W dniu dzisiejszym, 12 stycznia 2006, w Auli Pawła VI papież Benedykt XVI spotkał się z grupą członków neokatechumenatu, na której byli obecni jego założyciel, kapłani wyświęceni w seminariach Redemptoris Mater, seminarzyści i rodziny, które są gotowe być posłanym na misje.
Za serwisem christianitas.pl podajemy tłumaczenie papieskiego przemówienia skierowanego do członków Drogi Neokatechumenalnej:
Drodzy Bracia i Siostry,
Dziękuję z serca za waszą wizytę, która daje mi również okazję do przesłania specjalnego pozdrowienia wszystkim członkom Drogi Neokatechumenalnej, rozsianym po wszystkich regionach świata. Zwracam się myślą ku wszystkich obecnym, poczynając od czcigodnych kardynałów, biskupów i kapłanów. Pozdrawiam odpowiedzialnych Drogi Neokatechumenalnej; p. Kiko Arguello, któremu dziękuję za skierowane do mnie w waszym imieniu słowo, p. Carmen Hernandez i ks. Mario Pezziemu. Pozdrawiam seminarzystów, młodzież oraz szczególnie rodziny, które mają otrzymać specjalne wezwanie “misyjne” by udać się do różnych narodów, przede wszystkim w Ameryce Łacińskiej.
Jest zadaniem wszystko to, co się mieści w kontekście nowej ewangelizacji, w której najważniejszą rolę odgrywa właśnie rodzina. Prosiliście, by uczynić to razem z Następcą Piotra, jak to już miało miejsce w przypadku mojego czcigodnego poprzednika Jana Pawła II w dniu 12 grudnia 1994 r., gdyż wasza akcja apostolska musi być umiejscowiona w sercu Kościoła, w całkowitej zgodności z jego zaleceniami i we wspólnocie z kościołami partykularnymi do których udajecie się aby działać, przy pełnym docenieniu bogactwa charyzmatów , które Bóg wzbudził przez założycieli Drogi. Drogie rodziny, krucyfiks, który otrzymujecie będzie nieodłącznym towarzyszem podróży, gdy będziecie głosić podczas waszej akcji misyjne, że tylko w Jezusie Chrystusie, umarłym i zmartwychwstałym, znaleźć można zbawienie. Jego to będziecie światkami, krocząc w pokorze i ubóstwie drogami wszystkich kontynentów, podtrzymywani żarliwą modlitwą i słuchaniem Słowa Bożego i umacniani uczestnictwem w życiu liturgicznym kościołów lokalnych, do których jesteście posłani.
Waga liturgii, a zwłaszcza Mszy Świętej, w ewangelizacji została na nowo podkreślona przez moich poprzedników, zaś wasze długie doświadczenie bardzo dobrze potwierdza, że misterium Chrystusa, celebrowane w liturgii, stanowi nieodzowną i uprzywilejowaną drogę do tworzenia żywych i rozwijających się wspólnot chrześcijańskich. Właśnie aby pomóc Drodze Neokatechumenalnej w uczynieniu jej akcji ewangelizacyjnej jeszcze bardziej skuteczną we wspólnocie z całym Ludem Bożym, Kongregacja Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów podała wam ostatnio w moim imieniu kilka norm odnoszących się do sprawowania Eucharystii, po upływie okresu próbnego, na który zezwolił Sługa Boży Jan Paweł II. Jestem pewny, że owe normy, które pochodzą z ksiąg liturgicznych obowiązujących w Kościele, będą przez was uważnie przestrzegane.
Dzięki posłuszeństwu każdemu zaleceniu Kościoła, uczynicie jeszcze skuteczniejszym wasz apostolat we współbrzmieniu i w pełnej wspólnocie z papieżem i z pasterzami każdej diecezji. Jeśli będziecie tak czynić, Pan będzie nadal błogosławił was pożądanymi owocami duszpasterskimi.
