fidelitas.pl Słownika Apologetyczny

  Wtorek, 7 lutego 2012


Strona główna   Minikatechizm   O stronie   Wsparcie dla serwisu   Kontakt   Dokumenty   Liturgia   Wyszukiwarka   Mam wiadomość   Serwisy środowiskowe   Publicystyka   Banery   Zarezerwuj swój podpis   Galerie, zdjęcia, fotorelacje   Ankiety   Kalendarium   Lista przyjaciół Tradycji   Zapiski   Kanały RSS   Słownik Apologetyczny   Forum dyskusyjne (archiwum)


Krucjata Różańcowa za Ojczyznę  




   2007-10-26

W niedzielę łodzianie pójdą na mszę trydencką

"Ks. prof. Stanisław Czerwik, wiceprzewodniczący komisji ds. kultu bożego i dyscypliny sakramentów Komisji Episkopatu Polski nie dziwi się, że młodzież garnie się do mszy, w której uczestniczyli jej dziadkowie" - napisał "Dziennik Łódzki"

    

   Łódź jako jedno z pierwszych miast w Polsce zafascynowało się mszą w starym, przedsoborowym rycie.
    Ksiądz Franciszek Semik, zarządzający najstarszym łódzkim kościołem pod wezwaniem świętego Józefa przy ul. Ogrodowej, zaprosił do siebie wszystkich, którzy chcą uczestniczyć w mszy trydenckiej. Rozpocznie się w najbliższą niedzielę o godz. 20.30, a następne 11 i 25 listopada. Mszy przewodniczyć będą na razie kapłani z innych diecezji, ale już w grudniu przy ołtarzu stanąć ma pierwszy ksiądz z diecezji łódzkiej i odprawiać co niedziela. Skupiająca mężczyzn tradycjonalistów Kongregacja Straży Honorowej Baldachimiarzy poprosiła o przewodniczenie starej mszy ks. dra Marka Kaczmarka, dyrektora Studium Duchowości Chrześcijańskiej w łódzkim Instytucie Teologicznym. Duchowny przywdzieje zabytkowy, haftowany ornat. Obecnie uczy się pilnie odprawiania według zasad skodyfikowanych kilka wieków temu na soborze trydenckim.
    - Opanowanie mszy trydenckiej jest trudne i wymaga duchowego zaangażowania zarówno od kapłana, jak i wiernych - zaznacza ks. dr Marek Kaczmarek.- Ksiądz poradzić sobie musi ze starym łacińskim mszałem, który znacznie różni się od powszechnie używanego w kościołach. Opanować trzeba mnóstwo rytualnych gestów, które często są nie do zauważenia przez wiernych.
    Ksiądz Franciszek Semik, gospodarz parafii, robił wczoraj przegląd czterdziestu ponadstuletnich, neobarokowych ornatów z adamaszku. Sztuka po sztuce wyciągał je z pokoju - szafy na plebanii. Niektóre szaty ważą ponad 15 kilo, są wyszywane złotem, mają mosiężne klamry. W swoim rejestrze rarytasy z szafy księdza Franciszka ma wojewódzki konserwator zabytków.
    - Nie były używane prawie pół wieku - zaznacza ks. proboszcz Franciszek. - Są w dobrym stanie, w szafie zainstalowałem środek na mole, a teraz przewietrzą się trochę.
    Jest się dla kogo przygotowywać. Pierwsze w naszym regionie nabożeństwo zostało odprawione 30 września w łódzkim kościele Zesłania Ducha Świętego. Przed ołtarzem zgromadziło się ponad 300 wiernych. Zdecydowana większość miała mniej niż 40 lat. Wytrwali, chociaż musieli modlić się prawie dwa razy dłużej. - W starej mszy urzeka mnie jej dostojeństwo. Mam wrażenie wchodzenia w świat nadprzyrodzony - tłumaczy Marzena Zawodzińska, 35- letnia polonistka z Pabianic. - Podczas nowoczesnej trudno się skupić, często nie myśli się o Panu Bogu.
    Pabianiczanka niecierpliwie czekała na papieski indult. Kiedy wiosną pojawiły się plany przywrócenia tradycyjnej mszy, w internecie wylicytowała mszalik z 1936 roku.
    26-letniemu Radosławowi Świstkowi, prawnikowi z Łodzi, podoba się, że liturgia w starym rycie nie jest banalizowana, a ksiądz występuje na równi z wiernymi. - Wszyscy modlą się do Boga zwróceni w jednym kierunku - podkreśla Radosław Świstek. - Przed rozpoczęciem mszy kapłan pochyla się głęboko i odmawia psalm pokutny. Komunia święta przyjmowana jest w pozycji klęczącej, a ksiądz oprócz podania wiernemu hostii do ust kreśli z namaszczeniem nad jego głową znak krzyża.
    Ks. prof. Stanisław Czerwik, wiceprzewodniczący komisji ds. kultu bożego i dyscypliny sakramentów Komisji Episkopatu Polski nie dziwi się, że młodzież garnie się do mszy, w której uczestniczyli jej dziadkowie.
    Magdalena Hodak - Dziennik Łódzki

