fidelitas.pl Słownika Apologetyczny

  Wtorek, 7 lutego 2012


Strona główna   Minikatechizm   O stronie   Wsparcie dla serwisu   Kontakt   Dokumenty   Liturgia   Wyszukiwarka   Mam wiadomość   Serwisy środowiskowe   Publicystyka   Banery   Zarezerwuj swój podpis   Galerie, zdjęcia, fotorelacje   Ankiety   Kalendarium   Lista przyjaciół Tradycji   Zapiski   Kanały RSS   Słownik Apologetyczny   Forum dyskusyjne (archiwum)


 




   2008-12-23

Eksperci KEP: Całkowicie zakazać lub maksymalnie ograniczyć szkody

"Wszyscy posłowie zatroskani o ochronę praw człowieka powinni podjąć działania zmierzające do całkowitego zakazu tej metody" napisali eksperci KEP w specjalnym oświadczeniu wydanym w porozumieniu z Prezydium Konferencji Episkopatu Polski.

    

   Oświadczenie Zespołu Ekspertów KEP ds. Bioetycznych w porozumieniu z Prezydium Konferencji Episkopatu Polski
    
    Od kilku lat obserwuje się lawinowy rozwój technik w dziedzinie biomedycyny. W naszej Ojczyźnie nie ma natomiast żadnych unormowań odnoszących się do eksperymentów na zarodkach, klonowania ludzi lub zapłodnienia pozaustrojowego in vitro. Regulacja prawna jest tu sprawą bardziej niż naglącą. Jej brak jest dziś poważnym wyzwaniem moralnym dla całego społeczeństwa, a przede wszystkim dla osób odpowiedzialnych za tworzenie prawa. Niszczy się w Polsce ludzkie zarodki, wiele pozostaje w uwłaczającym godności człowieka zamrożeniu, a w konsekwencji narażone są na unicestwienie; nierzadko stają się przedmiotem handlu. W praktyce stosowania metody in vitro dokonuje się też selektywnej aborcji. Jak najszybciej trzeba temu położyć kres i nie pozostawiać delikatnego obszaru niekontrolowanym działaniom, jak to jest obecnie. Z uwagi na ochronę godności i życia każdego człowieka metoda zapłodnienia in vitro powinna być prawnie całkowicie zakazana. W porządku przekonań moralnych nie ma tutaj miejsca na kompromis, którego poszukuje się w ramach rozwiązań prawnych. Mimo sprzeciwu wobec metody in vitro, jako naruszającej godność człowieka, każde ludzkie życie – także powstałe w ten sposób – należy przyjąć z miłością. Każdej bowiem osobie przysługuje pełny szacunek i pełna godność.
    
    Z niezbywalnej godności człowieka wynika bezwzględna ochrona każdego ludzkiego życia. Jej konsekwencją jest sprzeciw nie tylko wobec aborcji i eutanazji, ale również wobec zapłodnienia pozaustrojowego in vitro oraz eksperymentów na ludzkich embrionach. Przypomniała o tym ostatnio instrukcja Kongregacji Nauki Wiary Dignitas personae, w której zaapelowano do sumień rodziców, lekarzy, naukowców i polityków o odwagę i skuteczność w obronie życia i godności człowieka. O zasadach moralnych przypomina się wszystkim – niezależnie od przekonań i wiary. Z wdzięcznością przyjmujemy ten ważny głos Stolicy Apostolskiej.
    
    Politycy stają wobec szczególnej odpowiedzialności, gdy podejmują decyzje dotyczące sprawy życia i godności człowieka. W żadnym przypadku nie jest dopuszczalna zgoda na niszczenie istnienia ludzkiego na jakimkolwiek etapie jego rozwoju. W tym kontekście należy popierać starania prawotwórcze zmierzające do stworzenia przepisów chroniących każdy ludzki zarodek. Jeśli w czyimś przekonaniu przyjmuje się w tych pracach rozwiązania zbyt restrykcyjne, to takiej restrykcyjności trudno nie uznać za zaletę. Nawet wątpiący w status ludzki embrionu muszą postępować zgodnie z etyczną odpowiedzialnością, aby pod żadnym pozorem nie zabić człowieka. Przygotowywany projekt ustawy jest do przyjęcia wyłącznie wtedy, jeśli podtrzymany zostanie zakaz zabijania i zamrażania ludzkich istnień.
    