Wiele powołań do kapłaństwa i życia konsekrowanego narodziło się w ostatnich latach w waszych wspólnotach. Dzisiaj nasza uwaga zwraca się przede wszystkim ku rodzinom. Ponad dwieście z nich ma zostać wysłanych na misje. Są to rodziny, które nie posiadają wielkiego wsparcia ludzkiego, ale opierają się przede wszystkim na Bożej Opatrzności. Drogie rodziny, możecie świadczyć swoimi historiami, że Pan nie porzuca tych, którzy Mu zaufali. Kontynuujcie pogłębianie ewangelii życia. Dokądkolwiek zaprowadzi was wasza misja, pozwólcie świecić pocieszającym słowom Jezusa: “Starajcie się naprzód o królestwo i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane” i jeszcze: “Nie troszczcie się więc zbyt: “nie o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy” /Mt 6, 33-34/. Światu, który szuka pewności ludzkiej i ziemskiego bezpieczeństwa, pokażcie, że Chrystus jest skałą, na której zbudować można gmach własnej egzystencji i że zaufanie do niego nigdy nie jest próżne. Święta Rodzina z Nazaretu niech was ochrania i niech będzie waszym wzorem. Zapewniam was o mojej modlitwie za was i za wszystkich członków Drogi Neokatechumenalnej, każdemu udzielając Apostolskiego błogosławieństwa.
Komentarze odzwierciedlają TYLKO i WYŁĄCZNIE opinie komentatorów.
Publikowane komentarze świadczą o wolności debaty, a nie o całkowitej zgodności ich treści z opinią redakcji.
Serwis fidelitas.pl jest przedsięwzięciem całkowicie prywatnym. Publikowane tu materiały nie są miarodajnym odzwierciedleniem stanowisk żadnych środowisk, organizacji czy instytucji.
Radio"Z"
Jest i Isaura,ale nie pod ręką,nie mam takich zainteresowań jak pan.Pan musi,gdyż jest pan samotny,pod ręką.Staram się to zaakceptować.Z wyrazami szacunku.
Leoncjo i Isaura 2006-01-27 21:22
Leonsjo 2006-01-27 15:38
To może pan zacznie czytać o jakiejś korzystniejszej porze niż 15-17, gdy jest pan senny i apatyczny...? A Isaury pod ręką nie ma... by wspomogła intelektualnie:))))
Z. 2006-01-27 18:19
Dla radia"Zet"
Początkowo i ja sądziłem,że nie można tym żonglować,ale jak czytam te pańskie sofizmaty, to
widzę,że jednak tak.
Leonsjo 2006-01-27 15:38
Leonsjo 2006-01-26 16:53
Bardzo cenna uwaga - choć mało odkrywacza: w godzinach popołudniowych (16-17) przeciętny, pracujący człowiek (zwłaszcza w krajach Ameryki Południowej np. Brazylii) ma prawo być senny i nieco apatyczny:))))
P.S. Jakąż to "wiedzę" ma pan na myśli? Czy "niewiedza" jest czymś czym można żonglować:)))))
Z. 2006-01-27 10:52
O Panu "Z"
Moim zdaniem wypowiedzi Pana "Z" są nie na temat,trudno więc z nimi polemizować.Jeśli chodzi o jego osiągnięcia,to najdalej chyba zaszedł w niewiedzy,jeśli dodać do tego jego upór i determinację by tą niewiedzą żonglować,to mamy niebezpieczną mieszankę,której skutkiem jest m.i.n to,że człowiek staje się senny i apatyczny.
Leonsjo 2006-01-26 16:53
avlans 2006-01-20 02:06
Mt 7,6 "Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, was nie poszarpały." --- są ludzie (nawet w Kościele) których niekiedy lepiej zostawić ich demonom i grzechom (m.in. pychy, zazdrości, gniewu, lenistwa) by poznali jaki jest smak niewoli. Mt 18,17 "... A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik!"
Poniższe wypowiedzi tzw "obrońców tradycji" są tak nasycone irracjonalizmem, iż nie da się inaczej ich zinterpretować. Kilku krzykaczy używając wciąż to nowych nicków próbuje udowadniać, iż KOŚCIÓŁ się MYLI - dowartościowując tym samym własne, rozpadajace się poczucie rzeczywistości. Taka terapia widać pozwala im jakoś funkcjonować w świecie opanowanym (w ich mniemaniu) przez OBCYCH, INNYCH, ZŁYCH. Dopóki nie sięgną po pomoc JEDYNEGO LEKARZA - nie zaznają POKOJU.
Perły lepiej zachować dla tych co już WIDZĄ, że są CHORZY.
