Abp Piero Marini: Posoborowe zmiany liturgii są “nieodwołalne”
Abp Marinie (na zdjęciu) nie może się pogodzić podważaniem dorobku swojego zycia.
„Reforma liturgii była konieczna ponieważ była oparta na głębokich teologicznych fundamentach” stwierdził były ceremoniarz papieski.
Zmiany te, będące następstwem Soboru posiadają stałą ważność – powiedział w wywiadzie dla „L’Osservatore Romano” (kieruje nim już ekipa z nadania obecnego papieża).
Abp Marini, zapytany o papieskie motu proprio, zezwalające na szersze używanie przedsoborowej liturgii wskazał, że papież nie dokonał żadnego negatywnego osądu posoborowych zmian liturgicznych. Motu proprio było przeznaczone w pierwszym rzędzie dla tych katolików, którzy są szczególnie przywiązani do przesoborowej liturgii. Jego zdaniem dokument ten był „tylko gestem mającym służyć jedności”. Dodano: 2008-04-29 08:52:12, zaktualizowano: 2008-04-29 15:17:37. Źródło: CWNews
Komentarze odzwierciedlają TYLKO i WYŁĄCZNIE opinie komentatorów.
Publikowane komentarze świadczą o wolności debaty, a nie o całkowitej zgodności ich treści z opinią redakcji.
Serwis fidelitas.pl jest przedsięwzięciem całkowicie prywatnym. Publikowane tu materiały nie są miarodajnym odzwierciedleniem stanowisk żadnych środowisk, organizacji czy instytucji.
Życie dopisało c.d. do mych uwag o sytuacji powołaniowej w UKGK w RP. Kryzys przyhamował wyjazdy zarobkowe i oto na I kurs w r.ak. 2008/09 zgłosiło się 2 kandydatów, to samo teraz (na r. ak. 2009/10). Liczba alumnów spadła i będzie spadać z uwagi na zaszłości, o których była mowa (na kursach III-V w r. ak. 2009/10 będzie tylko 1 alumn łącznie) - ale trudno nie zauważyć poprawy, szczególnie na tle sytuacji diecezji łacińskich, co bez żadnej satysfakcji konstatuję.
diakon Piotr (Ukraiński Kościół Rzymskokatolicki) 2009-07-09 16:23
Ad: "2008-05-19"
To nie ważne,że bez sensu, byle zaistnieć "medialnie".
jwk 2008-05-20 07:24
pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2008-05-05 20:53
Czyli pjo nie zaprzecza sugestii (zgorszony 2008-05-05 11:36)? To pierwszy dobry prognostyk jaki widzę na tym forum od 5 lat.:))))))))))))
aleafera 2008-05-19 19:02
jwk,pjo 2008-05-05 17:22
Proponuję coś zacząć budować, bo betonowe fundamenty (choć 90% piachu) stoją już ze 20 lat i erodują:)))))))))))))))
aleafera 2008-05-19 18:59
Tośmy się dogadali :))
Jerzy 2008-05-14 14:51
Skoro myślisz, że myślisz, to zaczyna nieźle rokować ;-).
JWK 2008-05-14 08:18
A myślałem, żę z Ciebie taki smutas :)) ale żartujesz, to dobrze :)
Jerzy 2008-05-13 23:02
ad "Jerzy 2008-05-06 14:44"
Liturgia i piękno
Piero Marini
Zamiast "głębokich teologicznych fundamentów" Pan tu mi wciskasz jakiś podręcznik "nowej estetyki" ala Kikoś. I ja mam jeszcze do tego dopłacać? Wolne żarty!
jwk 2008-05-12 18:34
re: M. 2008-05-09 21:53
Telewizor? Toż to w wielu kapłańskich pokojach na parafiach najdostojniejszy i najczcigodniejszy mebel! Znam kapłanów, którzy nie mają u siebie w pokoju krucyfiksu na ścianie i pod nim klęcznika, ale telewizor 29" na "wściekłych" kryształach i kino domowe mają.
Wczoraj na własne uszy słyszałem, jak jakiś ksiądz prałat na trzeźwo i w pełnej przytomności umysłu tłumaczył swoim wikarym, że "Arcybiskup Marini ogłosił, że Motu Proprio zostało odwołane".
"Tyrania status quo" jest jednak silniejsza niż myśleliśmy :-)))
Dlatego też w moim domu, telewizor stoi pod stołem i jest uruchamiany od święta, a strony internetowe, które z pozoru nie zawierające złych treści, omijam szerokim łukiem. Sądzę, że takie przyzwyczajenia, powinny być propagowane na większą skalę.
M. 2008-05-09 21:53
Sądzę, że spadek powołań jest bardziej prozaiczny niż wspomniane przez przedmówców problemy, chodź ich wpływ jest oczywiście znaczący. Moim zdaniem główna przyczyna jest zawarta w tych oto Słowach "(...)a ponieważ wzmoże się nieprawość, oziębnie miłość wielu(...)" czyli inaczej wzmoże się grzech, który obecnie urasta do rangi normy , a sączy się on co dzień w każdym domu ze znanych źródeł: dla tego też, osłabła miłość wielu. Czasy są trudne i niestety musimy przygotować się na czasy jeszcze gorsze.
