fidelitas.pl Słownika Apologetyczny

  Wtorek, 22 maja 2012


Strona główna   Minikatechizm   O stronie   Wsparcie dla serwisu   Kontakt   Dokumenty   Liturgia   Wyszukiwarka   Mam wiadomość   Serwisy środowiskowe   Publicystyka   Banery   Zarezerwuj swój podpis   Galerie, zdjęcia, fotorelacje   Ankiety   Kalendarium   Lista przyjaciół Tradycji   Zapiski   Kanały RSS   Słownik Apologetyczny   Forum dyskusyjne (archiwum)


 




   2005-06-11

Dominikanin z Warszawy broni Parady Równości

"Dlatego uważam, że jest głęboki sens w tworzeniu specjalnych duszpasterstw dla osób homoseksualnych" – powiedział „GW” dominikanin o. Tadeusz Bartoś.

     Mikołaj Lizut: Czy prezydent Warszawy Lech Kaczyński dobrze zrobił, zakazując Parady Równości?
    
    O. Tadeusz Bartoś: Nie. Jego decyzja bardzo mnie niepokoi. Argumenty, które przedstawił, są niezgodne z podstawowymi prawami obywatelskimi w demokratycznym państwie. Polska przez wiele lat walczyła o wolność słowa i swobodę manifestowania poglądów.
    
    W ustach Księdza brzmi to dziwnie. Czyż Kościół nie uważa homoseksualizmu za zło?
    
    - To zbitka myślowa, która powoduje wiele szkody. Kościół broni osoby homoseksualne, przeciwstawia się wszelkim przejawom ich dyskryminacji. Mówi o tym wyraźnie Katechizm. Co więcej: wcale nie wychodzi z założenia, że homoseksualizm jest chorobą czy dewiacją. Czytamy w nim, że wiele osób ma głęboko zakorzenioną i skłonność homoseksualną, a więc nie ma tam mowy o nakłanianiu gejów i lesbijki do leczenia.
    
    Oczywiście Kościół nie powstał dzisiaj, a co za tym idzie, nadal jest w nim tradycja biblijna, która praktyki homoseksualne nazywa grzechem. Podkreślam - praktyki. Oznacza to, że Kościół zachęca homoseksualistów, którzy są wierzący, do czystości. Ale o potępieniu homoseksualistów nie ma nigdzie mowy.
    
    Kościół nie zachęca gejów do leczenia?
    
    - Nie, choć tak twierdzą niektórzy duchowni. Jak można leczyć homoseksualizm, skoro nie znamy jego przyczyn? Można robić im pranie mózgu, próbować ich przeprogramowywać na orientację heteroseksualną, ale to nie jest przecież leczenie. Hasła typu: "Homoseksualizm trzeba leczyć" przywodzą na myśl masowe reedukacje obywateli w systemach totalitarnych.
    
    Katechizm podkreśla, że homoseksualizm na ogół nie jest niczym zawiniony. Po prostu człowiek w okresie dojrzewania odkrywa pociąg do osób tej samej płci. Tak przeżywa własną seksualność i tak będzie ją przeżywał do końca życia. Trzeba to przyjąć do wiadomości i nie wolno ich za to dyskryminować.
    
    Homoseksualiści, szczególnie w Polsce, a zwłaszcza na prowincji, są narażeni na wiele krzywd i upokorzeń. Muszą się ukrywać. Są to ludzie często dotkliwie poranieni przez okrucieństwo swego środowiska. Kościół powinien stawać w ich obronie.
    
    Nie twierdzę, że kultura homoseksualna powinna dominować we wszystkich przekazach medialnych, ale uważam, że ci ludzie mają prawo żyć publicznie, zachowywać własną tożsamość i nie być za to potępiani.
    
    Czy homoseksualista może być dobrym katolikiem?
    
    - Wobec Boga każdy jest równy, niezależnie od tego, czy jest hetero, czy homoseksualistą. Dla geja, który jest katolikiem, jego orientacja jest potwornym dodatkowym brzemieniem, ponieważ nauczanie moralne Kościoła nakazuje im seksualną wstrzemięźliwość. Dlatego uważam, że jest głęboki sens w tworzeniu specjalnych duszpasterstw dla osób homoseksualnych. Oni powinni czuć, że w Kościele jest dla nich miejsce, że Kościół ich nie odrzuca.
    
    Zwłaszcza że problem homoseksualizmu może dotyczyć również księży.
    
    - To prawda. Z badań na duchowieństwie amerykańskim z lat 60. wynika, że liczba osób homoseksualnych wśród duchownych jest kilka razy większa niż średnia w społeczeństwie. To zresztą logiczne. Osoba wierząca o skłonnościach homoseksualnych wie, że i tak nie założy rodziny, więc często znajduje powołanie w życiu konsekrowanym.
    
    Czy Parada Równości to próba konfrontacji z Kościołem?
    
    - Nie zauważyłem, żeby któryś jej organizatorów starał się zwalczać Kościół. Raczej są chętni do rozmowy, chcą przekonywać do swojej racji. Zresztą - jako mniejszość - nie mają innego wyjścia. Chcą przełamać niechęć, wrogość i strach wobec ich środowiska. To są dobre intencje.
    
    W zeszłym tygodniu ks. Dariusz Oko na łamach "Gazety" wygłosił przeciwny pogląd.
    
