Oriana Fallaci: Europa coraz bardziej staje się prowincją i kolonią islamu
Oriana Fallaci: Kościół katolicki jest zbyt uległy wobec naporu muzułmanów Włoszech a duchowieństwo udziela pomocy nielegalnym imigrantom oraz udziela się w ruchach pacyfistycznych.
We Włoszech ukazała się nowa książka Oriany Fallaci "Siła rozumu", pierwsza po dwóch latach od ukazania się słynnego pamfletu zatytułowanego "Wściekłość i duma".
Autorka oskarża Kościół katolicki o zbytnią uległość wobec naporu muzułmanów, w czego konsekwencji "Europa coraz bardziej staje się prowincją i kolonią islamu".
Włoska pisarka dziwi się, że Kościół prowadzi dialog z tą religią nic sobie nie robiąc z tego, że - jak twierdzi - muzułmanie uważają Chrystusa za "drugorzędnego i nieudanego proroka", negują Jego ukrzyżowanie, samo zaś chrześcijaństwo za "poroniony islam".
Autorka uważa, że "islam dąży do zdławienia tej prowokacji, jaką jest chrześcijaństwo". Do Jana Pawła II zwraca się z następującym pytaniem: "W 1683 roku na odsiecz Wiedniowi pospieszyli także Polacy: pamięta o tym Wasza Świątobliwość? Przybyli z Warszawy na czele z bohaterskim królem Janem Sobieskim. Pamięta Wasza Świątobliwość, co krzyczał on przed bitwą? Wołał: 'Żołnierze, nie tylko Wiedeń mamy ocalić, ale i chrześcijaństwo, ideę chrześcijaństwa!'. Pamięta Wasza Świątobliwość, co krzyknął w czasie bitwy? Wołał: 'Żołnierze, walczymy za Pannę Częstochowską!' Tak, właśnie za Pannę Częstochowską. Tę Czarną Madonnę, do której Wasza Świątobliwość ma takie nabożeństwo".
Oriana Fallaci krytykuje też duchowieństwo udzielające pomocy nielegalnym imigrantom oraz udzielające się w ruchach pacyfistycznych. Fragmenty "Siły rozumu" zamieścił 3 kwietnia macierzysty dziennik pisarki "Corriere della Sera". 5 kwietnia książka pojawi się we włoskich księgarniach.
(wiara.pl/KAI)
Komentarze odzwierciedlają TYLKO i WYŁĄCZNIE opinie komentatorów.
Publikowane komentarze świadczą o wolności debaty, a nie o całkowitej zgodności ich treści z opinią redakcji.
Serwis fidelitas.pl jest przedsięwzięciem całkowicie prywatnym. Publikowane tu materiały nie są miarodajnym odzwierciedleniem stanowisk żadnych środowisk, organizacji czy instytucji.
Re Nowy na liście
Czarczaf oznacza też strój zasłaniający włosy, ale odkrywający twarz. Znajomość kultury bliskow schodniej pozwala stwierdzić, iż Najświętsza Panna zasłaniła włosy. Nie twierdzę że Matka Boża zasałaniała twarz, jednak nawet gdybym to czynił, to ma wypowiedz nie ocierałaby się o bluźnierstwo, albowiem nie oskarżałbym w ten sposób Niepokalenej Dziewicy o żaden grzech, ani jakąś złą skłonność.
Miron 2004-04-19 14:25
Re:Miron
Pańska odpowiedź NIE dotyczy zadanego pytania.
Kwestia nie dotyczy zasłaniania włosów,
o czym wspomina ostatni wpis,
a CZRCZAFU.
Na marginesie zauważyć należy,
iż "ikonografia" oraz " Ojcowie Kościoła"
nie stanowią wskazania ( sprecyzowania ) źródła
Zapytuję więc po raz ostatni-
Na jakiej podstawie twierdzi Pan,
iż Matka Boska nosiła CZARCZAF ?
Jeżeli nie otrzymam jednoznacznej odpowiedzi,
wtedy oczekuję,
iż przeprosi Pan publicznie
za twierdzenie ocierające się o bluźnierstwo.
Nowy na liście 2004-04-15 14:55
Adam 2004-04-07 16:23 Jest pan pewny, że islam nie zabija duszy? Toż to mocno zaawansowany ekumenizm!
obserwator(2) 2004-04-14 17:14
Najświętsza Maryja Panna zasłaniałą włosy - tak przynajmnie jest przedstawiana w tradycyjnej ikonografii. Poza tym w owym czasie i owym kręgu kulturowym normą było zasłanianie włosów przez niewiasty. Zreśztą Ojcowie Kościoła też bardzo stanowczo wzywali chrześcijanki do zakrywania włosów
Miron 2004-04-14 13:44
RE - Miron
Czy ja dobrze rozumiem ?
