Abp. Dublina: homoseksualizm nie wyklucza z kapłaństwa
Abp. Dublina (na zdjęciu) nie ma nic przeciwko wyświęcaniu homosekualistów.
Dokument Stolicy Apostolskiej o zakazie wyświęcania jeszcze nie został opublikowany a już jest publicznie kwestionowany przez katolickich (?) hierarchów.
Abp. Diarmuid Martin co prawda wstrzymuje się z ostateczną oceną tego dokumentu do czasu jego oficjalnego wydania, ale jednoznacznie stwierdził, że „nie spisuje się na straty kandydata na księdza tylko z powodu, że jest on homoseksualistą”. A na powstanie tego dokumentu miał wpływ amerykański konserwatyzm religijny. A całość skwitował stwierdzeniem o „fundamentalizmie w czasie niepewności”.
(CWNews)
Komentarz:
Posłuszeństwo w pierwszej kolejności
Odrzucenie wytycznych zawartych w nowym dokumencie Stolicy Apostolskiej w sprawie zakazu wyświęcania homoseksualistów ze strony wysokiej rangi hierarchy pokazuje, że praktyczna realizacja tego dokumentu zapewne napotka na spore opory – delikatnie ujmując ten problem.
Ten przypadek rzuca również światło na rozmiar kryzysu jaki trawi Kościół – jeszcze 50 lat temu żaden biskup nie odważyłby się na taką wypowiedź.
Dlatego wydaje mi się, że przywrócenie karności i posłuszeństwa wśród duchowieństwa jest priorytetem i warunkiem wyjścia Kościoła z tego potwornego kryzysu jaki go obecnie dotyka.
Komentarze odzwierciedlają TYLKO i WYŁĄCZNIE opinie komentatorów.
Publikowane komentarze świadczą o wolności debaty, a nie o całkowitej zgodności ich treści z opinią redakcji.
Serwis fidelitas.pl jest przedsięwzięciem całkowicie prywatnym. Publikowane tu materiały nie są miarodajnym odzwierciedleniem stanowisk żadnych środowisk, organizacji czy instytucji.
Do Gwarusa:
Abp. Juliusz Paetz był jednak znacznie przystojniejszy, nie miał tak infantylnej twearzysczki, jak jaki Harry Pottter,lecz młodą twarz przystojnego, pogodnego mężczyzny. Co pise absolutny:
1) heteryczek,
2) ateuszek,
3) antyklerykał.
Co nie zmienia moejje opinii o niewątpliwym ciągłym od lat i nasilonym co do złej woli łamaniu kan. 277 kodeksu prawa kanonicznego.
Ale od stronu fizycznej porównywanie obu arcybiskupów jest krzywdzące dla abp. Juliusza!
zołzikiewicz 2005-12-11 00:30
Tak sobie myślę p;o paru dniach, że to swtierdzenie abp. jest jednak intencjonalne. nie zaśtakie bezosobowe. Kogo on ma na myśli, gdy tak broni księżych pedalców, jak bullterier Kaczyńskich, Kurski niejaki, ich samych?!
zołzikiewicz 2005-12-11 00:22
Zgadzam się całkowicie z arcybiskupem
chrześcijanin 2005-12-09 00:15
Nie chciałbym bpa Dublina oceniać. Nie zgadza się z dokumentami Watykanu - wina "systemu".
Czy przypadkiem nie jest on podobny do pewnego polskiego hierarchy o liberalnych poglądach? Rzekłbym, iż jest to podobieństwo nie tyle uderzające, co dot(y)kliwe..
Gwarus 2005-12-01 21:20
Jarek: Co ty gadasz?! "Nie potępiaj..."?! Ale ja nie jestem napełniony Duchem Świętym, ja nie jestem zobowiązany prawek kanonicznym do doskonalej wstrzemięźliwości seksualnej (w skrócie zwaje celibatem - czyli bezżeństwem)mocąprawa kanonicznego jako warunek wykonywania zawodu "szafarza sakramentów", mogę uwzględniać lub nie "prawo naturalne" (czyli zestaw norm moralnycjh wymyślonych przez ludzi - tak nazwane przez Św. Tomasza z Akwinu).
Możnaę sądzić kapłanów wedle tego, czy spełniają bardzo wymogi, jakie stawia im ioch własny kościół.
Chrystus cytowane przez ciebie zdanie odnosił do stosunków miedzy zwykłymi ludźmi. Nade wszystko zaś, kodeks prawa kanonicznego nakazuje kapłanom rygorystyczne stosowanie się do prawa świeckiego. A to prawo we wszystkich krajach zakazuje molestowania, także homoseksualnego - nieletnich chłopców i dziewczynek.
O czym więc bredzisz?! Mniej pij wina mszalnego przed zamieszczeniem postu!
zołzikiewicz 2005-11-28 18:52
Czekam z utęsknieniem na SŁOWO do Verba Docent...