    - Ten artykuł był dla mnie zaskakujący. Znam ks. Oko i pamiętam jego dawne poglądy w zupełnie innym duchu. To, co teraz on głosi, można określić mianem nagonki i denuncjowania homoseksualistów. Stara się ich skojarzyć z czymś jak najgorszym, posługując się tak zwaną wiedzą potoczną. Abstrahując od nieprawdziwych twierdzeń, np. że homoseksualizm jest równy nekrofilii, czy większej skłonności gejów do przestępstw na tle seksualnym, to język ks. Oko nie jest językiem Ewangelii. Ten artykuł był dyskryminujący i bardzo mnie zabolał.
    
    Nie boi się Ojciec, że głosząc takie poglądy, narazi się innym księżom?
    
    - Nie, bo zdrowy rozsądek nie jest w Kościele aż tak rzadkim zjawiskiem. Przecież są różne idee, które ludzie mają prawo głosić, choć nie są to poglądy przeze mnie podzielane. Mnie parada gejów i lesbijek aż tak bardzo nie interesuje, dopóki nikt nie stara się bez powodu jej zakazać.
    („Gazeta Wyborcza”)
    



Komentarz:

Czy ktoś się tym zajmie?

Niedawno episkopat przyjął normy odnośności obecności duchownych w mediach. Czytamy w nich m. in:
    
    8. Duchowni i członkowie instytutów zakonnych wypowiadający się w mediach winni cechować się wiernością nauce Ewangelii, rzetelną wiedzą, roztropnością i odpowiedzialnością za wypowiedziane słowo, troską o umiłowanie prawdy i owocny przekaz ewangelicznego orędzia.
    
    9. Wypowiadając się w sprawach nauki katolickiej lub obyczajów, duchowni i zakonnicy winni pamiętać, że są powołani do głoszenia nauki Chrystusa, a nie własnych opinii. Dlatego zobowiązani są do wiernego przekazu katolickiej nauki, zgodnie z doktryną głoszoną przez Urząd Nauczycielski Kościoła.

    
    Jeśli nasi pasterze poważnie traktują wydane przez siebie prawa, to właśnie nadeszła dobra pora, aby je zastosować:
    
    21. W wypadku poważnego naruszenia powyższych norm ordynariusz winien upomnieć duchownego lub członka instytutu zakonnego i zobowiązać go do naprawienia szkody, np. poprzez sprostowanie lub odwołanie błędnej czy krzywdzącej wypowiedzi. W uzasadnionych i poszczególnych przypadkach ordynariusz może zabronić wypowiadania się w mediach lub zastosować inne sankcje przewidziane przez prawo.

WO

Zobacz również:

Ake Green w Polsce (2005-06-11)
Niemieccy homoseksualiści krytykują Benedykta XVI (2005-06-10)
Kościół przeciwko legalizacji homoseksualizmu (2005-06-09)
Benedykt XVI potępił homozwiązki (2005-06-07)
Paryż: Homoseksualiści pobili księdza i zbezcześcili katedrę (2005-06-06)
Dziś organizują paradę - jutro będą wsadzać do więzienia (2005-06-06)
Kard. Simonis: Holandia to kraj całkowicie pogański (2005-06-03)
Abp Dziwisz metropolitą krakowskim! (2005-06-03)
Abp Michalik o lustracji (wywiad) (2005-05-30)
To liturgiczne eksperymenty spowodowały odejście bp. Aicherna (2005-05-29)


Komentarze:    Dodaj swój komentarz    Wyślij znajomym   Zarezerwuj podpis komentatora

Regulamin komentarzy w serwisie Fidelitas.pl

Komentarze odzwierciedlają TYLKO i WYŁĄCZNIE opinie komentatorów.
Publikowane komentarze świadczą o wolności debaty, a nie o całkowitej zgodności ich treści z opinią redakcji.

Serwis fidelitas.pl jest przedsięwzięciem całkowicie prywatnym. Publikowane tu materiały nie są miarodajnym odzwierciedleniem stanowisk żadnych środowisk, organizacji czy instytucji.


Nie karmić troli!

Zmień sortowanie komentarzy na: najstarsze od góry.


     Myślę, że O. Bartoś ma rację.Geje są ludźmi - można nie akceptować ich sposobu życia - którzy na swój sposób kochają i chcą być kochani. Możliwe, że ostatecznie za swój styl życia wylądują w piekle - ale tu, na tym świecie, mają swoje 5 minut i jeśli nie chcą szczęścia wiecznego, dlaczego bronić im szczęścia doczesnego?Niebo to nie jest Syberia - nikogo tam w kibitce, w łańcuchach nie da się zawlec.Jeżeli oni nie chcą - bo nie wierzą, bo wolą inaczej, etc., to kto ma prawo im zabronić byc kąkolem na tym polu? Bóg szanuje ich wolny wybór, acz nie akceptuje życia w grzechu.Nie widzę powodu, dla którego ktoś z prawicy miałby stawiać się w roli Śędziego i czegos im zakazywać. Prawica winna najpierw uporządkować swoje sprawy moralne - nim zacznie przeprowadzać rewolucję moralną w kraju.Widziałem kilka niezłych przewał dokonywanych przez katolicką prawicę - bez zmrużenia okiem - i ci sami ludzie teraz chcą kogos umoralniać. Hipokryzja jest naprawdę odstręczająca.
    Sansedoni      2005-06-21 11:14

     mj - Przypomnę panu, wszystkie:
    1. Rozmyślne zabójstwo
    2. Grzech sodomski
    3. Uciskanie ubogich, wdów i sierot
    4. Zatrzymanie zapłaty sługom i najemnikom
    Moje sugestie dotyczyły rozwinięcia pkt. 3-4. Dlaczego nie robi się o nie szumu analogicznego?
    