Twierdzi Pan,
że Matka Boska nosiła czarczaf ?
Jeśli odpowiedź na to pytanie jest pozytywna,
to prosiłbym o wskazanie
źródła informacji.
Nowy na stronie 2004-04-08 19:57
oczywistym jest, że liberalizm jest nieskończenie groźniejszy dla Chrześcijaństwa niż Islam. "Nie tego się bójcie kto może zabić ciało, lecz tego który zabija duszę.
Adam 2004-04-07 16:23
Pani Fallaci - Najświętsza Maryja Panna, na którą się Pani powołuje, nie popiera prawa do chodzenia na dyskoteki, damsko - męskie plaże, nieskromnego ubioru oraz stosunków przed i pozamałzeńskich, homoseksualizmu, etc. Poza tym Czarna Madonna nosiła czarczaf, którego Pani zapewne nienawidzi
Miron 2004-04-07 14:50
Panie Pawle!Nie rozmawiamy o prześladowaniu chrześcijaństwa ale o islamizmie. Proszę nie zbaczać na ten wątek. Pyta Pan, co zrobią Europejczycy? Nic nie zrobią i tyle. Jak Pan sobie to niby wyobraża? Unia Europejska ma tak na oko licząc z 10 mln obywateli wyznających islam, mających prawo do gloszenia swoich poglądów, posiadania świątyń, uniwersytetów, mediów i tak dalej. Za ok 10 lat będzie ich dużo, dużo więcej, gdy UE powiększy się o Turcję i Maroko. Radykalne rozwiązania nie są możliwe, ideologicznie Europa jest w "rozsypce" (komu jak komu ale Panu tego tłumaczyć nie muszę), interesy europejskich państw są rozbieżne, a opinię publiczną bardziej interesują takie pojęcia jak bezrobocie, stagnacja, inflacja niż islam. No i mamy system demokratycznyc, gdzie siła głosów tureckich Niemców czy algierskich Francuzów ma swój realny wymiar. Jedynym wynalazkiem jaki zaproponowano to jest to co robią Francuzi: niech oni się rżną między sobą u siebie (vide Algieria).
verbadocent@autograf.pl 2004-04-07 09:40
P. Orana Fallaczem twierdzi, że:"...muzułmanie uważają Chrystusa za "drugorzędnego i nieudanego proroka"...". To i tak lepiej, niż Żydzi, którzy uważają Go za "bękarta"!
Marek S. 2004-04-07 06:37
RE Paweł Milcarek
Panie Pawle.O czymś Pan zapomniał.Francja sama sobie sprowadziła "innowierców",jako efekt uboczny swoich "ekonomicznych" zapędów.Europie i światu dziś nie grozi żaden Islam,tylko judaistyczna polityka podporządkowania sobie wszelkich nacji,które najchętniej pozbawiliby swojej tożasamości,co zresztą konsekwentnie realizują. Po wojnie w Polsce z rąk władzy ludowej,nie arabów,zginęło wielu katolików,a niech Pan pamięta,że we władzach ówczesnych ponad 80% stanowili Żydzi.Dziś Polska jest rozkradana nie przez Arabów, ale przez żydo-masońsko-europejskie lobby.Komunizm zakładali Żydzi,nie Arabowie.Dodatkowo wciąga się Polaków do zupełnie niepotrzebnego,a co gorsza moralnie podłego celu zniszczenia świata arabskiego.Polacy po zaborach,okupacjach, biorą sami udział w okupacji kraju,który im w niczym nie zagrażał,tylko po to,by realizować CUDZE interesy.Atak na Islam dziś jest udzielaniem poparcia aktualnej wojnie w Iraku i Afganistanie,poparcia,którego USA nie ma.
"Fakt faktem": jeśli są dziś w świecie męczennicy, to padają z ręki albo komunistów (Chiny, Korea itp.), albo islamistów. A nie z ręki Izraela czy USA. Podobnie: to na islamskich "uniwersytetach" wykuwa się obecnie doktryna duchowego skolonizowania Zachodu, a potem politycznego jego opanowania - a nie gdzie indziej. Metoda jest tu sprawą drugorzędną. Pytanie, czy w końcu ludzie Zachodu się obudzą i przestaną bredzić o "wiecznym pokoju".
