fidelitas.pl Słownika Apologetyczny

  Czwartek, 18 marca 2010


Strona główna   Minikatechizm   O stronie   Wsparcie dla serwisu   Kontakt   Dokumenty   Liturgia   Wyszukiwarka   Mam wiadomość   Serwisy środowiskowe   Publicystyka   Banery   Zarezerwuj swój podpis   Galerie, zdjęcia, fotorelacje   Ankiety   Kalendarium   Lista przyjaciół Tradycji   Zapiski   Kanały RSS   Słownik Apologetyczny   Forum dyskusyjne (archiwum)


 




   2008-12-17

Komunia Święta do ust i na klęcząco

Kard. Cañizares (na zdjęciu) nie próżnuje.

Kard. Cañizares (na zdjęciu) nie próżnuje.

Przyjmowanie Komunii Świętej w postawie klęczącej, do ust, ma głębokie znaczenie i nie jest sprawą jedynie formy, stwierdził nowy prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów ks. kard. Antonio Cañizares Llovera.

     - Cóż to znaczy przyjmować Komunię Świętą do ust? Co znaczy klęczeć przed Najświętszym Sakramentem lub podczas konsekracji w czasie Mszy Świętej? Oznacza to adorację, oznacza uznanie prawdziwej obecności Jezusa Chrystusa w Eucharystii, oznacza szacunek i postawę wiary, w której człowiek pada przed Bogiem, ponieważ wie, że wszystko pochodzi od Niego; kiedy czujemy niemożność wyrażenia tego słowem, oniemiali w obliczu Jego cudowności, dobroci i miłosierdzia. Dlatego to nie to samo, co przyjąć Hostię na rękę. Co innego jest przyjmować Komunię w postawie klęczącej, co innego stojąc - powiedział ksiądz kardynał w wywiadzie dla hiszpańskiej gazety "La Razón".
Dodano: 2008-12-17 08:18:01, zaktualizowano: 2008-12-17 08:20:28.

     Źródło:   Nasz Dziennik/KAI  

Zobacz również:

Komunia św. nie dla zwolenników aborcji (2008-08-21)
Ks. Marini: komunia do ust i na klęcząco + tłumaczenie wywiadu (2008-06-26)
Wkrótce polskie tłumaczenie książki "Dominus est" (aktualizacja) (2008-05-16)
Abp Ranjith: Rzym nie zniesie komunii św. "na rękę" (2008-02-28)
Komuniia św. dla rozwiedzionych??? (2008-02-27)
"Nasz Dziennik": Koniec Komunii na rękę? (2008-02-05)
Polacy nie akceptują udzielanie komunii św. "na rękę" (2007-09-19)
Ogłoszenie "Sacramentum caritatis" (2007-03-13)
Wkrótce (?) adhortacja o Eucharystii i dokument o mszy trydenckiej (2006-12-16)
Papieski dokument o eucharystii niebawem (2006-10-27)


Komentarze:    Dodaj swój komentarz    Wyślij znajomym   Zarezerwuj podpis komentatora

Regulamin komentarzy w serwisie Fidelitas.pl

Komentarze odzwierciedlają TYLKO i WYŁĄCZNIE opinie komentatorów.
Publikowane komentarze świadczą o wolności debaty, a nie o całkowitej zgodności ich treści z opinią redakcji.

Serwis fidelitas.pl jest przedsięwzięciem całkowicie prywatnym. Publikowane tu materiały nie są miarodajnym odzwierciedleniem stanowisk żadnych środowisk, organizacji czy instytucji.


Nie karmić troli!

Zmień sortowanie komentarzy na: najstarsze od góry.


     Kilka lat temu wprowadzano obyczaj przyjmowania Komunii Świętej na stojąco podając określenie PROCESYJNIE(?), tłumacząc to brakiem czasu! Nikt nie podjął wątku: CZYLI BRAK CZASU NA PRZYJĘCIE,ADORACJĘ?-choć Msze w niektórych kościołach są co pół godziny!
    Kapłan dostał "za swoje"za przedłużenie nabożeństwa..!
    CZY TO JESZCZE JEST NAJŚWIĘTSZA OFIARA,CZY JUŻ NIE?
    Niektórzy przeżywają prawdziwe upokorzenia chcąc przyjąć w GODNIE CIAŁO I KREW CHRYSTUSA!!!
    W roku Kapłańskim ph. WIERNOŚĆ CHRYSTUSA, WIERNOŚĆ KAPŁANA. Hospody pamiłuj!!!
    ochrzczony smutny      2009-12-21 16:18

     TAK.Komunie sw.powinno sie przyjmowac na KLECZACO I DO UST.Przeciez mamy przyjac Boga,padnijmy przed Nim na kolana.Nie wolno brac Kmuni sw. do rak,tylko konsekrowane rece kaplana moga trzymac Komunie sw.NIECH BEDZIE POCHWALONY JEZUS CHRYSTUS>malgorzata.
    malgorzata      2009-05-05 12:35

     z czcigodnych rąk kapłańskich(a nie szafarzy nadzwyczajnych)
    Jeżeli jest wielkim nietaktem nieuszanowanie człowieka wchodzącego w nasze progi, czymże jest nieoddanie należnej Panu Bogu czci zewnętrznej w postaci hołdu boskiego.(patrz przykład pogańskich królów z 6 stycznia-dlaczego obchodzimy święto uszanowania,sami zaprzeczając jego sensowności?)
    Człowiek łączy ze sobą dwie natury Boską i ludzką. Boska to Dusza ożywiająca ciało i ludzka, która potwierdza istnienie tej pierwszej nadprzyrodzonej w nas.Obie te natury muszą być w jedności, obie równie wyrażać uwielbienie Boga!
    Nie jest zatem prawdą,że wewnętrzna strona jest istotniejsza,obie stanowić mają JEDNOŚĆ!
    Pomiejszanie zewnętrznego obrazu jest próbą umiejszenia czci,ponieważ świadectwo to jest widzialnym znakiem wiary w WIELKOŚĆ TEGO KTÓREGO PRZYJUJEMY,zamieszkałego w TABERNAKULUM!
    wwg      2009-03-03 16:33

     zxc: "Uklęknięcie podczas komunii jest mało realne, ponieważ kapłan stoi niemalże na krawędzi pierwszego stopnia".
    
    To prawda. Bóg jeden wie, czy za takim nieprzejednanym i obsesyjnym postępowaniem kryje się ignorancja czy sam demon progresizmu. Zdarzyło mi się kilka lat temu w kościele klasztoru o.o. kapucynów w Nowym Mieście n. Pilicą, że gdym podszedł do komunii z boku i uklęknął, mimo kolejki gęsiego sunącej środkiem nawy, młodziutki braciszek w roli ministranta z pateną, zwrócił mi czule uwagę: "proszę wstać, nie trzeba klękać!" A trzeba dodać, że w ww. klasztorze przebudowano prezbiterium tak, że i balaski zniknęły. natomiast w klasztorze tychże ojców przy Miodowej w W-wie usunięto część balasek (!), nie nakrywa się ich obrusem, ale komunię przyjmuje się nadal na klęcząco. Widać, że w jednej prowincji zakonnej ścierają się przeciwne w tej mierze siły.
    Dla porządku: trzeba zwsze pójść do proboszcza/przełożonego i zapytać, dlaczego na stojąco i jeśli konieczne - poczyć.
    Leliwita      2009-01-07 08:45

     Słowo i czyn.
    Wiele się na ten temat mówi ale niewiele robi. W mojej parafii wprowadzono to novum stosunkowo nie tak dawno. Uklęknięcie podczas komunii jest mało realne, ponieważ kapłan stoi niemalże na krawędzi pierwszego stopnia (licząc od strony wiernych) w taki sposób, że trzeba by było uklęknąc mu na butach. Niejako wymosza to postawę stojącą.
    zxc      2009-01-06 16:08

     Drobnostka. :) Artykuł znalazłem przez Google w czasie poniżej minuty.
    diakon Piotr (Ukraiński Kościół Greckokatolicki)      2009-01-05 18:38

     Diakonowi Piotrowi - Bóg zapłać.
    Leliwita      2009-01-05 02:13

     Link do tekstu ks. prof. Bartnika:
    
    www.niedziela.pl/artykul_w_niedzieli.php?doc=wspontyfikat&nr=1
    diakon Piotr UKGK      2009-01-02 12:41

     Pytanie do p. M.:
    
    Skąd pochodzi niżej przywołany przez Pana cytat ks. prof. Bartnika: ""Chrześcijaństwo znajduje się na przecięciu dwu osi..."
    