    wm(2)      2005-06-16 11:20

     Uważam,że cała akcja mająca na celu nagłasnianie sprawy homoseksualizmu jest inspirowana wyłacznie w celach politycznych. Chodzi o podważanie w spoleczeństwach chrześcijańskich zasad moralnych,ktore są niewygodne dla ludzi bisnesu i polityków zarówno lewicowych jak i liberalnych. Manifestacje na rzecz równouprawnienia związków homoseksualnych z heteroseksualnymi to tylko zasłona dymna słuząca ukryciu rzeczywistych celów politycznych. W rzeczy samej chodzi o walkę z Kościołem Katolickim i usiłowanie sprowadzenia go do poziomu folkloru i pozbawienia go wpływu na społeczności ludzkie. Trzeba dobrze przyglądać się temu, co się dzieje, bo te manifestacje prowadzone na skalę globalna zupełnie przypominają to, co działo się u początku dwudziestego stulecia. Podobnie rodził się faszyzm i komunizm.
    Antoni Wala, Antoni      2005-06-15 22:51

     Ale ksiądz plecie.
    
    Propagowanie homoseksualizmu godzi również w moralność publiczną. Oznacza ona, że na terenie publicznym obowiązuje system zasad określających, co jest dobre, a co złe. Posługując się etyką utylitarną, według której dobre jest to, co jest maksymalnie korzystne dla największej liczby ludzi, można przyjąć, że dla gatunku ludzkiego (a więc najbardziej maksymalnej liczby) bez wątpienia korzystne jest przetrwanie, a jeszcze bardziej korzystny jest rozwój. Szkodliwy wpływ homoseksualizmu na przetrwanie i rozwój jest oczywisty, zatem oczywista jest wynikająca stąd zasada publicznej moralności, by pod żadnym pozorem nie zezwalać na propagowanie homoseksualizmu, ponieważ jest ono tak samo złe, jak, dajmy na to, propagowanie syfilisu lub gruźlicy.
    
    Jak widzimy, wcale nie jest konieczne uciekanie się do wybiegów proceduralnych, by na podstawie obowiązującego systemu prawnego położyć kres propagandzie homoseksualizmu.
    
    Całość: www.nczas.com/?a=show_article&id=2610
    Czytelnik prasy      2005-06-15 20:57

     >Nie ma najmniejszego powodu by grzech praktyk >homoseksualnych traktować ze szczególną atencją -> to ślepa uliczka.
    
    Nieprawda!Istnieja cztery szczegolne grzechy, ktore Kosciol nazywa grzechami wolajacymi o pomste do Nieba.Wsrod nich jest grzech sodomski.
    To nie jest taki sobie "zwykly" grzech.Lecz WYJATKOWY.Wyjatkowa obrzydliwosc i ohyda w oczach Bozych.Przejaw wielkiego WYPACZENIA ROZUMU.Objaw SILNEGO DZIALANIA SZATANA.Sodomia i inne grzechy wolajace o pomste do Nieba sa przejawem bezposredniego i silnego dzialania diabla.O tym, ze sodomia jest grzechem wyjatkowym dobitnie swiadczy to,jak Pan Bog postapil z Sodoma i Gomora.Podobnie bedzie i w naszych czasach. Jezeli ktos sobie mysli,ze drugim Sodomom i drugim Gomorom bedzie darowane,to bardzo sie ludzi.Druga Sodoma skonczy jeszcze gorzej niz pierwsza.Nie moze byc inaczej! Bog juz dal przyklad.
    Jezeli sodomia jest "zwyklym grzechem", to dlaczego Kosciol zaliczyl ja do grzechow wolajacych o pomste do Nieba?
    mj      2005-06-15 17:11

     Gutta Cavat 2005-06-15 01:47 Bzdura! Tak to można powiedzieć księdzu-homoseksualiście, lub podobnie uformowanej katolicko osobie ("komu więcej dano, od tego więcej wymagać się będzie"). Pospolity "kochający inaczej" - to klasyczny poganin, ateista, agnostyk, etc, etc. - i tak go trzeba traktować ewangelizując od podstaw. Nie ma najmniejszego powodu by grzech praktyk homoseksualnych traktować ze szczególną atencją - to ślepa uliczka. Jest to jeden z b. wielu grzechów o znaczeniu społecznym, a właściwie kazdy grzech ma konsekwencje społeczne, dlatego też skupianie się na tym jednym odwraca jakby uwagę od innych nie mniej groźnych (np. łapówkarstwo, oszustwa podatkowe, wykorzystywanie stanowiska dla osobistych korzyści, symonia, nepotyzm itd, itd).
    wm(2)      2005-06-15 13:05

     Chciałbym tylko przypomnieć, że chyba w latach 80-tych lub na pocz. 90-tych Ojciec Świety był zmuszony do złożenia z urzędu pewnego biskupa w Kalifornii chyba, który tak się zaangażował w stworzone przez siebie duszpasterstwo sodomitów, że wokół podniosły się wołania o pomstę do nieba.
    Roztropność i tradycja chrześcijańska nakazuje, by powstrzymywać się od nawracania niektórych grzeszników, jeśli może to spowodować własne popadnięcie w grzech. Własne zbawienie przede wszystkim!
    Myślę, że to samo odnosi się do grzechu społecznego. Nawracanie powinno być - analogicznie do postępowania z nałogowcami - ograniczone do krótkiego: nawróć się albo odejdź!
    Gutta Cavat      2005-06-15 01:47

     verbadocent@autograf.pl 2005-06-13 12:28
    Czyż Dobry Pasterz nie zostawia 99 "normalnych" owiec by udać się na poszukiwanie 1 zagubionej? A co dopiero, gdy zgubią się całe rzesze? Pan się lepiej ciesz, żeś jest ten "niezagubiony".
    u      2005-06-14 11:17

     Ja to ja nie jestem verbalnym docentem? No to kim jestem? Docentem nieverbalnym? Może quasi docentem?
    Negować to łatwo i napisać "docent nie jest docentem". Ale coś pozytywnego to już wnieść nie można, bo sił intelektualnych nie starcza.
    
