"Ks. prof. Stanisław Czerwik, wiceprzewodniczący komisji ds. kultu bożego i dyscypliny sakramentów Komisji Episkopatu Polski nie dziwi się, że młodzież garnie się do mszy, w której uczestniczyli jej dziadkowie" - napisał "Dziennik Łódzki"
Łódź jako jedno z pierwszych miast w Polsce zafascynowało się mszą w starym, przedsoborowym rycie.
Ksiądz Franciszek Semik, zarządzający najstarszym łódzkim kościołem pod wezwaniem świętego Józefa przy ul. Ogrodowej, zaprosił do siebie wszystkich, którzy chcą uczestniczyć w mszy trydenckiej. Rozpocznie się w najbliższą niedzielę o godz. 20.30, a następne 11 i 25 listopada. Mszy przewodniczyć będą na razie kapłani z innych diecezji, ale już w grudniu przy ołtarzu stanąć ma pierwszy ksiądz z diecezji łódzkiej i odprawiać co niedziela. Skupiająca mężczyzn tradycjonalistów Kongregacja Straży Honorowej Baldachimiarzy poprosiła o przewodniczenie starej mszy ks. dra Marka Kaczmarka, dyrektora Studium Duchowości Chrześcijańskiej w łódzkim Instytucie Teologicznym. Duchowny przywdzieje zabytkowy, haftowany ornat. Obecnie uczy się pilnie odprawiania według zasad skodyfikowanych kilka wieków temu na soborze trydenckim.
- Opanowanie mszy trydenckiej jest trudne i wymaga duchowego zaangażowania zarówno od kapłana, jak i wiernych - zaznacza ks. dr Marek Kaczmarek.- Ksiądz poradzić sobie musi ze starym łacińskim mszałem, który znacznie różni się od powszechnie używanego w kościołach. Opanować trzeba mnóstwo rytualnych gestów, które często są nie do zauważenia przez wiernych.
Ksiądz Franciszek Semik, gospodarz parafii, robił wczoraj przegląd czterdziestu ponadstuletnich, neobarokowych ornatów z adamaszku. Sztuka po sztuce wyciągał je z pokoju - szafy na plebanii. Niektóre szaty ważą ponad 15 kilo, są wyszywane złotem, mają mosiężne klamry. W swoim rejestrze rarytasy z szafy księdza Franciszka ma wojewódzki konserwator zabytków.
- Nie były używane prawie pół wieku - zaznacza ks. proboszcz Franciszek. - Są w dobrym stanie, w szafie zainstalowałem środek na mole, a teraz przewietrzą się trochę.
Jest się dla kogo przygotowywać. Pierwsze w naszym regionie nabożeństwo zostało odprawione 30 września w łódzkim kościele Zesłania Ducha Świętego. Przed ołtarzem zgromadziło się ponad 300 wiernych. Zdecydowana większość miała mniej niż 40 lat. Wytrwali, chociaż musieli modlić się prawie dwa razy dłużej. - W starej mszy urzeka mnie jej dostojeństwo. Mam wrażenie wchodzenia w świat nadprzyrodzony - tłumaczy Marzena Zawodzińska, 35- letnia polonistka z Pabianic. - Podczas nowoczesnej trudno się skupić, często nie myśli się o Panu Bogu.
Pabianiczanka niecierpliwie czekała na papieski indult. Kiedy wiosną pojawiły się plany przywrócenia tradycyjnej mszy, w internecie wylicytowała mszalik z 1936 roku.
26-letniemu Radosławowi Świstkowi, prawnikowi z Łodzi, podoba się, że liturgia w starym rycie nie jest banalizowana, a ksiądz występuje na równi z wiernymi. - Wszyscy modlą się do Boga zwróceni w jednym kierunku - podkreśla Radosław Świstek. - Przed rozpoczęciem mszy kapłan pochyla się głęboko i odmawia psalm pokutny. Komunia święta przyjmowana jest w pozycji klęczącej, a ksiądz oprócz podania wiernemu hostii do ust kreśli z namaszczeniem nad jego głową znak krzyża.