Z. 2006-01-20 09:25
no to jeszcze raz...widac że błądzicie,gdyż nie uznajecie decyzji papieża...POSŁUSZEŃSTWO!!!Mówicie że `Droga" nie zaakceptuje tych "zmian" - zresztą to żadne zmiany tylko korekty do charyzmatu "DRogi",jakie wprowadził Benedykt XVI,ale "Droga" juz je zaakceptowała,poniewaz zwierzchnikiem KIKO Arguello jest papież!A Waszym zwierzchnikiem jest kto...!?Proboszcz Waszej parafii...Przypominacie mi te okupujące bramy kościoła starsze panie nie zgadzające się z wolą miejscowego biskupa na przeniesienie kapłana z ich parafii do innej...bo one pokochały księdza X.
Poza tym,ksiądz powinien posługiwać wspólnotom bez wyjątku jaka to jest wspólnota,tak jak to sie dzieje w mojej parafii,gdzie występuję symbioza ok.20 wspólnot poza Neokatechumenatem.Powtarzam...POSŁUSZEŃSTWO!!!Z każdej strony,od parafian,przez ksiedza,biskupa,aż do Papieża aktualnie zarządzającym kosciołem calego świata.
do M.
wytknąłeś mi nienawiść do "moherowych beretów.Mylisz się kolego...
avlans 2006-01-20 02:06
Jeszcze tego by brakowało, zeby [] weszła do koscioła i tam wprowadziła [] na ołtarz parafialny. To by był koniec wspólnoty katolickiej!!!!!
zatroskana o kosciół 2006-01-19 21:45
"avlans 2006-01-19 01:36"
No i potwierdzają się najgorsze przeczucia.Drogsterzy nie podarują nawet babuniom w moherowych beretach.Nie wiem jeszcze jak się u nich nazywa tajna policja,ale już widzę ,jak ci bracia wyrywają moherowym beretom różańce i książeczki z rąk,wyciągają nieszczęśników z ławek i na środek i świadectwa swojej ciemnoty i zacofania,podrygiwać w rytm gitar i cieszcie się ,uwielbiamy,wywyższamy,brr.
M. 2006-01-19 18:28
Jako komentarz do "zmian" na Drodze proponuję zajrzeć na pl.wikipedia.org/wiki/ Droga_Neokatechumenalna i przeczytać wywiad z
z Giuseppe Gennarinim - odpowiedzialnym za Drogę Neokatechumenalną w Stanach Zjednoczonych.
Kasia 2006-01-19 14:40
"avlans 2006-01-19 01:36"
Kolejny dowód na to, że "droga" żywi się POGARDĄ do wszystkiego tego co było przed nią oraz stałą MANTRĄ, że Papieże wiedzieli o tym wszystkim więc "droga" musi być świętą i poza wszelką krytyką z zewnątrz.
JWK 2006-01-19 14:11
drodzy bracia...po pierwsze:nie tylko ten papież błogosławi drodze neokatechumenalnej,ale przypominam że to Jan Paweł II wspierał i pomagał "Drodze" się usatutować.Także co byście na tym forum nie wypowiedzieli to nie macie racji poprostu.Ale tu nie o racje sie rozchodzi tylko o przekonania i przyzwyczajenia,a przedewszystkim uprzedzenia...bo ja gdzies tam cos usłyszałem...Żeby wiedzieć,że dana rzeczywistość wspólnotowa jest zgodna z nauką kościoła czy nie jest nie może czytać informacji w internecie na forach.Od tego jest Watykan jak wiemy i tu nie ma dyskusji.Więc o co chodzi.O poprawianie decyzji papieży?Ja jestem we wspólnocie 3 lata i cieszę sie że Droga wchodzi do "smutnych" i do pustych kościołów,by ożywiać przedewszystkim życie parafialne tak kojarzone dziś niestety z "mocherowym beretem".Moim marzeniem i wielkim zyczeniem by w kościołach odbywały sie Eucharystie Wspólnot i to nie tylko neokatechumenalnych ,ale wszystkich jakie istnieja w danej parafii!
avlans 2006-01-19 01:36
"prawdziwy katolik 2006-01-17 22:34"
Sugeruje Pan, że powstanie taki zbór kikoluterański? To wygląda realnie.