Paweł Milcarek 2004-04-06 11:46
Panie Pawle! "Proszę pamiętać, że nienawiść radykalnych grup islamskich" kieruje się przede wszystkim wobec własnych współwyznawców i rządów swoich krajów. "Krucjata" antychrześcijańska to tak naprawdę margines, który my widzimy z naszej europcentrycznej perspektywy medialnej. Liczba ofiar islamistów w Algerii liczona jest w setkach tysięcy, podobnie Pakistan. Prawowierne władze Arabii Saudyjskiej i ajatollachowie w Iranie są śmiertelnymi wrogami islamistów. Fakt faktem, mamy w Europie islam (tak lekko licząc 1500 lat) i będziemy mieli "do końca świata i jeden dzień dłużej". Fakt faktem, że Algierczycy w Francji, Turcy w Niemczech, Somalijczycy we Włoszech, Marokańczycy w Hiszpanii i Belgii nie przyjechali tam z mieczami w dłoni tylko do roboty, zachęcani przez gospodarzy. Fakt faktem: Turcja i Maroko pukają do drzwi UE i dopukają się któregoś dnia. Fakt faktem, ich obyczaje, kulutura, religija itd różnią się znacząco od naszych. I coś z tym trzeba zrobić.
verbadocent@autograf.pl 2004-04-06 08:24
Europa odrzuca Ewangelie więc bedzie miała szariat...
Karl 2004-04-05 22:12
Proszę pamiętać, że nienawiść radykalnych grup islamskich do chrześcijaństwa (i do Chrześcijaństwa oczywiście) jest zupełnie bezinteresowna, vide mordowanie misjonarzy lub choćby mnichów-pustelników albo prześladowania związane z wprowadzaniem szariatu. Obecna wojna jedynie katalizuje i przenosi w stan gorącego starcia to, co od dawna "wisi w powietrzu". Dla Zachodu jest to - dość dramatyczna - ostatnia szansa uświadomienia sobie, że jest obiektem soft-agresji i że dalekosiężnym celem islamistów jest podporządkowanie sobie Europy - drogą pokojową lub zbrojną (oczywiście woleliby pokojową i cichą! tę, która już z Francji i Niemiec uczyniła najbardziej islamskie kraje naszego kontynentu).
Paweł Milcarek 2004-04-05 20:43
Pani Oriana fallaci nawołująca Ojca Świętego
do znienawidzenia muzułmanów i to w imię papieskiego afektu do Czarnej
Madonny to raczej jakiś kiepski dowcip pryma-aprylisowy chyba.
Zaintrygowany 5 2004-04-05 17:32
Nie należy zapominac raczej o dalece większym
pokrewieństwie judaizmu z islamem, aniżeli którejkolwiek z powyższych
religii z chrzescijaństwem, oraz o semickim pochodzeniu plemion arabskich.
W obecnej chwili wobec oczywistości braku podstaw do ataku na Irak i strachu
Stanów przed całkowitym odosobnieniem w dalszej okupacji tego kraju całkiem
zrozumiale z punktu widzenia propagandy stają sie próby nadania konfliktowi
charakteru wojny religijnej. Konsekwentnie wpisuja się w to rozgłaszane
ostatnio rzekome plany ataków terrorystycznych na Jasną Górę i.t.d.
Pozostaje tylko jedno pytanie, które pojawiło się juz 11 stycznia wobec
spektakularnego "ataku na Stany Zjednoczone" - a mianowicie - komu taki bieg
wydarzeń służy najlepiej. Stara metoda Sherlocka Holmsa wydaje się być
porażajaco samo-sprawdzająca. A wszystko opiera się na strachu i kreowaniu
wroga. To jakieś bzdurne nieporozumienie. Jedno jest pewne - logiki nie da
się tuta oszukać: Jeżeli jest jakiś zwiazek przyczyno
Zaintrygowany 2 2004-04-05 17:28
Wszystko zrobią, żeby teraz chrześcijanstwo poróżnić z islamem. Sprawę
hegemonii na Bliskim wschodzie chcą od początku zamienić w wojnę religijną.
Takie nastroje towarzyszyły atakowi na Irak. Byłem wówczas akurat we
Włoszech u Ojca Świetego i na własne uszy słyszałem jak stanowczo
podkreslał, że nie wolno tej wojny traktwac w żaden sposób jako wojny
religijnej i publicznie ( co pominęły praktycznie wszystkie rozgłośnie )
modlił sie na zakończenie kanonizaci Laszlo Strattmann`a za naród iracki ( o
jego prawo do niepodleglości )zaatakowany bezpodstawnie na którego
niepodleglość zasadziły sie U.S.A i Anglia. Z resztą na tym konflikcie
żydowsko-arabskim od początku cierpią głównie chrzescijanie na Bliskim
Wschodzie, którzy wobec represji z jednej i drugiej strony masowo emigrują i
o to chyba również chodzi.