Ks. prof. Stanisław Czerwik, wiceprzewodniczący komisji ds. kultu bożego i dyscypliny sakramentów Komisji Episkopatu Polski nie dziwi się, że młodzież garnie się do mszy, w której uczestniczyli jej dziadkowie.
Magdalena Hodak - Dziennik Łódzki
Komentarze odzwierciedlają TYLKO i WYŁĄCZNIE opinie komentatorów.
Publikowane komentarze świadczą o wolności debaty, a nie o całkowitej zgodności ich treści z opinią redakcji.
Serwis fidelitas.pl jest przedsięwzięciem całkowicie prywatnym. Publikowane tu materiały nie są miarodajnym odzwierciedleniem stanowisk żadnych środowisk, organizacji czy instytucji.
Inne wytłumaczenie jest następujące:
Po pierwsze - gra organista z innego kościoła (a więc ma ograniczenia czasowe, ostatnia Msza o 19) bo ci z św. Józefa dopiero się przygotowują.
Po drugie - celebrują kapłani z innych miast (Wawa, Kraków, Kalisz, Poznań) bo kapłan z Łodzi potrzebuje dwa miesiące przygotowania.
Po trzecie – od grudnia w związku z rozwiązaniem problemów z organistą Msze mają być o 19:00 a od stycznia w związku z „gotowością” kapłana z Łodzi Msze maja być o 13:00.
Podnosząc meritum stwierdzić trzeba iż jest inne wyjaśnienie. AMEN
Jasiu z 3 ławy.... 2007-11-07 18:23
Eochaid 2007-11-02 12:59
No wlasnie - ta pozna pora. To jest raczej po to aby zniechecic ludzi do uszestnictwa we Mszy Wszechczasow. Jakie jest na to inne wytlumaczenie?
A. Hukiewicz 2007-11-06 13:18
Ad.: P.
Superkrótko: 30 IX – w kośc. P. Ducha Św. – odprawił o. Stępowski (od św. Benona) przy nowym ołtarzu. Kazanie, od pulpitu (problemy z amboną?) wygłosił celebrans, wcześniej słowo wstępne proboszcza. Było ponoć ok. 300 osób (naliczyłem ok. 200). Wiele osób - pierwszorazowych, ale starali się gorliwie (choć czasem niezupełnie prawidłowo) uczestniczyć.
28 X 2007 u Św. Józefa na Ogrodowej – uroczysta z aspersją i liczną asystą, przy starym ołtarzu. Kazanie - z ambony. Godny uwagi był m. in. zabytkowy ornat celebransa, których w kościele św. Józefa ponoć wiele. Mniej osób niż „na Placu Wolności” ale więcej wiedziało jak uczestniczyć (przy komunii niektórzy jakby zrazu chcieli ustawić się „środkiem kościoła”). Relacje i zdjęcia dostępne m. in. na Sanctus.pl i lodz.tradycja.org. Kolejne Msze zaplanowane, ale ich regularność zależeć będzie też od frekwencji. Późna pora niech nie będzie przeszkodą, to może godzina kiedyś "odmłodnieje"!
Eochaid 2007-11-02 12:59
Bardzo proszę kogoś z uczestników Mszy Świętych w Łodzi o krótką relację. Chciałbym się też w bliskim czasie wybrać. Pozdrawiam.
P. 2007-11-01 21:10
A Panowie jakie macie osiągnięcia? Łatwo jest oceniać działania innych, zwłaszcza jak się ich nie zna. Kiedy trzy i pół roku temu zaczęłam współpracę z Baldachimiarzami w staraniach o indult, zorganizowali kilka spotkań, konferencję o Mszy w KRR, a następnie Mszę w kościele w Łagiewnikach. Na Fidelitas można znaleźć moją relację z tych działań. Po Mszy odbyło się spotkanie, w którym uczestniczyli goście z Poznania i Warszawy. Zorganizowali też spotkanie podczas pielgrzymki do Częstochowy w 2005 roku. Utrzymują kontakt z Una Voce... Może dla niektórych to mało, ale przy trudnościach, jakie napotykamy na każdym kroku, mówienie, iż Baldachimiarze nie mają żadnych osiągnięć, jest co najmniej niesprawiedliwe.