JWK 2006-01-18 20:40
A ja myślę, że Papież wie juz że nie zatwierdzi na nowo statutu Drogi Neo, więc nie ma potrzeby żeby sie nad tym zatrzymywał. To sa tylko pozory, przecież Papiez doskonale sie orientuje, że Neoni nie zmienią swoich dziwacznych praktyk liturgicznych!!!Za dwa lata zobaczymy co bedzie!!!Ale czuje, że neo sie oderwie od Koscioła Katolickiego i bedzie osobna religia - kikowską!!Gratuluje wszystkim neonom wejscia na nową drogę wyznaniową!
prawdziwy katolik 2006-01-17 22:34
A ja myślę, że Papież został "wrobiony". Ktoś Mu nawciskał kitów, naopowiadał kłamstw o neonach jacy to oni są świetni i dobrzy. No bo przecież gdyby Ppaież znał całą prawdę to nigdy by się nie spotkał z ponad 10.000 osób "z drogi" w tym zponad 1.100 księzmi wyświęconymi w zeminariach Redemptoris Mater. To jest na pewno spisek szyty grubszymi nićmi. I te 200 rodzin które rozesłął Ppaież na misje wręczając im krzyże misyjne aby głosili Chruystusa tam gdzie już ludzie całkiem o Nim zapomnieli. To coś dziwnie wszystko pachnie ...
Sympatyk 2006-01-16 10:37
Berti 2006-01-14 22:39
B. ciekawe wnioski z wypowiedzi JŚ Benedykta XVI. Właściwie, stawiające Go bądź to w roli "Głównego Guru sekty", bądź w roli "głupiego Jasia" dającego się wyprowadzić w pole cwanym wilkom w owczych skórach. Wizja dantejska czy kliniczna?
Z. 2006-01-15 12:45
Nikt nie sieje zametu!!! tylko zauważyć trzeba ile złego wnosi w zycie rodzin ta wspólnota! Dzieci przestaja chodzic do kościoła, nie ucza sie na katechezach, zamykaja sie w sobie!!1Mozna by przytoczyc wiele innych bolacych spraw, ale nie o to chyba chodzi. Właśnie komu zalezy na rozpadzie katolicyzmu? Wydaje mi się , że panu Kiko! Godne pożałowania i bardzo smutne!
Berti 2006-01-14 22:39
Ciżko mi na sercu słuchając takich wypowiedzi(skrajnie szydzących z tego co popierał Jan Paweł II-czyli tzw.neokatechumenat)-myślę, że takie osoby powinny odpowiedzieć sobie na pytaniea; co właściwie chcą osiągnąć mówiąc "oskarżenia" na ten ruch w Kościele-który przecież jest zatwierdzony przez Stolicę Piotrową-nie ma więc mowy o sekcie. Tłumaczę to tylko całkowitą nieznajomością problemu jaki powstał odnośnie zmian dla tych wspólnot.
I przy okazji warto się zastanowić kto tu robi "złą" robotę(absolutnie nie widać dobrej woli w Pańskiej wypowiedzi..jak to zastosować do przykazania Jezusa:"miłujcie waszych nieprzyjaciół"?)
Z Bogiem
Elisheba 2006-01-13 11:19
A ja myslę, że neoni nie dostosują sie do zaleceń Papieza, dlatego, gdyz za bardzo sie przyzwyczaili do swojej liturgii, jest dla nich bardziej rozrywkowa, niz modlitewna!!!Zreszta to sekta, a sekty sie do nikogo z zewnątrz nie dostosowywują!!!
Berti 2006-01-12 22:03
Tzw.neokatechumenat zawsze "działał" w posłuszeństwie Papieżowi, Biskupom i Proboszczom więc jestem pewna, że podporządkuje się do tych wytycznych. Szkoda tylko tych ludzi, którzy może są za słabi, aby tak szybko dostosować się do tych zmian-chociaż tzw."droga" ma na to czas do lat 2, myślę, że Proboszczowie którzy są, delikatnie mówiąc, mało przychylni tej rzeczywistości Kościoła(którą niejednokrotnie Błogosławił Nasz Papież, mówiąc ,że jest to Bardzo poważna forma Nowej Ewangelizacji i zachęcając inicjatorów Drogid to szybkiego napisania Statutów tej formacji)wykorzystają to zalecenie B16 do utrudniania życia wiernym Kościoła z tych wspólnot.