Zaintrygowany 1 2004-04-05 17:27
Sprawę walki o
hegemonię na Bliskim wschodzie próbuje się od początku zamienić w wojnę religijną.
Takie nastroje towarzyszyły atakowi na Irak. Byłem wówczas akurat we
Włoszech u Ojca Świetego i na własne uszy słyszałem jak stanowczo
podkreslał, że nie wolno tej wojny traktwac w żaden sposób jako wojny
religijnej. Z resztą na tym konflikcie
żydowsko-arabskim od początku cierpią głównie chrzescijanie na Bliskim
Wschodzie, którzy wobec represji z jednej i drugiej strony masowo emigrują i
o to chyba również chodzi. Nie należy zapominac raczej o dalece większym
pokrewieństwie judaizmu z islamem, aniżeli którejkolwiek z powyższych
religii z chrzescijaństwem, oraz o semickim pochodzeniu plemion arabskich.
W obecnej chwili wobec oczywistości braku podstaw do ataku na Irak i strachu
Stanów przed całkowitym odosobnieniem w dalszej okupacji tego kraju całkiem
zrozumiale z punktu widzenia propagandy stają sie próby nadania konfliktowi
charakteru wojny religijnej. Konsekwentnie w
Zaintrygowany 2004-04-05 17:21
Oriana Fallaci ma taką samą wiedzę o kulturze islamu, chrześcijaństwie, Kościele jaką miała o Polsce w roku 1981 jak przeprowadzała słynny wywiad. (Na marginesie: gdyby nie ten facet z tandetną plakietką w klapie, to Panowie moglibyście sobie co najwyżej Wasze teksty w szaletach pisać i to nie za bardzo, bo i tam UB miało swoich ludzi, więc trochę szancuku; nie jestem fanem byłego prezydenta RP ale elektrykowi z Gdańska: "czapką do ziemi, po polsku"). Ona zna się na Matce Boskiej Częstochowskiej, Wiktorii Wiedeńskiej i Janie III Sobieskim co ja na regułach gry w krykieta lub baseball. Popieram p.Roberta w finałowej sentencji.
verbadocent@autograf.pl 2004-04-05 17:02
A może miała po prostu poczucie, że rozmawia z marionetką i blagierem, który zasłania się tylko tą "tandetną plakietką", by ukryć swą prawdziwą twarz. Jeśki tak - to znaczy, że w odróżnieniu od większości ludzi Zachodu potrafi odróżniać ziarna od plew i chwała jej za to...
sawoj 2004-04-05 13:39
Rick Agon
Kilka słów od cywila
Artykułem `Wściekłość i duma` przerwała swoje wieloletnie milczenie Oriana Fallaci, która jest - tak napisali w gazetach - słynną i wybitną dziennikarką włoską. Czytając o tym pomyślałem sobie, że redaktorzy zbyt lekką ręką łączą ze sobą oba te epitety. Zazwyczaj jest się albo znanym, albo wybitnym. Fallaci jest znana. Bardzo znana. I lepiej by uczyniła gdyby milczała dalej.
Fallaci nie jest katoliczką. Mówi o sobie - ateistka. Dlatego mogła nie rozumieć takich subtelności jak tandetny obrazek z wizerunkiem Kobiety, który ktoś nosi w klapie jako manifest swojej wiary. Ale nie ma co się z tego powodu obrażać. Miller od niedawna czci figurkę św. Barbary - czy mamy mu z tego powodu ufać? A na Matkę Boską się Fallaci nie "powołuje" tylko pyta o konsekwencję w działaniu Kościoła na przykładzie obrony Jej czci.
Fallaci ma rację. Islam jest jeszcze na tyle słaby, że zachód ("chrześcijanie") mógłby się z nim rozprawić gdyby chciał. Ale oni są twardzi, silni, zdecydowani, na swój sposób honorowi. Zachód natomiast jest najedzony, leży i ruszyć mu się nie chce. Żydów nie musimy się tak obawiać, bo Żydzi kombinują mimo wszystko w/g naszych reguł. Mają podobne do naszych zasady moralne. Dlatego są przewidywalni. A tamci nie.
Paradoksalnie trzeba popierać Żydów, bo Izrael to jedyne państwo, które skutecznie walczy z islamem.