M. 2008-05-09 21:46
Zgadzam się co do wpływu decyzji biskupów, a także wyczulenia młodzieży na fałsze i krętactwa. Powątpiewam natomiast nadal we wpływ akurat tej konkretnej decyzji: ws. Komunii na rękę. Myślę, że o wiele większe znaczenie w tej materii miały sprawy lustracyjne i obyczajowe, niezręczność w ich załatwianiu ze strony kościelnej i rozdmuchiwanie w mediach. Albo też - ze strony samych już mediów - wyciąganie a to Browna, a to "Ew. Judasza" czy innego Dawkinsa. A co do demografii: w UKGK poza czynnikami ogólnopolskimi (niż i migracje) doszedł "niż specyficzny": skutek nasilonej emigracji młodych ludzi w wieku reprodukcyjnym pod koniec lat 80. XX w. Były np. pielgrzymki do Rzymu, z których nikt nie wracał itp. Dzieci tych emigrantów wchodzą obecnie w "wiek maturalny" - tyle, że nie w Polsce. :-(
diakon Piotr (Ukraiński Kościół Greckokatolicki) 2008-05-08 18:29
ad "diakon Piotr (Ukraiński Kościół Greckokatolicki) 2008-05-07 14:56"
Nikt nie neguje wpływu niżu demograficznego. Nie jest on jednak proporcjonalny do spadku powołań o 40 czy wręct 90%, i to tylko w ostatnim roku.
Decyzje biskupów są o wiele ważniejsze dla świadomości wiary niż się wydaje. W końcu to oni z najwyższej pozycji świadczą czy mają świadczyć o wierze Kościoła. Każdy licealista czy nawet uczeń o tym wie. Oczywiście decyzje biskupów wpływają także na świadomość poszczególnych wiernych i całych parafij. Nie chodzi bowiem o decyzję czysto administracyjną, lecz o jej spójność z wiarą. Nie ma nic bardzie odrażającego dla nastawionych idealistycznie ludzie młodych jak mglistość i niekonsekwencja, a tym bardziej krętactwo. Młodzież, zwłaszcza ta niezdeprawowana, jest szczególnie na to wyczulona.
x. D. 2008-05-07 22:55
Jest faktem (a nawet truizmem), że powołania rodzą się w społeczności wierzącej, a osłabienie wiary wpływa na spadek powołań. Tym niemniej nie musi to być jedyna przyczyna. Negowanie wpływu niżu demograficznego tudzież migracji zarobkowych na duży spadek powołań W OSTATNICH LATACH jest zamykaniem oczu na fakty. W szczególności zaś nikt mi nie wmówi, że po wejściu RP do WE w społeczności gr.kat. w Polsce nastąpił nagły spadek wiary o 90 %. Co do formy Komunii św.: dla przeciętnego wiernego istotna jest rzeczywista praktyka parafialna, a nie decyzje gremiów biskupich "gdzieś tam" - decyzje, które niekoniecznie musi on w ogóle znać. A już u nas, grekokatolików, naprawdę mało kto się interesuje liturgicznymi postanowieniami KEP. Co zaś do tego wszystkiego mają prawosławni, doprawdy nie wiem.
diakon Piotr (Ukraiński Kościół Greckokatolicki) 2008-05-07 14:56
ad "diakon Piotr (Ukraiński Kościół Greckokatolicki) 2008-05-06 12:23"
Powodem zanikania powołań jest zawsze zanik wiary. Zaś ten ostatni ma miejsce wtedy, gdy prawdziwa wiara katolicka nie jest przekazywana, bądź przez przemilczanie bądź przez bezpośrednie czy przynajmniej pośrednie negowanie. Przykładem tego ostatniego są nadużycia liturgiczne, w tym Komunia św. łapana.
Nawet jeślie ta praktyka - na szczęście - nie jest jeszcze bardzo rozpowszechniona, to jednak sam fakt jej oficjalnego dopuszczenia przez przynajmniej część biskupów jest poważnym ciosem wymierzonym we wiarę i wraźliwość religijną Polaków. Przed zgubnym tego wpływem niestety nie mogą się ochronić także bracia katolicy obrządku bizantyńskiego, czy nawet innych wyznań, jak schizmatyccy bizantyńczycy. Chodzi bowiem o tę samą prawdę wiary - realną obecność Chrystusa Pana w Eucharystii -, który w powszechnie gorszący sposób jest poniewierana, i to decyzją z najwyższych szczebli hierarchii kościelnej.
Co do miejsca śmierci A. Bugniniego źródła podają różne wersje. Ważne jest, że zmarł w funkcji pronuncjusza w Teheranie, nawet jeśli nastąpiło to w rzymskiej klinice.
Takie a nie inne potraktowanie go przez Watykan pod koniec życia jest po prostu obroną własną. Zdemaskowany mason musiał być tak potraktowany dlatego, by opinia publiczna sądziła, jakoby oczyszczono w ten sposób własne szeregi z masonerii...
x. D. 2008-05-06 16:35
@ pjo
Nie, bo to Męka Pana Jezusa była. I Ona jest we Mszy jak jest konsekracja - to jest cicho wtedy. Nie ma śpiewania i się klęczy. Ale nie cała Msza ma być cicho, bo to całe życie Pana Jezusa, i jak On naucza i jak zmartwychwstaje, to jest wesoło :))
Płakałbyś Bracie na weselu w Kanie?
