Biskup jest "strażnikiem" Eucharystii i jako taki ma obowiązek czuwać nad tym, aby nie udzielano "zbiorowych rozgrzeszeń", poza przypadkami całkowicie wyjątkowymi.
Przypomniał o tym prefekt Kongregacji Biskupów kard. Giovanni Battista Re w Rzymie w czasie obrad Synodu Biskupów nt. Eucharystii. Jednocześnie podkreślił, że biskup winien zachęcać wiernych do częstego korzystania ze spowiedzi, kapłanów zaś - do udzielania wyłącznie rozgrzeszenia indywidualnego. Kardynał zaznaczył, że obowiązkiem biskupa jest "czuwanie nad piękną i dobrą celebrą", dodając, że już "sam sposób sprawowania przezeń Eucharystii ożywia wiarę kapłanów i wiernych". Dlatego tak ważne jest zwracanie szczególnej uwagi na udział wiernych w niedzielnej Mszy św. i "dbanie o to, by celebracje eucharystyczne były zawsze godne i piękne" - stwierdził mówca.
Wezwał do odrodzenia "pedagogiki nawrócenia, mającej swe korzenie w Eucharystii" i przypomniał, że biskup musi bronić zasady "częstego przystępowania do spowiedzi indywidualnej". Winien również czuwać nad tym, aby nie udzielano rozgrzeszeń ogólnych lub zbiorowych, poza ściśle usprawiedliwionymi i określonymi wyjątkami, o których wspomina Jan Paweł II w swym motu proprio "Misericordia Dei" o niektórych aspektach sprawowania sakramentu pokuty (z 2 maja 2002). "Biskup ma obowiązek niezezwalania w swej diecezji na nadużycia związane z odwoływaniem się do rozgrzeszenia ogólnego lub zbiorowego" - podkreślił kard. Re.
Komentarze odzwierciedlają TYLKO i WYŁĄCZNIE opinie komentatorów.
Publikowane komentarze świadczą o wolności debaty, a nie o całkowitej zgodności ich treści z opinią redakcji.
Serwis fidelitas.pl jest przedsięwzięciem całkowicie prywatnym. Publikowane tu materiały nie są miarodajnym odzwierciedleniem stanowisk żadnych środowisk, organizacji czy instytucji.
marianna 2005-10-08 12:31
Takie rozgrzeszenia są bardzo powszechne w kościołach na zachodzie. W dokumentach kościelnych (posoborowych) przewidziana jest taka możliwość (nabożeństwa pokutne w szczególnych wypadkach). Jak zwykle ze szczególnych wypadków zrobiono normę. Jest to forma bardzo rozpowszechniona, która doprowadziła do faktycznego zaniku przystepowania do sakramentu pokuty.
Opiekunka Bielanek 2005-10-09 11:13
Teresa 2005-10-07 21:47 Cóż to Amerykę pani odkryła? Kościół zawsze mówił same "ciekawe rzeczy". To niektórym słuchaczom brakowało cierpliwości i wytrwałości słuchania.
zgorszony 2005-10-08 20:36
pierwszy raz w zyciu slysze o ogolnych rozgrzeszeniach pomijajac przypadki zagrozenia zycia wojny etc.
>>???
pierwszy raz w zyciu slysze o ogolnych rozgrzeszeniach pomijajac przypadki zagrozenia zycia wojny etc.
>>???
marianna 2005-10-08 12:31
Teresa 2005-10-07 21:47 Cóż to Amerykę pani odkryła? Kościół zawsze mówił same "ciekawe rzeczy". To niektórym słuchaczom brakowało cierpliwości i wytrwałości słuchania.
zgorszony 2005-10-08 20:36
marianna 2005-10-08 12:31
Takie rozgrzeszenia są bardzo powszechne w kościołach na zachodzie. W dokumentach kościelnych (posoborowych) przewidziana jest taka możliwość (nabożeństwa pokutne w szczególnych wypadkach). Jak zwykle ze szczególnych wypadków zrobiono normę. Jest to forma bardzo rozpowszechniona, która doprowadziła do faktycznego zaniku przystepowania do sakramentu pokuty.