   
Dodano: 2007-10-26 12:40:27, zaktualizowano: 2007-10-26 12:42:42.

     Źródło:   Dziennik Łódzki  

Zobacz również:

Papież odprawi publicznie mszę tradycyjną 2 grudnia? (2007-10-01)
W Zamościu biskup NIE odprawi mszy trydenckiej (2007-09-20)
Pierwsza od lat msza trydencka w Toruniu u św. Jakuba (2007-09-19)
Kard. Hoyos odprawi mszę tradycyjną w Loreto (2007-09-13)
Kard. Pell odprawi mszę w dawnym rycie (2007-09-13)
Kraków: Opat z Fontgombault odprawi mszę na Skałce (2007-09-12)
Czy powstanie tradycjonalistyczne „martyrologium”? (2007-09-11)
Tradycyjna pielgrzymka z Warszawy na Jasną Górę. (2007-07-17)
Indult w Wałbrzychu (2007-05-02)
"Tygodnik Powszechny" o polskich tradycjonalistach (2007-03-06)


Komentarze:    Dodaj swój komentarz    Wyślij znajomym   Zarezerwuj podpis komentatora

Regulamin komentarzy w serwisie Fidelitas.pl

Komentarze odzwierciedlają TYLKO i WYŁĄCZNIE opinie komentatorów.
Publikowane komentarze świadczą o wolności debaty, a nie o całkowitej zgodności ich treści z opinią redakcji.

Serwis fidelitas.pl jest przedsięwzięciem całkowicie prywatnym. Publikowane tu materiały nie są miarodajnym odzwierciedleniem stanowisk żadnych środowisk, organizacji czy instytucji.


Nie karmić troli!

Zmień sortowanie komentarzy na: najstarsze od góry.


     Inne wytłumaczenie jest następujące:
    Po pierwsze - gra organista z innego kościoła (a więc ma ograniczenia czasowe, ostatnia Msza o 19) bo ci z św. Józefa dopiero się przygotowują.
    Po drugie - celebrują kapłani z innych miast (Wawa, Kraków, Kalisz, Poznań) bo kapłan z Łodzi potrzebuje dwa miesiące przygotowania.
    Po trzecie – od grudnia w związku z rozwiązaniem problemów z organistą Msze mają być o 19:00 a od stycznia w związku z „gotowością” kapłana z Łodzi Msze maja być o 13:00.
    Podnosząc meritum stwierdzić trzeba iż jest inne wyjaśnienie. AMEN
    
    Jasiu z 3 ławy....      2007-11-07 18:23

     Eochaid 2007-11-02 12:59
    
    No wlasnie - ta pozna pora. To jest raczej po to aby zniechecic ludzi do uszestnictwa we Mszy Wszechczasow. Jakie jest na to inne wytlumaczenie?
    A. Hukiewicz      2007-11-06 13:18