@jwk
tak -> książka "liturgia i piękno"
"Niniejsza książka jest zaproszeniem zwróconym do wszystkich wierzących, aby wsłuchali się w głos Ducha. Ten sam Duch Święty bowiem, który wzbudził ruch liturgiczny, natchnął Ojców soborowych i towarzyszy realizacji reformy liturgicznej, nadal działa w Kościele przez słowo i znaki sakramentalne. Liturgia potrzebuje, abyśmy dali jej najpiękniejszą przestrzeń i najlepszy czas, oderwanie od nas samych i chwile ciszy, aby słowa i gesty stały się głosem Ducha mówiącego nam o Bogu, który nasze serce wypełnia pięknem zawsze nowym i który wprowadza nas do wnętrza samego życia."
Czy Komunia na rękę (której nie popieram) odpowiada za spadek powołań? Nie sądzę. Primo: jak mi się wydaje, jest to forma w praktyce kościelnej w Polsce ciągle rzadko spotykana, więc nie może za bardzo wpływać na cokolwiek. Secundo: u nas (UKGK) Komunii na rękę dla laikatu nie ma i nie będzie :-), a spadek mamy drastyczny że hej! :-( Dlaczego? Na IV-VI r. seminarium 9 alumnów, na I-III - jeden. Łatwo zauważyć, że czasowo współgra to z "akcesją do UE" i falą wyjazdów zarobkowych. Do tego dochodzi niż demograficzny, odczuwany przez wszystkie wyższe uczelnie, nie tylko seminaria. Plus (w Kościele łacińskim) afery seksualne i lustracyjne, i wzrastająca - także wskutek nich - nienawiść części społeczeństwa do kleru, Kościoła, wiary, ba - i do Boga Samego. :-(
diakon Piotr (Ukraiński Kościół Greckokatolicki) 2008-05-06 12:23
> Muzyka fajna i wesoła to pokazuje radość
Czy stojąc pod Krzyżem na Golgocie też byłoby panu wesoło i do śmiechu?
Czas wydorośleć. A takie "bombardowanie miłością", jakie Pan tu prezentuje, to czysta socjotechnika a nie Przykazanie Pańskie.
Wracając do meritum:
"Reforma liturgii była konieczna ponieważ była oparta na głębokich teologicznych fundamentach".
Czy wiadomy Arcybiskup wyartykułował te "głębokie teologicze fundamenty", czy też ich istnienie ogłosił jako dogmat neowiary?
jwk 2008-05-06 10:26
To nie jest podejście ewangeliczne, tak myślę, to co czytam o tym. Bo tylko ataki i mówicie: nie do pogodzenia to, tamto, niezgoda ogólenie taka. A zobaczcie, wytłumaczę to Wam: podziały nie służą zgodzie. Zgoda to jest miłośćmiędzy ludźmi, a jak ma byćzgoda to po co mówić, że coś się nie dap ogodzić?? Da się wszystko pogodzić i Jan Paweł II to pokazał jak jeździł po całym świecie on apostoł i kochał każdego. Wiec to możliwe żyć dobrze :))Lepszy chyba taki świat zgody i pokoju i miłości niż takie ataki :((
Muzyka fajna i wesoła to pokazuje radość, a nie ma radości w takiej smutnej muzyce, na Wschodzie nie wiem jak jest :(( ale oni po swojemu robią bo inni są. Ale tu u nas może być wesoło :))
Oooo! `zgorszony` ubrał się w ornat i ogonem na Eucharystię dzwoni ... Zaś p. Jerzy logikę tow.Putramenta nam tu implementuje. Jak wróg klasowy kogoś w naszych szeregach gani, to są dobrzy towarzysze (i na odwrót).
jwk 2008-05-05 17:22
re pjo, jwk, x.D.
"Gdy rozum śpi budzą się demony"
Gdy nie ma się racjonalnych argumentów - zaczyna się granie emocjami, uprzedzeniami, lękami, domysłami, konfabulacją, fałszem, sugestiami, niedomówieniami etc, etc. Taktyka stara jak świat i diabeł...
zgorszony 2008-05-05 11:36
Ad Jerzy
Przynaleznosc do masonerii zawsze byla i jest nie do pogodzenia z wiara katolicka i przynaleznoscia do Kosciola.
Zalecenia reformy soborowej odnosza sie do starego rytu, nie ma mowy o tworzeniu nowego i zastepowania starego (co probowano zrobic). Co do ewangelizacji-prosze porownac ilosc i rozumienie misji przed soborem i obecnie.
Radze najpierw poznac muzyke liturgiczna Kosciola (wschodnia i zachodnia) i dopiero wtedy okreslac czy jest smutna czy nie (i prosze powagi nie mylic ze smutkiem)
To jak myslenie wiadomego elementu z Torunia bo tam tylko o masoneri jest nagłasniane a to nie prawda bo nic złego nikomu maoni nie robią bo to normalni ludzie jak wszyscy i tolerancja powinna być. To o masonach.
Teraz o liturgi napisze, że nie masoni tylko Sobór zrobił tak, żeby każdy normalnie mógł iść do kościoła, czego nie znano, bo Ewangelizacji nie było tylko inkwizycja i ludzi na stosach palono. Wiem, bo miałem o tym na katechezie! A papież to musiał normalnie przeprosić i powiedział to sam. A to są owoce tego, co było przed Soborem :((
Teraz już po Soborze i co on chciał to jest, żeby było normalnie.
Jeszcze taka sprawa: napisałem że smutna jest ta Wasza bracia liturgia w łacinie to chyba jest fakt, czy Wy się cieszycie na takiej liturgi? no ale z czego się cieszyć, jak tak smutno?? Chyba nie wiem, o co Wam bracia tam chodzi?
