Ciekawe czy polscy biskupi posłuchają prefekt Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej (na zdjęciu)?
Katolicy, którzy publicznie bronią aborcji, nie mogą przyjmować Komunii św. – potwierdził nowy prefekt Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej abp Raymond Burke.
W wywiadzie dla włoskiego miesięcznika „Radici Cristiane” (Korzenie chrześcijańskie) amerykański hierarcha podkreślił, że nie istnieje prawo do otrzymania Komunii św., zaś udzielający jej szafarz powinien jej odmówić do czasu, gdy proszący o nią zwolennik aborcji „zmieni swoje życie”.
Abp Burke wyjaśnił, że Komunia św. jest aktem miłości Boga. To Chrystus daje się nam w swoim Ciele i swojej Krwi. „Dlatego nie możemy nigdy powiedzieć, że mamy prawo do otrzymania Komunii św. Za każdym razem, gdy się do Niego zbliżamy, powinniśmy odczuwać własną niegodność” – zaznaczył prefekt Trybunału.
Dodał, że świadome przyjmowanie Komunii w stanie grzechu śmiertelnego jest świętokradztwem. „Jeśli wiemy, że popełniliśmy grzech śmiertelny, powinniśmy najpierw się wyspowiadać i uzyskać rozgrzeszenie, zanim przystąpimy do sakramentu eucharystycznego” – stwierdził abp Burke.
Jako przykład takiego świętokradztwa podał przyjmowanie Komunii św. przez funkcjonariusza publicznego, który świadomie wspiera działania sprzeczne z odwiecznym prawem Bożym, takie jak publiczne wspieranie aborcji. „Osoba, która w taki sposób popełnia grzech, powinna być publicznie upomniana w ten sposób, że nie będzie otrzymywać Komunii św. aż do czasu, gdy zmieni swoje życie” – zaznaczył 60-letni hierarcha, który do niedawna był metropolita Saint Louis. Gdy jednak osoba taka trwa w publicznym grzechu śmiertelnym i mimo to chce przyjąć Komunię św., jej szafarz ma obowiązek odmówić, „przede wszystkim dla zbawienia tej osoby poprzez powstrzymanie jej od popełnienia świętokradztwa”.
Zdaniem abp. Burke, skandalem jest nie tyle nieudzielenie komuś Komunii św., ile raczej fakt, ze ktoś myśli, iż może ją otrzymać w stanie grzechu śmiertelnego. Dodano: 2008-08-21 07:56:20, zaktualizowano: 2008-08-21 08:09:45. Źródło: Wiara.pl/KAI
Komentarze odzwierciedlają TYLKO i WYŁĄCZNIE opinie komentatorów.
Publikowane komentarze świadczą o wolności debaty, a nie o całkowitej zgodności ich treści z opinią redakcji.
Serwis fidelitas.pl jest przedsięwzięciem całkowicie prywatnym. Publikowane tu materiały nie są miarodajnym odzwierciedleniem stanowisk żadnych środowisk, organizacji czy instytucji.
- Czyli takiej, jakiej udzieliłaby każdemu z nas gdybysmy sie zapytali w ktorym sziptalu mozna doknać aborcji.
Panie Maćku; jeżeli prawo ludzkie (np państwa polskiego) jest sprzeczne z Prawem Bożym to wybór dla katolika powinien być oczywisty - nie będziesz dwóm ,panom` służył. Pani Kopacz powinna zachować bierność w tej sprawie lub ustąpić ze stanowiska . Nie powinna współuczestniczyć w tej ...legalnej zbrodni. Pańska demagogia przypomina mi obłudne piłatowe umywanie rąk.