Prosze o egzegezę.
zaciekawiony 2005-11-28 13:57
Tomasz, z pierwszego komentarza:
Naprqawdę uważasz, że nie ma homoseksualistów wśród trydentów w takiej samej proporcji, jak w reszcie kościola katolickiego?! O święta naiwności!
zołzikiewicz 2005-11-28 08:10
re zołzikiewicz 2005-11-26 21:05
Dlatego napisałem: ,,katolickiego`` samuraja; nie zamierzam przecież reklamować tutaj byddyjskich sekt. A pewne formy zdyscyplinowania, czy filmy Kurosawy, chyba mogą się katolikowi podobać...?
Robert 2005-11-27 09:28
Najlepsze jest "switowanie"...
Tantinofil 2005-11-27 02:54
A ja troche z innej beczki. Otoz walczac o zachowanie wiernosci tradycji nalezaloby pamietac rowniez o ortografii. Otoz wedlug slownika ortograficznego jest tym jednym homoseksualista
P.S. przepraszam za brak polskich liter ale pisze z (sic!) Dublina. Pozdrawiam
tradycjonalista 2005-11-26 21:40
Robert: Samuraje, aczkolwiek rzeczywiście zdyscyplinowani, to jednak żyli w kulturze, która tolerowała homoseksualizm, i generalnie była permisywna jeśli chodzi o zachowania seksualne.
zołzikiewicz 2005-11-26 21:05
Oczywiście, że homoseksualizm pedo- efebofilny, a takzę pedofilia heteroseksualna nie wykluczają kapłaństwa! Abp. Dublina ma rację! Wręcz przeciwnie! U niego w kraju po paru latach of "afery magdalenek" (mówiąc w skrócie), gdy sąd najwyższy orzekł, że zgromadzenia zakonne wespół z państwem, które im zleciło prowadzenie domów opieki i poprawczych dla dzieci i młodzieży około 2 mld USD - znowu się okazuje, że są setki dotąd niewykrytych, lecz właśnie ujawnionych księży pedofilów, także homoseksualnych, którzy za karę (w nagrodę?!) po wykryciu bywali przenoszeni do innej parafii, z nowymi ministrantami...
zołzikiewicz 2005-11-26 21:03
Oby Bóg dał Jego Świątobliwości siłę do rekatolicyzacji tych hierarchów,którzy zamiast krzewić wiarę katolicką prowadzą klub dyskusyjny.Musimy się modlić o ratunek dla Świętego Rzymskiego Kościoła Katolickiego.
M. 2005-11-26 20:07
Zgadzam się z Panem Operaczem. Dopóki nie zapanuje surowa dyscyplina - w w stylu katolickiego samuraja; to nic się nie zmieni. Sprawy zaszły już za daleko i tylko stanowczym działaniem można cokolwiek uratować.
Robert 2005-11-26 09:58
Zanim pojawią się głosy krytykujące ks. biskupa, chciałbym prosić wszystkich, aby pamiętali o słowach "nie potępiajcie, abyście nie byli potępieni". Jest nam ciężko gdy czytamy takie wiadomości, ale "kto wytrwa do końca ten będzie zbawiony". Zapraszam do modlitwy za ks. biskupa (i innych jemu podobnych).
Pozrawiam.
Jarek 2005-11-26 09:52
No tak mamy zatem popisy wrogości wobec wiadomego Bractwa, a jednoczęśnie odrzucanie Magisterium Kościoła w sprawach najfundamentalniejszych.
No tak mamy zatem popisy wrogości wobec wiadomego Bractwa, a jednoczęśnie odrzucanie Magisterium Kościoła w sprawach najfundamentalniejszych.
Tomasz 2005-11-26 09:01
Zanim pojawią się głosy krytykujące ks. biskupa, chciałbym prosić wszystkich, aby pamiętali o słowach "nie potępiajcie, abyście nie byli potępieni". Jest nam ciężko gdy czytamy takie wiadomości, ale "kto wytrwa do końca ten będzie zbawiony". Zapraszam do modlitwy za ks. biskupa (i innych jemu podobnych).
Pozrawiam.
Jarek 2005-11-26 09:52
Zgadzam się z Panem Operaczem. Dopóki nie zapanuje surowa dyscyplina - w w stylu katolickiego samuraja; to nic się nie zmieni. Sprawy zaszły już za daleko i tylko stanowczym działaniem można cokolwiek uratować.
Robert 2005-11-26 09:58
Oby Bóg dał Jego Świątobliwości siłę do rekatolicyzacji tych hierarchów,którzy zamiast krzewić wiarę katolicką prowadzą klub dyskusyjny.Musimy się modlić o ratunek dla Świętego Rzymskiego Kościoła Katolickiego.