    Uprzejmie proszę o podanie źródła.
    
    
    Leliwita      2009-01-01 11:08

     aleafera: Nie zauważył kolega, iż jest to jedynie ironiczna kopia użycia przez L. bezsensownego argumentu "adopcjanizmu"?
    
    Szanowny Panie aleafera!
    
    Może przeczytałby Pan sobie, co znaczy słowo adopcjanizm? Oj, rozregulował sie Panu aparat podczaszkowy. Uczyć się, uczyć i jeszcze raz uczyć, bo nieuctwo jest takie przykre, zwłaszcza, gdy jak Pan, używa się słów mądrze i zagadkowo brzmiących i mających na celu wywrzeć na równie niedoucznoym czytelniku wrażenie pańskiej "uczoności".
    Docent      2008-12-26 14:52

     zaciekawiony`2008-12-21 10:27 "forma z ręki daje możliwość niezastąpionej ADORACJI CHRYSTUSA nieosiągalnej w formie doustnej".
    
    Świeccy nie są kapłanami. Konsekracja dłoni kapłana jest postrzegana jako podkreślenie szczególnego przywileju do dysponowania Hostią i odprawiania Mszy św.
    
    Przyjmując Komunię do ust, otrzymujemy Ją do naszego wnętrza (tectum) z konsekrowanych rąk kapłana. Natomiast przyjmując Komunię na rękę, otrzymujemy Ją do naszego wnętrza z niekonsekrowanych rąk własnych.
    
    Udzielanie Komunii na niekonsekrowaną dłoń osoby świeckiej zamazuje różnicę między kapłanem, który jest następcą w kapłaństwie Apostołów, a niekonsekrowaną osobą świecką. Innymi słowy jest to negowanie istoty kapłaństwa, święceń, sukcesji apostolskiej, itd.
    Te rogamus, audi nos      2008-12-21 18:49

     p.s. porys
    Nie zauważył kolega, iż jest to jedynie ironiczna kopia użycia przez L. bezsensownego argumentu "adopcjanizmu"?
    Równie dobrze można się przerzucać 1000 innych równie bezsensownych, ale po co?
    aleafera      2008-12-21 15:52

     porys 2008-12-21 12:37
    Normalnemu Katolikowi wystarczyłaby znajomość historii Kościoła, pozostałym zaś i tak nie ma po co przytaczać argumentów (powszechnie znanych z resztą).
    aleafera      2008-12-21 15:49

     >Bogu nie zależy na tym by ludzie klęczeli
    >myślący 2008-12-18 14:19
    
    >>Mógłby Pan pzdradzić skąd pochodzi Pana pewność?
    
    >>>M. 2008-12-18 20:38
    >>>EWANGELIA (czyt. Dobra Nowina) - czytać i uczyć
    >>>się! Pomoże również lektura KKK.
    >>>myślący 2008-12-18 22:01
    
    
    Jak rozumiem Bogu nie zależy aby katolicy klękali przed Najświętszym Sakramentem, i jest to zapisane w Ewangelii i również w KKK?
    
    Panie myślący, w którym to miejscu jest zapisane? No właśnie czytać! Panie myślący i uczyć się! a nie wypisywać takie herezje.
    M.      2008-12-21 14:45

     "Chrześcijaństwo znajduje się na przecięciu dwu osi: Boskiej i ludzkiej. Lecz w tych czasach przesuwa się ono zbyt redukcyjnie ku osi czysto ludzkiej, aż do zagrożenia prawdy o Bóstwie Chrystusa, co przypomina słynne larum św. Hieronima (+ 419): "świat cały wydał jęk zgrozy, stwierdzając, że jest ariański". Wydaje się, że oto i dzisiaj pewien neoarianizm - ukrywany zazwyczaj pod hasłami humanizmu chrześcijańskiego - rozwija się również dosyć szeroko pod powierzchnią całego chrześcijaństwa euroatlantyckiego, zwłaszcza w sferach inteligencji chrześcijańskiej."
    Ks. Czesław S. Bartnik
    
    I wszystko staje się jasne
    M.      2008-12-21 14:19

     @aleafera
    Tia - jak się nie ma argumentów to najlepiej zaatakować personalnie.
    porys      2008-12-21 12:37

     Te rogamus, audi nos 2008-12-21 09:15
    MA wspólne prawie wszystko. Forma była zakazana czasowo ze względów nazwijmy to pastoralnych. Co zaś robią heretycy to ich sprawa nie można w końcu ulegać takowemu szantażowi - co oni robią to my już nie możemy. Czy wszyscy heretycy przyjmują Komunię Św. na rękę?
    Po trzecie: forma z ręki daje możliwość niezastąpionej ADORACJI CHRYSTUSA nieosiągalnej w formie doustnej (błyskawicznej).
    N.b. Fastfoodów podobno nie popieramy?:))))))
    zaciekawiony`      2008-12-21 10:27

     Leliwita 2008-12-20 23:07
    1. drobiny wielkości pyłka ZAWSZE będą ronione w sposób niekontrolowany - wystarczy obejrzeć pod mikroskopem. Tego się nie uniknie. A przecież każda najmniejsza cząstka jest Ciałem Zbawiciela - nawet pojedyńcza cząsteczka skrobi.
    2. Jeśli ktoś chce sprofanować Hostię to poradzi sabie nawet przyjmujac ją do ust - to żaden problem przetrzymać ją porzez kilkadziesiąt sekund i wyciągnąć... Paranoją jest podejrzewać wiernych o tak niecne zamiary i z tego powodu inscenizować jakieś restrykcje.
    zaciekawiony`      2008-12-21 10:17

     W żadnym z rytów wschodnich też nie ma Komunii na rękę. Upowszechniana obecnie w Kościele praktyka Komunii na rękę nie ma nic wspólnego z zakazaną praktyką starożytną, jest ona naśladowaniem praktyki protestanckiej wprowadzonej w przez heretyków w XVI wieku w celu zanegowania Rzeczywistej Obecności, Kapłaństwa i Przeistoczenia.
    Te rogamus, audi nos      2008-12-21 09:15

     ad Lelwita
    W poniższych kolegi elukubracjach ja natomiast widzę wyraźny syndrom adopcjanizmu ludzkiego. Tylko przypadki cierpiące na brak ojcowskiego wychowania są w stanie tak żmudnie i syzyfowo trafiać kulą w płot:(:)
    aleafera      2008-12-21 00:42

     zaciekawiony: "Pogląd jakoby dotykanie Boga rękami (a już nie językiem) pomniejszało lub zaprzeczało Bóstwu"
    
    1) W przypadku bezwarunkowego przyjęcia katolickiej nauki o naturze Eucharystii jest zrozumiałym, że komunia na rękę oznacza bezwzględnie ryzyko: a) rozpraszania drobin widzialnej postaci Najświętszego Sakramentu poprzez ukruszanie hostii. Drobiny mogą i w rzeczywistości są niekiedy tak małe, ze niewidoczne dla oka. To dlatego anioł podążający za Jezusem Chrystusem na Kalwarię zebrał pieczołowicie wszytkie krople Jego krwi pozostawione na Drodze Krzyżowej. Wprawdzie ciemnota antykatolicka będzie wobec tego argumentu wierzgać, ale my to wiemy i przyjmujemy z zatwierdzonych przez Kościół objawień danych przez Boga naszym świętym mistykom. 2) Komunia na rękę stwarza możliwość pozyskania św, Hostii w celu Jej sprofanowania; wielu przyjmujących "na rękę" nie zjada jej lecz wynosi ze światyni mimo, że w Tradycji nie ma o tym słowa.
    Leliwita      2008-12-20 23:07