    Zło związane z metodą in vitro nie wynika wyłącznie z faktu niszczenia w trakcie tej procedury ludzkich zarodków. Niezależnie od subiektywnie dobrych intencji bezpośrednio zainteresowanych osób metoda ta czyni człowieka przedmiotem manipulacji, gdyż traktuje go jako przedmiot „produkcji” w procesach określonej biotechnologii, a tęsknota małżonków za dzieckiem, jakkolwiek z perspektywy ich osobowej więzi i społecznych oczekiwań uprawniona, jest stawiana ponad jego niezbywalną godność. Niepokojące są sygnały o powikłaniach i niepożądanych efektach ubocznych praktyki zapłodnienia in vitro. W sposób znaczący rośnie ilość wad wrodzonych u dzieci poczętych tą metodą, nieznany jest dalszy jej wpływ metody na stan zdrowia potomstwa w późniejszym wieku i w następnych pokoleniach. Wykazano znaczny wzrost ryzyka chorób nowotworowych, np. raka piersi u kobiet poddawanych zabiegom zapłodnienia pozaustrojowego. Manipulacje dotyczące początku życia ludzkiego mogą spowodować nieprzewidywalne skutki biologiczne dla ludzkości.
    
    Gdy podejmuje się inicjatywę pierwszego unormowania, wszyscy posłowie zatroskani o ochronę praw człowieka powinni podjąć działania zmierzające do całkowitego zakazu tej metody. Gdyby jednak takie rozwiązanie prawne zostało odrzucone, ich etycznym obowiązkiem jest aktywność w całym procesie legislacyjnym, tak aby maksymalnie ograniczyć szkodliwe aspekty regulacji.
    Warszawa, 22 grudnia 2008 r.

   
Dodano: 2008-12-23 08:25:02, zaktualizowano: 2008-12-23 08:27:18.

     Źródło:   Konferencja Episkopatu Polski  

Zobacz również:

Proboszcze kadencyjni? (2008-08-27)
Abp Kowalczyk wreszcie odejdzie? (2008-06-30)
Abp Michalik:przeciwstawić się wrogom wiary zamiast zmiękczać zasady (2008-06-18)
Rezygnacja z uporczywej terapii to nie eutanazja (2008-02-22)
Bractwo czuje się skrzywdzone (2008-01-21)
Rzym przemówił, sprawa jest jasna (2007-10-18)
Konferencji Episkopatu Polski ogranicza papieskie rozporządzenie w sprawie mszy tradycyjnej (2007-10-03)
Polacy nie akceptują udzielanie komunii św. "na rękę" (2007-09-19)
Czy powstanie tradycjonalistyczne „martyrologium”? (2007-09-11)
Bp Skworc zamierza spotkać się z lefebrystami (2007-07-11)


Komentarze:    Dodaj swój komentarz    Wyślij znajomym   Zarezerwuj podpis komentatora

Regulamin komentarzy w serwisie Fidelitas.pl

Komentarze odzwierciedlają TYLKO i WYŁĄCZNIE opinie komentatorów.
Publikowane komentarze świadczą o wolności debaty, a nie o całkowitej zgodności ich treści z opinią redakcji.

Serwis fidelitas.pl jest przedsięwzięciem całkowicie prywatnym. Publikowane tu materiały nie są miarodajnym odzwierciedleniem stanowisk żadnych środowisk, organizacji czy instytucji.


Nie karmić troli!

Zmień sortowanie komentarzy na: najstarsze od góry.


     Ciekawa rozmowa z prof. Bortkiewiczem: www.radiomaryja.pl/dzwieki/2008/12/2008.12.22.akt04.mp3
    Te rogamus, audi nos      2008-12-31 13:36

     Le.
    Aby prowadzić dyskurs z kimkolwiek wpierwej trzeba znać swoją wiarę oraz umieć wysuwać argumenty - tych zaś cech nie dostrzegam u kolegi - lepiej więc dla waści wstydu sabie oszczędzić i się wycofać rakiem...:))) Wykręcając się sianem (tu: znajomością łaciny)
    rozbawionywięcej      2008-12-31 11:06

     Te.
    No cóż zawsze znajdzie się jakaś baba co to uprze się i broni swego "strzyżono" mimo, iż Kościół twierdzi "golono"...:))))
    rozbawiony      2008-12-31 11:00

     Leliwita 2008-12-30 20:41: "Katolikom zaś warto przypomnieć, że heretyka po jednym, drugim upomnieniu należy unikać, nie wdawać się w żadne dyskursy. To starożytna zasada naszej wiary."
    