M. 2005-11-26 20:07
Oczywiście, że homoseksualizm pedo- efebofilny, a takzę pedofilia heteroseksualna nie wykluczają kapłaństwa! Abp. Dublina ma rację! Wręcz przeciwnie! U niego w kraju po paru latach of "afery magdalenek" (mówiąc w skrócie), gdy sąd najwyższy orzekł, że zgromadzenia zakonne wespół z państwem, które im zleciło prowadzenie domów opieki i poprawczych dla dzieci i młodzieży około 2 mld USD - znowu się okazuje, że są setki dotąd niewykrytych, lecz właśnie ujawnionych księży pedofilów, także homoseksualnych, którzy za karę (w nagrodę?!) po wykryciu bywali przenoszeni do innej parafii, z nowymi ministrantami...
zołzikiewicz 2005-11-26 21:03
Robert: Samuraje, aczkolwiek rzeczywiście zdyscyplinowani, to jednak żyli w kulturze, która tolerowała homoseksualizm, i generalnie była permisywna jeśli chodzi o zachowania seksualne.
zołzikiewicz 2005-11-26 21:05
A ja troche z innej beczki. Otoz walczac o zachowanie wiernosci tradycji nalezaloby pamietac rowniez o ortografii. Otoz wedlug slownika ortograficznego jest tym jednym homoseksualista
P.S. przepraszam za brak polskich liter ale pisze z (sic!) Dublina. Pozdrawiam
tradycjonalista 2005-11-26 21:40
Najlepsze jest "switowanie"...
Tantinofil 2005-11-27 02:54
re zołzikiewicz 2005-11-26 21:05
Dlatego napisałem: ,,katolickiego`` samuraja; nie zamierzam przecież reklamować tutaj byddyjskich sekt. A pewne formy zdyscyplinowania, czy filmy Kurosawy, chyba mogą się katolikowi podobać...?
Robert 2005-11-27 09:28
Tomasz, z pierwszego komentarza:
Naprqawdę uważasz, że nie ma homoseksualistów wśród trydentów w takiej samej proporcji, jak w reszcie kościola katolickiego?! O święta naiwności!
zołzikiewicz 2005-11-28 08:10
Czekam z utęsknieniem na SŁOWO do Verba Docent...
Prosze o egzegezę.
zaciekawiony 2005-11-28 13:57
Jarek: Co ty gadasz?! "Nie potępiaj..."?! Ale ja nie jestem napełniony Duchem Świętym, ja nie jestem zobowiązany prawek kanonicznym do doskonalej wstrzemięźliwości seksualnej (w skrócie zwaje celibatem - czyli bezżeństwem)mocąprawa kanonicznego jako warunek wykonywania zawodu "szafarza sakramentów", mogę uwzględniać lub nie "prawo naturalne" (czyli zestaw norm moralnycjh wymyślonych przez ludzi - tak nazwane przez Św. Tomasza z Akwinu).
Możnaę sądzić kapłanów wedle tego, czy spełniają bardzo wymogi, jakie stawia im ioch własny kościół.
Chrystus cytowane przez ciebie zdanie odnosił do stosunków miedzy zwykłymi ludźmi. Nade wszystko zaś, kodeks prawa kanonicznego nakazuje kapłanom rygorystyczne stosowanie się do prawa świeckiego. A to prawo we wszystkich krajach zakazuje molestowania, także homoseksualnego - nieletnich chłopców i dziewczynek.
O czym więc bredzisz?! Mniej pij wina mszalnego przed zamieszczeniem postu!
zołzikiewicz 2005-11-28 18:52
Nie chciałbym bpa Dublina oceniać. Nie zgadza się z dokumentami Watykanu - wina "systemu".
Czy przypadkiem nie jest on podobny do pewnego polskiego hierarchy o liberalnych poglądach? Rzekłbym, iż jest to podobieństwo nie tyle uderzające, co dot(y)kliwe..
Gwarus 2005-12-01 21:20
Zgadzam się całkowicie z arcybiskupem
chrześcijanin 2005-12-09 00:15
Tak sobie myślę p;o paru dniach, że to swtierdzenie abp. jest jednak intencjonalne. nie zaśtakie bezosobowe. Kogo on ma na myśli, gdy tak broni księżych pedalców, jak bullterier Kaczyńskich, Kurski niejaki, ich samych?!
zołzikiewicz 2005-12-11 00:22
Do Gwarusa:
Abp. Juliusz Paetz był jednak znacznie przystojniejszy, nie miał tak infantylnej twearzysczki, jak jaki Harry Pottter,lecz młodą twarz przystojnego, pogodnego mężczyzny. Co pise absolutny:
1) heteryczek,
2) ateuszek,
3) antyklerykał.
Co nie zmienia moejje opinii o niewątpliwym ciągłym od lat i nasilonym co do złej woli łamaniu kan. 277 kodeksu prawa kanonicznego.
Ale od stronu fizycznej porównywanie obu arcybiskupów jest krzywdzące dla abp. Juliusza!
zołzikiewicz 2005-12-11 00:30
Masz wiadomość???
Masz ciekawą wiadomość, pomysł na ankietę lub link do intersującego tekstu?
Chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami fidelitas.pl...
Internetowy Serwis Fidelitas.pl - Religia * Kultura * Społeczeństwo