    Tak a propos: zaczepiłem Bartosia po mszy u dominikanów na Freta, powiedział mi, że pedałów nie lubi.
    verbadocent@autograf.pl      2005-06-14 10:49

     Chyba Pan "verbadocent" pryznał sie mimowolnie, ze nie jest tym, za kogo sie podaje. Prawdziwy "verba docent" nie nazwał by się "verbalnym docentem".
    Jeszcze raz usilnie prosze o system logowania, bo inaczej nie bedziemy mogli normalnie dyskutować
    Artur Svetomir Rumpel      2005-06-14 08:19

     Nie zgadzam się z jednym: należało zakazać parady i Kaczyński dobrzez zrobił (jak widzicie są w Kściele osoby o bardziej "lewicowych" nmiż ja pogląach). Ale co do reszty to zgoda: dialog, dialog i jeszcze raz dialog!!! Przecież normalny gej jest epszym katlikiem niż łysy rzucający kamieniem, chociaż obaj łamali prawo.
    Oaza      2005-06-13 20:00

     A. Babczuk 2005-06-13 10:15
    
    
    No dobra, dobra. Rzeczywiście się trochę zagalopowałem. Stos dla Bartoscia w dobie deficytu surowców energetycznych i planowanej akcyzie na paliwa to bardzo nieekonomiczne rozwiązanie. Aby było sprawiedliwie, to propnuję aby postawić go przed trybunał Inkwizycji. W końcu to dominikański wynalazek, nie sobie sprawy w swoim gronie załatwiają. Sądzić go będą  [
    (to pewnie mi wytną, ale spróbować warto, może się uda).
    
     Crusader; mbusz@wp.pl 2005-06-13 16:37
    Nie jestem żadnym klonem czy fakem. Jestem verbalnym docentem a jak nie masz argumentów w rozmowie ze mną to siedź, tak jak Chirac przykazał.
    
     JWK 2005-06-13 15:27
    Dziękuję za wyróżnienie. Tylko pod jakim tekstem?
    
    A. 2005-06-13 10:39
    Co słychać? To zależy, gdzie się ucho przyłoży  [.
    verbadocent@autograf.pl      2005-06-13 17:54

     Re:
    
    "Mam taką refleksję. Dominikanie byli powołani do obrony wiary przed herezją. Dziś w Polsce są awangardą nowoczesności. Homofile i kapusie. Mam nadzieję, że nie wszyscy.
    Crusader; mbusz@wp.pl 2005-06-13 08:18"
    
    kolejna nie moja wypowiedź. Tak samo VD wydaje się być fake`m. Ad rem: uważam, że - pomimo wszystko - neodominikanie stoją najwyżej intelektualnie spośród wszystkich wspólnot Kościoła Posoborowego
    
    pozdrawiam wszystkich prócz klona :[[[
    Crusader; mbusz@wp.pl      2005-06-13 16:37

     "verbadocent@autograf.pl 2005-06-13 12:28"
    
    Pod tym tym Pańskim tekstem można się wreszcie podpisać!
    JWK      2005-06-13 15:27

     "Dlatego uważam, że jest głęboki sens w tworzeniu specjalnych duszpasterstw dla osób homoseksualnych"
    Jestem zdrowym, żonatym (sakramentalnie), heteroseksualnym mężczyzną.
    Nie jestem: studentem, więźniem, samotną matką, trudną młodzieżą, Romem, narkomanem, alkoholikiem, głuchoniemym, nieprzystowanym społecznie, emigrantem, kombatantem, tzw. człowiekiem pracy, nauczycielem, prawnikiem, pracownikiem służby zdrowia, kolejarzem, leśnikiem, weterynarzem, sportowcem, rolnikiem, pracownikiem gospodarki wodnej i ochrony środowiska, policjantem, wojskowym, inteligentem technicznym, honorowym dawcą krwi, niewidomym, kuratorem oświaty, twórcą kultury, pracownikiem wodociągów i kanalizacji, rzemieślnikiem, strażakiem, pracownikiem zakładów karnych i dla nieletnich.
    Nie należę do Ruchu Światło-Życie i Odnowy w Duchu Św. ani innego ruchu katolickiego.
    Czy to oznacza, że nie podlegam opiece duszpasterskiej? Jeśli tak to jakiej? Dla normalnych? Gdzież ona?
    verbadocent@autograf.pl      2005-06-13 12:28

     Co słychać za granicą p. verbadocent!
    A.      2005-06-13 10:39

     I jest śmiesznie! Które wcielenie Verbalnego Docenta się teraz wypowiedziało?
    JWK      2005-06-13 10:37

     Re verbadocent
    Sugestia Pana jest obrzydliwa. Nie ma Pan prawa czynić na takich zarzutów. Tylko dlatego, że ośmielamy sie bronić Nauczania Kościoła - nawet przed niektórymi księżmi. Gdy brak argumentów lub przywiązania do wiary - stać modernistów tylko na głupie kpiny.
    A. Babczuk      2005-06-13 10:15

     Na stos z Bartosiem, na stos!!!!
    verbadocent@autograf.pl      2005-06-13 08:37

     Mam taką refleksję. Dominikanie byli powołani do obrony wiary przed herezją. Dziś w Polsce są awangardą nowoczesności. Homofile i kapusie. Mam nadzieję, że nie wszyscy.
    Crusader; mbusz@wp.pl      2005-06-13 08:18