     Ad.: P.
    Superkrótko: 30 IX – w kośc. P. Ducha Św. – odprawił o. Stępowski (od św. Benona) przy nowym ołtarzu. Kazanie, od pulpitu (problemy z amboną?) wygłosił celebrans, wcześniej słowo wstępne proboszcza. Było ponoć ok. 300 osób (naliczyłem ok. 200). Wiele osób - pierwszorazowych, ale starali się gorliwie (choć czasem niezupełnie prawidłowo) uczestniczyć.
    28 X 2007 u Św. Józefa na Ogrodowej – uroczysta z aspersją i liczną asystą, przy starym ołtarzu. Kazanie - z ambony. Godny uwagi był m. in. zabytkowy ornat celebransa, których w kościele św. Józefa ponoć wiele. Mniej osób niż „na Placu Wolności” ale więcej wiedziało jak uczestniczyć (przy komunii niektórzy jakby zrazu chcieli ustawić się „środkiem kościoła”). Relacje i zdjęcia dostępne m. in. na Sanctus.pl i lodz.tradycja.org. Kolejne Msze zaplanowane, ale ich regularność zależeć będzie też od frekwencji. Późna pora niech nie będzie przeszkodą, to może godzina kiedyś "odmłodnieje"!
    Eochaid      2007-11-02 12:59

     Bardzo proszę kogoś z uczestników Mszy Świętych w Łodzi o krótką relację. Chciałbym się też w bliskim czasie wybrać. Pozdrawiam.
    
    P.      2007-11-01 21:10

     A Panowie jakie macie osiągnięcia? Łatwo jest oceniać działania innych, zwłaszcza jak się ich nie zna. Kiedy trzy i pół roku temu zaczęłam współpracę z Baldachimiarzami w staraniach o indult, zorganizowali kilka spotkań, konferencję o Mszy w KRR, a następnie Mszę w kościele w Łagiewnikach. Na Fidelitas można znaleźć moją relację z tych działań. Po Mszy odbyło się spotkanie, w którym uczestniczyli goście z Poznania i Warszawy. Zorganizowali też spotkanie podczas pielgrzymki do Częstochowy w 2005 roku. Utrzymują kontakt z Una Voce... Może dla niektórych to mało, ale przy trudnościach, jakie napotykamy na każdym kroku, mówienie, iż Baldachimiarze nie mają żadnych osiągnięć, jest co najmniej niesprawiedliwe.
    A sama Msza w Kościele przy Ogrodowej, ściągnięcie księdza z Kalisza, przygotowanie ministrantów to nic?
    Marzena Z.      2007-10-29 12:08

     POLAK 2007-10-28 22:41
    No właśnie, a "po owocach ich poznacie"... :(((((((
    aleafera      2007-10-29 08:30

     Re: Zenon_S
    
    Dziekuję za link.
    
    W tym akurat się zgadzamy.
    
    Baldachimiarze -
    jako calość -
    nie mają zadnych osiągnięć.
    POLAK      2007-10-28 22:41

     grupa opolska prosi o pomoc!!!! nie ma zadnego kapłana gotowego odprawiac..kurak01@wp.pl
    przyjaciel      2007-10-28 19:48

     Naprawdę, przepiękna wiadomość
    Beata      2007-10-28 18:52

     Re: POLAK 2007-10-26 22:58
    
    Ponieważ wstawianie dłuższych wpisów na Fidelitasie jest niesamowitym wyczynem edytorskim – dlatego pozwoliłem sobie wkleić odpowiedź na forum KRZYŻ:
    forum.krzyz.ota.pl/index.php?topic=1791.45
    
    
    Zenon_S      2007-10-28 14:08

     Ale nazwa bardzo dostojna - może też żałożymy jakieś bractwo?
    Tomko z Torunia (nanook@poczta.fm) 2007-10-28 12:41

     " Skupiająca mężczyzn tradycjonalistów Kongregacja Straży Honorowej Baldachimiarzy "
    
    A jakie to KONKRETNIE osiągnięcia
    ma owa kongregacja ?
    POLAK      2007-10-26 22:58

     No no ...
    organik      2007-10-26 22:24

     To miło, że Dziennik Łódzki napisał artykuł, który nie straszy Mszą Trydencką, a zachęca Łodzian do udziału w niej.
    
