętrznej strony kubka i misy, a wewnątrz pełne są zdzierstwa i niepowściągliwości. Faryzeuszu ślepy! Oczyść wpierw wnętrze kubka, żeby i zewnętrzna jego strona stała się czysta."
    zgorszony      2007-10-15 10:16

     > Egzaminują, przyznam, że zbyt rzadko.
    
    Rozmowa z moim proboszczem podczas wizyty kolędowej:
    - Księże Proboszczu, dlaczego w naszym kościele nie używa się welonu do kielicha (IGMR 118)?
    - Bo nie.
    - Ale przepisy wymagają!
    - Widocznie są złe.
    
    Podobnie wyglądała rozmowa w sprawie nieprzestrzegania przepisów o głębokim pokłonie w Credo (proboszcz: nie kłaniam się, gdyż jest to gest bardzo trudny) oraz o nadużywaniu nadzwyczajnych świeckich szafarzy na każdej Mszy świętej (proboszcz: ale o co panu chodzi? przecież biskup kazał!)
    
    Więc w to "egzaminowanie" niezbyt wierzę.
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-15 10:55

     > Wiem, do czego służą rubryki oraz nigeryki i ja
    > się ich trzymam.
    
    Cieszy mnie to niezmiernie. Ciekaw jestem, czy tłumaczy Ksiądz swoim konfratrom, na czym polega ZŁO ignorowania rubryk i nigryk, o czym pisał choćby Jan Paweł II w encyklice Ecclesia de Eucharistia N. 52
    
    > Odnoszę wrażenie, jakbyś chciał udowodnić, że
    > każdy ksiądz „posoborowy”
    
    Gwoli wyjaśnienia - autorami określenia "Kościół posoborowy" nie są przebrzydli tradycjonaliści, tylko obecna hierarchia, która chce się najwyraźniej odciąć od nauczania katolickiego.
    
    > jest niedouczonym leniem z niegodziwymi święceniami.
    
    "Każdy" to gruba przesada. Ale muszę stwierdzić, że bardzo wielu kapłanów w dzisiejszych czasach zamuje się tym, czym się nie powinna zajmować (np. biznesem, rozrywką, szukaniem wygód, itp.), a nie zajmuje się tym, czym powinna się zajmować (częstym spowiadaniem, modlitwą za swój lud, pobożną liturgią, formacją duchową, homiletyką...)
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-15 11:11

     > Myślisz, że mnie serce nie boli, jak widzę w
    > mszałach wytarte od palców jedynie karty z II ME?
    
    A czy zwracał Ksiądz kiedy uwagę swoim konfratrom na ten fakt? Napominał ich po bratersku? Jak reagowali? Kapłaństwo jest ślubem zawartym z Chrystusem, z Kościołem. Każda osoba, która kogoś bardzo kocha, podczas spotkania z ukochanym nie zerka na zegarek i nie stara się skrócić spotkania tak jak się to tylko da. A niestety nasi kapłani niejednokrotnie sprawiają takie wrażenie, jakby się gdzieś spieszyli. Jakby ta dodatkowa minuta poświęcona Panu Bogu ich parzyła... Dlaczego?
    
    > Ale Kościół potrzebuje nie Guevarów czy Robespierrów
    
    Domaganie się ŚCISŁEGO PRZESTRZEGANIA OBOWIĄZUJĄCEGO PRAWA nazywa Ksiądz REWOLUCJONIZMEM? W takim razie głównym rewolucjonistą był Jan Paweł II. Ochoczo stanę z Nim w jednym szeregu.
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-15 11:16

     > Dokumenty mówią „łacina”. Zgadza się. Więc ja uczę
    > swoich harcerzy w parafii, członków Akcji
    > Katolickiej, uczniów.
    
    Ależ te dokumenty ZAWSZE "mówiły: łacina". Dlaczego potrzeba było zmiany na Stolicy Piotrowej, aby łaskawie zaczęto to zauważać? Dlaczego dopiero dzisiaj różni potakiewicze ustawiają się do wiatru mówiąc (jak w znanej komedii), że "przecież zawsze byli za oszczędzaniem"? Ci sami, którzy jeszcze wczoraj szczuli swoch wiernych na "naszych braci pokłóconych", dzisiaj "nagle" chcą się z nimi spotykac i rozmawiać? Oportunizm czystej wody, aż się niedobrze robi...
    