    Dzięki za przypomnienie:
    
    Haereticum hominem post unam et secundam correptionem devita, sciens quia subversus est, qui eiusmodi est, et delinquit, proprio iudicio condemnatus (Titus 3:10-11)
    Te rogamus, audi nos      2008-12-30 22:58

     Heretycy są jak psy; wśród nich moderniści-progresiści, obrońcy posoborowia. Powiedzieć coś, co nie zgadza się z ich psią (dawniej mówiono - kocią) "wiarą", to jak rzucić psom kość. Rzucają się szczekając, ujadając i kąsając kogo popadnie.
    
    Są też oni jak wieprze, przed które kto rzuca perły.
    
    Prośba do Moderatora/Cenzora: jeśli ta strona ma zachować charakter katolicki i nie być pluralistycznym, a więc w istocie modernistyczno-liberalnym forum do poszczekiwania dla sfory posoborowych kundli, to proszę o zakończyć ten zbyt długo trwający już eksperyment polegający na bezkrytycznym zamieszczaniu wypowiedzi heretyckich obrońców komunii na rękę itp. skandalicznych praktyk właściwych posoborowiu.
    
    Katolikom zaś warto przypomnieć, że heretyka po jednym, drugim upomnieniu należy unikać, nie wdawać się w żadne dyskursy. To starożytna zasada naszej wiary.
    Leliwita      2008-12-30 20:41

     Kto z duchownych i świeckich zgodził się na Komunię na rękę, ten zgodzi się już na WSZYSTKO. W tym na in vitro. Po zgodzie na profanację NAJŚWIĘTSZEGO Sakramentu znikają wszelkie skrupuły.
    Te rogamus, audi nos      2008-12-30 09:16

     Le...
    A gdzie u kolegi argumenty merytoryczne - nigdy ich nie widziałem?:))))))
    p.s. jeśli coś jest śmieszne (humorystyczne) to rozum też to odbiera jako śmieszne - emocje nie grają tu roli.
    rozbawiony      2008-12-29 20:24

     Te.
    A wróżbę tę kolega opiera na fusach z kawy czy z herbaty?:))))))))
    rozbawionywięcej      2008-12-29 20:21

     Komu nie starcza argumentów rozumnych, ten swoje braki umysłowe uzupełnia emocjami; śmiechem, krzykiem, a niekiedy, sądząc po liczbie owej diakrytyki - rżeniem lub rechotem.
    
    Jak bowiem inaczej wytłumaczyć uzupełnianie wypowiedzi słownych układami liter i znaków oznaczającymi emocje? (śmiech, smutek itp.)
    
    W związku z tym może Sz. P. Moderator/Cenzor rozważy umożliwienie panom "rozbawionym", "aleaferom" itp. stworzeniom używania wyłącznie tzw. emotikonów, wszak ich formacja religijna pozostaje na poziomie uczuć i to niezbyt wzniosłych?
    
    W ten sposób ich UCZUCIA RELIGIJNE osiągną PEŁNIĘ co dla nich jest równoznaczne ze "zbawieniem".
    Leliwita      2008-12-29 14:43

     rozbawionymniej 2008-12-28 17:38
    
    Kto z duchownych i świeckich zgodził się na Komunię na rękę, ten zgodzi się już na WSZYSTKO.
    W tym na in vitro.
    