     Pogląd jakoby dotykanie Boga rękami (a już nie językiem) pomniejszało lub zaprzeczało Bóstwu Jezusa Chrystusa jest równie niedorzeczny co nielogiczny i sprzeczny z przekazem Ewangelii.
    W ciągu 2000 lat powstawały przeróżne "teoryje" dewocyjne oparte w przeważajacej części na ludowym sentymentalizmie i zabobonach, ciemnocie czyli braku znajomości Nauki Chrystusa. Kościół niestety musiał podtrzymywać niektóre owe wierzenia ze względów pastoralnych i praktycznych. Dziś jednak WYRAŹNIE i DOBITNIE stara się mówić "językiem Ewangelii" chociaż nadal czyni to rozważnie i ostrożnie (ignorancja nadal jest znaczna). "BO W KOŚCIELE WSZYSTKO MOŻNA BYLE Z WOLNA i Z OSTROŻNA":))))))))
    zaciekawiony`      2008-12-20 09:57

     cd. Ariusz pisze w tym celu nowe pieśni "kościelne" czerpiące z muzyki świeckiej, popularnej. Zwalcza przy tym zaciekle 1) autentyczną muzykę sakralną reprezentowaną przez ówczesne hymny (pierwotna forma sakralna pieśni kościelnych, w treści głównie psalmów, leżąca u podstaw hymnów bizantyjskich, z których po przeniesieniu na Zachód - za sprawą św. Atanazego zresztą - wyrósł chorał gregoriański) i życie kontemplacyjne, monastyczne. To samo po wiekach uczyni Luter i jego naśladowcy. Zresztą obie bezbożne herezje - arianizm i luteranizm - maja ten sam zwornik chrystologiczny: arianizm, protestantyzm i modernizm posoborowy są odmianami jednego i tego samego adopcjanizmu [por. St. Piotrowicz, Objaśnienia, w: św. Tomasz z Akwinu, Suma Teolog., t. 24 (O Wcieleniu), Londyn 1962, s. 282].
    
    
    Leliwita      2008-12-20 02:37

     jeży: "Co ja będe z wami gadał tradsy ide na browar"
    
    I pokazał jeży swoje prawdziwe oblicze: poszedł pić. Potwierdziły się tym samy msłowa napisane przez Wielkiego Atanazego: "Natomiast ze szczególnym upodobaniem płodzą podobne [do ariuszowej Thalii - przyp. Leliwita] utwory ci, co podczas pijatyk, wrzawy, żartów woli zabicia czasu i uciechy drugich pikantne układają piosenki [tzn. pieśni liturgiczne Ariusza ułozone na wzór frywolnych, świeckich piosnek Sotadesa; bez cienia błędu - antyczny odpowiednik dzisiejszej muzyki posoborowej czerpiącej z formalnych wzorców świeckich, np. z rocka - przyp. Leliwita].
    Por. Św. Atanazy, I Mowa przeciw arianom, 4 (PG 26).
    
    Zmiany liturgiczne są konsekwencją zmian doktrynalnych. W ślad za nową doktryną poszła nowa liturgia Ariusza. Podobieństwo zmian i i ch chrakter są uderzające: zarówno Ariusz, jak i posoborowie zwracają się ku światu, postulują przybliżenie Kościoła do świata, do rozumienia i mentalności współczesnych.
    Leliwita      2008-12-20 02:26

     Co ja będe z wami gadał tradsy ide na browar.
    Jeży      2008-12-19 22:12

     Leliwita 2008-12-19 00:30
    Tzn, że apostołowie byly arianami? Ciekawy i nader odkrywczy pogląd:))))))))))))))))))))))))))))
    aleafera      2008-12-19 20:06

     Jerzy 2008-12-19 11:41: "strzał w dziesiątkę - kontynuacji, a nie negacji :D"
    
    Wygląda mi na to, że jest to dla Pana niejasne. Polecam więc fragment ze strony breviarium.blogspot.com/2008/01/przyhamuj-marini.html
    
    Historia jako jeden ze "znaków firmowych" obecnego pontyfikatu zapisze odnowę świętej liturgii przeprowadzaną pod wodzą "hermeneutyki kontynuacji", czyli uprawnionego postępu, ale solidnie zakorzenionego w bogactwie tradycji liturgicznej.
    
    Martwi to niezmiernie sporą liczbę liturgistów, którzy propagowali przez kilkadziesiąt minionych lat "hermeneutykę zerwania i demolki" (tak zwane brygady "Sobór to wszystko zmienił") i którzy nie chcieli się w żaden sposób cofać w swoistym rozwoju.
    Te rogamus, audi nos      2008-12-19 17:52

     Te rogamus, audi nos
    
    strzał w dziesiątkę - kontynuacji, a nie negacji :D
    Jerzy      2008-12-19 11:41

     Jerzy 2008-12-18 21:42: "Jakbym był złośliwy, to bym spytał, czy odprawia NOM, czy KRR :)"
    
    Benedykt VI zastał pewną sytuację, z której próbuje stopniowo wybrnąć przy pomocy hermeneutyki kontynuacji the-hermeneutic-of-continuity.blogspot.com/2006/04/pope-benedict-xvi-on-hermeneutic-of.html
    Te rogamus, audi nos      2008-12-19 06:24

     Czy wreszcie kard. Raztinger a dzis papież pochwala komunię na ręke?Czy udziela na klęczaco?
    
    Papież nie może z dnia na dzień wycofać się, a ściślej - wyplątać - kościół z matni, w jaką wpadł za sprawą progresistów. Można dyskutować, czy działania Benedykta sa zbyt powolne czy zby szybkie. Dla ortodoksyjnych ale i niezbyt cierpliwych - są zapewne zbyt wolne. Jednak dla posoborowia - to rewolucyjny ciemnogród, jak widać po reakcjach obrony komunii na rękę sprzeciwu wobec postawy klęczącej. Cóż, Wielkim Atanazym nie znającym kompromisu nasz Benedykt nie jest, ale też i sytuacja jest dziś bardziej złożona niż po I Soborze w Nicei, choć skala bezbożności całkiem porównywalna, wszak kard. Ch. Schonborn, abp. Wiednia, napisał w swej ostatniej książce (Bóg zesłał Syna swego, Poznań 2002, s. 40), że obecnie w Kościele mamy do czynienia z neoarianizmem. A w czym przejawiał się arianizm w liturgii? W pomniejszaniu lub zaprzeczaniu Bóstwu Jezusa Chrystusa, w tym przez komuię na rękę.
    Leliwita      2008-12-19 00:30

     cd.
    Nie oznacza to bynajmniej, że należy odrzucić nauki Ojców, w tym np. św. Cyryla Jerozolimskiego. Rozwój doktryny katolickiej m.in. na tym, że pewne formy liturgiczne mają charakter tymczasowy, inne zaś - niezmienny. Również różne sa źródła pochodzenia rozmaitych rozwiązań, szczególnie w liturgii. Na przykład aleksandryjska praktyka przechowywania Najświętszego Sakramentu w domach wiernych spowodowana była z jednej strony typem duchowości, jaki wykształcił sie w kościele koptyjskim, z drugiej, i to jest na pewno powód poważniejszy - prześladowaniami, aż do Dioklecjana. Po ustaniu prześladowań nie było potrzeby ukrywania ani ksiąg liturgicznych, ani Świętych Postaci, ani niczego innego, bo Kościół uzusykał nie tylko wolność ale i pierszeństwo kultu w cesarstwie. I to są właśnie względy czasowe, przemijające, które w końcu straciłu rację bytu, a wraz z nimi przechowywanie i przyjmowanie Eucharystii we własnym domu. Ofiary archeologizmów niech przeczytają kard. Newmana.
    Leliwita      2008-12-19 00:16

     Obrońca komunii na rękę zacytował Cyryla:
    "Bardzo piękny tekst z IV w. odnajdujemy u Cyryla Jerozolimskiego. Opisuje, jak powinni[...] zrobić ze swoich rąk tron..."
    Po pierwsze: należy umieć odróżnić pewne rodzaje potępionego w końcu archeologizmu od regula fidei; obrońcy komunii na rękę nie odróżniają tych dwóch zagadnień, biorąc jedne za drugie lub odwrotnie.
    