Jerzy 2008-05-04 21:07
Bugnini był masonem. Gdy się to dało udowodnić, zesłano go do Teheranu (gdzie zmarł). Wiadomo, że masoni otaczają się w funkcjach poufnych tylko osobami sobie zaufanymi, czyli również masonami, i to z tej samej loży. Chyba więcej o Piero Marinim powiedzieć nie trzeba...
Tragiczne jest to, że on jeszcze się utrzymuje w Watykanie.
x. D. 2008-05-04 19:04
"Ruchy" posoborowe najwyraźniej "bawią się" w "fajność". O celu liturgii już dawno zapomniały.
jwk 2008-05-02 07:55
nowej liturgii po prostu nie ułożyli święci i ludzie artystycznie uzdolnieni,została stworzona przez tak zwanych ekspertów nieświadomych,że nasze czasy nie są obdarzone talentem dla takich rzeczy.Nowa liturgia jest pozbawiona świetności,spłaszczona i niezróżnicowana.Nie wciąga już w prawdziwe doświadczenie roku liturgicznego ,jesteśmy pozbawieni tego doświadczenia z powodu katastrofalnego w skutkach usunięcia hierarchii świąt,oktaw,wielu wielkich wspomnień świętych.tragicznie zniszczono to co było najbiższe Bogu po tej stronie nieba.
raram 2008-05-01 23:20
Re:
"Liturgia to nie "fajność" to dużo, dużo więcej!"
Ojej! Co za odkrywcze myśli! A może by tak niewiasta sprecyzowała, co to takiego dla Niej jest? Ale praktycznie, nie teoretycznie, proszę.
Założę się, że jakąś liturgię "praktykuje" i ciekawe, czy to jest zgodne z Jej poczuciem Prawdy? Biadolenie o "błędach i wypaczeniach" jest tak absurdalne, jak socjalizm. Może dobrze by było, gdybyśmy poszperali w "dogmatach" tego chorego systemu i znaleźli coś, co będzie miało jakiś sens? Jeden papież głosi swoją prawdę, drugi podważa ją... I co dalej? Jeden sobór płodzi "zmiany", drugi stara się je podważyć. W co my się tu bawimy Niewiasto Anno? W liturgię, czy fajność?
Bóg z nami!
widz 2008-05-01 06:29
Porys pisze fajna atmosfera, kumple i bracia i siostry razem są na liturgi, potem jest agapa
*********************************
tylko Pana Boga gdzieś brakuje
A skad wiesz ze Pana Boga brakuje? Poczytaj Dzieje apostolskie gdzie pisza ze zbierali sie bracia i siostry, pewnie i kumple na lamaniu chleba a potem byla agapa.. i Pan Bog tam byl.
Mudrowski 2008-05-01 04:56
@ Jerzy
----------------------------
fajna atmosfera, kumple i bracia i siostry razem są na liturgi, potem jest agapa
*********************************
tylko Pana Boga gdzieś brakuje
porys 2008-04-30 20:14
Napisałem o fajnej liturgi bo to tak normalnie jest - fajna atmosfera, kumple i bracia i siostry razem są na liturgi, potem jest agapa normalnie szok to zdziwienie :((
Liturgia ma otaczać nas miłością, trzeba, żeby widać było miłość, a ta liturgia Lefebvre to jakaś smutna i jakby nieszczęśliwi ludzie tacy byli :(( a tłumacze - nie o to chodzi na liturgi, bo na niej powinna btć radość z bycia razem, bo Kościół to wspólnota w sumie :D
Jerzy 2008-04-30 17:16
x. D. 2008-04-30 14:13
Rewitalizacja nowomowy lefebrystycznej? Czy okazjonalny tekścik wklejony z archiwum? Do modlitwy, jałumużny i postu a nie do komputera brać się zaraz!
rozbawiony 2008-04-30 15:37
No cóż. Bugninizm czyli mafia pseudo-(właściwie anty-)liturgiczna kontratakuje. Marini bezczelnie wykorzystuje dobrotliwość poczciwego Benedykta dla pokazania, że jeszcze jest i się nie poddaje. I poniekąd ma rację: dopóki liturgia nie zostanie uzdrowiona na poziomie lokalnym - diecezjalnym i parafialnym - dopóty bugninizm będzie tryumfował, a Kościół będzie się nadal pogrążał w zapaść. Widać to w Polsce: upłynęło dopiero kilka lat od wprowadzenia Komunii św. łapanej, a widać dramatyczny spadek powołań. Niestety obawiać się należy za kilka stanu Hiszpanii i Irlandii. A będzie to stan jeszcze tragiczniejszy, bowiem spotęgowany masową emigracją z Polski. Wypada tylko modlić się o oświecenie arcypasterzy, by wreszcie przestali słuchać epigona bugninizmu Mariniego, a zaczęli czytać książki Benedykta XVI oraz iść w ślady roztropnych biskupów przynajmniej w kwestiach liturgii.
x. D. 2008-04-30 14:13
Ania 2008-04-29 14:36
A skąd wiesz? Może "fajność" wg jego skali to najwyższy możliwy stopień wspaniałości??
rozbawiony 2008-04-29 16:43
Kiedy ktoś wreszcie wyśle tego arcyszkodnika do Zairu?