    W Polsce Rubikon został przekroczony 9 marca 2005, alea iacta est. Po tym wydarzeniu, taki np. Gowin i popierający go duchowni już bez problemu zgadzają się na takie rzeczy jak in vitro.
    Te rogamus, audi nos      2008-12-29 09:40

     ad Te
    Kolega sam sobie zaprzecza... skoro uważa n.w. zwyczaj liturgiczny za profanację - to po co ją porównuje z n.w. in vitro???
    ps. te typy tak mają - gadają wszystko co im ślina na język przyniesie... do tego stopnia, iż dotykanie takowym CIAŁA BOGA NAJWYŻSZEGO zakrawa na rzeczywistą profanację:((((((
    rozbawionymniej      2008-12-28 17:38

     Leliwita 2008-12-27 21:38
    ... która zapewne w innym przypadku by się nie powiodła...:)))))))) Straszno i śmieszno...
    rozbawiony      2008-12-28 17:24

     Te... 2008-12-27 23:04
    Podobnie jak głupoty pewnych respondentów...
    rozbawiony      2008-12-28 17:21

     trad 2008-12-27 10:49
    
    Profanacji NAJŚWIĘTSZEGO Sakramentu nie można porównywać z niczym.
    Te rogamus, audi nos      2008-12-27 23:04

     A może by tak pisać komentarze po łacinie lub w grece? Co Szanowny Moderator/Cenzor na to? Wówczas żaden z niedouków w rodzaju "aleafera", "rozbawiony" i im podobni - choć myślę, że to w rzeczywistości jedna i ta sama osoba - nie zrozumie wiele lub nic i skończy się to ujadanie?
    
    Pamiętam bowiem, jak ks. prałat M. Starowieyski opowiadał, że obronę swojego doktoratu czy habilitacji na Gregorianum był sobie poprowadził po łacinie wiedząc, że ma przeciw sobie wielce mu niechętnego pewnego profesora, zresztą progresistę, który podobnie jak większość posoborowej konsekrowanej ciemnoty nie znał łaciny w stopniu umożliwiającym jakiekolwiek odniesienie się do wypowiedzi doktoranta i jego promotora, którzy obaj mówili po łacinie ku konfuzji większości "towarzystwa". Dzięki temu szybko i bez problemów przeprowadził obronę swojej dysertacji.
    Leliwita      2008-12-27 21:38

     Cóż to za moralność, Te-rogamusie, która stawia na równi "komunię na rękę" z "in vitro"?
    Można porównywać doraźny zwyczaj liturgiczny z prawem życia?
    trad      2008-12-27 10:49

     Rozbawienie ludobójstwem jest dla mnie niezrozumiałe.
    Te rogamus, audi nos      2008-12-27 08:36

     Te.
    Ta, kumulusy zmieszane z cirrusami - ale to nadal są obłoki...:))))))))
    rozbawiony      2008-12-27 00:26

     rozbawiony 2008-12-26 01:19: "Te... A może tak odrobinę realizmu zamiast fruwania w obłokach?"
    
    Realizmu? Podobnie jak szczypta dziegciu psuje beczkę miodu, tak wynikiem kompromisu między dobrem i złem jest zawsze zło. Co więcej, zło zmieszane dla niepoznaki z dobrem łatwiej jest rozpowszechniać niż zło niezamaskowane.
    
    Polecam: www.konserwatyzm.pl/publicystyka.php/Artykul/1804/
    Te rogamus, audi nos      2008-12-26 19:53

     pjo
    A szkoda, mógł przecież srogo pomachać pastorałami
    rozbawiony      2008-12-26 09:16

     Te...
    A może tak odrobinę realizmu zamiast fruwania w obłokach?
    rozbawiony      2008-12-26 01:19

     Nasz episkopat znowu groźnie pokiwał palcem. W bucie.
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2008-12-25 14:23

     Kto z duchownych i świeckich zgodził się na Komunię na rękę, ten zgodzi się już na wszystko.
    
    W Polsce nigdy, od czasów Mieszka I i świętego Wojciecha, aż do 9 marca 2005, nigdy nie była dopuszczana Komunia na rękę. Mieliśmy więc w 2005 roku do czynienia z wydarzeniem epokowym, na skalę millenium. A teraz widzimy jego konsekwencje.
    Te rogamus, audi nos      2008-12-23 17:18

Zmień sortowanie komentarzy na: najnowsze od góry


     Kto z duchownych i świeckich zgodził się na Komunię na rękę, ten zgodzi się już na wszystko.
    