    \"W starej mszy urzeka mnie jej dostojeństwo. Mam wrażenie wchodzenia w świat nadprzyrodzony ... podczas nowoczesnej trudno się skupić, często nie myśli się o Panu Bogu\" - dokładnie tak!!!
    Tomek83      2007-10-26 20:34

     "Mam wrażenie wchodzenia w świat nadprzyrodzony - tłumaczy Marzena Zawodzińska, 35- letnia polonistka z Pabianic. - Podczas nowoczesnej trudno się skupić, często nie myśli się o Panu Bogu."
    
    Bo to jest święta prawda!!!
    
    Ania      2007-10-26 19:15

     Co za bzdury... Mszy trydenckiej się nie "przewodniczy". Się ją po prostu celebruje!
    
    Przy okazji- czytajmy Hildebrandta - sam Ojciec święty poleca :-)
    www.radiovaticana.org/pol/Articolo.asp?c=163613
    
    A to jest już po prostu smakowite:
    > Opanowanie mszy trydenckiej jest trudne i wymaga
    > duchowego zaangażowania zarówno od kapłana, jak i
    > wiernych
    
    z czego wynika, że opanowanie NOM-u jest trywialne i nie wymaga duchowego zaangażowania ani od kapłana, ani wiernych
    
    :-)
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-26 18:53

Zmień sortowanie komentarzy na: najnowsze od góry


     Co za bzdury... Mszy trydenckiej się nie "przewodniczy". Się ją po prostu celebruje!
    
    Przy okazji- czytajmy Hildebrandta - sam Ojciec święty poleca :-)
    www.radiovaticana.org/pol/Articolo.asp?c=163613
    
    A to jest już po prostu smakowite:
    > Opanowanie mszy trydenckiej jest trudne i wymaga
    > duchowego zaangażowania zarówno od kapłana, jak i
    > wiernych
    
    z czego wynika, że opanowanie NOM-u jest trywialne i nie wymaga duchowego zaangażowania ani od kapłana, ani wiernych
    
    :-)
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2007-10-26 18:53

     "Mam wrażenie wchodzenia w świat nadprzyrodzony - tłumaczy Marzena Zawodzińska, 35- letnia polonistka z Pabianic. - Podczas nowoczesnej trudno się skupić, często nie myśli się o Panu Bogu."
    
    Bo to jest święta prawda!!!
    
    Ania      2007-10-26 19:15

     To miło, że Dziennik Łódzki napisał artykuł, który nie straszy Mszą Trydencką, a zachęca Łodzian do udziału w niej.
    
    \"W starej mszy urzeka mnie jej dostojeństwo. Mam wrażenie wchodzenia w świat nadprzyrodzony ... podczas nowoczesnej trudno się skupić, często nie myśli się o Panu Bogu\" - dokładnie tak!!!
    Tomek83      2007-10-26 20:34

     No no ...
    organik      2007-10-26 22:24

     " Skupiająca mężczyzn tradycjonalistów Kongregacja Straży Honorowej Baldachimiarzy "
    
    A jakie to KONKRETNIE osiągnięcia
    ma owa kongregacja ?
    POLAK      2007-10-26 22:58

     Ale nazwa bardzo dostojna - może też żałożymy jakieś bractwo?
    Tomko z Torunia (nanook@poczta.fm) 2007-10-28 12:41

     Re: POLAK 2007-10-26 22:58
    
    Ponieważ wstawianie dłuższych wpisów na Fidelitasie jest niesamowitym wyczynem edytorskim – dlatego pozwoliłem sobie wkleić odpowiedź na forum KRZYŻ:
    forum.krzyz.ota.pl/index.php?topic=1791.45
    
    
    Zenon_S      2007-10-28 14:08

     Naprawdę, przepiękna wiadomość
    Beata      2007-10-28 18:52

     grupa opolska prosi o pomoc!!!! nie ma zadnego kapłana gotowego odprawiac..kurak01@wp.pl
    przyjaciel      2007-10-28 19:48

     Re: Zenon_S
    
    Dziekuję za link.
    
    W tym akurat się zgadzamy.
    