A sama Msza w Kościele przy Ogrodowej, ściągnięcie księdza z Kalisza, przygotowanie ministrantów to nic?
Marzena Z. 2007-10-29 12:08
POLAK 2007-10-28 22:41
No właśnie, a "po owocach ich poznacie"... :(((((((
aleafera 2007-10-29 08:30
Re: Zenon_S
Dziekuję za link.
W tym akurat się zgadzamy.
Baldachimiarze -
jako calość -
nie mają zadnych osiągnięć.
Ponieważ wstawianie dłuższych wpisów na Fidelitasie jest niesamowitym wyczynem edytorskim – dlatego pozwoliłem sobie wkleić odpowiedź na forum KRZYŻ:
forum.krzyz.ota.pl/index.php?topic=1791.45
Zenon_S 2007-10-28 14:08
Ale nazwa bardzo dostojna - może też żałożymy jakieś bractwo?
" Skupiająca mężczyzn tradycjonalistów Kongregacja Straży Honorowej Baldachimiarzy "
A jakie to KONKRETNIE osiągnięcia
ma owa kongregacja ?
POLAK 2007-10-26 22:58
No no ...
organik 2007-10-26 22:24
To miło, że Dziennik Łódzki napisał artykuł, który nie straszy Mszą Trydencką, a zachęca Łodzian do udziału w niej.
\"W starej mszy urzeka mnie jej dostojeństwo. Mam wrażenie wchodzenia w świat nadprzyrodzony ... podczas nowoczesnej trudno się skupić, często nie myśli się o Panu Bogu\" - dokładnie tak!!!
Tomek83 2007-10-26 20:34
"Mam wrażenie wchodzenia w świat nadprzyrodzony - tłumaczy Marzena Zawodzińska, 35- letnia polonistka z Pabianic. - Podczas nowoczesnej trudno się skupić, często nie myśli się o Panu Bogu."
Bo to jest święta prawda!!!
Ania 2007-10-26 19:15
Co za bzdury... Mszy trydenckiej się nie "przewodniczy". Się ją po prostu celebruje!
"Mam wrażenie wchodzenia w świat nadprzyrodzony - tłumaczy Marzena Zawodzińska, 35- letnia polonistka z Pabianic. - Podczas nowoczesnej trudno się skupić, często nie myśli się o Panu Bogu."
Bo to jest święta prawda!!!
Ania 2007-10-26 19:15
To miło, że Dziennik Łódzki napisał artykuł, który nie straszy Mszą Trydencką, a zachęca Łodzian do udziału w niej.
\"W starej mszy urzeka mnie jej dostojeństwo. Mam wrażenie wchodzenia w świat nadprzyrodzony ... podczas nowoczesnej trudno się skupić, często nie myśli się o Panu Bogu\" - dokładnie tak!!!
Tomek83 2007-10-26 20:34
No no ...
organik 2007-10-26 22:24
" Skupiająca mężczyzn tradycjonalistów Kongregacja Straży Honorowej Baldachimiarzy "
A jakie to KONKRETNIE osiągnięcia
ma owa kongregacja ?
POLAK 2007-10-26 22:58
Ale nazwa bardzo dostojna - może też żałożymy jakieś bractwo?
Ponieważ wstawianie dłuższych wpisów na Fidelitasie jest niesamowitym wyczynem edytorskim – dlatego pozwoliłem sobie wkleić odpowiedź na forum KRZYŻ:
forum.krzyz.ota.pl/index.php?topic=1791.45
Baldachimiarze -
jako calość -
nie mają zadnych osiągnięć.