     RE: x Marcin
    
    Bóg zapłać !
    Crusader; mbusz@wp.pl      2005-06-12 08:25

     ów pseudodominikanin swoją bulwersującą obraził wszystkich nekrofilów! cóż za prymitywna manifestacja nietolerancji! i to pod płaszczykiem obrony pokrzywdzonej mniejszości... a tymczasem prawo polskie autentycznie dyskryminuje nekrofilów właśnie! czas odwiązać mućkę z postronka i wyjść na ulice...
    a poza tym żądam duszpasterstwa kapłanów zagazwybowanych...
    
    xponok      2005-06-12 00:00

     moment moment co innego duszpasterstwo ludzi o tendencjach homo, a co innego polemika z homo wojujacym. trzymajmy sie Pisma i nauczania Kosciola. a z tym dominikaninem trzeba zrobic porzadek
    x. Marcin      2005-06-11 23:09

     Rzecz w tym, że Ci chorzy demonstruja pod hasłem, iz ich choroba jest tylko alternatywnym i rodzajem zdrowia. Dodatkowo, jak zauważył ów "dominikanin" ta obskurancka i wsteczna Biblia tez niestety potępia homoseksualizm. Ciekawe kiedy pojawią się postulaty korekty Biblii.
    A. Babczuk      2005-06-11 21:59

     Myślę, że wiele racji ma ów dominikanin w stwierdzeniu, że Kościół powinien otoczyc opieką duszpasterską wszystkich bez wyjątku, którzy sie do niego garną. I współczuję homoseksualistom, ponieważ znając kilku, może kilkunastu powiem, że nie spotkałam naprawdę szczęśliwego geja lub szczęśliwej lesbijki. To sa ludzie bardzo poranieni psychicznie. I własnie z tego psychicznego okaleczenia wyrasta często hybryda w postaci organizowania jakichś dziwacznych marszów, które tak naprawdę nie wiem po co i komu sa potrzebne. Każdy z nas, zdrowych seksualnie ludzi swoją seksualność zostawia za drzwiami sypialni. Jest tam miłość, uniesienie, a przede wszystkim mozliwość prokreacji. I czy komukolwiek z nas przyszło by do głowy związane z tym czynności publicznie pokazywać? Tak, jestem zdecydowana przeciwniczką takich "parad". Nie chcę tego oglądać i nie życzę sobie, by na oglądanie tego były narażane moje dzieci i wnuki. Dominikanowi z GW radzę, by otaczał ich opieką, ale nie na ulicy.
    wm      2005-06-11 21:38

     Oburzacie się na myśl o duszpasterstwie dla homoseksualistów. Nie potrzebują lekarza zdrowi, tylko ci, którzy się źle mają. Wiecie kto to powiedział?
    Seamus      2005-06-11 18:41

     Myślę, że już sam tytuł tekstu jest mylący, obraźliwy dla wszystkich synów św Dominika i jego samego
    
    ten facet (względnie:  [) jest tylko pseudodominikaninem. W wywiadzie sprzed paru dni (link jest gdzies na forum) usprawiedliwiało ono homoseksualizm powołując się na nauczanie śp Jana Pawła II
    
    choć to jest jeszcze lepsze:
    
    "Z badań na duchowieństwie amerykańskim z lat 60. wynika, że liczba osób homoseksualnych wśród duchownych jest kilka razy większa niż średnia w społeczeństwie. To zresztą logiczne. Osoba wierząca o skłonnościach homoseksualnych wie, że i tak nie założy rodziny, więc często znajduje powołanie w życiu konsekrowanym."
    Crusader; mbusz@wp.pl      2005-06-11 10:16

     Chciałem tylko powiedzieć byście nie stawiali znaku równości pod wszystkimi akcjami Kościoła dotyczącymi osób o skłonnościach homo.
    Jest wielu wartościowych ludzi, którzy szukają pomocy i dla takich Kościół MUSI być otwrty i JEST.
    Nie zgadzam się z Owym OP., ale też nie zgadzam się z niszczeniem homoseksualistów.
    gksj      2005-06-11 10:13

     To skandal; jeżeli nie będzie surowej reakcji władz kościelnych w tym przypadku, to będziemy mogli być pewni,  [. ,,Po owocach ich poznacie...``
    Robert      2005-06-11 09:54

     No cóż... jeśli są "duszpasterstwa" cudzołożników to dlaczego nie pederastów?
    Czytelnik      2005-06-11 09:45

Zmień sortowanie komentarzy na: najnowsze od góry


     No cóż... jeśli są "duszpasterstwa" cudzołożników to dlaczego nie pederastów?
    Czytelnik      2005-06-11 09:45

     To skandal; jeżeli nie będzie surowej reakcji władz kościelnych w tym przypadku, to będziemy mogli być pewni,  [. ,,Po owocach ich poznacie...``
    Robert      2005-06-11 09:54

     Chciałem tylko powiedzieć byście nie stawiali znaku równości pod wszystkimi akcjami Kościoła dotyczącymi osób o skłonnościach homo.
    Jest wielu wartościowych ludzi, którzy szukają pomocy i dla takich Kościół MUSI być otwrty i JEST.
    Nie zgadzam się z Owym OP., ale też nie zgadzam się z niszczeniem homoseksualistów.
    gksj      2005-06-11 10:13

     Myślę, że już sam tytuł tekstu jest mylący, obraźliwy dla wszystkich synów św Dominika i jego samego
    
    ten facet (względnie:  [) jest tylko pseudodominikaninem. W wywiadzie sprzed paru dni (link jest gdzies na forum) usprawiedliwiało ono homoseksualizm powołując się na nauczanie śp Jana Pawła II
    
    choć to jest jeszcze lepsze:
    