    Po drugie: należy pamiętać, szczególnie mając na uwadze wspomniane archeologizmy, że kościół jerozolimski od początku obciążony był szkodliwymi naleciałościami judaistycznymi, zarówno w egzegezie, jak i w liturgii. Podobnie Antiochia a w ogólności - całe chrześcijaństwo w Palestynie. Nie bez powodu też ani w patriarchacie jerozolimskim, ani antiocheńskim, ani nawet aleksandryjskim, tak wyczulonym na Bóstwo Zbawiciela, nie pozostawiła Opatrzność owego kontinuum reguły wiary i dalszego definiowania doktryny, gdyż od początku tamtejsze kościoły wykazywały rozmaite skłonności do dewiacji doktrynalnych.
    Leliwita      2008-12-19 00:06

     Panie moderatorze ja wysłałem ten cytat aby każdy czytający zastanowił się nad każdym Słowem z tego cytatu (Mt 25, 41), nad rozłączeniem, przekleństwem, ogniu zgotowanym grzesznikom, a w szczególności nad wiecznością, bo każdy może usłyszeć te Słowa, a czasem lepiej je przeczytać zawczasu zrozumieć je, a następnie nawrócić się, niż je usłyszeć osobiście. „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: (...) Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą” (Mk 13,30-31)
    Szymon      2008-12-18 22:20

     M. 2008-12-18 20:38
    EWANGELIA (czyt. Dobra Nowina) - czytać i uczyć się! Pomoże również lektura KKK.
    myślący      2008-12-18 22:01

     @ Stary porządek piotrek
    
    Czy wreszcie kard. Raztinger a dzis papież pochwala komunię na ręke?
    
    -> Odpowiedź masz we wklejonych już cytatach z "Eucharystii" jego autorstwa. I nic tam nie ma o senstymentaliźmie i płytkich ludziach.
    
    "Czy udziela na klęczaco?"
    Udziela na klęcząco, przyczyny wytłumaczył niedawno x. Marini i nie mówił nic o naganności czy niedopuszczalności komunii na rękę.
    
    Jakbym był złośliwy, to bym spytał, czy odprawia NOM, czy KRR :)
    
    A teraz ja spytam: czy krytyka komuni "na rękę" jest oparta na jakimkolwiek stwierdzeniu Papieża?
    Jerzy      2008-12-18 21:42

     (Mt 25, 41)
    
    Chciałbym się zapytać co oznacza Słowo "wieczny" czy wieczność trwa dłużej niż jakbyśmy co sto tysięcy lat odejmowali jedną kroplę z oceanu?
    Szymon      2008-12-18 20:52

     Bogu nie zależy na tym by ludzie klęczeli
    myślący 2008-12-18 14:19
    
    Mógłby Pan pzdradzić skąd pochodzi Pana pewność?
    M.      2008-12-18 20:38

     faustyna 2008-12-18 09:28
    A sentymentalizm pozostaje sentymentalizmem.
    Leżenie plackiem natomiast to już zjawisko z nieco innej dziedziny. Bogu nie zależy na tym by ludzie klęczeli czy leżeli przed Nim plackiem lecz nawrócili się do Niego i żyli pełnią życia, które dla nich przewidział. Życie na klęczkach to wymysł szatana...
    myślący      2008-12-18 14:19

     myślący 2008-12-17 23:11
    Panie myślący, przed Bogiem to najczystsze duchy twarz kryją, człowiek kiedy Go ujrzy, będzie bez Jego łaski wołał słowami Pana Jezusa: góry, pagórki padnijcie na mnie, przykryjcie mnie! Tylko tutaj może Pan tak odważnie stać prze Bogiem, tam będzie Pan leżał i ze wstydu płonął...
    faustyna      2008-12-18 09:28

     Cyryl J. 2008-12-17 16:20
    
    A czy ja o czystości serca nie wspomniałem? Czy wreszcie kard. Raztinger a dzis papież pochwala komunię na ręke?Czy udziela na klęczaco?
    antiquus ordo (piotrek)      2008-12-18 00:23

     Mam też nadzieję, że te wypowiedzi, to nic innego, jak przygotowywanie gruntu pod jakieś konkretne dziełania Rzymu.
    Aspirant Wójcik      2008-12-18 00:21

     Coraz więcej (Bogu dzięka) mówi się, że komunia do ust, że na kolanach itp. Ołtarz papieski też zmienił swój wygląd... Ale ja mam już dość takich połowicznych rozwiązań. Za tym przykładdem z Rzymu nie idą żadne umocowania prawne. Ot piękne wypowiedzi - sobie a muzom. Póki nie będzie jakiegoś dokumentu kategorycznie zabraniającego "brać w łapę" i nakazującego klękać do komunii, to nic się nie zmieni.
    Księża nadal bedą odmawiali komunii św. klęczącym twierdząc, ci ostatni rozbijają jedność zgromadzenia liturgicznego, krzyże nadal będą gdzieś z boku a nie na środku ołtarza, nadal mikrofon będzie najważniejszym sprzętam na owym stole euchrystycznym, koncelebra będzie się panoszyć itp.
    Inna sprawa, że tak się już porobiło, że nawet i dokument watykański może nie zadziałać... cdn.
    Aspirant Wójcik      2008-12-18 00:19

     Antiquus ordo (piotrek) 2008-12-17 14:59
    Przyganiał kocioł garnkowi... "Najpiękniej człowiek właśnie wygląda gdy klęczy" - toż to najczystrzej wody sentymentalizm.:))))))
    
    myślący      2008-12-17 23:11

     "to sentymentalizm skierowany do ludzi płytkich"
    
    a po opisaniu "sentymentalnego gestu" kardynał pisze tak: "Chodzi mu o ten symboliczny wyraz pełen piękna i głębi"...
    Jerzy      2008-12-17 20:15

     "to sentymentalizm skierowany do ludzi płytkich"
    
    A pompatyczność ceremonii trydenckich, obsypanych złotem, frędzlami i skąpanych w falbankach to może przekaz intelektualny skierowany w sam głąb serca? A może to głośna
    propaganda dla mas, zorganizowana do walki z reformacją?
    Jerzy      2008-12-17 20:12

     Do: "Antiquus ordo" (piotrek)
    Pięknie, pięknie... Nie lekceważ jednak cytowanych tu przez "xgm" słów samego kard. Ratzingera. Czy ma on rację tylko wtedy, gdy mówi coś z czym się zgadzasz, a myli się, gdy twierdzi coś, co ci się nie podoba?? Jak Kali ukraść krowę... Skądś to znam...
    Cyryl J.      2008-12-17 16:20

     Re: xgm 2008-12-17 10:21 Wszyscy chętnie cytuja Cyryla ale mało kto wie, że to opis praktyki zabobonnej..to ona m.in sprawiła, że od tej formy zaczęto dochodzić i uznano ją za niebezpieczną. Czy potrzebne jest nam Wcieranie Chrystusa" w nasze członki jeśli ma najpierw uzdrowic nasze serce? (Nie wspomne, że z punku widzenia historycznego jednego czy kilku źródeł nie możemy uznać za coś co opisuje normę powszechną) po co te zabobony znów odgrzewać?Emfatyczne opisy tronów i krzyży z rąk nalezy odstawić na bok- to sentymentalizm skierowany do ludzi płytkich- czy najwiekszym aktem a zarazem najwiekszym symbolem nie jest to gdy kapłan będący in persona Christi sam udziela komunii kiedy przyjmujący klęczy przed przyjęciem swojego Zbawiciela i Odkupiciela? Najpiękniej człowiek właśnie wygląda gdy klęczy...
    Antiquus ordo (piotrek)      2008-12-17 14:59

     kard.Ratzinger: Walczyć musimy i możemy o wszystko, o co Kościół walczył przed i po IX wieku, a mianowicie o bojaźń serca, które się pochyla przed tajemnicą Boga kładącego się w nasze ręce. Nie powinniśmy przy tym zapominać, że nie tylko nasze ręce są nieczyste, ale także język i serce, oraz że językiem często bardziej grzeszymy niż rękami. Największym aktem odwagi, a jednocześnie wyrazem miłosiernej dobroci Bożej jest to, że może Go dotknąć nie tylko nasz język czy ręka, ale także nasze serce; że Pan w nas wstępuje, chce żyć w nas i z nami; że od wewnątrz pragnie być centrum naszego życia i jego przemianą.
    (Joseph kardynał Ratzinger, Eucharystia – Bóg blisko nas, Kraków 2005, s.76-78)
    