    To chwalebne, co robi Ksiądz Dobrodziej i obiecuję modlitwę w Księdza intencji, ale miałbym do Księdza prośbę o "zarażanie" tą "mentalnością" swoich konfratrów. Bo bez Was, kapłanów, my nie jesteśmy w stanie zrobić nic. My możemy jedynie modlić się i czekać na cud. WY możecie DZIAŁAĆ i DAWAĆ dobry przykład.
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-15 11:23

     Re: Zgorszony
    
    W psychologii jest taki fajny termin projekcja, jak zauważyłem, owa projekcja występuje u każdego człowieka, Panie zgorszony proszę się zastanowić czy te oskarżenia nie są w gruncie rzeczy wypieraniem własnych znienawidzonych cech na innych? Piszę o tym, bo nie życzę sobie aby nazywał mnie Pan faryzeuszem.
    Marek      2007-10-15 12:59

     Tak wlasnie myslalem ... faryzeizm. Dostaliscie Msze po Lacinie (nie wiem na co ona komu, ale juz jak jest to niech bedzie), 1:0 dla was. Teraz zajmujecie sie nic nie wartymi "wielkimi" problemami, a wiec kolorem szat, czy na kielichu cos jest czy tego nie ma (tu jak zwykle bryluje nasz guru Pan Pjo). Prosilbym was o jedno, zamiast  [ intelektualnie na tym forum pokazcie wlasnym zyciem, ze jestescie chrzescijanami, bo tak naprawde tylko to jest istnotne, chyba (jak mi zaraz powie nasze guru Pan Pjo) sie myle ...
    bardzo antytradycjonalista      2007-10-16 15:23

     hoho nerwy już zaczynają puszczać co poniektórym "posoborowcom"
    MSG      2007-10-16 21:10

    
    Milorad      2007-10-16 21:56

     bardzo antytradycjonalista 2007-10-16 15:23
    
    A skad Pan wie, ze chrzescianami nie jestesmy? Czy dostal Pan jakies specjalne "dary" (jak np. duchacze)i czyta w naszych duszach i myslach?
    A. Hukiewicz      2007-10-16 22:10

     A tak z ciekawosci: co takiego napisał ten Milorad, że go trzeba bylo wymoderowac na 100%?
    
    I co takiego wycięto antytradycjonaliscie? Wogole, jak iwdze te nozyczki, to mi sie przypomina cenzura moich prywatnych listow, gdy bylem internowany po grudniu `80.
    
    Michal Pienkosz
    Michal Pienkosz      2007-10-17 00:10

     Reakcyjna hydra podnosi łeb :-)
    breviarium.blogspot.com/2007/10/ks-mundek-blake-o-zmianach-posoborowych.html
    
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-17 00:12

     Re: MSG 2007-10-16 21:10
    
    Niektórym nerwy, innym zwieracze :-) Miejmy nadzieję, że ręczne sterowanie już wkrótce zacznie działać. I módlmy się za Ojca Świętego.
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-17 00:15

     A mnie ks. Proboszcz wygwizgał, nawet nie chciał się spotkać w sprawie Mszy katolickiej... Panie! I tak jest za dużo mszy, a pan chce jeszcze jedną! Kto na to przyjdzie! Nie ma mowy...
    To streszczenie rozmowy telefonicznej, do spotkania nie doszło, ponieważ ks. Proboszcz jest zbyt zajęty.
    Parafianin z Koła (Warszawa)      2007-10-17 00:36

     www.rmissio.pl/mszal.htm
    Fajne jest to: ...zakończmy te rozważania słowami Wielkiego Jana Pawła II, papieża, teologa, duszpasterza i PROROKA...
    
    Mamy nowego proroka?
    