Wyrazy współczucia dla wszystkich łudzących się lefebrystów, z powodu "wyjścia na wierzch prawdy" i gratulacje z powodu wyprowadzenia z "błędnie ulokowanej nadziei".
"Poznajcie prawdę - prawda was wyzwoli"!
aleafera 2008-04-29 14:26
- ,,...fajna liturgia...``
Co za Gość ...
Robert 2008-04-29 12:56
No i to jest normalne nauczanie Kościoła, bo tam jest mowa o teologii :)) ale nie ma tego w wieści o biskupie Fellayu!!!
Bardzo się cieszę, że fajna liturgia będzie zostawiona, i nic nikomu więcej normalnie nie potrzeba!!!
No i to jest normalne nauczanie Kościoła, bo tam jest mowa o teologii :)) ale nie ma tego w wieści o biskupie Fellayu!!!
Bardzo się cieszę, że fajna liturgia będzie zostawiona, i nic nikomu więcej normalnie nie potrzeba!!!
To znak we wspólnocie Paschy.
Jerzy 2008-04-29 10:03
- ,,...fajna liturgia...``
Co za Gość ...
Robert 2008-04-29 12:56
Wyrazy współczucia dla wszystkich łudzących się lefebrystów, z powodu "wyjścia na wierzch prawdy" i gratulacje z powodu wyprowadzenia z "błędnie ulokowanej nadziei".
"Poznajcie prawdę - prawda was wyzwoli"!
aleafera 2008-04-29 14:26
Liturgia to nie "fajność" to dużo, dużo więcej!
Ania 2008-04-29 14:36
Kiedy ktoś wreszcie wyśle tego arcyszkodnika do Zairu?
Ania 2008-04-29 14:36
A skąd wiesz? Może "fajność" wg jego skali to najwyższy możliwy stopień wspaniałości??
rozbawiony 2008-04-29 16:43
No cóż. Bugninizm czyli mafia pseudo-(właściwie anty-)liturgiczna kontratakuje. Marini bezczelnie wykorzystuje dobrotliwość poczciwego Benedykta dla pokazania, że jeszcze jest i się nie poddaje. I poniekąd ma rację: dopóki liturgia nie zostanie uzdrowiona na poziomie lokalnym - diecezjalnym i parafialnym - dopóty bugninizm będzie tryumfował, a Kościół będzie się nadal pogrążał w zapaść. Widać to w Polsce: upłynęło dopiero kilka lat od wprowadzenia Komunii św. łapanej, a widać dramatyczny spadek powołań. Niestety obawiać się należy za kilka stanu Hiszpanii i Irlandii. A będzie to stan jeszcze tragiczniejszy, bowiem spotęgowany masową emigracją z Polski. Wypada tylko modlić się o oświecenie arcypasterzy, by wreszcie przestali słuchać epigona bugninizmu Mariniego, a zaczęli czytać książki Benedykta XVI oraz iść w ślady roztropnych biskupów przynajmniej w kwestiach liturgii.
x. D. 2008-04-30 14:13
x. D. 2008-04-30 14:13
Rewitalizacja nowomowy lefebrystycznej? Czy okazjonalny tekścik wklejony z archiwum? Do modlitwy, jałumużny i postu a nie do komputera brać się zaraz!
rozbawiony 2008-04-30 15:37
Napisałem o fajnej liturgi bo to tak normalnie jest - fajna atmosfera, kumple i bracia i siostry razem są na liturgi, potem jest agapa normalnie szok to zdziwienie :((
Liturgia ma otaczać nas miłością, trzeba, żeby widać było miłość, a ta liturgia Lefebvre to jakaś smutna i jakby nieszczęśliwi ludzie tacy byli :(( a tłumacze - nie o to chodzi na liturgi, bo na niej powinna btć radość z bycia razem, bo Kościół to wspólnota w sumie :D
Jerzy 2008-04-30 17:16
@ Jerzy
----------------------------
fajna atmosfera, kumple i bracia i siostry razem są na liturgi, potem jest agapa
*********************************
tylko Pana Boga gdzieś brakuje
porys 2008-04-30 20:14
Porys pisze fajna atmosfera, kumple i bracia i siostry razem są na liturgi, potem jest agapa
*********************************
tylko Pana Boga gdzieś brakuje
A skad wiesz ze Pana Boga brakuje? Poczytaj Dzieje apostolskie gdzie pisza ze zbierali sie bracia i siostry, pewnie i kumple na lamaniu chleba a potem byla agapa.. i Pan Bog tam byl.
Mudrowski 2008-05-01 04:56
Re:
"Liturgia to nie "fajność" to dużo, dużo więcej!"
Ojej! Co za odkrywcze myśli! A może by tak niewiasta sprecyzowała, co to takiego dla Niej jest? Ale praktycznie, nie teoretycznie, proszę.
Założę się, że jakąś liturgię "praktykuje" i ciekawe, czy to jest zgodne z Jej poczuciem Prawdy? Biadolenie o "błędach i wypaczeniach" jest tak absurdalne, jak socjalizm. Może dobrze by było, gdybyśmy poszperali w "dogmatach" tego chorego systemu i znaleźli coś, co będzie miało jakiś sens? Jeden papież głosi swoją prawdę, drugi podważa ją... I co dalej? Jeden sobór płodzi "zmiany", drugi stara się je podważyć. W co my się tu bawimy Niewiasto Anno? W liturgię, czy fajność?