KM 2004-04-05 12:53
A ja tam pamiętam jak pani Fallaci wspominała swój słynny wywiad z pewnym zarozumiałym elektrykiem z Gdańska. Pamiętam jak napisała, że drażniła ją tandetna plakietka w klapie jego fatalnej marynarki. I dlatego nie ufam jej. Zwłaszcza, gdy powołuje się na Kobietą, której wizerunek przedstawiała owa tandetna plakietka.
verbadocent@autograf.pl 2004-04-05 08:26
Tylko dlaczego owa pisarka nie wspomni o tym, jak Żydzi traktują Chrześcijaństwo ? Chrystus nie jest w Talmudzie drugorzędnym prorokiem, tylko bękartem. Przeciwko ,,Pasji`` Gibsona nie protestowały kręgi islamskie, tylko przede wszystkim żydowskie. Masonerii nie zasilają głównie Arabowie... Był nawet taki kawał, iż do ,,Unii Wolności`` nie należą tylko Żydzi, ponieważ jest tam jeden ...Syryjczyk ;)
Niestety znowu mamy do czynienia z manipulacją, mającą na celu wciągnięcie Europy do wojny o żydowskie interesy. Zresztą, są bardzo prawdopodobne przesłanki (pisał o tym śp.ks. Poradowski) iż Islam jest sektą stworzoną przez Żydów - jako antidotum na Chrześcijaństwo, i dzisiaj właśnie owe ,antidotum` jest główną przeszkodą dla ekspansji Izraela. Trzeba również obiektywnie stwierdzić, iż islamizacja Europy również grozi jej wynarodowieniem, dlatego tym bardziej warto zachować rozsądek w obecnej sytuacji i z dystansem traktować obydwie semickie sekty.
Tylko dlaczego owa pisarka nie wspomni o tym, jak Żydzi traktują Chrześcijaństwo ? Chrystus nie jest w Talmudzie drugorzędnym prorokiem, tylko bękartem. Przeciwko ,,Pasji`` Gibsona nie protestowały kręgi islamskie, tylko przede wszystkim żydowskie. Masonerii nie zasilają głównie Arabowie... Był nawet taki kawał, iż do ,,Unii Wolności`` nie należą tylko Żydzi, ponieważ jest tam jeden ...Syryjczyk ;)
Niestety znowu mamy do czynienia z manipulacją, mającą na celu wciągnięcie Europy do wojny o żydowskie interesy. Zresztą, są bardzo prawdopodobne przesłanki (pisał o tym śp.ks. Poradowski) iż Islam jest sektą stworzoną przez Żydów - jako antidotum na Chrześcijaństwo, i dzisiaj właśnie owe ,antidotum` jest główną przeszkodą dla ekspansji Izraela. Trzeba również obiektywnie stwierdzić, iż islamizacja Europy również grozi jej wynarodowieniem, dlatego tym bardziej warto zachować rozsądek w obecnej sytuacji i z dystansem traktować obydwie semickie sekty.
Robert 2004-04-05 08:13
A ja tam pamiętam jak pani Fallaci wspominała swój słynny wywiad z pewnym zarozumiałym elektrykiem z Gdańska. Pamiętam jak napisała, że drażniła ją tandetna plakietka w klapie jego fatalnej marynarki. I dlatego nie ufam jej. Zwłaszcza, gdy powołuje się na Kobietą, której wizerunek przedstawiała owa tandetna plakietka.
verbadocent@autograf.pl 2004-04-05 08:26
Fallaci nie jest katoliczką. Mówi o sobie - ateistka. Dlatego mogła nie rozumieć takich subtelności jak tandetny obrazek z wizerunkiem Kobiety, który ktoś nosi w klapie jako manifest swojej wiary. Ale nie ma co się z tego powodu obrażać. Miller od niedawna czci figurkę św. Barbary - czy mamy mu z tego powodu ufać? A na Matkę Boską się Fallaci nie "powołuje" tylko pyta o konsekwencję w działaniu Kościoła na przykładzie obrony Jej czci.
Fallaci ma rację. Islam jest jeszcze na tyle słaby, że zachód ("chrześcijanie") mógłby się z nim rozprawić gdyby chciał. Ale oni są twardzi, silni, zdecydowani, na swój sposób honorowi. Zachód natomiast jest najedzony, leży i ruszyć mu się nie chce. Żydów nie musimy się tak obawiać, bo Żydzi kombinują mimo wszystko w/g naszych reguł. Mają podobne do naszych zasady moralne. Dlatego są przewidywalni. A tamci nie.
Paradoksalnie trzeba popierać Żydów, bo Izrael to jedyne państwo, które skutecznie walczy z islamem.
KM 2004-04-05 12:53
Rick Agon
Kilka słów od cywila
Artykułem `Wściekłość i duma` przerwała swoje wieloletnie milczenie Oriana Fallaci, która jest - tak napisali w gazetach - słynną i wybitną dziennikarką włoską. Czytając o tym pomyślałem sobie, że redaktorzy zbyt lekką ręką łączą ze sobą oba te epitety. Zazwyczaj jest się albo znanym, albo wybitnym. Fallaci jest znana. Bardzo znana. I lepiej by uczyniła gdyby milczała dalej.