    Baldachimiarze -
    jako calość -
    nie mają zadnych osiągnięć.
    POLAK      2007-10-28 22:41

     POLAK 2007-10-28 22:41
    No właśnie, a "po owocach ich poznacie"... :(((((((
    aleafera      2007-10-29 08:30

     A Panowie jakie macie osiągnięcia? Łatwo jest oceniać działania innych, zwłaszcza jak się ich nie zna. Kiedy trzy i pół roku temu zaczęłam współpracę z Baldachimiarzami w staraniach o indult, zorganizowali kilka spotkań, konferencję o Mszy w KRR, a następnie Mszę w kościele w Łagiewnikach. Na Fidelitas można znaleźć moją relację z tych działań. Po Mszy odbyło się spotkanie, w którym uczestniczyli goście z Poznania i Warszawy. Zorganizowali też spotkanie podczas pielgrzymki do Częstochowy w 2005 roku. Utrzymują kontakt z Una Voce... Może dla niektórych to mało, ale przy trudnościach, jakie napotykamy na każdym kroku, mówienie, iż Baldachimiarze nie mają żadnych osiągnięć, jest co najmniej niesprawiedliwe.
    A sama Msza w Kościele przy Ogrodowej, ściągnięcie księdza z Kalisza, przygotowanie ministrantów to nic?
    Marzena Z.      2007-10-29 12:08

     Bardzo proszę kogoś z uczestników Mszy Świętych w Łodzi o krótką relację. Chciałbym się też w bliskim czasie wybrać. Pozdrawiam.
    
    P.      2007-11-01 21:10

     Ad.: P.
    Superkrótko: 30 IX – w kośc. P. Ducha Św. – odprawił o. Stępowski (od św. Benona) przy nowym ołtarzu. Kazanie, od pulpitu (problemy z amboną?) wygłosił celebrans, wcześniej słowo wstępne proboszcza. Było ponoć ok. 300 osób (naliczyłem ok. 200). Wiele osób - pierwszorazowych, ale starali się gorliwie (choć czasem niezupełnie prawidłowo) uczestniczyć.
    28 X 2007 u Św. Józefa na Ogrodowej – uroczysta z aspersją i liczną asystą, przy starym ołtarzu. Kazanie - z ambony. Godny uwagi był m. in. zabytkowy ornat celebransa, których w kościele św. Józefa ponoć wiele. Mniej osób niż „na Placu Wolności” ale więcej wiedziało jak uczestniczyć (przy komunii niektórzy jakby zrazu chcieli ustawić się „środkiem kościoła”). Relacje i zdjęcia dostępne m. in. na Sanctus.pl i lodz.tradycja.org. Kolejne Msze zaplanowane, ale ich regularność zależeć będzie też od frekwencji. Późna pora niech nie będzie przeszkodą, to może godzina kiedyś "odmłodnieje"!
    Eochaid      2007-11-02 12:59

     Eochaid 2007-11-02 12:59
    
    No wlasnie - ta pozna pora. To jest raczej po to aby zniechecic ludzi do uszestnictwa we Mszy Wszechczasow. Jakie jest na to inne wytlumaczenie?
    A. Hukiewicz      2007-11-06 13:18

     Inne wytłumaczenie jest następujące:
    Po pierwsze - gra organista z innego kościoła (a więc ma ograniczenia czasowe, ostatnia Msza o 19) bo ci z św. Józefa dopiero się przygotowują.
    Po drugie - celebrują kapłani z innych miast (Wawa, Kraków, Kalisz, Poznań) bo kapłan z Łodzi potrzebuje dwa miesiące przygotowania.
    Po trzecie – od grudnia w związku z rozwiązaniem problemów z organistą Msze mają być o 19:00 a od stycznia w związku z „gotowością” kapłana z Łodzi Msze maja być o 13:00.
    Podnosząc meritum stwierdzić trzeba iż jest inne wyjaśnienie. AMEN
    
    Jasiu z 3 ławy....      2007-11-07 18:23


Masz wiadomość???

Masz ciekawą wiadomość, pomysł na ankietę lub link do intersującego tekstu?
Chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami fidelitas.pl...

Internetowy Serwis Fidelitas.pl - Religia * Kultura * Społeczeństwo

© Fidelitas.pl 2003-2011; Webdesign © Włodzimierz Operacz

AMDG & BVMH