Bóg z nami!
widz 2008-05-01 06:29
nowej liturgii po prostu nie ułożyli święci i ludzie artystycznie uzdolnieni,została stworzona przez tak zwanych ekspertów nieświadomych,że nasze czasy nie są obdarzone talentem dla takich rzeczy.Nowa liturgia jest pozbawiona świetności,spłaszczona i niezróżnicowana.Nie wciąga już w prawdziwe doświadczenie roku liturgicznego ,jesteśmy pozbawieni tego doświadczenia z powodu katastrofalnego w skutkach usunięcia hierarchii świąt,oktaw,wielu wielkich wspomnień świętych.tragicznie zniszczono to co było najbiższe Bogu po tej stronie nieba.
raram 2008-05-01 23:20
"Ruchy" posoborowe najwyraźniej "bawią się" w "fajność". O celu liturgii już dawno zapomniały.
jwk 2008-05-02 07:55
Bugnini był masonem. Gdy się to dało udowodnić, zesłano go do Teheranu (gdzie zmarł). Wiadomo, że masoni otaczają się w funkcjach poufnych tylko osobami sobie zaufanymi, czyli również masonami, i to z tej samej loży. Chyba więcej o Piero Marinim powiedzieć nie trzeba...
Tragiczne jest to, że on jeszcze się utrzymuje w Watykanie.
x. D. 2008-05-04 19:04
To jak myslenie wiadomego elementu z Torunia bo tam tylko o masoneri jest nagłasniane a to nie prawda bo nic złego nikomu maoni nie robią bo to normalni ludzie jak wszyscy i tolerancja powinna być. To o masonach.
Teraz o liturgi napisze, że nie masoni tylko Sobór zrobił tak, żeby każdy normalnie mógł iść do kościoła, czego nie znano, bo Ewangelizacji nie było tylko inkwizycja i ludzi na stosach palono. Wiem, bo miałem o tym na katechezie! A papież to musiał normalnie przeprosić i powiedział to sam. A to są owoce tego, co było przed Soborem :((
Teraz już po Soborze i co on chciał to jest, żeby było normalnie.
Jeszcze taka sprawa: napisałem że smutna jest ta Wasza bracia liturgia w łacinie to chyba jest fakt, czy Wy się cieszycie na takiej liturgi? no ale z czego się cieszyć, jak tak smutno?? Chyba nie wiem, o co Wam bracia tam chodzi?
Przynaleznosc do masonerii zawsze byla i jest nie do pogodzenia z wiara katolicka i przynaleznoscia do Kosciola.
Zalecenia reformy soborowej odnosza sie do starego rytu, nie ma mowy o tworzeniu nowego i zastepowania starego (co probowano zrobic). Co do ewangelizacji-prosze porownac ilosc i rozumienie misji przed soborem i obecnie.
Radze najpierw poznac muzyke liturgiczna Kosciola (wschodnia i zachodnia) i dopiero wtedy okreslac czy jest smutna czy nie (i prosze powagi nie mylic ze smutkiem)
Lech Szyndler 2008-05-05 11:06
re pjo, jwk, x.D.
"Gdy rozum śpi budzą się demony"
Gdy nie ma się racjonalnych argumentów - zaczyna się granie emocjami, uprzedzeniami, lękami, domysłami, konfabulacją, fałszem, sugestiami, niedomówieniami etc, etc. Taktyka stara jak świat i diabeł...
zgorszony 2008-05-05 11:36
Oooo! `zgorszony` ubrał się w ornat i ogonem na Eucharystię dzwoni ... Zaś p. Jerzy logikę tow.Putramenta nam tu implementuje. Jak wróg klasowy kogoś w naszych szeregach gani, to są dobrzy towarzysze (i na odwrót).
To nie jest podejście ewangeliczne, tak myślę, to co czytam o tym. Bo tylko ataki i mówicie: nie do pogodzenia to, tamto, niezgoda ogólenie taka. A zobaczcie, wytłumaczę to Wam: podziały nie służą zgodzie. Zgoda to jest miłośćmiędzy ludźmi, a jak ma byćzgoda to po co mówić, że coś się nie dap ogodzić?? Da się wszystko pogodzić i Jan Paweł II to pokazał jak jeździł po całym świecie on apostoł i kochał każdego. Wiec to możliwe żyć dobrze :))Lepszy chyba taki świat zgody i pokoju i miłości niż takie ataki :((
Muzyka fajna i wesoła to pokazuje radość, a nie ma radości w takiej smutnej muzyce, na Wschodzie nie wiem jak jest :(( ale oni po swojemu robią bo inni są. Ale tu u nas może być wesoło :))
Jerzy 2008-05-05 22:21
Panie Jerzy!
Czas wydorośleć. A takie "bombardowanie miłością", jakie Pan tu prezentuje, to czysta socjotechnika a nie Przykazanie Pańskie.
Wracając do meritum:
"Reforma liturgii była konieczna ponieważ była oparta na głębokich teologicznych fundamentach".
Czy wiadomy Arcybiskup wyartykułował te "głębokie teologicze fundamenty", czy też ich istnienie ogłosił jako dogmat neowiary?
jwk 2008-05-06 10:26
> Muzyka fajna i wesoła to pokazuje radość
Czy stojąc pod Krzyżem na Golgocie też byłoby panu wesoło i do śmiechu?