Robert 2008-10-02 09:04
Przypominam w sprawie min.Kopacz, że przestępstwo aborcji obejmuje "chcenie" pozytywnie współdziałającego tego aby do aborcji doszło. W predmiotowej sprawie raczej bardzo dyskusyjne jest to "chcenie" minister Kopacz. Minister nie chciała by doszło do aborcji (nie namawiala, nie opłaciła zabiegu, nie przkonywala do aborcji, nie była moralnie zaangażowana w udzielenie pomocy) tylko wykonała obowiązek wskazania miejsca gdzie można przeprowadzic ten zabieg. Tak więc swoim działaniem nie obejmowała kategorii "chcenia aborcji". Pozytwywnie to wspóldziałali ci co namawiali dziewczyne do aborcji a napewni nie minister Kopacz. Ona tylkoudzielila informacji publicznej. Czyli takiej, jakiej udzieliłaby każdemu z nas gdybysmy sie zapytali w ktorym sziptalu mozna doknać aborcji.
maciek 2008-09-18 10:39
Podobnie wygląda sprawa żony prezydenta Kaczyńskiego, która wiele miesięcy temu urządziła istny sabat aborcyjny w Pałacu Prezydenta RP, bezspornie za jego, Prezydenta, wiedzą. To równiez domaga się publicznego odwołania, potępienia i zadosćuczunienia. Teraz ta kobieta swym wątpliwej urody - duchowej, rzecz jasna - wizerunkiem straszy inne niewiasty na wielkich plakatach propagujacych tzw. badania mammograficzne. Jeden z takich wielkich plakatów jest zawieszony na ścianie jednego z narożnych budunków po lewej stronie ul. Marszałkowskiej w Warszawie, jadąc w kierunku Mokotowa, między ul. Nowogrodzką a Pl. Konstytucji. Całkiem więc słusznie pewien bardzo znany w Polsce ksiądz łaciński nazwał ja wówczas czarownicą.
Leliwita 2008-09-16 09:59
Dobrze było sprawdzić, czy wobec deklarowanego przez siebie katolicyzmu min. Kopacz nadal przyjmuje Najświętszy Sakrament. Trzeba to spraawdzić zarówno w Warszawie, gdzie pracuje, ale też w diecezji radomskiej, z ktorej pochodzi. Nie mam pewności, ale w kościele łacińskim jest chyba tak, że z publicznie popełnionego grzechu, jakiego się dopuściła ta kobieta pomagając zabić nienarodzonego człowieka, uwolnić ją może chyba tylko Stolica Apostolska. Zresztą, bez względu na kanony, publicznie popełniony tak wielki grzech domaga się ogłoszenia rozgrzeszenia i publicznego zadośćuczynienia. Sprawa powinna więc trafić do wiadomości Stolicy Apostolskiej.
Leliwita 2008-09-16 09:51
- a kto to jest "zwolennik aborcji"?
Jest to człowiek żyjący w stanie grzechu śmiertelnego podobnie jak zwolennik antykoncepcji.
Robert 2008-08-26 19:29
-------------------------------------------------
odpowiedż za iste niewiele wnosi, bo znaczy tylko tyle ze zwolennikiem aborcji jest ten kto zyje w stnie grzechu cięzkiego a więc złodziej, cudzołożnik, porzucający rodziców w starości i chorobie, ktoś kto wierzy w inne bożki, ktos komu zanadto podoba się żona sąsiada..... i pomyslec ze tym udziom mogło nigdy nie przyjść do głowy nic związanego z aborcją .....
maciej pakowski 2008-09-12 15:37
Maciej Pakowski 2008-08-26 13:40
- a kto to jest "zwolennik aborcji"?
Jest to człowiek żyjący w stanie grzechu śmiertelnego podobnie jak zwolennik antykoncepcji.
Robert 2008-08-26 19:29
> a kto to jest "zwolennik aborcji"?
"Aborcja zgodna z prawem nie jest niczym złym"
Ewa Kopacz
Minister Zdrowia
Jest to człowiek żyjący w stanie grzechu śmiertelnego podobnie jak zwolennik antykoncepcji.
Robert 2008-08-26 19:29
- a kto to jest "zwolennik aborcji"?
Jest to człowiek żyjący w stanie grzechu śmiertelnego podobnie jak zwolennik antykoncepcji.