    xgm      2008-12-17 10:23

     kard.Ratzinger: Komunia św.: klęcząc – stojąc, do ręki – do ust. Po pierwsze, chcę powiedzieć, że możliwe są oba warianty i proszę kapłanów o wyrozumiałość i uznanie wyboru każdego człowieka. Ponadto Was wszystkich proszę o tolerancję, by nie osądzać drugiego, który zdecydował się na jakąś określoną formę. Bardzo piękny tekst z IV w. odnajdujemy u Cyryla Jerozolimskiego. Opisuje, jak powinni się zachowywać przyjmujący Komunię św.: mają więc podejść, zrobić ze swoich rąk tron, tak by utworzyła tron dla Króla, a jednocześnie przedstawiała krzyż. Chodzi mu o ten symboliczny wyraz pełen piękna i głębi: ręce człowieka tworzą krzyż będący tronem, ku któremu pochyla się Król. Wyciągnięta otwarta dłoń może w ten sposób stać się znakiem postawy człowieka wobec Pana. Człowiek otwiera dla Niego swoje dłonie, by stały się narzędziem Jego bliskości, tronem Jego aktów miłosierdzia w tym świecie. Kto to rozważy, pojmie: nie na miejscu jest kłócić się o taką czy inna postawę.
    xgm      2008-12-17 10:21

     Bądź uwielbiony Panie Jezu za takich biskupów i kapłanów
    faustyna      2008-12-17 09:39

Zmień sortowanie komentarzy na: najnowsze od góry


     Bądź uwielbiony Panie Jezu za takich biskupów i kapłanów
    faustyna      2008-12-17 09:39

     kard.Ratzinger: Komunia św.: klęcząc – stojąc, do ręki – do ust. Po pierwsze, chcę powiedzieć, że możliwe są oba warianty i proszę kapłanów o wyrozumiałość i uznanie wyboru każdego człowieka. Ponadto Was wszystkich proszę o tolerancję, by nie osądzać drugiego, który zdecydował się na jakąś określoną formę. Bardzo piękny tekst z IV w. odnajdujemy u Cyryla Jerozolimskiego. Opisuje, jak powinni się zachowywać przyjmujący Komunię św.: mają więc podejść, zrobić ze swoich rąk tron, tak by utworzyła tron dla Króla, a jednocześnie przedstawiała krzyż. Chodzi mu o ten symboliczny wyraz pełen piękna i głębi: ręce człowieka tworzą krzyż będący tronem, ku któremu pochyla się Król. Wyciągnięta otwarta dłoń może w ten sposób stać się znakiem postawy człowieka wobec Pana. Człowiek otwiera dla Niego swoje dłonie, by stały się narzędziem Jego bliskości, tronem Jego aktów miłosierdzia w tym świecie. Kto to rozważy, pojmie: nie na miejscu jest kłócić się o taką czy inna postawę.
    xgm      2008-12-17 10:21

     kard.Ratzinger: Walczyć musimy i możemy o wszystko, o co Kościół walczył przed i po IX wieku, a mianowicie o bojaźń serca, które się pochyla przed tajemnicą Boga kładącego się w nasze ręce. Nie powinniśmy przy tym zapominać, że nie tylko nasze ręce są nieczyste, ale także język i serce, oraz że językiem często bardziej grzeszymy niż rękami. Największym aktem odwagi, a jednocześnie wyrazem miłosiernej dobroci Bożej jest to, że może Go dotknąć nie tylko nasz język czy ręka, ale także nasze serce; że Pan w nas wstępuje, chce żyć w nas i z nami; że od wewnątrz pragnie być centrum naszego życia i jego przemianą.
    (Joseph kardynał Ratzinger, Eucharystia – Bóg blisko nas, Kraków 2005, s.76-78)
    
    xgm      2008-12-17 10:23

     Re: xgm 2008-12-17 10:21 Wszyscy chętnie cytuja Cyryla ale mało kto wie, że to opis praktyki zabobonnej..to ona m.in sprawiła, że od tej formy zaczęto dochodzić i uznano ją za niebezpieczną. Czy potrzebne jest nam Wcieranie Chrystusa" w nasze członki jeśli ma najpierw uzdrowic nasze serce? (Nie wspomne, że z punku widzenia historycznego jednego czy kilku źródeł nie możemy uznać za coś co opisuje normę powszechną) po co te zabobony znów odgrzewać?Emfatyczne opisy tronów i krzyży z rąk nalezy odstawić na bok- to sentymentalizm skierowany do ludzi płytkich- czy najwiekszym aktem a zarazem najwiekszym symbolem nie jest to gdy kapłan będący in persona Christi sam udziela komunii kiedy przyjmujący klęczy przed przyjęciem swojego Zbawiciela i Odkupiciela? Najpiękniej człowiek właśnie wygląda gdy klęczy...
    Antiquus ordo (piotrek)      2008-12-17 14:59

     Do: "Antiquus ordo" (piotrek)
    Pięknie, pięknie... Nie lekceważ jednak cytowanych tu przez "xgm" słów samego kard. Ratzingera. Czy ma on rację tylko wtedy, gdy mówi coś z czym się zgadzasz, a myli się, gdy twierdzi coś, co ci się nie podoba?? Jak Kali ukraść krowę... Skądś to znam...
    Cyryl J.      2008-12-17 16:20

     "to sentymentalizm skierowany do ludzi płytkich"
    
    A pompatyczność ceremonii trydenckich, obsypanych złotem, frędzlami i skąpanych w falbankach to może przekaz intelektualny skierowany w sam głąb serca? A może to głośna
    propaganda dla mas, zorganizowana do walki z reformacją?
    Jerzy      2008-12-17 20:12

     "to sentymentalizm skierowany do ludzi płytkich"
    
    a po opisaniu "sentymentalnego gestu" kardynał pisze tak: "Chodzi mu o ten symboliczny wyraz pełen piękna i głębi"...
    Jerzy      2008-12-17 20:15

     Antiquus ordo (piotrek) 2008-12-17 14:59
    Przyganiał kocioł garnkowi... "Najpiękniej człowiek właśnie wygląda gdy klęczy" - toż to najczystrzej wody sentymentalizm.:))))))
    
    myślący      2008-12-17 23:11

     Coraz więcej (Bogu dzięka) mówi się, że komunia do ust, że na kolanach itp. Ołtarz papieski też zmienił swój wygląd... Ale ja mam już dość takich połowicznych rozwiązań. Za tym przykładdem z Rzymu nie idą żadne umocowania prawne. Ot piękne wypowiedzi - sobie a muzom. Póki nie będzie jakiegoś dokumentu kategorycznie zabraniającego "brać w łapę" i nakazującego klękać do komunii, to nic się nie zmieni.
    Księża nadal bedą odmawiali komunii św. klęczącym twierdząc, ci ostatni rozbijają jedność zgromadzenia liturgicznego, krzyże nadal będą gdzieś z boku a nie na środku ołtarza, nadal mikrofon będzie najważniejszym sprzętam na owym stole euchrystycznym, koncelebra będzie się panoszyć itp.
    Inna sprawa, że tak się już porobiło, że nawet i dokument watykański może nie zadziałać... cdn.
    Aspirant Wójcik      2008-12-18 00:19

     Mam też nadzieję, że te wypowiedzi, to nic innego, jak przygotowywanie gruntu pod jakieś konkretne dziełania Rzymu.
    Aspirant Wójcik      2008-12-18 00:21

     Cyryl J. 2008-12-17 16:20
    
    A czy ja o czystości serca nie wspomniałem? Czy wreszcie kard. Raztinger a dzis papież pochwala komunię na ręke?Czy udziela na klęczaco?
    antiquus ordo (piotrek)      2008-12-18 00:23

     myślący 2008-12-17 23:11
    Panie myślący, przed Bogiem to najczystsze duchy twarz kryją, człowiek kiedy Go ujrzy, będzie bez Jego łaski wołał słowami Pana Jezusa: góry, pagórki padnijcie na mnie, przykryjcie mnie! Tylko tutaj może Pan tak odważnie stać prze Bogiem, tam będzie Pan leżał i ze wstydu płonął...
    faustyna      2008-12-18 09:28

     faustyna 2008-12-18 09:28
    A sentymentalizm pozostaje sentymentalizmem.
    Leżenie plackiem natomiast to już zjawisko z nieco innej dziedziny. Bogu nie zależy na tym by ludzie klęczeli czy leżeli przed Nim plackiem lecz nawrócili się do Niego i żyli pełnią życia, które dla nich przewidział. Życie na klęczkach to wymysł szatana...
    myślący      2008-12-18 14:19

     Bogu nie zależy na tym by ludzie klęczeli
    myślący 2008-12-18 14:19
    
    Mógłby Pan pzdradzić skąd pochodzi Pana pewność?
    M.      2008-12-18 20:38

     (Mt 25, 41)
    
    Chciałbym się zapytać co oznacza Słowo "wieczny" czy wieczność trwa dłużej niż jakbyśmy co sto tysięcy lat odejmowali jedną kroplę z oceanu?
    Szymon      2008-12-18 20:52

     @ Stary porządek piotrek
    
    Czy wreszcie kard. Raztinger a dzis papież pochwala komunię na ręke?
    