    "Z badań na duchowieństwie amerykańskim z lat 60. wynika, że liczba osób homoseksualnych wśród duchownych jest kilka razy większa niż średnia w społeczeństwie. To zresztą logiczne. Osoba wierząca o skłonnościach homoseksualnych wie, że i tak nie założy rodziny, więc często znajduje powołanie w życiu konsekrowanym."
    Crusader; mbusz@wp.pl      2005-06-11 10:16

     Oburzacie się na myśl o duszpasterstwie dla homoseksualistów. Nie potrzebują lekarza zdrowi, tylko ci, którzy się źle mają. Wiecie kto to powiedział?
    Seamus      2005-06-11 18:41

     Myślę, że wiele racji ma ów dominikanin w stwierdzeniu, że Kościół powinien otoczyc opieką duszpasterską wszystkich bez wyjątku, którzy sie do niego garną. I współczuję homoseksualistom, ponieważ znając kilku, może kilkunastu powiem, że nie spotkałam naprawdę szczęśliwego geja lub szczęśliwej lesbijki. To sa ludzie bardzo poranieni psychicznie. I własnie z tego psychicznego okaleczenia wyrasta często hybryda w postaci organizowania jakichś dziwacznych marszów, które tak naprawdę nie wiem po co i komu sa potrzebne. Każdy z nas, zdrowych seksualnie ludzi swoją seksualność zostawia za drzwiami sypialni. Jest tam miłość, uniesienie, a przede wszystkim mozliwość prokreacji. I czy komukolwiek z nas przyszło by do głowy związane z tym czynności publicznie pokazywać? Tak, jestem zdecydowana przeciwniczką takich "parad". Nie chcę tego oglądać i nie życzę sobie, by na oglądanie tego były narażane moje dzieci i wnuki. Dominikanowi z GW radzę, by otaczał ich opieką, ale nie na ulicy.
    wm      2005-06-11 21:38

     Rzecz w tym, że Ci chorzy demonstruja pod hasłem, iz ich choroba jest tylko alternatywnym i rodzajem zdrowia. Dodatkowo, jak zauważył ów "dominikanin" ta obskurancka i wsteczna Biblia tez niestety potępia homoseksualizm. Ciekawe kiedy pojawią się postulaty korekty Biblii.
    A. Babczuk      2005-06-11 21:59

     moment moment co innego duszpasterstwo ludzi o tendencjach homo, a co innego polemika z homo wojujacym. trzymajmy sie Pisma i nauczania Kosciola. a z tym dominikaninem trzeba zrobic porzadek
    x. Marcin      2005-06-11 23:09

     ów pseudodominikanin swoją bulwersującą obraził wszystkich nekrofilów! cóż za prymitywna manifestacja nietolerancji! i to pod płaszczykiem obrony pokrzywdzonej mniejszości... a tymczasem prawo polskie autentycznie dyskryminuje nekrofilów właśnie! czas odwiązać mućkę z postronka i wyjść na ulice...
    a poza tym żądam duszpasterstwa kapłanów zagazwybowanych...
    
    xponok      2005-06-12 00:00

     RE: x Marcin
    
    Bóg zapłać !
    Crusader; mbusz@wp.pl      2005-06-12 08:25

     Mam taką refleksję. Dominikanie byli powołani do obrony wiary przed herezją. Dziś w Polsce są awangardą nowoczesności. Homofile i kapusie. Mam nadzieję, że nie wszyscy.
    Crusader; mbusz@wp.pl      2005-06-13 08:18

     Na stos z Bartosiem, na stos!!!!
    verbadocent@autograf.pl      2005-06-13 08:37

     Re verbadocent
    Sugestia Pana jest obrzydliwa. Nie ma Pan prawa czynić na takich zarzutów. Tylko dlatego, że ośmielamy sie bronić Nauczania Kościoła - nawet przed niektórymi księżmi. Gdy brak argumentów lub przywiązania do wiary - stać modernistów tylko na głupie kpiny.
    A. Babczuk      2005-06-13 10:15

     I jest śmiesznie! Które wcielenie Verbalnego Docenta się teraz wypowiedziało?
    JWK      2005-06-13 10:37

     Co słychać za granicą p. verbadocent!
    A.      2005-06-13 10:39

     "Dlatego uważam, że jest głęboki sens w tworzeniu specjalnych duszpasterstw dla osób homoseksualnych"
    Jestem zdrowym, żonatym (sakramentalnie), heteroseksualnym mężczyzną.
    Nie jestem: studentem, więźniem, samotną matką, trudną młodzieżą, Romem, narkomanem, alkoholikiem, głuchoniemym, nieprzystowanym społecznie, emigrantem, kombatantem, tzw. człowiekiem pracy, nauczycielem, prawnikiem, pracownikiem służby zdrowia, kolejarzem, leśnikiem, weterynarzem, sportowcem, rolnikiem, pracownikiem gospodarki wodnej i ochrony środowiska, policjantem, wojskowym, inteligentem technicznym, honorowym dawcą krwi, niewidomym, kuratorem oświaty, twórcą kultury, pracownikiem wodociągów i kanalizacji, rzemieślnikiem, strażakiem, pracownikiem zakładów karnych i dla nieletnich.
    Nie należę do Ruchu Światło-Życie i Odnowy w Duchu Św. ani innego ruchu katolickiego.
    Czy to oznacza, że nie podlegam opiece duszpasterskiej? Jeśli tak to jakiej? Dla normalnych? Gdzież ona?
    verbadocent@autograf.pl      2005-06-13 12:28