Czy Komunia na rękę (której nie popieram) odpowiada za spadek powołań? Nie sądzę. Primo: jak mi się wydaje, jest to forma w praktyce kościelnej w Polsce ciągle rzadko spotykana, więc nie może za bardzo wpływać na cokolwiek. Secundo: u nas (UKGK) Komunii na rękę dla laikatu nie ma i nie będzie :-), a spadek mamy drastyczny że hej! :-( Dlaczego? Na IV-VI r. seminarium 9 alumnów, na I-III - jeden. Łatwo zauważyć, że czasowo współgra to z "akcesją do UE" i falą wyjazdów zarobkowych. Do tego dochodzi niż demograficzny, odczuwany przez wszystkie wyższe uczelnie, nie tylko seminaria. Plus (w Kościele łacińskim) afery seksualne i lustracyjne, i wzrastająca - także wskutek nich - nienawiść części społeczeństwa do kleru, Kościoła, wiary, ba - i do Boga Samego. :-(
diakon Piotr (Ukraiński Kościół Greckokatolicki) 2008-05-06 12:23
@ pjo
Nie, bo to Męka Pana Jezusa była. I Ona jest we Mszy jak jest konsekracja - to jest cicho wtedy. Nie ma śpiewania i się klęczy. Ale nie cała Msza ma być cicho, bo to całe życie Pana Jezusa, i jak On naucza i jak zmartwychwstaje, to jest wesoło :))
Płakałbyś Bracie na weselu w Kanie?
@jwk
tak -> książka "liturgia i piękno"
"Niniejsza książka jest zaproszeniem zwróconym do wszystkich wierzących, aby wsłuchali się w głos Ducha. Ten sam Duch Święty bowiem, który wzbudził ruch liturgiczny, natchnął Ojców soborowych i towarzyszy realizacji reformy liturgicznej, nadal działa w Kościele przez słowo i znaki sakramentalne. Liturgia potrzebuje, abyśmy dali jej najpiękniejszą przestrzeń i najlepszy czas, oderwanie od nas samych i chwile ciszy, aby słowa i gesty stały się głosem Ducha mówiącego nam o Bogu, który nasze serce wypełnia pięknem zawsze nowym i który wprowadza nas do wnętrza samego życia."
Co do miejsca śmierci A. Bugniniego źródła podają różne wersje. Ważne jest, że zmarł w funkcji pronuncjusza w Teheranie, nawet jeśli nastąpiło to w rzymskiej klinice.
Takie a nie inne potraktowanie go przez Watykan pod koniec życia jest po prostu obroną własną. Zdemaskowany mason musiał być tak potraktowany dlatego, by opinia publiczna sądziła, jakoby oczyszczono w ten sposób własne szeregi z masonerii...
x. D. 2008-05-06 16:35
ad "diakon Piotr (Ukraiński Kościół Greckokatolicki) 2008-05-06 12:23"
Powodem zanikania powołań jest zawsze zanik wiary. Zaś ten ostatni ma miejsce wtedy, gdy prawdziwa wiara katolicka nie jest przekazywana, bądź przez przemilczanie bądź przez bezpośrednie czy przynajmniej pośrednie negowanie. Przykładem tego ostatniego są nadużycia liturgiczne, w tym Komunia św. łapana.
Nawet jeślie ta praktyka - na szczęście - nie jest jeszcze bardzo rozpowszechniona, to jednak sam fakt jej oficjalnego dopuszczenia przez przynajmniej część biskupów jest poważnym ciosem wymierzonym we wiarę i wraźliwość religijną Polaków. Przed zgubnym tego wpływem niestety nie mogą się ochronić także bracia katolicy obrządku bizantyńskiego, czy nawet innych wyznań, jak schizmatyccy bizantyńczycy. Chodzi bowiem o tę samą prawdę wiary - realną obecność Chrystusa Pana w Eucharystii -, który w powszechnie gorszący sposób jest poniewierana, i to decyzją z najwyższych szczebli hierarchii kościelnej.
x. D. 2008-05-06 16:45
Jest faktem (a nawet truizmem), że powołania rodzą się w społeczności wierzącej, a osłabienie wiary wpływa na spadek powołań. Tym niemniej nie musi to być jedyna przyczyna. Negowanie wpływu niżu demograficznego tudzież migracji zarobkowych na duży spadek powołań W OSTATNICH LATACH jest zamykaniem oczu na fakty. W szczególności zaś nikt mi nie wmówi, że po wejściu RP do WE w społeczności gr.kat. w Polsce nastąpił nagły spadek wiary o 90 %. Co do formy Komunii św.: dla przeciętnego wiernego istotna jest rzeczywista praktyka parafialna, a nie decyzje gremiów biskupich "gdzieś tam" - decyzje, które niekoniecznie musi on w ogóle znać. A już u nas, grekokatolików, naprawdę mało kto się interesuje liturgicznymi postanowieniami KEP. Co zaś do tego wszystkiego mają prawosławni, doprawdy nie wiem.
diakon Piotr (Ukraiński Kościół Greckokatolicki) 2008-05-07 14:56
ad "diakon Piotr (Ukraiński Kościół Greckokatolicki) 2008-05-07 14:56"
Nikt nie neguje wpływu niżu demograficznego. Nie jest on jednak proporcjonalny do spadku powołań o 40 czy wręct 90%, i to tylko w ostatnim roku.