POLAK 2007-10-28 22:41
POLAK 2007-10-28 22:41
No właśnie, a "po owocach ich poznacie"... :(((((((
aleafera 2007-10-29 08:30
A Panowie jakie macie osiągnięcia? Łatwo jest oceniać działania innych, zwłaszcza jak się ich nie zna. Kiedy trzy i pół roku temu zaczęłam współpracę z Baldachimiarzami w staraniach o indult, zorganizowali kilka spotkań, konferencję o Mszy w KRR, a następnie Mszę w kościele w Łagiewnikach. Na Fidelitas można znaleźć moją relację z tych działań. Po Mszy odbyło się spotkanie, w którym uczestniczyli goście z Poznania i Warszawy. Zorganizowali też spotkanie podczas pielgrzymki do Częstochowy w 2005 roku. Utrzymują kontakt z Una Voce... Może dla niektórych to mało, ale przy trudnościach, jakie napotykamy na każdym kroku, mówienie, iż Baldachimiarze nie mają żadnych osiągnięć, jest co najmniej niesprawiedliwe.
A sama Msza w Kościele przy Ogrodowej, ściągnięcie księdza z Kalisza, przygotowanie ministrantów to nic?
Marzena Z. 2007-10-29 12:08
Bardzo proszę kogoś z uczestników Mszy Świętych w Łodzi o krótką relację. Chciałbym się też w bliskim czasie wybrać. Pozdrawiam.
P. 2007-11-01 21:10
Ad.: P.
Superkrótko: 30 IX – w kośc. P. Ducha Św. – odprawił o. Stępowski (od św. Benona) przy nowym ołtarzu. Kazanie, od pulpitu (problemy z amboną?) wygłosił celebrans, wcześniej słowo wstępne proboszcza. Było ponoć ok. 300 osób (naliczyłem ok. 200). Wiele osób - pierwszorazowych, ale starali się gorliwie (choć czasem niezupełnie prawidłowo) uczestniczyć.
28 X 2007 u Św. Józefa na Ogrodowej – uroczysta z aspersją i liczną asystą, przy starym ołtarzu. Kazanie - z ambony. Godny uwagi był m. in. zabytkowy ornat celebransa, których w kościele św. Józefa ponoć wiele. Mniej osób niż „na Placu Wolności” ale więcej wiedziało jak uczestniczyć (przy komunii niektórzy jakby zrazu chcieli ustawić się „środkiem kościoła”). Relacje i zdjęcia dostępne m. in. na Sanctus.pl i lodz.tradycja.org. Kolejne Msze zaplanowane, ale ich regularność zależeć będzie też od frekwencji. Późna pora niech nie będzie przeszkodą, to może godzina kiedyś "odmłodnieje"!
Eochaid 2007-11-02 12:59
Eochaid 2007-11-02 12:59
No wlasnie - ta pozna pora. To jest raczej po to aby zniechecic ludzi do uszestnictwa we Mszy Wszechczasow. Jakie jest na to inne wytlumaczenie?
A. Hukiewicz 2007-11-06 13:18
Inne wytłumaczenie jest następujące:
Po pierwsze - gra organista z innego kościoła (a więc ma ograniczenia czasowe, ostatnia Msza o 19) bo ci z św. Józefa dopiero się przygotowują.
Po drugie - celebrują kapłani z innych miast (Wawa, Kraków, Kalisz, Poznań) bo kapłan z Łodzi potrzebuje dwa miesiące przygotowania.
Po trzecie – od grudnia w związku z rozwiązaniem problemów z organistą Msze mają być o 19:00 a od stycznia w związku z „gotowością” kapłana z Łodzi Msze maja być o 13:00.
Podnosząc meritum stwierdzić trzeba iż jest inne wyjaśnienie. AMEN
Jasiu z 3 ławy.... 2007-11-07 18:23
Masz wiadomość???
Masz ciekawą wiadomość, pomysł na ankietę lub link do intersującego tekstu?
Chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami fidelitas.pl...
Internetowy Serwis Fidelitas.pl - Religia * Kultura * Społeczeństwo