A może miała po prostu poczucie, że rozmawia z marionetką i blagierem, który zasłania się tylko tą "tandetną plakietką", by ukryć swą prawdziwą twarz. Jeśki tak - to znaczy, że w odróżnieniu od większości ludzi Zachodu potrafi odróżniać ziarna od plew i chwała jej za to...
sawoj 2004-04-05 13:39
Oriana Fallaci ma taką samą wiedzę o kulturze islamu, chrześcijaństwie, Kościele jaką miała o Polsce w roku 1981 jak przeprowadzała słynny wywiad. (Na marginesie: gdyby nie ten facet z tandetną plakietką w klapie, to Panowie moglibyście sobie co najwyżej Wasze teksty w szaletach pisać i to nie za bardzo, bo i tam UB miało swoich ludzi, więc trochę szancuku; nie jestem fanem byłego prezydenta RP ale elektrykowi z Gdańska: "czapką do ziemi, po polsku"). Ona zna się na Matce Boskiej Częstochowskiej, Wiktorii Wiedeńskiej i Janie III Sobieskim co ja na regułach gry w krykieta lub baseball. Popieram p.Roberta w finałowej sentencji.
verbadocent@autograf.pl 2004-04-05 17:02
Sprawę walki o
hegemonię na Bliskim wschodzie próbuje się od początku zamienić w wojnę religijną.
Takie nastroje towarzyszyły atakowi na Irak. Byłem wówczas akurat we
Włoszech u Ojca Świetego i na własne uszy słyszałem jak stanowczo
podkreslał, że nie wolno tej wojny traktwac w żaden sposób jako wojny
religijnej. Z resztą na tym konflikcie
żydowsko-arabskim od początku cierpią głównie chrzescijanie na Bliskim
Wschodzie, którzy wobec represji z jednej i drugiej strony masowo emigrują i
o to chyba również chodzi. Nie należy zapominac raczej o dalece większym
pokrewieństwie judaizmu z islamem, aniżeli którejkolwiek z powyższych
religii z chrzescijaństwem, oraz o semickim pochodzeniu plemion arabskich.
W obecnej chwili wobec oczywistości braku podstaw do ataku na Irak i strachu
Stanów przed całkowitym odosobnieniem w dalszej okupacji tego kraju całkiem
zrozumiale z punktu widzenia propagandy stają sie próby nadania konfliktowi
charakteru wojny religijnej. Konsekwentnie w
Zaintrygowany 2004-04-05 17:21
Wszystko zrobią, żeby teraz chrześcijanstwo poróżnić z islamem. Sprawę
hegemonii na Bliskim wschodzie chcą od początku zamienić w wojnę religijną.
Takie nastroje towarzyszyły atakowi na Irak. Byłem wówczas akurat we
Włoszech u Ojca Świetego i na własne uszy słyszałem jak stanowczo
podkreslał, że nie wolno tej wojny traktwac w żaden sposób jako wojny
religijnej i publicznie ( co pominęły praktycznie wszystkie rozgłośnie )
modlił sie na zakończenie kanonizaci Laszlo Strattmann`a za naród iracki ( o
jego prawo do niepodleglości )zaatakowany bezpodstawnie na którego
niepodleglość zasadziły sie U.S.A i Anglia. Z resztą na tym konflikcie
żydowsko-arabskim od początku cierpią głównie chrzescijanie na Bliskim
Wschodzie, którzy wobec represji z jednej i drugiej strony masowo emigrują i
o to chyba również chodzi.
Zaintrygowany 1 2004-04-05 17:27
Nie należy zapominac raczej o dalece większym
pokrewieństwie judaizmu z islamem, aniżeli którejkolwiek z powyższych
religii z chrzescijaństwem, oraz o semickim pochodzeniu plemion arabskich.
W obecnej chwili wobec oczywistości braku podstaw do ataku na Irak i strachu
Stanów przed całkowitym odosobnieniem w dalszej okupacji tego kraju całkiem
zrozumiale z punktu widzenia propagandy stają sie próby nadania konfliktowi
charakteru wojny religijnej. Konsekwentnie wpisuja się w to rozgłaszane
ostatnio rzekome plany ataków terrorystycznych na Jasną Górę i.t.d.