    -> Odpowiedź masz we wklejonych już cytatach z "Eucharystii" jego autorstwa. I nic tam nie ma o senstymentaliźmie i płytkich ludziach.
    
    "Czy udziela na klęczaco?"
    Udziela na klęcząco, przyczyny wytłumaczył niedawno x. Marini i nie mówił nic o naganności czy niedopuszczalności komunii na rękę.
    
    Jakbym był złośliwy, to bym spytał, czy odprawia NOM, czy KRR :)
    
    A teraz ja spytam: czy krytyka komuni "na rękę" jest oparta na jakimkolwiek stwierdzeniu Papieża?
    Jerzy      2008-12-18 21:42

     M. 2008-12-18 20:38
    EWANGELIA (czyt. Dobra Nowina) - czytać i uczyć się! Pomoże również lektura KKK.
    myślący      2008-12-18 22:01

     Panie moderatorze ja wysłałem ten cytat aby każdy czytający zastanowił się nad każdym Słowem z tego cytatu (Mt 25, 41), nad rozłączeniem, przekleństwem, ogniu zgotowanym grzesznikom, a w szczególności nad wiecznością, bo każdy może usłyszeć te Słowa, a czasem lepiej je przeczytać zawczasu zrozumieć je, a następnie nawrócić się, niż je usłyszeć osobiście. „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: (...) Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą” (Mk 13,30-31)
    Szymon      2008-12-18 22:20

     Obrońca komunii na rękę zacytował Cyryla:
    "Bardzo piękny tekst z IV w. odnajdujemy u Cyryla Jerozolimskiego. Opisuje, jak powinni[...] zrobić ze swoich rąk tron..."
    Po pierwsze: należy umieć odróżnić pewne rodzaje potępionego w końcu archeologizmu od regula fidei; obrońcy komunii na rękę nie odróżniają tych dwóch zagadnień, biorąc jedne za drugie lub odwrotnie.
    
    Po drugie: należy pamiętać, szczególnie mając na uwadze wspomniane archeologizmy, że kościół jerozolimski od początku obciążony był szkodliwymi naleciałościami judaistycznymi, zarówno w egzegezie, jak i w liturgii. Podobnie Antiochia a w ogólności - całe chrześcijaństwo w Palestynie. Nie bez powodu też ani w patriarchacie jerozolimskim, ani antiocheńskim, ani nawet aleksandryjskim, tak wyczulonym na Bóstwo Zbawiciela, nie pozostawiła Opatrzność owego kontinuum reguły wiary i dalszego definiowania doktryny, gdyż od początku tamtejsze kościoły wykazywały rozmaite skłonności do dewiacji doktrynalnych.
    Leliwita      2008-12-19 00:06

     cd.
    Nie oznacza to bynajmniej, że należy odrzucić nauki Ojców, w tym np. św. Cyryla Jerozolimskiego. Rozwój doktryny katolickiej m.in. na tym, że pewne formy liturgiczne mają charakter tymczasowy, inne zaś - niezmienny. Również różne sa źródła pochodzenia rozmaitych rozwiązań, szczególnie w liturgii. Na przykład aleksandryjska praktyka przechowywania Najświętszego Sakramentu w domach wiernych spowodowana była z jednej strony typem duchowości, jaki wykształcił sie w kościele koptyjskim, z drugiej, i to jest na pewno powód poważniejszy - prześladowaniami, aż do Dioklecjana. Po ustaniu prześladowań nie było potrzeby ukrywania ani ksiąg liturgicznych, ani Świętych Postaci, ani niczego innego, bo Kościół uzusykał nie tylko wolność ale i pierszeństwo kultu w cesarstwie. I to są właśnie względy czasowe, przemijające, które w końcu straciłu rację bytu, a wraz z nimi przechowywanie i przyjmowanie Eucharystii we własnym domu. Ofiary archeologizmów niech przeczytają kard. Newmana.
    Leliwita      2008-12-19 00:16

     Czy wreszcie kard. Raztinger a dzis papież pochwala komunię na ręke?Czy udziela na klęczaco?
    
    Papież nie może z dnia na dzień wycofać się, a ściślej - wyplątać - kościół z matni, w jaką wpadł za sprawą progresistów. Można dyskutować, czy działania Benedykta sa zbyt powolne czy zby szybkie. Dla ortodoksyjnych ale i niezbyt cierpliwych - są zapewne zbyt wolne. Jednak dla posoborowia - to rewolucyjny ciemnogród, jak widać po reakcjach obrony komunii na rękę sprzeciwu wobec postawy klęczącej. Cóż, Wielkim Atanazym nie znającym kompromisu nasz Benedykt nie jest, ale też i sytuacja jest dziś bardziej złożona niż po I Soborze w Nicei, choć skala bezbożności całkiem porównywalna, wszak kard. Ch. Schonborn, abp. Wiednia, napisał w swej ostatniej książce (Bóg zesłał Syna swego, Poznań 2002, s. 40), że obecnie w Kościele mamy do czynienia z neoarianizmem. A w czym przejawiał się arianizm w liturgii? W pomniejszaniu lub zaprzeczaniu Bóstwu Jezusa Chrystusa, w tym przez komuię na rękę.
    Leliwita      2008-12-19 00:30

     Jerzy 2008-12-18 21:42: "Jakbym był złośliwy, to bym spytał, czy odprawia NOM, czy KRR :)"
    
    Benedykt VI zastał pewną sytuację, z której próbuje stopniowo wybrnąć przy pomocy hermeneutyki kontynuacji the-hermeneutic-of-continuity.blogspot.com/2006/04/pope-benedict-xvi-on-hermeneutic-of.html
    Te rogamus, audi nos      2008-12-19 06:24

     Te rogamus, audi nos
    
    strzał w dziesiątkę - kontynuacji, a nie negacji :D
    Jerzy      2008-12-19 11:41

     Jerzy 2008-12-19 11:41: "strzał w dziesiątkę - kontynuacji, a nie negacji :D"
    
    Wygląda mi na to, że jest to dla Pana niejasne. Polecam więc fragment ze strony breviarium.blogspot.com/2008/01/przyhamuj-marini.html
    
    Historia jako jeden ze "znaków firmowych" obecnego pontyfikatu zapisze odnowę świętej liturgii przeprowadzaną pod wodzą "hermeneutyki kontynuacji", czyli uprawnionego postępu, ale solidnie zakorzenionego w bogactwie tradycji liturgicznej.
    