    
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-17 18:04

     Bardzo ubawił mnie artykuł kapłana z koinonii św. Pawła który przeczytałem na:www.rmissio.pl.
    Tenże kapłan chyba bardzo się lęka Tradycji i modlitw tradycyjnego Mszału.Chociaż mam nadzieję że się mylę.W każdym bądź razie jedno "Ave Maria" za tego księdza.
    Major      2007-10-17 19:57

     " www.rmissio.pl/mszal.htm "
    
    Aż niemiło jest czytać takie pełne przekłamań teksty.
    Mateuszmwroc      2007-10-17 20:58

     >>www.rmissio.pl/mszal.htm
    
    O żesz...
    
    Poważnie: czytając ten bełkot nareszcie do końca zrozumiałem tradycjonalistów i to czego się obawiają. Jesli autor tekstu jest księdzem to... brak mi słów. I rozumiem dlaczego niektórzy mówią o "herezji wojtylianizmu".
    
    Niesamowite, gdyby nie to gdzie ten tekst jest umieszczony, to pomyślałbym że jakiś sedek przysiadł pół nocy i spłodził parodię "modernistów". Ale to niestety nie jest parodia...
    Jer      2007-10-17 21:28

     www.rmissio.pl/3elementy.htm
    
    KErygma (kerygmat): Ogłaszanie Jezusa umarłego, zmartwychwstałego i uwielbionego, Zbawicielem, Panem i Mesjaszem.
    
    KArisma (charyzmat): Ewangelizowanie z mocą Ducha Świętego, poprzez charyzmaty naturalne (talenty i zwyczajna służba człowiekowi z radością i miłością) oraz nadnaturalne, posługę uwalniania i czyny mocy.
    
    KOinonia (wspólnota): Powstawanie zewangelizowanych wspólnot, w których żyje się miłością, jako pełnych zaangażowania wspólnot ewangelizacyjnych, świadczących o tym, że Królestwo Boże jest pośród nas.
    
    Sekret jest kręgosłupem, utrzymującym, scalającym i kierującym wszystkimi elementami, które składają się na program formacji. Każdy jeden z trzech elementów Programu Redemptoris Missio posiada swoją wartość. Każdy jeden wspiera ewangelizację. Jednak dopiero ZJEDNOCZONE, posiadają wielką moc.
    
    www.rmissio.pl/graf/kekakod.gif
    ----
    
    Czy ktoś z PT czytelników wie może o co chodzi w powyższym bełkocie?
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-17 21:53

     www.rmissio.pl/pepsi.htm
    
    PROGRAM "PEPSI"
    
    PErmanentny / Progresywny / Systematyczny / Integralny
    
    a. PErmanentny (posiada dwa warianty)
    1. Szkoły stacjonarne
    2. Ekipy wędrowne
    
    b. Progresywny ( dwa poziomy)
    1. Szkoła Ewangelizacji w trzech etapach (...)
     Etap uzupełniający: pomoce aby formować ewangelizatorów (formacja formatorów ewangelizatorów)
    2. SIR (Seminary International RM)
     Aby formować formatorów formatorów ewangelizatorów = dyrektorów SNE.
    
    ---------
    
    Wygląda na to, że to jakaś mutacja neokatechumenatu. Nawet kikokrzyż z cherubinami na trójnogu się wala po prezbiterium
    
    www.rmissio.pl/foto/1/peregrynacja10.jpg
    
    Miski mające robić za cyboria też jakiemuś burkowi spod budy zabrali...
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-17 21:58

     O, comiesięczny "ketoprom" dla chętnych:
    
    www.rmissio.pl/sakrnamchorych.htm
    
    Raz w miesiącu w naszej Wspólnocie przeżywamy Eucharystię z Sakramentem Namaszczenia Chorych. Modlimy się za chorych, prosząc, aby Pan nawiedził i umocnił ich Swoim świętym namaszczeniem, udzielając łaski zdrowia duszy i ciała.
    