Z Bogiem.
Elisheba 2006-01-12 20:36
Myślę że Droga po prostu dostosuje się do zaleceń następcy Św. Piotra i stosownych Kongregacji - i dalej będzie służyć Kościołowi, tak jak chce tego Benedykt XVI, w zgodzie z Kościołem w całej rozciągłości. Szczególne życzenia dla rodzin w misji, jest tam wiele polskich rodzin - Błogosławieństwa Bożego!
Myślę że Droga po prostu dostosuje się do zaleceń następcy Św. Piotra i stosownych Kongregacji - i dalej będzie służyć Kościołowi, tak jak chce tego Benedykt XVI, w zgodzie z Kościołem w całej rozciągłości. Szczególne życzenia dla rodzin w misji, jest tam wiele polskich rodzin - Błogosławieństwa Bożego!
Basten 2006-01-12 15:44
Tzw.neokatechumenat zawsze "działał" w posłuszeństwie Papieżowi, Biskupom i Proboszczom więc jestem pewna, że podporządkuje się do tych wytycznych. Szkoda tylko tych ludzi, którzy może są za słabi, aby tak szybko dostosować się do tych zmian-chociaż tzw."droga" ma na to czas do lat 2, myślę, że Proboszczowie którzy są, delikatnie mówiąc, mało przychylni tej rzeczywistości Kościoła(którą niejednokrotnie Błogosławił Nasz Papież, mówiąc ,że jest to Bardzo poważna forma Nowej Ewangelizacji i zachęcając inicjatorów Drogid to szybkiego napisania Statutów tej formacji)wykorzystają to zalecenie B16 do utrudniania życia wiernym Kościoła z tych wspólnot.
Z Bogiem.
Elisheba 2006-01-12 20:36
A ja myslę, że neoni nie dostosują sie do zaleceń Papieza, dlatego, gdyz za bardzo sie przyzwyczaili do swojej liturgii, jest dla nich bardziej rozrywkowa, niz modlitewna!!!Zreszta to sekta, a sekty sie do nikogo z zewnątrz nie dostosowywują!!!
Berti 2006-01-12 22:03
Ciżko mi na sercu słuchając takich wypowiedzi(skrajnie szydzących z tego co popierał Jan Paweł II-czyli tzw.neokatechumenat)-myślę, że takie osoby powinny odpowiedzieć sobie na pytaniea; co właściwie chcą osiągnąć mówiąc "oskarżenia" na ten ruch w Kościele-który przecież jest zatwierdzony przez Stolicę Piotrową-nie ma więc mowy o sekcie. Tłumaczę to tylko całkowitą nieznajomością problemu jaki powstał odnośnie zmian dla tych wspólnot.
I przy okazji warto się zastanowić kto tu robi "złą" robotę(absolutnie nie widać dobrej woli w Pańskiej wypowiedzi..jak to zastosować do przykazania Jezusa:"miłujcie waszych nieprzyjaciół"?)
Z Bogiem
Elisheba 2006-01-13 11:19
Nikt nie sieje zametu!!! tylko zauważyć trzeba ile złego wnosi w zycie rodzin ta wspólnota! Dzieci przestaja chodzic do kościoła, nie ucza sie na katechezach, zamykaja sie w sobie!!1Mozna by przytoczyc wiele innych bolacych spraw, ale nie o to chyba chodzi. Właśnie komu zalezy na rozpadzie katolicyzmu? Wydaje mi się , że panu Kiko! Godne pożałowania i bardzo smutne!
Berti 2006-01-14 22:39
Berti 2006-01-14 22:39
B. ciekawe wnioski z wypowiedzi JŚ Benedykta XVI. Właściwie, stawiające Go bądź to w roli "Głównego Guru sekty", bądź w roli "głupiego Jasia" dającego się wyprowadzić w pole cwanym wilkom w owczych skórach. Wizja dantejska czy kliniczna?