    Martwi to niezmiernie sporą liczbę liturgistów, którzy propagowali przez kilkadziesiąt minionych lat "hermeneutykę zerwania i demolki" (tak zwane brygady "Sobór to wszystko zmienił") i którzy nie chcieli się w żaden sposób cofać w swoistym rozwoju.
    Te rogamus, audi nos      2008-12-19 17:52

     Leliwita 2008-12-19 00:30
    Tzn, że apostołowie byly arianami? Ciekawy i nader odkrywczy pogląd:))))))))))))))))))))))))))))
    aleafera      2008-12-19 20:06

     Co ja będe z wami gadał tradsy ide na browar.
    Jeży      2008-12-19 22:12

     jeży: "Co ja będe z wami gadał tradsy ide na browar"
    
    I pokazał jeży swoje prawdziwe oblicze: poszedł pić. Potwierdziły się tym samy msłowa napisane przez Wielkiego Atanazego: "Natomiast ze szczególnym upodobaniem płodzą podobne [do ariuszowej Thalii - przyp. Leliwita] utwory ci, co podczas pijatyk, wrzawy, żartów woli zabicia czasu i uciechy drugich pikantne układają piosenki [tzn. pieśni liturgiczne Ariusza ułozone na wzór frywolnych, świeckich piosnek Sotadesa; bez cienia błędu - antyczny odpowiednik dzisiejszej muzyki posoborowej czerpiącej z formalnych wzorców świeckich, np. z rocka - przyp. Leliwita].
    Por. Św. Atanazy, I Mowa przeciw arianom, 4 (PG 26).
    
    Zmiany liturgiczne są konsekwencją zmian doktrynalnych. W ślad za nową doktryną poszła nowa liturgia Ariusza. Podobieństwo zmian i i ch chrakter są uderzające: zarówno Ariusz, jak i posoborowie zwracają się ku światu, postulują przybliżenie Kościoła do świata, do rozumienia i mentalności współczesnych.
    Leliwita      2008-12-20 02:26

     cd. Ariusz pisze w tym celu nowe pieśni "kościelne" czerpiące z muzyki świeckiej, popularnej. Zwalcza przy tym zaciekle 1) autentyczną muzykę sakralną reprezentowaną przez ówczesne hymny (pierwotna forma sakralna pieśni kościelnych, w treści głównie psalmów, leżąca u podstaw hymnów bizantyjskich, z których po przeniesieniu na Zachód - za sprawą św. Atanazego zresztą - wyrósł chorał gregoriański) i życie kontemplacyjne, monastyczne. To samo po wiekach uczyni Luter i jego naśladowcy. Zresztą obie bezbożne herezje - arianizm i luteranizm - maja ten sam zwornik chrystologiczny: arianizm, protestantyzm i modernizm posoborowy są odmianami jednego i tego samego adopcjanizmu [por. St. Piotrowicz, Objaśnienia, w: św. Tomasz z Akwinu, Suma Teolog., t. 24 (O Wcieleniu), Londyn 1962, s. 282].
    
    
    Leliwita      2008-12-20 02:37

     Pogląd jakoby dotykanie Boga rękami (a już nie językiem) pomniejszało lub zaprzeczało Bóstwu Jezusa Chrystusa jest równie niedorzeczny co nielogiczny i sprzeczny z przekazem Ewangelii.
    W ciągu 2000 lat powstawały przeróżne "teoryje" dewocyjne oparte w przeważajacej części na ludowym sentymentalizmie i zabobonach, ciemnocie czyli braku znajomości Nauki Chrystusa. Kościół niestety musiał podtrzymywać niektóre owe wierzenia ze względów pastoralnych i praktycznych. Dziś jednak WYRAŹNIE i DOBITNIE stara się mówić "językiem Ewangelii" chociaż nadal czyni to rozważnie i ostrożnie (ignorancja nadal jest znaczna). "BO W KOŚCIELE WSZYSTKO MOŻNA BYLE Z WOLNA i Z OSTROŻNA":))))))))
    zaciekawiony`      2008-12-20 09:57

     zaciekawiony: "Pogląd jakoby dotykanie Boga rękami (a już nie językiem) pomniejszało lub zaprzeczało Bóstwu"
    
    1) W przypadku bezwarunkowego przyjęcia katolickiej nauki o naturze Eucharystii jest zrozumiałym, że komunia na rękę oznacza bezwzględnie ryzyko: a) rozpraszania drobin widzialnej postaci Najświętszego Sakramentu poprzez ukruszanie hostii. Drobiny mogą i w rzeczywistości są niekiedy tak małe, ze niewidoczne dla oka. To dlatego anioł podążający za Jezusem Chrystusem na Kalwarię zebrał pieczołowicie wszytkie krople Jego krwi pozostawione na Drodze Krzyżowej. Wprawdzie ciemnota antykatolicka będzie wobec tego argumentu wierzgać, ale my to wiemy i przyjmujemy z zatwierdzonych przez Kościół objawień danych przez Boga naszym świętym mistykom. 2) Komunia na rękę stwarza możliwość pozyskania św, Hostii w celu Jej sprofanowania; wielu przyjmujących "na rękę" nie zjada jej lecz wynosi ze światyni mimo, że w Tradycji nie ma o tym słowa.
    Leliwita      2008-12-20 23:07

     ad Lelwita
    W poniższych kolegi elukubracjach ja natomiast widzę wyraźny syndrom adopcjanizmu ludzkiego. Tylko przypadki cierpiące na brak ojcowskiego wychowania są w stanie tak żmudnie i syzyfowo trafiać kulą w płot:(:)
    aleafera      2008-12-21 00:42

     W żadnym z rytów wschodnich też nie ma Komunii na rękę. Upowszechniana obecnie w Kościele praktyka Komunii na rękę nie ma nic wspólnego z zakazaną praktyką starożytną, jest ona naśladowaniem praktyki protestanckiej wprowadzonej w przez heretyków w XVI wieku w celu zanegowania Rzeczywistej Obecności, Kapłaństwa i Przeistoczenia.
    Te rogamus, audi nos      2008-12-21 09:15

     Leliwita 2008-12-20 23:07
    1. drobiny wielkości pyłka ZAWSZE będą ronione w sposób niekontrolowany - wystarczy obejrzeć pod mikroskopem. Tego się nie uniknie. A przecież każda najmniejsza cząstka jest Ciałem Zbawiciela - nawet pojedyńcza cząsteczka skrobi.
    2. Jeśli ktoś chce sprofanować Hostię to poradzi sabie nawet przyjmujac ją do ust - to żaden problem przetrzymać ją porzez kilkadziesiąt sekund i wyciągnąć... Paranoją jest podejrzewać wiernych o tak niecne zamiary i z tego powodu inscenizować jakieś restrykcje.
    zaciekawiony`      2008-12-21 10:17

     Te rogamus, audi nos 2008-12-21 09:15
    MA wspólne prawie wszystko. Forma była zakazana czasowo ze względów nazwijmy to pastoralnych. Co zaś robią heretycy to ich sprawa nie można w końcu ulegać takowemu szantażowi - co oni robią to my już nie możemy. Czy wszyscy heretycy przyjmują Komunię Św. na rękę?
    Po trzecie: forma z ręki daje możliwość niezastąpionej ADORACJI CHRYSTUSA nieosiągalnej w formie doustnej (błyskawicznej).
    N.b. Fastfoodów podobno nie popieramy?:))))))
    zaciekawiony`      2008-12-21 10:27

     @aleafera
    Tia - jak się nie ma argumentów to najlepiej zaatakować personalnie.
    porys      2008-12-21 12:37

     "Chrześcijaństwo znajduje się na przecięciu dwu osi: Boskiej i ludzkiej. Lecz w tych czasach przesuwa się ono zbyt redukcyjnie ku osi czysto ludzkiej, aż do zagrożenia prawdy o Bóstwie Chrystusa, co przypomina słynne larum św. Hieronima (+ 419): "świat cały wydał jęk zgrozy, stwierdzając, że jest ariański". Wydaje się, że oto i dzisiaj pewien neoarianizm - ukrywany zazwyczaj pod hasłami humanizmu chrześcijańskiego - rozwija się również dosyć szeroko pod powierzchnią całego chrześcijaństwa euroatlantyckiego, zwłaszcza w sferach inteligencji chrześcijańskiej."
    Ks. Czesław S. Bartnik
    
    I wszystko staje się jasne
    M.      2008-12-21 14:19

     >Bogu nie zależy na tym by ludzie klęczeli
    >myślący 2008-12-18 14:19
    
    >>Mógłby Pan pzdradzić skąd pochodzi Pana pewność?
    