    Najbliższa Eucharystia z Sakramentem Namaszczenia Chorych:
    
    28.10.2007
    
    ---
    
    Co tam jakieś bzdety z Kodeksu Prawa Kanonicznego zabraniające nadmiernego powtarzania tego sakramentu... My przecież wiemy lepiej...
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-17 22:28

     Rekolekcje dla narzeczonych polegające na macaniu monstrancji:
    
    sne.bielsko.pl/index.php?selected_category=111&start=10
    
    To też "Szkoła Nowej Ewangelizacji" rodem z Kielc.
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-17 22:45

     Pan pjo (czy to moderator?) napisał w odpowiedzi na moje zapytanie dot. niejakiego milorada:
    
    Reakcyjna hydra podnosi łeb :-)
     breviarium.blogspot.com/2007/10/ks-mundek-blake-o-zmianach-posoborowych.html
    
    Zapoznalem sie z zawartoscia pod ww. adresem i nie znalazem tam niczego, co byloby przeciw katolickiej ortodoksji, chyba, ze sa jakies dwie ortodoskje: tradycyjna i "posoborowa". I pytanie moze trudne dla wlascicieli fidelitas.pl: zauwazylem dzis na Panstwa stronie link do ewanangelia.com prowadzonego przez sekte zielonoswiatkowcow. Teraz jeszcz dodam, ze 2 dni temu, po polnocy, byl na pzstwa stronie link do strony z wrozbami karcianymi itp. Co to m znaczyc, zwlaszcza w sytuacji gdy tradycjonalistycznego ksiedza zdaj sie nazywac reakcjonistyczna hydra, ale linki do jawnie demoniczncyh tresci pozostaja nietkniete?
    
    Michal Pienkosz
    
    Do wiadomosci: inne osoby zwiazane z ruchem na rzecz Tradycji i mszy Trydenckiej.
    Michal Pienkosz      2007-10-18 10:39

     > Zapoznalem sie z zawartoscia pod ww. adresem i nie znalazem tam niczego,
    > co byloby przeciw katolickiej ortodoksji
    
    Proszę Pana, bo dla mnie określenie kogoś mianem "reakcyjnej hydry" to KOMPLEMENT, a nie obelga! Chciałbym, aby takich kapłanów było jak najwięcej, również w Polsce! Zachęcam do lektury innych wpisów naszego bloga.
    
    Co się tyczy reklam "google" na portalu Fidelitas - to już pytanie do właściciela serwisu. Ja je po prostu zablokowałem u siebie w przeglądarce i nigdzie, na żadnej stronie mi się nie wyświetlają.
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-18 14:07

     A wiec Pan jest moderatorem. Milo mi! Napisał Pan: Proszę Pana, bo dla mnie określenie kogoś mianem "reakcyjnej hydry" to KOMPLEMENT, a nie obelga! Chciałbym, aby takich kapłanów było jak najwięcej, również w Polsce! Zachęcam do lektury innych wpisów naszego bloga.
    
    Wiec dlaczego usunał Pan wypowiedz reakcyjnej hydry - milorada? Czy Pan moderuje na zasadzie selekcji negatywnej (ortodoksja do kosza, szambo i śmieci - na świecznik)?
    
     Co się tyczy reklam "google" na portalu Fidelitas[..]
    Tu nie chodzi o banery, ale o stale wyświetlające sie linki do sfer - nazwijmy po imieniu - kloaczych. Teraz znowu pojawil sie link do TAROTA!!!
    
    Ale skoro fidelitas rzadzi sie selekcja negatywna zamieszczanych tresci, to moze poprosilby Pan wlaściciela serwisu o dodanie linkow do pornografii jakiejs lozy masonow? Bedzie komplementarniei ... "tradycjniej"
    Panska niefrasobiliwosc co najmniej dziwna
    M. Pienkosz
    Michal Pienkosz      2007-10-18 18:56

     Szanowny Panie,
    
    Nie jestem żadnym moderatorem i nie mam żadnego wpływu na wygląd, treść, sposób działania, wyświetlane reklamy etc. serwisu Fidelitas. Nie wiem, skąd to Panu przyszo do głowy?
    