     "verbadocent@autograf.pl 2005-06-13 12:28"
    
    Pod tym tym Pańskim tekstem można się wreszcie podpisać!
    JWK      2005-06-13 15:27

     Re:
    
    "Mam taką refleksję. Dominikanie byli powołani do obrony wiary przed herezją. Dziś w Polsce są awangardą nowoczesności. Homofile i kapusie. Mam nadzieję, że nie wszyscy.
    Crusader; mbusz@wp.pl 2005-06-13 08:18"
    
    kolejna nie moja wypowiedź. Tak samo VD wydaje się być fake`m. Ad rem: uważam, że - pomimo wszystko - neodominikanie stoją najwyżej intelektualnie spośród wszystkich wspólnot Kościoła Posoborowego
    
    pozdrawiam wszystkich prócz klona :[[[
    Crusader; mbusz@wp.pl      2005-06-13 16:37

     A. Babczuk 2005-06-13 10:15
    
    
    No dobra, dobra. Rzeczywiście się trochę zagalopowałem. Stos dla Bartoscia w dobie deficytu surowców energetycznych i planowanej akcyzie na paliwa to bardzo nieekonomiczne rozwiązanie. Aby było sprawiedliwie, to propnuję aby postawić go przed trybunał Inkwizycji. W końcu to dominikański wynalazek, nie sobie sprawy w swoim gronie załatwiają. Sądzić go będą  [
    (to pewnie mi wytną, ale spróbować warto, może się uda).
    
     Crusader; mbusz@wp.pl 2005-06-13 16:37
    Nie jestem żadnym klonem czy fakem. Jestem verbalnym docentem a jak nie masz argumentów w rozmowie ze mną to siedź, tak jak Chirac przykazał.
    
     JWK 2005-06-13 15:27
    Dziękuję za wyróżnienie. Tylko pod jakim tekstem?
    
    A. 2005-06-13 10:39
    Co słychać? To zależy, gdzie się ucho przyłoży  [.
    verbadocent@autograf.pl      2005-06-13 17:54

     Nie zgadzam się z jednym: należało zakazać parady i Kaczyński dobrzez zrobił (jak widzicie są w Kściele osoby o bardziej "lewicowych" nmiż ja pogląach). Ale co do reszty to zgoda: dialog, dialog i jeszcze raz dialog!!! Przecież normalny gej jest epszym katlikiem niż łysy rzucający kamieniem, chociaż obaj łamali prawo.
    Oaza      2005-06-13 20:00

     Chyba Pan "verbadocent" pryznał sie mimowolnie, ze nie jest tym, za kogo sie podaje. Prawdziwy "verba docent" nie nazwał by się "verbalnym docentem".
    Jeszcze raz usilnie prosze o system logowania, bo inaczej nie bedziemy mogli normalnie dyskutować
    Artur Svetomir Rumpel      2005-06-14 08:19

     Ja to ja nie jestem verbalnym docentem? No to kim jestem? Docentem nieverbalnym? Może quasi docentem?
    Negować to łatwo i napisać "docent nie jest docentem". Ale coś pozytywnego to już wnieść nie można, bo sił intelektualnych nie starcza.
    
    Tak a propos: zaczepiłem Bartosia po mszy u dominikanów na Freta, powiedział mi, że pedałów nie lubi.
    verbadocent@autograf.pl      2005-06-14 10:49

     verbadocent@autograf.pl 2005-06-13 12:28
    Czyż Dobry Pasterz nie zostawia 99 "normalnych" owiec by udać się na poszukiwanie 1 zagubionej? A co dopiero, gdy zgubią się całe rzesze? Pan się lepiej ciesz, żeś jest ten "niezagubiony".
    u      2005-06-14 11:17

     Chciałbym tylko przypomnieć, że chyba w latach 80-tych lub na pocz. 90-tych Ojciec Świety był zmuszony do złożenia z urzędu pewnego biskupa w Kalifornii chyba, który tak się zaangażował w stworzone przez siebie duszpasterstwo sodomitów, że wokół podniosły się wołania o pomstę do nieba.
    Roztropność i tradycja chrześcijańska nakazuje, by powstrzymywać się od nawracania niektórych grzeszników, jeśli może to spowodować własne popadnięcie w grzech. Własne zbawienie przede wszystkim!
    Myślę, że to samo odnosi się do grzechu społecznego. Nawracanie powinno być - analogicznie do postępowania z nałogowcami - ograniczone do krótkiego: nawróć się albo odejdź!
    Gutta Cavat      2005-06-15 01:47

     Gutta Cavat 2005-06-15 01:47 Bzdura! Tak to można powiedzieć księdzu-homoseksualiście, lub podobnie uformowanej katolicko osobie ("komu więcej dano, od tego więcej wymagać się będzie"). Pospolity "kochający inaczej" - to klasyczny poganin, ateista, agnostyk, etc, etc. - i tak go trzeba traktować ewangelizując od podstaw. Nie ma najmniejszego powodu by grzech praktyk homoseksualnych traktować ze szczególną atencją - to ślepa uliczka. Jest to jeden z b. wielu grzechów o znaczeniu społecznym, a właściwie kazdy grzech ma konsekwencje społeczne, dlatego też skupianie się na tym jednym odwraca jakby uwagę od innych nie mniej groźnych (np. łapówkarstwo, oszustwa podatkowe, wykorzystywanie stanowiska dla osobistych korzyści, symonia, nepotyzm itd, itd).
    wm(2)      2005-06-15 13:05

     >Nie ma najmniejszego powodu by grzech praktyk >homoseksualnych traktować ze szczególną atencją -> to ślepa uliczka.
    