    >>>M. 2008-12-18 20:38
    >>>EWANGELIA (czyt. Dobra Nowina) - czytać i uczyć
    >>>się! Pomoże również lektura KKK.
    >>>myślący 2008-12-18 22:01
    
    
    Jak rozumiem Bogu nie zależy aby katolicy klękali przed Najświętszym Sakramentem, i jest to zapisane w Ewangelii i również w KKK?
    
    Panie myślący, w którym to miejscu jest zapisane? No właśnie czytać! Panie myślący i uczyć się! a nie wypisywać takie herezje.
    M.      2008-12-21 14:45

     porys 2008-12-21 12:37
    Normalnemu Katolikowi wystarczyłaby znajomość historii Kościoła, pozostałym zaś i tak nie ma po co przytaczać argumentów (powszechnie znanych z resztą).
    aleafera      2008-12-21 15:49

     p.s. porys
    Nie zauważył kolega, iż jest to jedynie ironiczna kopia użycia przez L. bezsensownego argumentu "adopcjanizmu"?
    Równie dobrze można się przerzucać 1000 innych równie bezsensownych, ale po co?
    aleafera      2008-12-21 15:52

     zaciekawiony`2008-12-21 10:27 "forma z ręki daje możliwość niezastąpionej ADORACJI CHRYSTUSA nieosiągalnej w formie doustnej".
    
    Świeccy nie są kapłanami. Konsekracja dłoni kapłana jest postrzegana jako podkreślenie szczególnego przywileju do dysponowania Hostią i odprawiania Mszy św.
    
    Przyjmując Komunię do ust, otrzymujemy Ją do naszego wnętrza (tectum) z konsekrowanych rąk kapłana. Natomiast przyjmując Komunię na rękę, otrzymujemy Ją do naszego wnętrza z niekonsekrowanych rąk własnych.
    
    Udzielanie Komunii na niekonsekrowaną dłoń osoby świeckiej zamazuje różnicę między kapłanem, który jest następcą w kapłaństwie Apostołów, a niekonsekrowaną osobą świecką. Innymi słowy jest to negowanie istoty kapłaństwa, święceń, sukcesji apostolskiej, itd.
    Te rogamus, audi nos      2008-12-21 18:49

     aleafera: Nie zauważył kolega, iż jest to jedynie ironiczna kopia użycia przez L. bezsensownego argumentu "adopcjanizmu"?
    
    Szanowny Panie aleafera!
    
    Może przeczytałby Pan sobie, co znaczy słowo adopcjanizm? Oj, rozregulował sie Panu aparat podczaszkowy. Uczyć się, uczyć i jeszcze raz uczyć, bo nieuctwo jest takie przykre, zwłaszcza, gdy jak Pan, używa się słów mądrze i zagadkowo brzmiących i mających na celu wywrzeć na równie niedoucznoym czytelniku wrażenie pańskiej "uczoności".
    Docent      2008-12-26 14:52

     Pytanie do p. M.:
    
    Skąd pochodzi niżej przywołany przez Pana cytat ks. prof. Bartnika: ""Chrześcijaństwo znajduje się na przecięciu dwu osi..."
    
    Uprzejmie proszę o podanie źródła.
    
    
    Leliwita      2009-01-01 11:08

     Link do tekstu ks. prof. Bartnika:
    
    www.niedziela.pl/artykul_w_niedzieli.php?doc=wspontyfikat&nr=1
    diakon Piotr UKGK      2009-01-02 12:41

     Diakonowi Piotrowi - Bóg zapłać.
    Leliwita      2009-01-05 02:13

     Drobnostka. :) Artykuł znalazłem przez Google w czasie poniżej minuty.
    diakon Piotr (Ukraiński Kościół Greckokatolicki)      2009-01-05 18:38

     Słowo i czyn.
    Wiele się na ten temat mówi ale niewiele robi. W mojej parafii wprowadzono to novum stosunkowo nie tak dawno. Uklęknięcie podczas komunii jest mało realne, ponieważ kapłan stoi niemalże na krawędzi pierwszego stopnia (licząc od strony wiernych) w taki sposób, że trzeba by było uklęknąc mu na butach. Niejako wymosza to postawę stojącą.
    zxc      2009-01-06 16:08

     zxc: "Uklęknięcie podczas komunii jest mało realne, ponieważ kapłan stoi niemalże na krawędzi pierwszego stopnia".
    
    To prawda. Bóg jeden wie, czy za takim nieprzejednanym i obsesyjnym postępowaniem kryje się ignorancja czy sam demon progresizmu. Zdarzyło mi się kilka lat temu w kościele klasztoru o.o. kapucynów w Nowym Mieście n. Pilicą, że gdym podszedł do komunii z boku i uklęknął, mimo kolejki gęsiego sunącej środkiem nawy, młodziutki braciszek w roli ministranta z pateną, zwrócił mi czule uwagę: "proszę wstać, nie trzeba klękać!" A trzeba dodać, że w ww. klasztorze przebudowano prezbiterium tak, że i balaski zniknęły. natomiast w klasztorze tychże ojców przy Miodowej w W-wie usunięto część balasek (!), nie nakrywa się ich obrusem, ale komunię przyjmuje się nadal na klęcząco. Widać, że w jednej prowincji zakonnej ścierają się przeciwne w tej mierze siły.
    Dla porządku: trzeba zwsze pójść do proboszcza/przełożonego i zapytać, dlaczego na stojąco i jeśli konieczne - poczyć.
    Leliwita      2009-01-07 08:45

     z czcigodnych rąk kapłańskich(a nie szafarzy nadzwyczajnych)
    Jeżeli jest wielkim nietaktem nieuszanowanie człowieka wchodzącego w nasze progi, czymże jest nieoddanie należnej Panu Bogu czci zewnętrznej w postaci hołdu boskiego.(patrz przykład pogańskich królów z 6 stycznia-dlaczego obchodzimy święto uszanowania,sami zaprzeczając jego sensowności?)
    Człowiek łączy ze sobą dwie natury Boską i ludzką. Boska to Dusza ożywiająca ciało i ludzka, która potwierdza istnienie tej pierwszej nadprzyrodzonej w nas.Obie te natury muszą być w jedności, obie równie wyrażać uwielbienie Boga!
    Nie jest zatem prawdą,że wewnętrzna strona jest istotniejsza,obie stanowić mają JEDNOŚĆ!
    Pomiejszanie zewnętrznego obrazu jest próbą umiejszenia czci,ponieważ świadectwo to jest widzialnym znakiem wiary w WIELKOŚĆ TEGO KTÓREGO PRZYJUJEMY,zamieszkałego w TABERNAKULUM!
    wwg      2009-03-03 16:33

     TAK.Komunie sw.powinno sie przyjmowac na KLECZACO I DO UST.Przeciez mamy przyjac Boga,padnijmy przed Nim na kolana.Nie wolno brac Kmuni sw. do rak,tylko konsekrowane rece kaplana moga trzymac Komunie sw.NIECH BEDZIE POCHWALONY JEZUS CHRYSTUS>malgorzata.
    malgorzata      2009-05-05 12:35

     Kilka lat temu wprowadzano obyczaj przyjmowania Komunii Świętej na stojąco podając określenie PROCESYJNIE(?), tłumacząc to brakiem czasu! Nikt nie podjął wątku: CZYLI BRAK CZASU NA PRZYJĘCIE,ADORACJĘ?-choć Msze w niektórych kościołach są co pół godziny!
    Kapłan dostał "za swoje"za przedłużenie nabożeństwa..!
    CZY TO JESZCZE JEST NAJŚWIĘTSZA OFIARA,CZY JUŻ NIE?
    Niektórzy przeżywają prawdziwe upokorzenia chcąc przyjąć w GODNIE CIAŁO I KREW CHRYSTUSA!!!
    W roku Kapłańskim ph. WIERNOŚĆ CHRYSTUSA, WIERNOŚĆ KAPŁANA. Hospody pamiłuj!!!
    ochrzczony smutny      2009-12-21 16:18


Masz wiadomość???

Masz ciekawą wiadomość, pomysł na ankietę lub link do intersującego tekstu?
Chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami fidelitas.pl...

Internetowy Serwis Fidelitas.pl - Religia * Kultura * Społeczeństwo

© Fidelitas.pl 2003-2010; Webdesign © Włodzimierz Operacz

AMDG & BVMH