    Widocznie właściciel strony z braku innych metod finansowania zgodził się na wyświetlanie na tejże stronie reklam Google - jego decyzja i jemu proszę w tej sprawie gitarę zawracać. Jak już wspominałem - najlepsze wyjście to zablokować sobie wyświetlanie reklam Google w swojej przeglądarce i tyle. Podaję stosowną regułkę do filtra:
    *.googlesyndication.com/pagead/*
    
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-18 20:48

     Jak donoszą życzliwi ludzie, w Diecezjalnym Seminarium Duchownym w S., "zarząd" podjął decyzję iż WSZYSCY kończący to seminarium MUSZĄ nauczyć się odprawiania Mszy trydenckiej. Nauka ministrantury będzie już na pierwszym roku.
    
    Przy okazji dowiedziałem się iż klerycy uczą się celebracji z filmów potajemnie nagrywanych w kaplicach FSSPX :-)
    
    Kochani Księża, zamówcie sobie płytki instruktażowe z FSSPX - są bardzo solidnie przygotowane, wszystko jest elegancko wytłumaczone i nauka pójdzie sprawniej!
    
    :-)
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-19 18:50

     Re Jer 2007-10-17 21:28
    "czytając ten bełkot nareszcie do końca zrozumiałem tradycjonalistów i to czego się obawiają. Jesli autor tekstu jest księdzem to... brak mi słów. I rozumiem dlaczego niektórzy mówią o "herezji wojtylianizmu". "
    
    Musisz pamiętać o tym, że Jan Paweł II mianował na bardzo ważne stanowisko prefekta Kongregacji Nauki Wiary Josepha Ratzingera, znając jego poglądy, musisz pamiętać również o tym, że nadając mu funkcję dziekana Kolegium Kardynalskiego namaścił go niejako na swego następcę, musisz również pamiętać o tym, że Jan Paweł II nie cieszył się tak wielkim autorytetem wśród hierarchów pomimo obiegowej opinii jak Benedykt XVI (zwany nie bez powodu intelektualistą) sądzę że Jan Paweł II wiedział, że to nie jemu będzie dane wprowadzić obecną przełomową reformę ponieważ jego decyzja zostałaby odrzucona dużo łatwiej przez liberalnych biskupów niż decyzja niemieckiego papieża.
    J.      2007-10-20 14:50

     Najśmieszniejszy jest p. 10. Przecież Watykan kilka razy już przypominał o konieczności odprawiania mszy (choć nowej) po łacinie.
    Niechęć do łąciny bierze się z dwóch rzeczy – 1.z nieuctwa i 2. z wygodnictwa. W sumie 7 grzech główny.
    organik      2007-10-20 21:59

     W całej tej sprawie ważne jest:
    1) Zachowanie wierności tekstom oryginalnym
    2) Msza po łacinie
    3) Komunikatywność i realia
    4) Posłuszeństwo
    Najważniejsze ze wszystkiego jest zachowanie wierności treści oryginałów. Zmiany posoborowe wprowadziły drastyczne odejścia od tekstów źródłowych. Zmiany te, niestety, były kontynuowane m.in. przez Wojtyłę-papieża.
    My, Polacy nie jesteśmy, niestety, narodem chrześcijańskim tak, jak wskazują na to "statystyki", bo inaczej nie przyjelibyśmy tych wszystkich "wygodnych i nowoczesnych" nowinek. To wszystko zakrawa na realia "Awansu" Redlińskiego, gdzie postęp i zakłamanie są synonimami tej samej PUSTKI narodu polskiego, który jeszcze raz w wyborach to potwierdza.
    Łacina nie jest w/g mnie potrzebna, ale polskie WIERNE tłumaczenie ORYGINAŁÓW - TAK.
    Wojtyła potrafił ekskomunikować Lefebvre`a za brak posłuszeństwa, ale dzisiejsza władza kościelna nie potrafi zająć ZDECYDOWANEGO stanowiska w tak ewidentnym przykładzie niesubordynacji.
    MkS      2007-10-22 08:05

     bardzo antytradycjonalista 2007-10-16 15:23
    Nie będę się wypowiadał na temat pańskich innowierczych "mądrości", ale przyznam, że pański nick mnie rozbawił do łez. Sam chętnie nazwał bym się "wielce antyjanopawłodrugista".
    Niedzwiedz Litwin      2007-10-22 12:17

     organik 2007-10-20 21:59
    
    .
     Niechęć do łąciny bierze się z dwóch rzeczy – 1.z nieuctwa i 2. z wygodnictwa. W sumie 7 grzech główny.
    -Tak? A to Pan badania przeprowadzał w tej sprawie? Pan to chyba z UPRu, na wszystko zna właściwą politycznie odpowiedź. Tyle, że zapomniał Pan o jednej możliwości, niechęć do łaciny może się brać z nienawiści do Kościoła katolickiego i jego świetności z przed kilkudziesięciu lat. Ale gdzie tam, to mało prawdopodobne, no nie?
    Niedzwiedz Litwin      2007-10-22 12:23