Decyzje biskupów są o wiele ważniejsze dla świadomości wiary niż się wydaje. W końcu to oni z najwyższej pozycji świadczą czy mają świadczyć o wierze Kościoła. Każdy licealista czy nawet uczeń o tym wie. Oczywiście decyzje biskupów wpływają także na świadomość poszczególnych wiernych i całych parafij. Nie chodzi bowiem o decyzję czysto administracyjną, lecz o jej spójność z wiarą. Nie ma nic bardzie odrażającego dla nastawionych idealistycznie ludzie młodych jak mglistość i niekonsekwencja, a tym bardziej krętactwo. Młodzież, zwłaszcza ta niezdeprawowana, jest szczególnie na to wyczulona.
x. D. 2008-05-07 22:55
Zgadzam się co do wpływu decyzji biskupów, a także wyczulenia młodzieży na fałsze i krętactwa. Powątpiewam natomiast nadal we wpływ akurat tej konkretnej decyzji: ws. Komunii na rękę. Myślę, że o wiele większe znaczenie w tej materii miały sprawy lustracyjne i obyczajowe, niezręczność w ich załatwianiu ze strony kościelnej i rozdmuchiwanie w mediach. Albo też - ze strony samych już mediów - wyciąganie a to Browna, a to "Ew. Judasza" czy innego Dawkinsa. A co do demografii: w UKGK poza czynnikami ogólnopolskimi (niż i migracje) doszedł "niż specyficzny": skutek nasilonej emigracji młodych ludzi w wieku reprodukcyjnym pod koniec lat 80. XX w. Były np. pielgrzymki do Rzymu, z których nikt nie wracał itp. Dzieci tych emigrantów wchodzą obecnie w "wiek maturalny" - tyle, że nie w Polsce. :-(
diakon Piotr (Ukraiński Kościół Greckokatolicki) 2008-05-08 18:29
Sądzę, że spadek powołań jest bardziej prozaiczny niż wspomniane przez przedmówców problemy, chodź ich wpływ jest oczywiście znaczący. Moim zdaniem główna przyczyna jest zawarta w tych oto Słowach "(...)a ponieważ wzmoże się nieprawość, oziębnie miłość wielu(...)" czyli inaczej wzmoże się grzech, który obecnie urasta do rangi normy , a sączy się on co dzień w każdym domu ze znanych źródeł: dla tego też, osłabła miłość wielu. Czasy są trudne i niestety musimy przygotować się na czasy jeszcze gorsze.
M. 2008-05-09 21:46
Dlatego też w moim domu, telewizor stoi pod stołem i jest uruchamiany od święta, a strony internetowe, które z pozoru nie zawierające złych treści, omijam szerokim łukiem. Sądzę, że takie przyzwyczajenia, powinny być propagowane na większą skalę.
M. 2008-05-09 21:53
Wczoraj na własne uszy słyszałem, jak jakiś ksiądz prałat na trzeźwo i w pełnej przytomności umysłu tłumaczył swoim wikarym, że "Arcybiskup Marini ogłosił, że Motu Proprio zostało odwołane".
"Tyrania status quo" jest jednak silniejsza niż myśleliśmy :-)))
Telewizor? Toż to w wielu kapłańskich pokojach na parafiach najdostojniejszy i najczcigodniejszy mebel! Znam kapłanów, którzy nie mają u siebie w pokoju krucyfiksu na ścianie i pod nim klęcznika, ale telewizor 29" na "wściekłych" kryształach i kino domowe mają.
Zamiast "głębokich teologicznych fundamentów" Pan tu mi wciskasz jakiś podręcznik "nowej estetyki" ala Kikoś. I ja mam jeszcze do tego dopłacać? Wolne żarty!
jwk 2008-05-12 18:34
A myślałem, żę z Ciebie taki smutas :)) ale żartujesz, to dobrze :)
Jerzy 2008-05-13 23:02
Skoro myślisz, że myślisz, to zaczyna nieźle rokować ;-).
JWK 2008-05-14 08:18
Tośmy się dogadali :))
Jerzy 2008-05-14 14:51
jwk,pjo 2008-05-05 17:22
Proponuję coś zacząć budować, bo betonowe fundamenty (choć 90% piachu) stoją już ze 20 lat i erodują:)))))))))))))))
aleafera 2008-05-19 18:59
pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2008-05-05 20:53
Czyli pjo nie zaprzecza sugestii (zgorszony 2008-05-05 11:36)? To pierwszy dobry prognostyk jaki widzę na tym forum od 5 lat.:))))))))))))
aleafera 2008-05-19 19:02
Ad: "2008-05-19"
To nie ważne,że bez sensu, byle zaistnieć "medialnie".
jwk 2008-05-20 07:24
Życie dopisało c.d. do mych uwag o sytuacji powołaniowej w UKGK w RP. Kryzys przyhamował wyjazdy zarobkowe i oto na I kurs w r.ak. 2008/09 zgłosiło się 2 kandydatów, to samo teraz (na r. ak. 2009/10). Liczba alumnów spadła i będzie spadać z uwagi na zaszłości, o których była mowa (na kursach III-V w r. ak. 2009/10 będzie tylko 1 alumn łącznie) - ale trudno nie zauważyć poprawy, szczególnie na tle sytuacji diecezji łacińskich, co bez żadnej satysfakcji konstatuję.
diakon Piotr (Ukraiński Kościół Rzymskokatolicki) 2009-07-09 16:23
Masz wiadomość???
Masz ciekawą wiadomość, pomysł na ankietę lub link do intersującego tekstu?
Chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami fidelitas.pl...
Internetowy Serwis Fidelitas.pl - Religia * Kultura * Społeczeństwo