Z. 2006-01-15 12:45
A ja myślę, że Papież został "wrobiony". Ktoś Mu nawciskał kitów, naopowiadał kłamstw o neonach jacy to oni są świetni i dobrzy. No bo przecież gdyby Ppaież znał całą prawdę to nigdy by się nie spotkał z ponad 10.000 osób "z drogi" w tym zponad 1.100 księzmi wyświęconymi w zeminariach Redemptoris Mater. To jest na pewno spisek szyty grubszymi nićmi. I te 200 rodzin które rozesłął Ppaież na misje wręczając im krzyże misyjne aby głosili Chruystusa tam gdzie już ludzie całkiem o Nim zapomnieli. To coś dziwnie wszystko pachnie ...
Sympatyk 2006-01-16 10:37
A ja myślę, że Papież wie juz że nie zatwierdzi na nowo statutu Drogi Neo, więc nie ma potrzeby żeby sie nad tym zatrzymywał. To sa tylko pozory, przecież Papiez doskonale sie orientuje, że Neoni nie zmienią swoich dziwacznych praktyk liturgicznych!!!Za dwa lata zobaczymy co bedzie!!!Ale czuje, że neo sie oderwie od Koscioła Katolickiego i bedzie osobna religia - kikowską!!Gratuluje wszystkim neonom wejscia na nową drogę wyznaniową!
prawdziwy katolik 2006-01-17 22:34
"prawdziwy katolik 2006-01-17 22:34"
Sugeruje Pan, że powstanie taki zbór kikoluterański? To wygląda realnie.
JWK 2006-01-18 20:40
drodzy bracia...po pierwsze:nie tylko ten papież błogosławi drodze neokatechumenalnej,ale przypominam że to Jan Paweł II wspierał i pomagał "Drodze" się usatutować.Także co byście na tym forum nie wypowiedzieli to nie macie racji poprostu.Ale tu nie o racje sie rozchodzi tylko o przekonania i przyzwyczajenia,a przedewszystkim uprzedzenia...bo ja gdzies tam cos usłyszałem...Żeby wiedzieć,że dana rzeczywistość wspólnotowa jest zgodna z nauką kościoła czy nie jest nie może czytać informacji w internecie na forach.Od tego jest Watykan jak wiemy i tu nie ma dyskusji.Więc o co chodzi.O poprawianie decyzji papieży?Ja jestem we wspólnocie 3 lata i cieszę sie że Droga wchodzi do "smutnych" i do pustych kościołów,by ożywiać przedewszystkim życie parafialne tak kojarzone dziś niestety z "mocherowym beretem".Moim marzeniem i wielkim zyczeniem by w kościołach odbywały sie Eucharystie Wspólnot i to nie tylko neokatechumenalnych ,ale wszystkich jakie istnieja w danej parafii!
avlans 2006-01-19 01:36
"avlans 2006-01-19 01:36"
Kolejny dowód na to, że "droga" żywi się POGARDĄ do wszystkiego tego co było przed nią oraz stałą MANTRĄ, że Papieże wiedzieli o tym wszystkim więc "droga" musi być świętą i poza wszelką krytyką z zewnątrz.
JWK 2006-01-19 14:11
Jako komentarz do "zmian" na Drodze proponuję zajrzeć na pl.wikipedia.org/wiki/ Droga_Neokatechumenalna i przeczytać wywiad z
z Giuseppe Gennarinim - odpowiedzialnym za Drogę Neokatechumenalną w Stanach Zjednoczonych.
Kasia 2006-01-19 14:40
"avlans 2006-01-19 01:36"
No i potwierdzają się najgorsze przeczucia.Drogsterzy nie podarują nawet babuniom w moherowych beretach.Nie wiem jeszcze jak się u nich nazywa tajna policja,ale już widzę ,jak ci bracia wyrywają moherowym beretom różańce i książeczki z rąk,wyciągają nieszczęśników z ławek i na środek i świadectwa swojej ciemnoty i zacofania,podrygiwać w rytm gitar i cieszcie się ,uwielbiamy,wywyższamy,brr.