    W Polsce nigdy, od czasów Mieszka I i świętego Wojciecha, aż do 9 marca 2005, nigdy nie była dopuszczana Komunia na rękę. Mieliśmy więc w 2005 roku do czynienia z wydarzeniem epokowym, na skalę millenium. A teraz widzimy jego konsekwencje.
    Te rogamus, audi nos      2008-12-23 17:18

     Nasz episkopat znowu groźnie pokiwał palcem. W bucie.
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2008-12-25 14:23

     Te...
    A może tak odrobinę realizmu zamiast fruwania w obłokach?
    rozbawiony      2008-12-26 01:19

     pjo
    A szkoda, mógł przecież srogo pomachać pastorałami
    rozbawiony      2008-12-26 09:16

     rozbawiony 2008-12-26 01:19: "Te... A może tak odrobinę realizmu zamiast fruwania w obłokach?"
    
    Realizmu? Podobnie jak szczypta dziegciu psuje beczkę miodu, tak wynikiem kompromisu między dobrem i złem jest zawsze zło. Co więcej, zło zmieszane dla niepoznaki z dobrem łatwiej jest rozpowszechniać niż zło niezamaskowane.
    
    Polecam: www.konserwatyzm.pl/publicystyka.php/Artykul/1804/
    Te rogamus, audi nos      2008-12-26 19:53

     Te.
    Ta, kumulusy zmieszane z cirrusami - ale to nadal są obłoki...:))))))))
    rozbawiony      2008-12-27 00:26

     Rozbawienie ludobójstwem jest dla mnie niezrozumiałe.
    Te rogamus, audi nos      2008-12-27 08:36

     Cóż to za moralność, Te-rogamusie, która stawia na równi "komunię na rękę" z "in vitro"?
    Można porównywać doraźny zwyczaj liturgiczny z prawem życia?
    trad      2008-12-27 10:49

     A może by tak pisać komentarze po łacinie lub w grece? Co Szanowny Moderator/Cenzor na to? Wówczas żaden z niedouków w rodzaju "aleafera", "rozbawiony" i im podobni - choć myślę, że to w rzeczywistości jedna i ta sama osoba - nie zrozumie wiele lub nic i skończy się to ujadanie?
    
    Pamiętam bowiem, jak ks. prałat M. Starowieyski opowiadał, że obronę swojego doktoratu czy habilitacji na Gregorianum był sobie poprowadził po łacinie wiedząc, że ma przeciw sobie wielce mu niechętnego pewnego profesora, zresztą progresistę, który podobnie jak większość posoborowej konsekrowanej ciemnoty nie znał łaciny w stopniu umożliwiającym jakiekolwiek odniesienie się do wypowiedzi doktoranta i jego promotora, którzy obaj mówili po łacinie ku konfuzji większości "towarzystwa". Dzięki temu szybko i bez problemów przeprowadził obronę swojej dysertacji.
    Leliwita      2008-12-27 21:38

     trad 2008-12-27 10:49
    
    Profanacji NAJŚWIĘTSZEGO Sakramentu nie można porównywać z niczym.
    Te rogamus, audi nos      2008-12-27 23:04

     Te... 2008-12-27 23:04
    Podobnie jak głupoty pewnych respondentów...
    rozbawiony      2008-12-28 17:21

     Leliwita 2008-12-27 21:38
    ... która zapewne w innym przypadku by się nie powiodła...:)))))))) Straszno i śmieszno...
    rozbawiony      2008-12-28 17:24

     ad Te
    Kolega sam sobie zaprzecza... skoro uważa n.w. zwyczaj liturgiczny za profanację - to po co ją porównuje z n.w. in vitro???
    ps. te typy tak mają - gadają wszystko co im ślina na język przyniesie... do tego stopnia, iż dotykanie takowym CIAŁA BOGA NAJWYŻSZEGO zakrawa na rzeczywistą profanację:((((((
    rozbawionymniej      2008-12-28 17:38

     rozbawionymniej 2008-12-28 17:38
    
    Kto z duchownych i świeckich zgodził się na Komunię na rękę, ten zgodzi się już na WSZYSTKO.
    W tym na in vitro.
    
    W Polsce Rubikon został przekroczony 9 marca 2005, alea iacta est. Po tym wydarzeniu, taki np. Gowin i popierający go duchowni już bez problemu zgadzają się na takie rzeczy jak in vitro.
    Te rogamus, audi nos      2008-12-29 09:40

     Komu nie starcza argumentów rozumnych, ten swoje braki umysłowe uzupełnia emocjami; śmiechem, krzykiem, a niekiedy, sądząc po liczbie owej diakrytyki - rżeniem lub rechotem.
    