    Nieprawda!Istnieja cztery szczegolne grzechy, ktore Kosciol nazywa grzechami wolajacymi o pomste do Nieba.Wsrod nich jest grzech sodomski.
    To nie jest taki sobie "zwykly" grzech.Lecz WYJATKOWY.Wyjatkowa obrzydliwosc i ohyda w oczach Bozych.Przejaw wielkiego WYPACZENIA ROZUMU.Objaw SILNEGO DZIALANIA SZATANA.Sodomia i inne grzechy wolajace o pomste do Nieba sa przejawem bezposredniego i silnego dzialania diabla.O tym, ze sodomia jest grzechem wyjatkowym dobitnie swiadczy to,jak Pan Bog postapil z Sodoma i Gomora.Podobnie bedzie i w naszych czasach. Jezeli ktos sobie mysli,ze drugim Sodomom i drugim Gomorom bedzie darowane,to bardzo sie ludzi.Druga Sodoma skonczy jeszcze gorzej niz pierwsza.Nie moze byc inaczej! Bog juz dal przyklad.
    Jezeli sodomia jest "zwyklym grzechem", to dlaczego Kosciol zaliczyl ja do grzechow wolajacych o pomste do Nieba?
    mj      2005-06-15 17:11

     Ale ksiądz plecie.
    
    Propagowanie homoseksualizmu godzi również w moralność publiczną. Oznacza ona, że na terenie publicznym obowiązuje system zasad określających, co jest dobre, a co złe. Posługując się etyką utylitarną, według której dobre jest to, co jest maksymalnie korzystne dla największej liczby ludzi, można przyjąć, że dla gatunku ludzkiego (a więc najbardziej maksymalnej liczby) bez wątpienia korzystne jest przetrwanie, a jeszcze bardziej korzystny jest rozwój. Szkodliwy wpływ homoseksualizmu na przetrwanie i rozwój jest oczywisty, zatem oczywista jest wynikająca stąd zasada publicznej moralności, by pod żadnym pozorem nie zezwalać na propagowanie homoseksualizmu, ponieważ jest ono tak samo złe, jak, dajmy na to, propagowanie syfilisu lub gruźlicy.
    
    Jak widzimy, wcale nie jest konieczne uciekanie się do wybiegów proceduralnych, by na podstawie obowiązującego systemu prawnego położyć kres propagandzie homoseksualizmu.
    
    Całość: www.nczas.com/?a=show_article&id=2610
    Czytelnik prasy      2005-06-15 20:57

     Uważam,że cała akcja mająca na celu nagłasnianie sprawy homoseksualizmu jest inspirowana wyłacznie w celach politycznych. Chodzi o podważanie w spoleczeństwach chrześcijańskich zasad moralnych,ktore są niewygodne dla ludzi bisnesu i polityków zarówno lewicowych jak i liberalnych. Manifestacje na rzecz równouprawnienia związków homoseksualnych z heteroseksualnymi to tylko zasłona dymna słuząca ukryciu rzeczywistych celów politycznych. W rzeczy samej chodzi o walkę z Kościołem Katolickim i usiłowanie sprowadzenia go do poziomu folkloru i pozbawienia go wpływu na społeczności ludzkie. Trzeba dobrze przyglądać się temu, co się dzieje, bo te manifestacje prowadzone na skalę globalna zupełnie przypominają to, co działo się u początku dwudziestego stulecia. Podobnie rodził się faszyzm i komunizm.
    Antoni Wala, Antoni      2005-06-15 22:51

     mj - Przypomnę panu, wszystkie:
    1. Rozmyślne zabójstwo
    2. Grzech sodomski
    3. Uciskanie ubogich, wdów i sierot
    4. Zatrzymanie zapłaty sługom i najemnikom
    Moje sugestie dotyczyły rozwinięcia pkt. 3-4. Dlaczego nie robi się o nie szumu analogicznego?
    
    wm(2)      2005-06-16 11:20

     Myślę, że O. Bartoś ma rację.Geje są ludźmi - można nie akceptować ich sposobu życia - którzy na swój sposób kochają i chcą być kochani. Możliwe, że ostatecznie za swój styl życia wylądują w piekle - ale tu, na tym świecie, mają swoje 5 minut i jeśli nie chcą szczęścia wiecznego, dlaczego bronić im szczęścia doczesnego?Niebo to nie jest Syberia - nikogo tam w kibitce, w łańcuchach nie da się zawlec.Jeżeli oni nie chcą - bo nie wierzą, bo wolą inaczej, etc., to kto ma prawo im zabronić byc kąkolem na tym polu? Bóg szanuje ich wolny wybór, acz nie akceptuje życia w grzechu.Nie widzę powodu, dla którego ktoś z prawicy miałby stawiać się w roli Śędziego i czegos im zakazywać. Prawica winna najpierw uporządkować swoje sprawy moralne - nim zacznie przeprowadzać rewolucję moralną w kraju.Widziałem kilka niezłych przewał dokonywanych przez katolicką prawicę - bez zmrużenia okiem - i ci sami ludzie teraz chcą kogos umoralniać. Hipokryzja jest naprawdę odstręczająca.
    Sansedoni      2005-06-21 11:14


Masz wiadomość???

Masz ciekawą wiadomość, pomysł na ankietę lub link do intersującego tekstu?
Chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami fidelitas.pl...

Internetowy Serwis Fidelitas.pl - Religia * Kultura * Społeczeństwo

© Fidelitas.pl 2003-2011; Webdesign © Włodzimierz Operacz

AMDG & BVMH