     - realia "Awansu" Redlińskiego, gdzie postęp i zakłamanie są synonimami tej samej PUSTKI narodu polskiego, który jeszcze raz w wyborach to potwierdza.
    
    Nic dodać, nic ująć. A ten film oglądnąłem w tym roku po raz pierwszy u kolegi na video - rewelacja. Nie dziwię się, że nie jest on puszczany w TVP zbyt często...
    Robert      2007-10-23 11:46

     Niedźwiedziowi Litwinowi w odpowiedzi
    
    1. nie sięgałem aż tak daleko
    2. na ogół bardziej wierzę w głupotę lub lenistwo, niż w złą wolę (choć może niesłusznie)
    3. przeszłości bym mimo wszystko nie idealizował
    laudamus veteres, sed nostros vivimus annis
    4. na koniec pozwalam sobie zauważyć, że posługiwanie się łaciną mimo wszystko jest bardziej wymagające
    
    organik,
    też w pewnym, sensie Litwin, choć może nie koniecznie niedźwiedź
    organik      2007-10-25 23:53

     jeszcze Nidźwiedziowi Litwnowi w odpowiedzi
    
    co do politycznej poprawności to jestem zdumiony taką oceną mojej wypowiedzi – zawsze myślałem, że jestem raczej niepoprawny politycznie
    
    a z tym UPR to ciekawa uwaga
    i też nie rozumiem skąd
    
    organik
    jak poprzednio
    organik      2007-10-25 23:56

     organik 2007-10-25 23:56
    Ano bo tam(w UPR) mnogo od róznej maści mędrców typu: "ą", "ę", "chę", tudzież: "sądzę", "moim zdaniem".
    Poza tym niedźwiedź zawsze wszystko wie najlepiej.
    Niedzwiedz Litwin      2007-10-26 17:04

     Czyżby episkopat przyłączał się do rebelii?
    
    katolicy.net/news.php?readmore=39
    ekort      2007-11-06 20:05

     W Mszy św. sprawowanej w rycie trydenckim uczestniczę od kilku już lat. I robię to coraz bardziej przekonany, że ta forma liturgii pozwala na wyzwolenie we mnie osobiście, a więc daje szansę na to samo i innym, większej żarliwości ducha i trwałości przy Kościele Rzymskim. Niestety ze zdumieniem obserwuję, ja katolik, poczynania polskiego Episkopatu. Zadziwia mnie dziwna opieszałość w zastosowaniu się do decyzji Paoieża Benedykta XVI oraz uparte trwanie w czasie przeszłym - jakby czas zatrzymał się na nieodżałowanym Janie Pawle II. A przecież Kościół Powszechny miał wielu papieży i z Bożej Woli mieć będzie wielu następnych. W mojej osobistej opinii - być może błądzę - polscy hierarchowie zatracili (przynajmniej częściowo) ducha wspólnoty Kościoła - jednego, powszechnego i apostolskiego, na rzecz kościoła partykularnego. Co gorsza, do takich postaw mimo woli skłaniają wiernych. Bóg w swojej dobroci i miłosierdziu niech nie osądza mojej oceny ale pozwoli mi dotrzeć do Prawdy. Deo gratias!
    Amos      2008-01-15 21:17


Masz wiadomość???

Masz ciekawą wiadomość, pomysł na ankietę lub link do intersującego tekstu?
Chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami fidelitas.pl...

Internetowy Serwis Fidelitas.pl - Religia * Kultura * Społeczeństwo

© Fidelitas.pl 2003-2011; Webdesign © Włodzimierz Operacz

AMDG & BVMH