    Jak bowiem inaczej wytłumaczyć uzupełnianie wypowiedzi słownych układami liter i znaków oznaczającymi emocje? (śmiech, smutek itp.)
    
    W związku z tym może Sz. P. Moderator/Cenzor rozważy umożliwienie panom "rozbawionym", "aleaferom" itp. stworzeniom używania wyłącznie tzw. emotikonów, wszak ich formacja religijna pozostaje na poziomie uczuć i to niezbyt wzniosłych?
    
    W ten sposób ich UCZUCIA RELIGIJNE osiągną PEŁNIĘ co dla nich jest równoznaczne ze "zbawieniem".
    Leliwita      2008-12-29 14:43

     Te.
    A wróżbę tę kolega opiera na fusach z kawy czy z herbaty?:))))))))
    rozbawionywięcej      2008-12-29 20:21

     Le...
    A gdzie u kolegi argumenty merytoryczne - nigdy ich nie widziałem?:))))))
    p.s. jeśli coś jest śmieszne (humorystyczne) to rozum też to odbiera jako śmieszne - emocje nie grają tu roli.
    rozbawiony      2008-12-29 20:24

     Kto z duchownych i świeckich zgodził się na Komunię na rękę, ten zgodzi się już na WSZYSTKO. W tym na in vitro. Po zgodzie na profanację NAJŚWIĘTSZEGO Sakramentu znikają wszelkie skrupuły.
    Te rogamus, audi nos      2008-12-30 09:16

     Heretycy są jak psy; wśród nich moderniści-progresiści, obrońcy posoborowia. Powiedzieć coś, co nie zgadza się z ich psią (dawniej mówiono - kocią) "wiarą", to jak rzucić psom kość. Rzucają się szczekając, ujadając i kąsając kogo popadnie.
    
    Są też oni jak wieprze, przed które kto rzuca perły.
    
    Prośba do Moderatora/Cenzora: jeśli ta strona ma zachować charakter katolicki i nie być pluralistycznym, a więc w istocie modernistyczno-liberalnym forum do poszczekiwania dla sfory posoborowych kundli, to proszę o zakończyć ten zbyt długo trwający już eksperyment polegający na bezkrytycznym zamieszczaniu wypowiedzi heretyckich obrońców komunii na rękę itp. skandalicznych praktyk właściwych posoborowiu.
    
    Katolikom zaś warto przypomnieć, że heretyka po jednym, drugim upomnieniu należy unikać, nie wdawać się w żadne dyskursy. To starożytna zasada naszej wiary.
    Leliwita      2008-12-30 20:41

     Leliwita 2008-12-30 20:41: "Katolikom zaś warto przypomnieć, że heretyka po jednym, drugim upomnieniu należy unikać, nie wdawać się w żadne dyskursy. To starożytna zasada naszej wiary."
    
    Dzięki za przypomnienie:
    
    Haereticum hominem post unam et secundam correptionem devita, sciens quia subversus est, qui eiusmodi est, et delinquit, proprio iudicio condemnatus (Titus 3:10-11)
    Te rogamus, audi nos      2008-12-30 22:58

     Te.
    No cóż zawsze znajdzie się jakaś baba co to uprze się i broni swego "strzyżono" mimo, iż Kościół twierdzi "golono"...:))))
    rozbawiony      2008-12-31 11:00

     Le.
    Aby prowadzić dyskurs z kimkolwiek wpierwej trzeba znać swoją wiarę oraz umieć wysuwać argumenty - tych zaś cech nie dostrzegam u kolegi - lepiej więc dla waści wstydu sabie oszczędzić i się wycofać rakiem...:))) Wykręcając się sianem (tu: znajomością łaciny)
    rozbawionywięcej      2008-12-31 11:06

     Ciekawa rozmowa z prof. Bortkiewiczem: www.radiomaryja.pl/dzwieki/2008/12/2008.12.22.akt04.mp3
    Te rogamus, audi nos      2008-12-31 13:36


Masz wiadomość???

Masz ciekawą wiadomość, pomysł na ankietę lub link do intersującego tekstu?
Chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami fidelitas.pl...

Internetowy Serwis Fidelitas.pl - Religia * Kultura * Społeczeństwo

© Fidelitas.pl 2003-2011; Webdesign © Włodzimierz Operacz

AMDG & BVMH