Robert 2008-08-26 19:29
-------------------------------------------------
odpowiedż za iste niewiele wnosi, bo znaczy tylko tyle ze zwolennikiem aborcji jest ten kto zyje w stnie grzechu cięzkiego a więc złodziej, cudzołożnik, porzucający rodziców w starości i chorobie, ktoś kto wierzy w inne bożki, ktos komu zanadto podoba się żona sąsiada..... i pomyslec ze tym udziom mogło nigdy nie przyjść do głowy nic związanego z aborcją .....
maciej pakowski 2008-09-12 15:37
Dobrze było sprawdzić, czy wobec deklarowanego przez siebie katolicyzmu min. Kopacz nadal przyjmuje Najświętszy Sakrament. Trzeba to spraawdzić zarówno w Warszawie, gdzie pracuje, ale też w diecezji radomskiej, z ktorej pochodzi. Nie mam pewności, ale w kościele łacińskim jest chyba tak, że z publicznie popełnionego grzechu, jakiego się dopuściła ta kobieta pomagając zabić nienarodzonego człowieka, uwolnić ją może chyba tylko Stolica Apostolska. Zresztą, bez względu na kanony, publicznie popełniony tak wielki grzech domaga się ogłoszenia rozgrzeszenia i publicznego zadośćuczynienia. Sprawa powinna więc trafić do wiadomości Stolicy Apostolskiej.
Leliwita 2008-09-16 09:51
Podobnie wygląda sprawa żony prezydenta Kaczyńskiego, która wiele miesięcy temu urządziła istny sabat aborcyjny w Pałacu Prezydenta RP, bezspornie za jego, Prezydenta, wiedzą. To równiez domaga się publicznego odwołania, potępienia i zadosćuczunienia. Teraz ta kobieta swym wątpliwej urody - duchowej, rzecz jasna - wizerunkiem straszy inne niewiasty na wielkich plakatach propagujacych tzw. badania mammograficzne. Jeden z takich wielkich plakatów jest zawieszony na ścianie jednego z narożnych budunków po lewej stronie ul. Marszałkowskiej w Warszawie, jadąc w kierunku Mokotowa, między ul. Nowogrodzką a Pl. Konstytucji. Całkiem więc słusznie pewien bardzo znany w Polsce ksiądz łaciński nazwał ja wówczas czarownicą.
Leliwita 2008-09-16 09:59
Przypominam w sprawie min.Kopacz, że przestępstwo aborcji obejmuje "chcenie" pozytywnie współdziałającego tego aby do aborcji doszło. W predmiotowej sprawie raczej bardzo dyskusyjne jest to "chcenie" minister Kopacz. Minister nie chciała by doszło do aborcji (nie namawiala, nie opłaciła zabiegu, nie przkonywala do aborcji, nie była moralnie zaangażowana w udzielenie pomocy) tylko wykonała obowiązek wskazania miejsca gdzie można przeprowadzic ten zabieg. Tak więc swoim działaniem nie obejmowała kategorii "chcenia aborcji". Pozytwywnie to wspóldziałali ci co namawiali dziewczyne do aborcji a napewni nie minister Kopacz. Ona tylkoudzielila informacji publicznej. Czyli takiej, jakiej udzieliłaby każdemu z nas gdybysmy sie zapytali w ktorym sziptalu mozna doknać aborcji.
maciek 2008-09-18 10:39
- Czyli takiej, jakiej udzieliłaby każdemu z nas gdybysmy sie zapytali w ktorym sziptalu mozna doknać aborcji.
Panie Maćku; jeżeli prawo ludzkie (np państwa polskiego) jest sprzeczne z Prawem Bożym to wybór dla katolika powinien być oczywisty - nie będziesz dwóm ,panom` służył. Pani Kopacz powinna zachować bierność w tej sprawie lub ustąpić ze stanowiska . Nie powinna współuczestniczyć w tej ...legalnej zbrodni. Pańska demagogia przypomina mi obłudne piłatowe umywanie rąk.
Robert 2008-10-02 09:04
Masz wiadomość???
Masz ciekawą wiadomość, pomysł na ankietę lub link do intersującego tekstu?
Chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami fidelitas.pl...
Internetowy Serwis Fidelitas.pl - Religia * Kultura * Społeczeństwo