Pozostaje tylko jedno pytanie, które pojawiło się juz 11 stycznia wobec
spektakularnego "ataku na Stany Zjednoczone" - a mianowicie - komu taki bieg
wydarzeń służy najlepiej. Stara metoda Sherlocka Holmsa wydaje się być
porażajaco samo-sprawdzająca. A wszystko opiera się na strachu i kreowaniu
wroga. To jakieś bzdurne nieporozumienie. Jedno jest pewne - logiki nie da
się tuta oszukać: Jeżeli jest jakiś zwiazek przyczyno
Zaintrygowany 2 2004-04-05 17:28
Pani Oriana fallaci nawołująca Ojca Świętego
do znienawidzenia muzułmanów i to w imię papieskiego afektu do Czarnej
Madonny to raczej jakiś kiepski dowcip pryma-aprylisowy chyba.
Zaintrygowany 5 2004-04-05 17:32
Proszę pamiętać, że nienawiść radykalnych grup islamskich do chrześcijaństwa (i do Chrześcijaństwa oczywiście) jest zupełnie bezinteresowna, vide mordowanie misjonarzy lub choćby mnichów-pustelników albo prześladowania związane z wprowadzaniem szariatu. Obecna wojna jedynie katalizuje i przenosi w stan gorącego starcia to, co od dawna "wisi w powietrzu". Dla Zachodu jest to - dość dramatyczna - ostatnia szansa uświadomienia sobie, że jest obiektem soft-agresji i że dalekosiężnym celem islamistów jest podporządkowanie sobie Europy - drogą pokojową lub zbrojną (oczywiście woleliby pokojową i cichą! tę, która już z Francji i Niemiec uczyniła najbardziej islamskie kraje naszego kontynentu).
Paweł Milcarek 2004-04-05 20:43
Europa odrzuca Ewangelie więc bedzie miała szariat...
Karl 2004-04-05 22:12
Panie Pawle! "Proszę pamiętać, że nienawiść radykalnych grup islamskich" kieruje się przede wszystkim wobec własnych współwyznawców i rządów swoich krajów. "Krucjata" antychrześcijańska to tak naprawdę margines, który my widzimy z naszej europcentrycznej perspektywy medialnej. Liczba ofiar islamistów w Algerii liczona jest w setkach tysięcy, podobnie Pakistan. Prawowierne władze Arabii Saudyjskiej i ajatollachowie w Iranie są śmiertelnymi wrogami islamistów. Fakt faktem, mamy w Europie islam (tak lekko licząc 1500 lat) i będziemy mieli "do końca świata i jeden dzień dłużej". Fakt faktem, że Algierczycy w Francji, Turcy w Niemczech, Somalijczycy we Włoszech, Marokańczycy w Hiszpanii i Belgii nie przyjechali tam z mieczami w dłoni tylko do roboty, zachęcani przez gospodarzy. Fakt faktem: Turcja i Maroko pukają do drzwi UE i dopukają się któregoś dnia. Fakt faktem, ich obyczaje, kulutura, religija itd różnią się znacząco od naszych. I coś z tym trzeba zrobić.
"Fakt faktem": jeśli są dziś w świecie męczennicy, to padają z ręki albo komunistów (Chiny, Korea itp.), albo islamistów. A nie z ręki Izraela czy USA. Podobnie: to na islamskich "uniwersytetach" wykuwa się obecnie doktryna duchowego skolonizowania Zachodu, a potem politycznego jego opanowania - a nie gdzie indziej. Metoda jest tu sprawą drugorzędną. Pytanie, czy w końcu ludzie Zachodu się obudzą i przestaną bredzić o "wiecznym pokoju".
Paweł Milcarek 2004-04-06 11:46
RE Paweł Milcarek
Panie Pawle.O czymś Pan zapomniał.Francja sama sobie sprowadziła "innowierców",jako efekt uboczny swoich "ekonomicznych" zapędów.Europie i światu dziś nie grozi żaden Islam,tylko judaistyczna polityka podporządkowania sobie wszelkich nacji,które najchętniej pozbawiliby swojej tożasamości,co zresztą konsekwentnie realizują. Po wojnie w Polsce z rąk władzy ludowej,nie arabów,zginęło wielu katolików,a niech Pan pamięta,że we władzach ówczesnych ponad 80% stanowili Żydzi.Dziś Polska jest rozkradana nie przez Arabów, ale przez żydo-masońsko-europejskie lobby.Komunizm zakładali Żydzi,nie Arabowie.Dodatkowo wciąga się Polaków do zupełnie niepotrzebnego,a co gorsza moralnie podłego celu zniszczenia świata arabskiego.Polacy po zaborach,okupacjach, biorą sami udział w okupacji kraju,który im w niczym nie zagrażał,tylko po to,by realizować CUDZE interesy.Atak na Islam dziś jest udzielaniem poparcia aktualnej wojnie w Iraku i Afganistanie,poparcia,którego USA nie ma.