M. 2006-01-19 18:28
Jeszcze tego by brakowało, zeby [] weszła do koscioła i tam wprowadziła [] na ołtarz parafialny. To by był koniec wspólnoty katolickiej!!!!!
zatroskana o kosciół 2006-01-19 21:45
no to jeszcze raz...widac że błądzicie,gdyż nie uznajecie decyzji papieża...POSŁUSZEŃSTWO!!!Mówicie że `Droga" nie zaakceptuje tych "zmian" - zresztą to żadne zmiany tylko korekty do charyzmatu "DRogi",jakie wprowadził Benedykt XVI,ale "Droga" juz je zaakceptowała,poniewaz zwierzchnikiem KIKO Arguello jest papież!A Waszym zwierzchnikiem jest kto...!?Proboszcz Waszej parafii...Przypominacie mi te okupujące bramy kościoła starsze panie nie zgadzające się z wolą miejscowego biskupa na przeniesienie kapłana z ich parafii do innej...bo one pokochały księdza X.
Poza tym,ksiądz powinien posługiwać wspólnotom bez wyjątku jaka to jest wspólnota,tak jak to sie dzieje w mojej parafii,gdzie występuję symbioza ok.20 wspólnot poza Neokatechumenatem.Powtarzam...POSŁUSZEŃSTWO!!!Z każdej strony,od parafian,przez ksiedza,biskupa,aż do Papieża aktualnie zarządzającym kosciołem calego świata.
do M.
wytknąłeś mi nienawiść do "moherowych beretów.Mylisz się kolego...
avlans 2006-01-20 02:06
avlans 2006-01-20 02:06
Mt 7,6 "Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, was nie poszarpały." --- są ludzie (nawet w Kościele) których niekiedy lepiej zostawić ich demonom i grzechom (m.in. pychy, zazdrości, gniewu, lenistwa) by poznali jaki jest smak niewoli. Mt 18,17 "... A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik!"
Poniższe wypowiedzi tzw "obrońców tradycji" są tak nasycone irracjonalizmem, iż nie da się inaczej ich zinterpretować. Kilku krzykaczy używając wciąż to nowych nicków próbuje udowadniać, iż KOŚCIÓŁ się MYLI - dowartościowując tym samym własne, rozpadajace się poczucie rzeczywistości. Taka terapia widać pozwala im jakoś funkcjonować w świecie opanowanym (w ich mniemaniu) przez OBCYCH, INNYCH, ZŁYCH. Dopóki nie sięgną po pomoc JEDYNEGO LEKARZA - nie zaznają POKOJU.
Perły lepiej zachować dla tych co już WIDZĄ, że są CHORZY.
Z. 2006-01-20 09:25
O Panu "Z"
Moim zdaniem wypowiedzi Pana "Z" są nie na temat,trudno więc z nimi polemizować.Jeśli chodzi o jego osiągnięcia,to najdalej chyba zaszedł w niewiedzy,jeśli dodać do tego jego upór i determinację by tą niewiedzą żonglować,to mamy niebezpieczną mieszankę,której skutkiem jest m.i.n to,że człowiek staje się senny i apatyczny.
Leonsjo 2006-01-26 16:53
Leonsjo 2006-01-26 16:53
Bardzo cenna uwaga - choć mało odkrywacza: w godzinach popołudniowych (16-17) przeciętny, pracujący człowiek (zwłaszcza w krajach Ameryki Południowej np. Brazylii) ma prawo być senny i nieco apatyczny:))))
P.S. Jakąż to "wiedzę" ma pan na myśli? Czy "niewiedza" jest czymś czym można żonglować:)))))
Z. 2006-01-27 10:52
Dla radia"Zet"
Początkowo i ja sądziłem,że nie można tym żonglować,ale jak czytam te pańskie sofizmaty, to
widzę,że jednak tak.
Leonsjo 2006-01-27 15:38
Leonsjo 2006-01-27 15:38
To może pan zacznie czytać o jakiejś korzystniejszej porze niż 15-17, gdy jest pan senny i apatyczny...? A Isaury pod ręką nie ma... by wspomogła intelektualnie:))))
Z. 2006-01-27 18:19
Radio"Z"
Jest i Isaura,ale nie pod ręką,nie mam takich zainteresowań jak pan.Pan musi,gdyż jest pan samotny,pod ręką.Staram się to zaakceptować.Z wyrazami szacunku.
Leoncjo i Isaura 2006-01-27 21:22
Z. 2006-01-28 07:45
Masz wiadomość???
Masz ciekawą wiadomość, pomysł na ankietę lub link do intersującego tekstu?
Chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami fidelitas.pl...
Internetowy Serwis Fidelitas.pl - Religia * Kultura * Społeczeństwo