Marek S. 2004-04-07 05:43
P. Orana Fallaczem twierdzi, że:"...muzułmanie uważają Chrystusa za "drugorzędnego i nieudanego proroka"...". To i tak lepiej, niż Żydzi, którzy uważają Go za "bękarta"!
Marek S. 2004-04-07 06:37
Panie Pawle!Nie rozmawiamy o prześladowaniu chrześcijaństwa ale o islamizmie. Proszę nie zbaczać na ten wątek. Pyta Pan, co zrobią Europejczycy? Nic nie zrobią i tyle. Jak Pan sobie to niby wyobraża? Unia Europejska ma tak na oko licząc z 10 mln obywateli wyznających islam, mających prawo do gloszenia swoich poglądów, posiadania świątyń, uniwersytetów, mediów i tak dalej. Za ok 10 lat będzie ich dużo, dużo więcej, gdy UE powiększy się o Turcję i Maroko. Radykalne rozwiązania nie są możliwe, ideologicznie Europa jest w "rozsypce" (komu jak komu ale Panu tego tłumaczyć nie muszę), interesy europejskich państw są rozbieżne, a opinię publiczną bardziej interesują takie pojęcia jak bezrobocie, stagnacja, inflacja niż islam. No i mamy system demokratycznyc, gdzie siła głosów tureckich Niemców czy algierskich Francuzów ma swój realny wymiar. Jedynym wynalazkiem jaki zaproponowano to jest to co robią Francuzi: niech oni się rżną między sobą u siebie (vide Algieria).
verbadocent@autograf.pl 2004-04-07 09:40
Pani Fallaci - Najświętsza Maryja Panna, na którą się Pani powołuje, nie popiera prawa do chodzenia na dyskoteki, damsko - męskie plaże, nieskromnego ubioru oraz stosunków przed i pozamałzeńskich, homoseksualizmu, etc. Poza tym Czarna Madonna nosiła czarczaf, którego Pani zapewne nienawidzi
Miron 2004-04-07 14:50
oczywistym jest, że liberalizm jest nieskończenie groźniejszy dla Chrześcijaństwa niż Islam. "Nie tego się bójcie kto może zabić ciało, lecz tego który zabija duszę.
Adam 2004-04-07 16:23
RE - Miron
Czy ja dobrze rozumiem ?
Twierdzi Pan,
że Matka Boska nosiła czarczaf ?
Jeśli odpowiedź na to pytanie jest pozytywna,
to prosiłbym o wskazanie
źródła informacji.
Nowy na stronie 2004-04-08 19:57
Najświętsza Maryja Panna zasłaniałą włosy - tak przynajmnie jest przedstawiana w tradycyjnej ikonografii. Poza tym w owym czasie i owym kręgu kulturowym normą było zasłanianie włosów przez niewiasty. Zreśztą Ojcowie Kościoła też bardzo stanowczo wzywali chrześcijanki do zakrywania włosów
Miron 2004-04-14 13:44
Adam 2004-04-07 16:23 Jest pan pewny, że islam nie zabija duszy? Toż to mocno zaawansowany ekumenizm!
obserwator(2) 2004-04-14 17:14
Re:Miron
Pańska odpowiedź NIE dotyczy zadanego pytania.
Kwestia nie dotyczy zasłaniania włosów,
o czym wspomina ostatni wpis,
a CZRCZAFU.
Na marginesie zauważyć należy,
iż "ikonografia" oraz " Ojcowie Kościoła"
nie stanowią wskazania ( sprecyzowania ) źródła
Zapytuję więc po raz ostatni-
Na jakiej podstawie twierdzi Pan,
iż Matka Boska nosiła CZARCZAF ?
Jeżeli nie otrzymam jednoznacznej odpowiedzi,
wtedy oczekuję,
iż przeprosi Pan publicznie
za twierdzenie ocierające się o bluźnierstwo.
Nowy na liście 2004-04-15 14:55
Re Nowy na liście
Czarczaf oznacza też strój zasłaniający włosy, ale odkrywający twarz. Znajomość kultury bliskow schodniej pozwala stwierdzić, iż Najświętsza Panna zasłaniła włosy. Nie twierdzę że Matka Boża zasałaniała twarz, jednak nawet gdybym to czynił, to ma wypowiedz nie ocierałaby się o bluźnierstwo, albowiem nie oskarżałbym w ten sposób Niepokalenej Dziewicy o żaden grzech, ani jakąś złą skłonność.
Miron 2004-04-19 14:25
Masz wiadomość???
Masz ciekawą wiadomość, pomysł na ankietę lub link do intersującego tekstu?
Chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami fidelitas.pl...
Internetowy Serwis Fidelitas.pl - Religia * Kultura * Społeczeństwo